Jump to content
Dogomania

>ESSA< juz w swoim WSPANIAŁYM DOMU!!!! odeszła za TM..............


Recommended Posts

Posted

jeszcze nie pochowałam Chudzi....
wiecie, to jest straszne, patrze jak odchodzą, potem muszę zabrac Essie te maleńkie ciałka, iść pochować........
eh......

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mosii ciężko jest sobie nawet wyobrazić co przeżywasz,to jest naprawdę...no straszne.Ja bym na twoim miejscu pojechała do weta,aby sprawdzić stan pozostałych suniek i jeżeli będzie źle podjąć decyzję....:-(

Posted

ziele77 napisał(a):
Mosii ciężko jest sobie nawet wyobrazić co przeżywasz,to jest naprawdę...no straszne.Ja bym na twoim miejscu pojechała do weta,aby sprawdzić stan pozostałych suniek i jeżeli będzie źle podjąć decyzję....:-(

one na razie są w miare dobrym stanie.

Posted

mosii...
brakuje mi slow,
nie wiem czy ja bym sobie poradzila,a le ty jestes wilka i dasz rade....
tak mi przykro...
takze dlatego ze tyle przechodzisz...

Posted

[LEFT]:-( :-( :-( Sunieczki, trzymajcie się życia ....
Mosii - nie potrafię znaleźć odpowiednich słów ... ale człowiek jest w stanie znieść więcej niż mu się wydaje. Ja myślałam, że nie wytrzymam momentu w którym będę usypiać mojego NAJWIĘKSZEGO PRZYJACIELA ... ale przeżyłam, choć serce codziennie, od maja zeszłego roku, pęka :shake: [/LEFT]

Posted

Ja...nie wiem co mam napisać:-(Siedzę i wyję.:placz:I tak strasznie mi źle że jestem tak bezradna.Jestem za daleko żeby w jakikolwiek sposób pomóc.Chociaż potrzymać za ręke.Mogę tylko wirtualnie wspierać cię na duchu.

Za Maluszki (')(')(')(')(')('):placz:

Posted

(*) (*) (*) (*) (*) (*) :-( mosii chyba juz wszystko zostalo tutaj napisane, przylaczam sie i zycze Tobie wytrwalosci, podziwiam Ciebie i obys juz nie musiala tego przezywac :placz: tak trudno o tym myslec, badz nadal dzielna i walcz

Posted

mosii
czytam i płaczę
i strasznie żałuę, że jestem tak daleko i nie mogę Ci pomóc
to tragiczne co się dzieje i wyobrażam sonbie co czujesz i jak cierpisz
chciałabym tam być i Ci pomoć a mogę tylko napisać kilka słów i wesprzeć Cię myślami
dla maluszków
[*]
[*]
[*]
[*]
[*]
[*]

Posted

Tonacy brzytwy sie chwyta ... wlasnie pomyslalam sobie o tym, ze nic nie dzieje sie bez powodu. Kto wie, gdyby Malenstwa przezyly - moze bylyby problemy ze znalezieniem im dobrych domow, moze czesc z nich podzielilaby z czasem nienajszczesliwsze zycie wlasnej mamy, konczac gdzies w zapizialym mokrym, brudnym i zimnym schronisku lub na jakiejs stacji benzynowej pozostawione samym sobie tylko dlatego ze "rodzina" nie umiala znalezc opieki podczas 2 tygodni wakacji. Moze, moze, moze ......
Mossi, co nas nie zabije to nas wzmocni. Dostajemy taki krzyz od zycia ktory jestesmy w stanie podzwignac, Twoj jest ogromny w tej chwili ale nie na tyle ciezki by mogl Cie przygniesc. Jestes silnym choc wrazliwym "egzemplarzem" - dasz rade. I pamietaj! Mnostwo ludzi choc tylko myslami wspiera Cie z calego serca. Nie jestes sama!

Posted

[*]
[*]
[*] dla trzech kolejnych szkrabusiów

mosii, piszesz, że maleńkie jedzą,rosną, rozwijają się...więc może pozostały przy zyciu te najsilniejsze, najdzielniejsze maleństwa...nie gaś ich świeczuszek, chyba, że opinia weta będzie jednoznaczna (poddać szczeniątka eutanazji). nie jestes przecież w stanie ocenic czy akurat pozostałe dwie kruszynki na pewno umrą, może jest im dane żyć...tak dzielnie i długo o nie walczysz ,więc myśle, że warto walczyć do końca...

jestem z Tobą myślami...

a jesli nawet okaże się, że wszystkie maluszki będą musiały przejść przez TM, to jest przecież Esseczka, której uratowałaś życie, która dostała drugą szansę...

trzymaj się cieplutko, Dobra Duszo...

Posted

Mosii, ja Cię nie znam i Ty mnie nie znasz...Ale myślę o Tobie codziennie...:-( Trzymaj się. Te, które odeszły już nie cierpią. Merdają do Ciebie ogonkami po drugiej stronie Tęczowego Mostu i są Ci wdzięczne za to co zrobiłaś dla ich mamy i dla nich. Kiedyś Ktoś Cię za to wynagrodzi...zobaczysz.

Posted

Kochani, obudziłam pół Częstochowy i wszystkich wetów tutaj!!!
Jeden maluszek sie ocknął!!!!
leżał z tymi niezywymi i słyszę że coś piszczy
on zaczął znów oddychac!
jezeli dostanę dziś gdzieś tlen, może się uda.
może się uda

Posted

Rany Mossi!!!!!!!!!:crazyeye: Nie wiem co powiedzieć...trzymam kciuki z całych sił żeby się udało:thumbs: Jesteś niesamowitą osobą,wyjątkową,tak o nie walczysz:modla:

Posted

joaaa dzieki
bunia dzieki
dzieki wszystkim którzy mi pomagaja
obdzwonilam wszystkie apteki w czestochowie
takiego tlenu juz nie produkuja
jade teraz na pogot. wet.
Boże pomóż.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...