Korenia Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Mam pełną skrzynkę ;) musze posprzątać:) jutro może wpadnę, ale jeszcze dam znaka, bo jestem jeszcze poza Wrocławiem ;) Quote
Kenzo Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Oki Korenia;) Wiecie co Miłka zrobiła??? Nasikała na wycieraczke sąsiadów, krórzy maja Juniego a którego ona nie cierpi i wiecznie po tym jak on rzucił się na Kenzika-dzimga na niego...no i sie stało...nie zapiełam na smycz...polecała i nasiurkała na wycieraczke...ale jak wiedziała gdzie!!!!:mad: Dominacja na milion procent!! xmatrix popytaj tam tych swoich behawiorystów, co wspominałaś o nich...ja narazie nie mam kasy na prywatne wizyty...chciałabym wiedzieć jak sie zachowac w takiej sytuacji...dzis to zlekceważyłam ale wiesz, pies psem, sasiad sąsiadem:diabloti:Słyszłam o takich zachowaniach u psów ale nie znam sie na tym i nie wiem jak nad tym zapanowac... Quote
xmartix Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 pewnie, dam mu znać i się z Tobą skontaktuje jak coś agentka jedna.. ta Miłka.,. Quote
Porta Nigra Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Sorki za offa, ale zajrzyjcie proszę na wątek mojej nowej tymczasowiczki. Potrzebujemy pomocy w ratowaniu jej http://www.dogomania.pl/threads/179993-Koszmarnie-wychudzona-nowofundlandka-waA-y-tylko-24-kg?p=14123354#post14123354 Quote
Kenzo Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Witajcie Kochane;) Martuś, możesz smiało zmienić tytuł, Miłka zostaje z nami na 1000%;) Jest coraz lepiej, nie siurka juz;) albo narazie;D ale teraz z innej beczki... Kochane, moja kolezanka przygarneła ciężarną kotkę z ulicy, ona sie okociła i zostały jej dwa kociaki, 3,5 miesieczne...Kotka, łatka piekna;) Biała w czarne ciapki;) Kocurek cały czarny. Mamusie zostawia sobie ale kotki nadal siedza...reszta została oddana w dobre rece.. Jej nie stać na tyle kotów, pensja mała, maż mało zarabia-do tego dorastajacy syn na utrzymaniu...ale to kobieta o wielkim sercu i nie odda ich do schroniska. Nie stać jej na lekarza, szczepienia itd ale karmi je, maja kuwety i sa kochane...Są zdrowe (bynajmniej tak wygladaja)... Wklejam foty, które im zrobiłam Kicia:) Kocuś:) Nie znacie kogoś kto chciały kotka lub kotke? Quote
Korenia Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Koniecznie trzeba je wysłac do wyborczej, ogłoszenie jest bezpłatne, niestety nie pamiętam adresu @. Quote
xmartix Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 Kenzo dzwoń do Demi: 726905566 Quote
mari23 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Kenzo napisał(a):Witajcie Kochane;) Martuś, możesz smiało zmienić tytuł, Miłka zostaje z nami na 1000%;) Jest coraz lepiej, nie siurka juz;) albo narazie;D ale teraz z innej beczki... Kochane, moja kolezanka przygarneła ciężarną kotkę z ulicy, ona sie okociła i zostały jej dwa kociaki, 3,5 miesieczne...Kotka, łatka piekna;) Biała w czarne ciapki;) Kocurek cały czarny. Mamusie zostawia sobie ale kotki nadal siedza...reszta została oddana w dobre rece.. Jej nie stać na tyle kotów, pensja mała, maż mało zarabia-do tego dorastajacy syn na utrzymaniu...ale to kobieta o wielkim sercu i nie odda ich do schroniska. Nie stać jej na lekarza, szczepienia itd ale karmi je, maja kuwety i sa kochane...Są zdrowe (bynajmniej tak wygladaja)... Wklejam foty, które im zrobiłam Kicia:) Kocuś:) Nie znacie kogoś kto chciały kotka lub kotke? leczyłam niedawno kotkę mojej siostry.... niestety.... zapytam, może akurat... ona mieszka bardzo blisko Wrocławia, prawie pod Leśnicą :) Quote
xmartix Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 a i Kenzo zmieniłam tytuł i bardzo się cieszę :):):) a ten kontakt do Demi podałam w sprawie kociąt Quote
Kenzo Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Spoko;)Martuś, dziekuje:) Mari-dziekuje:) Zreszta wszystkim Wam dziekuje!!!:) Zamówiłam Miłce indentyfikator-adresówke...tylko tego jeszcze nie ma...a poza tym wszystko i miłość... Łazimy bez smyczki tam, gdzie mało aut...rewelacja...no pilnuje sie jak nic!!BOMBA!:) Powiem Wam po cichu, że mój mąż zakochany w Miłce na amen:) Quote
xmartix Posted February 24, 2010 Author Posted February 24, 2010 o świetnie!!!! :) no Miłeczka też kocha swoich Państwo :) Quote
mari23 Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 [QUOTE=Kenzo;14181202 Powiem Wam po cichu, że mój mąż zakochany w Miłce na amen:) no, to masz rywalkę! ;) moja siostra nawet dwa kotki chciałaby, tylko jeszcze z mężem się skonsultować musi... wiadomo..."wyższa instancja" :evil_lol: Quote
Kenzo Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Oki Mari, czekam na info;) a Miłka kocha oj kocha!!:)Jak ona sie cieszy jak ja wracam do domu!!Cos niesamowitego;)Skacze mi do pasa:DTaka skubana kicata:D I piszczy, szczeka;)Z radości;) ale jestem dumna z mojego meża-oduczył Miłkę szczekania bez powodu!!!!!!MIłka jak szczeka bo tylko bo sie cieszy albo jak alarmuje np obcy na klatce...wszesniej lubila sobie szczekac z byle pierdoły-juz tego nie ma;) Z sikaniem lepiej!!!Siura tylko po jedzeniu:D ale tez jest lepiej, maż ja karmi, po 15 minutach sie ubiera i wychodzi:) Wytrzymuje!! Normalnie to jak jestesmy w pracy-9 godzin na luzie wytrzymuje!! Moja mądra Miłeczka, ja wiedziałam, ze z niej beda ludzie:D Quote
mari23 Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 siostra mówi, że jak się kotki razem wychowały, to może oba wziąć, tylko mam pytanie - gdzie one są we Wrocławiu, w jakiej dzielnicy ? może mi podaj adres na PW Quote
Kenzo Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Mari Kotek został już jeden!!Ten czarny!!Własnie mialam telefon od kolezaki. Łatka "poszła"...Kocur został ale jutro ma go ktoś obejżeć...Mari, dam Ci jutro znać na forum, co z kocurkiem...Napisałabym wczesniej ale dopiero co miałam telefon, ze Łatka została zabrana chwile temu...a ona mieszka na Nowym Dworze, obok mnie;) Co do Miłki:) Jutro idziemy do weta na manicure bo ma za długie pazurki...dzis nasikała po jedzeniu znowu, larwa jedna...ale wie doskonale, ze nie wolno bo jak nasika a ja powiem FE to oddala sie spokojnie z miejsca zdarzenia i jak do niej mowie to odwraca glowe:razz: i spuszcza wzrok...no i schodzi mi z drogi :diabloti:Widać, ze to silniejsze od niej, choć wie, ze to nieładnie...Grunt, ze rozumie, reszta sie pouklada:) a tak ogólnie to jest spokojna, spi caly dzien bo umeczona specerami z Kenzikiem po 1,5 godziny. No ale to dobrze, wszyscy bedziemy szczupli:evil_lol: Quote
mari23 Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 z kotkiem - nie ma problemu, jeśli znajdzie dom - to super, koło mojego domu mieszka parę dzikich, bezdomnych kotów, jednej kotki nie udało się złapać do sterylizacji, to wkrótce jakieś maleństwa się znajdą pewnie, więc domek u siostry poczeka :) a Miłeczka... jak mój mały Kilusiek... niby kastrowany, a "podlewa" mi wciąż meble i doniczki...albo w nocy, albo, kiedy nie ma mnie w domu...:mad: tylko on ma padaczkę, więc nawet go nie karcę, czasem coś tam "groźnie" powiem, to obsika drugą doniczkę, nie tą, przy której myłam ostatnio...mądry, wie, że TU nie wolno, więc zmienia miejsce :evil_lol: a czy ja mogę Ci mojego Miśka podesłać, żeby go Twój wspaniały małżonek szczekać bez potrzeby oduczył??? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: będę wdzięczna i ja, i moi sąsiedzi :) :) :):evil_lol: Quote
Kenzo Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Mari... z tego, co obserwowałam mojego meza to on reaguje bardzo ostro...pokazuje palcem jak Miłka chce szczeknac i mówi-nie wolno albo NIE SZCZEKAC MI TU:D:D:D ale działa jak ona juz sie zanosi:D albo wystarczy sam palec:D Ja nie wiem jak on to robi-hihihihih:) Z Kenzo jest to samo-mąż kiwnie palcem a ten pokorny jak ciele:D Na spacerach Kenzo chodzi nim przy nodze bez smyczy, ze mna to jest nie mozliwe-tylko go spuszcze-juz zasuwa pod bloki na "kolacje"...naje sie i wraca:D z moim mezem taka sytuacja nigdy nie miala miejsca!! Ma w sobie cos takiego, ze budzi respekt, ale nie tylko zwierzat, ludzi też:D:D:D Quote
mari23 Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Kenzo napisał(a):Mari... z tego, co obserwowałam mojego meza to on reaguje bardzo ostro...pokazuje palcem jak Miłka chce szczeknac i mówi-nie wolno albo NIE SZCZEKAC MI TU:D:D:D ale działa jak ona juz sie zanosi:D albo wystarczy sam palec:D Ja nie wiem jak on to robi-hihihihih:) Z Kenzo jest to samo-mąż kiwnie palcem a ten pokorny jak ciele:D Na spacerach Kenzo chodzi nim przy nodze bez smyczy, ze mna to jest nie mozliwe-tylko go spuszcze-juz zasuwa pod bloki na "kolacje"...naje sie i wraca:D z moim mezem taka sytuacja nigdy nie miala miejsca!! Ma w sobie cos takiego, ze budzi respekt, ale nie tylko zwierzat, ludzi też:D:D:D a mnie tu psiarnia na głowę włazi, kota nie wyłączając.... :):evil_lol: z Misiem moim to jest tak,, że znalazłam go bardzo pobitego, skopanego, on dlatego biedak taki nerwowy... ale... nawet milczka Charliego szczekać nauczył :placz: a męża masz po prostu wspaniałego ! nie tylko pozwolił Miłeczkę przygarnąć, ale jeszcze ją pokochał! tylko pogratulować... i pozazdrościć :cool3: bo o tym, że śliczna z Was para to chyba dobrze wiesz...:loveu: Quote
Kenzo Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Dziekuje Mari za ciepłe słowa:) aha-KOTKI MAJA DOMY:) (mari dziekuje za dobre checi-jestes niezastapiona) U nas wszystko dobrze:) Miłka nie sika!!:multi:(no czasem sie zdarzy:evil_lol:) ale jest juz bardzo dobrze:) Rozbrykała sie jak szalona na spacerach, już pewnie sie czuje i pokazuje, co potrafi:diabloti:Ja wiedziałam, ze Flexi ja zniszczy:eviltong: Jest spokojna, grzeczna, nie halasuje...ładnie wytrzymuje..dzis wyszlam z nimi na pierwsz spacer o 10.30 bo chcialam pospac i odespac wczorajszy dzien, dodatkowo kobiece, trudne dni, nie moglam sie zewlec...i Miłka spała tak długo, jak ja:multi::multi::multi: Zgapia od Kenzusia znaczenie terenu i wachanie!!Zreszta wszystko zgapia, ziewa nawet równolegle z nim:cool3: Na wolnosci: Quote
Korenia Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Pracujecie w sobotę? Robimy spacer nad Ślumpę :D na razie są 4ry psy :) Quote
xmartix Posted March 4, 2010 Author Posted March 4, 2010 hahha ale fajne zdjęcie, Miłka wygląda jak jakiś potworek :D Kenoz też rozwiany włos... :razz::evil_lol: Quote
Kenzo Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Dziekujemy:) Korenia, pracuje w sobote do 15...dzis mąż był nad ślumpą przed praca:)Ponoć błotko fest;) Ja ostatnio zaliczyłam spacer az na Żerniki:Di tam zawróciłam na Rogowska - ponad 2 godziny:D Padlismy wszyscy:) Quote
GoskaGoska Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Kenzo a to chyba park gdzie i ja chodzę jak jestem w Wrocławiu :) niedaleko Factory :) Quote
Korenia Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Oj to szkoda, że pracujecie. Ja mam nadzieję, że nie utoniemy w błocie! Gośka - tak to ten parczek :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.