Jump to content
Dogomania

2 suczki mikro i 1 piesek z jednego domu. Zmarł im Pan!! MAJĄ DOMKI!!!!! :):)


Recommended Posts

Posted

[quote name='Poker']a nie ma kubraczka? może to lepsze wyjście , mała by trochę więcej pobiegała.[/QUOTE]

Ma kubraczek, ale łapy jej strasznie marzną:(

  • Replies 629
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Miłka dziś jeszcze nie nasiurała!!Dla odmiany kradnie mi kapcie na posłanko o obgryza słonika:D (mam na kapciochach);) no i niewiedzieć czemu zaczęła drapać meble:angryy:Musze jej pilnować na każdym kroku-dziś znalazłam ja na laptopie:-ona fotel, na stół o hop na laptopa...Bosz...co to za mały potwór:razz:No i pcha sie na kolana jak szalona...

Z zostawaniem w domu coraz gorzej...nie chce nawet zostawać z mężem sama:-(Jest tak do mnie przyklejona, świata poza mna nie widzi...No ale ja ja karmie, ja ja poje, ja ja czesze, ja z nia wychodze i ja ja biore na kolanka:razz:

Jedyny dom dla niej jaki mam-naprawde dobry to moja sasiadka (pisalam o niej) ona byłaby idealna!!ale nie mam odwagi isc do niej z Miłką bo odszedł jej pies niedawno.Poczekam jeszcze;)

Posted

z tą sąsiadką... to może tak "sposobem"... na spacerek z Miłką w porze wychodzenia sąsiadki na zakupy.... sama zapyta, nie oprze się takiej ślicznocie... w najgorszym wypadku będzie płakała, ale i opowieść o śmierci pana Miłki trafi do kobiety - tak myślę...

a lekarstwem na łzy jest drugi pies - powtarzał mi znajomy wet po śmierci mojej ukochanej Majki... gdyby nie Pusia na ulicy pod płotem, pewnie do dziś nie zdecydowałabym się na taką "kurację", a teraz mam 6 psiaków na stałe (co i tak nie zapobiega skutecznie łzom po stracie Majusi, choć 8 lat minęło 26 lipca)

Posted

z tą sąsiadką... to może tak "sposobem"... na spacerek z Miłką w porze wychodzenia sąsiadki na zakupy.... sama zapyta, nie oprze się takiej ślicznocie... w najgorszym wypadku będzie płakała, ale i opowieść o śmierci pana Miłki trafi do kobiety - tak myślę...

a lekarstwem na łzy jest drugi pies - powtarzał mi znajomy wet po śmierci mojej ukochanej Majki... gdyby nie Pusia na ulicy pod płotem, pewnie do dziś nie zdecydowałabym się na taką "kurację", a teraz mam 6 psiaków na stałe (co i tak nie zapobiega skutecznie łzom po stracie Majusi, choć 8 lat minęło 26 lipca:-()

Posted

[quote name='mari23']z tą sąsiadką... to może tak "sposobem"... na spacerek z Miłką w porze wychodzenia sąsiadki na zakupy.... sama zapyta, nie oprze się takiej ślicznocie... w najgorszym wypadku będzie płakała, ale i opowieść o śmierci pana Miłki trafi do kobiety - tak myślę...

a lekarstwem na łzy jest drugi pies - powtarzał mi znajomy wet po śmierci mojej ukochanej Majki... gdyby nie Pusia na ulicy pod płotem, pewnie do dziś nie zdecydowałabym się na taką "kurację", a teraz mam 6 psiaków na stałe (co i tak nie zapobiega skutecznie łzom po stracie Majusi, choć 8 lat minęło 26 lipca:-()[/QUOTE]

Wiem Mari, mam sasiadke, która wytrzymała tylko miesiac i juz ma nastepnego-tej samej rasy, tak samo wyglada...jest identyczny.

Z sasiadką spróbuje, Miłka moze isc tylko do sprawdzonego, dobrego i "miekkiego" domu...jest wrazliwa, jak sie na nia krzyknie, to sie kuli...Najlepszy byłby taki, który jej na wszystko pozwoli:D:D:DJa ja ograniczam, moze spac tylko na jednym fotelu i na kanapie, o ile pozwole...ma swoje posłanko, tam jest jej miejsce;) Nie moge jej faworyzować, bo Kenzo obraził sie na mnie do tego stopnia, ze nie reaguje nawet, jak go wołam:(w domu oczywiscie:(Lekcewazy mnie bardzo i interesuje sie tylko moim mężem...kurcze, daje mu tyle samo miłosci, co tej małej...no ale foch i koniec.

Posted

Dzwoniłam właśnie do mojej psiapsółki, która przyjaźni sie z moja sasiadką:)One obie, mieszkaja na mojej ulicy, w bloku obok:) Prosiłam, zeby wybadała temat:)

Ta Pani ma 58 lat, mieszka z synem, synowa i córką:) Non stop jest w domu. Całe życie miała małe psiulki:) Uwielbia je bo śpi z nimi w łóżku:D Ma serce do zwierzat, co ja widziałam, to wszedzie szła z jamniorkiem Agarem
[*]...Razem chodziłyśmy na spacey latem i wiosną;)

Kurcze, ona taka fajna, wrazliwa, dobra...no idealna dla Miłeczki;) zobaczymy...jak nie, to potwór zostanie ze mną:)

Pragne donieść, że Miłka pieknie przytyła:D Waży ponad 4 kilo;) NO ale juz pilnujemy wagi, bo po sterylce trzeba uwazać.

No i sie posikała, po kolacji, jak zwykle...Tym razem w przedpokoju, koło łazienki w ciemym koncie...heh.

Już sie do tego przyzwyczaiłam...nic z tym nie robie, bo nie wiem już co:(Wychodzi na to, ze ona powinna wychodzić na dwór co 4 godziny-maks 5. Myslałam, ze 1 spacer wiecej polepszy sytuacje, ale niestety nie. Koperek-gdzie jestes?:loveu:Niech no ja sobie domek sprawie:razz:

Przypomina mi sie jak Kenzo był mały:) Uczyłam go siurkania na balkonie, jak mial kwarantanne-w domu nasikał moze z 4 razy...potem drapal juz w balkon;)potem byla nauka siurkania na dworze, musialam balkon zastawic meblami:D:D:D nauczyl sie w mig, jak drapal w balkon od razu szlam na siurku na dwór i smaczek:D

Nigdy wiecej nie nasikal, ino raz jak mial 6 miesiecy, wrocilam z pracy i ze szczescia sie posikal:)
Nigd nic nie zniszczył-nie liczac dziury w scianie (prawie na wylot do lazienki) i obgryzionej szafy:D dostal w dupsko i wiecej nie podszedl do szafy;) ale czailam sie 3 dni, zeby go na goracym uczynku zlapac;)bo po fakcie kara jest bezsensowna.

No i interesowal sie ziemia od kwiatków, póki stojak nie spadł na niego...od tamtej pory nie zwraca na nie uwagi:)

Heh, na wspomnienia mnie wzięło;)ale było cudownie, naprawde;)

Posted

[quote name='Kenzo']Z zostawaniem w domu coraz gorzej...nie chce nawet zostawać z mężem sama:-(Jest tak do mnie przyklejona, świata poza mna nie widzi...No ale ja ja karmie, ja ja poje, ja ja czesze, ja z nia wychodze i ja ja biore na kolanka:razz:[/QUOTE]
Powiem tak.... :)
1. Niebardzo wyobrażam sobie trzepać gazetą zwiniętą w tyłek psa ze schronu. Nie czytałam, jaka jest Miłka, ale tak czy siak przejścia swoje jakieś tam ma, a ta metoda to nie metoda i tyle. Wystarczy właśnie wychodzić z psem: CZĘŚCIEJ, RANO WCZEŚNIEJ, WIECZOREM PÓŹNIEJ + nagroda na zewnątrz za załatwienie potrzeby. Ja czasem spałam po 3 godziny, żeby w razie kręcenia się któregoś z psów zarzucić szybciutko płachtę na grzbiet i wyskoczyć na dwór- nie było zmiłuj! :D Więc wiem co piszę- trochę zdecydowanej determinacji!

2. Polecam oddanie obowiązków dotyczących właśnie karmienia, wychodzenia na spacery itp mężowi, albo komuś drugiemu, a na kolanka nie brania wcale :) Także ze swojego doświadczenia: jeżeli pies tak bardzo żywiołowo reaguje na nasze wyjście to trzeba troszkę "ochłodzić" stosunki z nim. Oczywiście nie chodzi o to, aby zaraz przestać głaskać, bo np. dobre słowo za coś dobrze wykonanego, np. komendę ZAWSZE musi być, ale zbędnego miziania niepotrzeba ;)

Posted

Uzależniłaś Miłkę od siebie:-)
Tak jak moj Tz jedną suke, wychodzą rano z łóżka razem, on do lazienki i na sedes, a ona drapie w drzwi jak zamknięte albo otwiera łapą i wchodzi jak uchylone i siada obok niego

Posted

Dziękuje Koperek;)
Wykorzystam rady napewno...ja z Miłką czesto wychodze:) ale zobacz, dzis byli sami od 10 do 17 i w domu suchuteńko;)Nie zawsze mam mozliwosc biegania co 2 godziny na dwór, bo mam tez inne zajecia, ale staram sie jak moge:)

Co do spacerków, Miłka nie na każdym robi siusiu, zdarza sie, ze sika po spacerze...róznie jest. Moze jeszcze jej nie wyczułam.

Nie mysl tylko, ze ja sie pastwie nad nia albo na nia krzycze;) tak prawde mówiac obchodze sie jak z jajkiem, bo jest bardzo wrazliwa.
Aha...i to nie gazeta tylko zwinieta w rulon kartka do drukarki, i była doslownie nia muśnięta, moze ze 2 razy, ale juz tego nie robie.

Posted

a co do separacji, to teraz ja sie dze i pracuje przed komputerem a Miłka spi w drugim pokoju:) Ja jej nie wołam i nie miziam na siłe...a lubie brac na kolanka bo jest taka przytulasta i ciepła;) ale nie robie tego nagminnie. Nie sadze, zeby była ode mnie uzalezniona, jak wychodze z domu a ona zostaje z Kenzo, to zero zainteresowania. Prawda jest tez taka, ze mój maz jest caly czas w pracy i on nie ma jak wychodzic z psami, jak ma wolne to chodzi, oczywiscie...a ja caly czas w sumie gdzies tam jestem...

Posted

[quote name='Kenzo']Dziękuje Koperek;)
Wykorzystam rady napewno...ja z Miłką czesto wychodze:) ale zobacz, dzis byli sami od 10 do 17 i w domu suchuteńko;)Nie zawsze mam mozliwosc biegania co 2 godziny na dwór, bo mam tez inne zajecia, ale staram sie jak moge:)

Co do spacerków, Miłka nie na każdym robi siusiu, zdarza sie, ze sika po spacerze...róznie jest. Moze jeszcze jej nie wyczułam.

Nie mysl tylko, ze ja sie pastwie nad nia albo na nia krzycze;) tak prawde mówiac obchodze sie jak z jajkiem, bo jest bardzo wrazliwa.
Aha...i to nie gazeta tylko zwinieta w rulon kartka do drukarki, i była doslownie nia muśnięta, moze ze 2 razy, ale juz tego nie robie.[/QUOTE]
hehe Kenzo spokojnie :) Ja za dużo staram się nie myśleć :D- opieram się zdecydowanie na tym, co napisałaś- nie mam innego wyjścia, ani innej możliwości przecież ;)

Posted

:)

Dobra juz wszystko wiem i rozumiem, nie rozumiem tylko jednego...dlaczego Miłka sika ZAWSZE po kolacji??Wróciłam z nia ze spaceru o 19-siurkała i kupkała, nie piła potem wody...dostała kolacje o 21 i zrobiła siku i tak jest codziennie!!!Odchodzi od miski i od razu sika!!Dzien w dzien!!!W ciagu dnia wytrzymała prawie 8 godzin, a 2 po spacerze wytrzymac nie moze?Tu chodzi o cos innego, zdecydowanie!!Mam jej dawac kolacje pozniej, po spacerze?Tak o 23?Mysle, ze i tak nasika...

Posted

Ja bym to zrobiła najprościej jak można wymyśleć na poczekaniu- albo nie dawać jej dwudaniowych porcji- czyli 1 w ciągu dnia- wcześniej, nie wieczorem i zobaczyła, czy dalej sika wieczorem, albo jeśli już muuuusi dostać ;) hehe kolację to przed tym zapinasz ją na obróżkę i smycz i jak wciągnie ostatnią kluskę z miski to wybiegasz z nią na dwór :)
Ja bym spróbowała tak, no bo na odległość to tak ciężko jest określić- z Twojego opisu tylko :)

Posted

Miłka jest na suchym:)

Koperek, napisałaś dokladnie to samo, co powiedzial mi wczoraj mąz-mówi, daj jej jesc i zaraz zejdz na dół:) Tak zrobiłam:)Wiec w domu juz nie nasiurkała;) Dzis jeszcze spokój, suchutko:)

Od wczoraj czytam poradniki, typu "Okiem psa" itp;))od nowa hehehe-zakupilam te ksiażki jak Kenzuś był mały i teraz trzeba do nich wrócić:)

Od jutra ide do pracy;) i znowu wyzwanie przed nami:)Damy rade:)

Aha, ta moja sasiadka nie chce psa...nic, trudno, Miłcia jest pełnoprawnym członkiem rodziny i tak szczerze mówiąc-może u mnie zostać o ile cioteczki wyrażą zgodę:)Mówiłam wczoraj xmatrix, ze nie oddam jej obcej osobie z ogłoszenia.
Mój mąż jedzie jutro poznać ja z teściami:)Mam nadzieje, ze nie da plamy-dosłownie:D:D:D i sie nie posiurka na dywanie;) Oni sa oboje na emeryturze, piesek dobrze by im zrobił...ale nigdy nie mówili, ze chcą, ale też nie mowili, ze nie chcą:D:D:D

Posted

ah, zapomnialam dodać...

Miłka nie lubi szczeniaków i duzych psów, warczy i szczeka na nie-szczeniaka potrafi dziabnąc...nie wiem jeszcze jak z kotami ale podejde z nia do kolezanki i sie zobaczy:)

Posted

Tak, Kampuś już zachowuje czystość w domku, a nie zachowywał bo był przeziębiony, dostał antybiotyki i już jest ok, wszyscy go bardzo kochają i on wszystkich, także wszystko jest dobrze
"kajstrację" :D:D:D ma mieć niedługo
Państwo chcą zmienić "weteryniarza" :D:D:D bo ten ich to jakiś nie ten..

Posted

[quote name='xmartix']Tak, Kampuś już zachowuje czystość w domku, a nie zachowywał bo był przeziębiony, dostał antybiotyki i już jest ok, wszyscy go bardzo kochają i on wszystkich, także wszystko jest dobrze
"kajstrację" :D:D:D ma mieć niedługo
Państwo chcą zmienić "weteryniarza" :D:D:D bo ten ich to jakiś nie ten..[/QUOTE]

aż się popłakałam... nie tylko z radości... ;)

bardzo się cieszę, że Kampus ma domek, że go kochają !

a gdyby jeszcze były domki dla małych piesków...
zadzwonili dzisiaj do mnie z przychodni, bo odmówili uśpienia 8-letniej sznaucerki miniaturowej i 12-letniego pudelka... ludzie wyjeżdżają, psiaków zabrać nie mogą (raczej nie chcą,ale i tak ich nie zmusimy)... do końca tygodnia jeszcze pieski maja dach nad głową, potem... no właśnie - co potem???
tylko usiąść i płakać... ale pieskom to i tak nie pomoże !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...