bric-a-brac Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 ja tylko czytam, bo słów mi brak:placz: A Mossi, co mówi wet, jakie dawal im szanse? Quote
missieek Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 mosii napisał(a): Dwa pieski prawdopodobnie umrą Czy mam jechać do weta???????? nigdy nie byłam w takiej sytuacji.... czyli zostaly dwa silniejsze - suczki i dwa slabsze pieski tak? Quote
mosii Posted February 11, 2006 Author Posted February 11, 2006 bric-a-brac napisał(a):ja tylko czytam, bo słów mi brak:placz: A Mossi, co mówi wet, jakie dawal im szanse? mówi ze albo przeżyją albo nie........... Co mam robić????????? Quote
mosii Posted February 11, 2006 Author Posted February 11, 2006 missieek napisał(a):czyli zostaly dwa silniejsze - suczki i dwa slabsze pieski tak? tak dwie suczki są w miarę normalnie rozwinięte , rosną, jedzą Quote
asiuniap Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Cięzko, bardzo ciężko cokolwiek doradzić... ja bym walczyła... Quote
asiuniap Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Oczywiście jeśli jesteś w stanie to znieść psychicznie Mosii :glaszcze: Quote
missieek Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 ja bym nie gasila ich swieczek... walczyc do konca, a wtedy bedzie sie miec pewnosc ze zrobilo sie wszystko co bylo mozliwe Quote
bric-a-brac Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Jeśli lekarz nie stawia sprawy zupełnie negatywnie, ja też bym walczyła:roll: Ale zrozumiem także jeśli zechcesz podjąć inną decyzję:roll: Bardzo trudno doradzać, nigdy nie byłam w podobnej sytuacji. Quote
mosii Posted February 11, 2006 Author Posted February 11, 2006 tylko one duszą się na śmierć to nie kwestia mojej wytrzymałosci nie chcę żeby cierpiały....... Quote
moon_light Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Mosii bardzo mi przykro ze dzieje sie tak jak sie dzieje....ale musze Ci jeszcze raz powiedziec ze jestes WIELKA , wspanialy czlowiek z Ciebie ! bądz silna! trzymam kciuki! Quote
mosii Posted February 11, 2006 Author Posted February 11, 2006 kochani, one cierpią są sine płaczą duszą się ja nic od trzech dni nie robie tylko o nie walcze..... ale one cierpią... Quote
iza_g Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Kilka podejść robiłam do napisania posta :shake: ... i się wycofywałam ....:shake: nawet nie próbuję sobie wyobrażać jak bardzo Ci ciężko :shake: :shake: Mosii - to tylko moja, wcale niepewna opinia, ale jeśli widzisz, że stan piesków się pogarsza, że stopniowo słabną ... to chyba ... Kurde, sory nie mogę ....:-( :-( :-( , Ty wiesz jaki jest koniec .... to chyba pomogłabym im odejść ... Przepraszam :-( Quote
Tigraa Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 mosii jedz do weta,jesli maja jakiekolwiek szanse nich ich ratuje ale jesli szansy juz nie ma-to lepiej ich uspic,niech chociaz nie cierpia. Ja Wegusi tez skrocilam cierpienie-nie bylo zadnych szans zeby zyla a bardzo sie meczyla...to boli ale....to lepsze niz powolna smierc w meczarniach Quote
asher Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Mosii, kochana, jedź do weterynarza. Ale niekoniecznie na ostatni w ich życiu zastrzyk, a po prostu po rzetelną ocenę - czy warto walczyć, z ryzykiem narażania maluchów na wielkie cierpienia, czy też nie warto... Owszem to ty musisz podjąć decyzję, ale to weterynarz musi ocenić, podpowiedzieć, jakie one mają szanse... Quote
mosii Posted February 11, 2006 Author Posted February 11, 2006 :shake: :shake: jade :placz: :placz: :placz: Quote
bric-a-brac Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 jeśli widzisz, że one umierają, cierpią, to może rzeczywiście:roll: ja nie wiem, mam za małe doświadczenie żeby Ci doradzać:roll: I bardzo wspóczuję:placz: Chyba każdy przyjmie Twoją decyzję (bez względu na to jaką decyzję) za najbardziej słuszną:roll: Quote
andzia69 Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Tak, Moniczko,lepiej im pomóc w ewentualnym odejściu bez cierpienia, duszności - to lepsze niż patrzeć jak się duszą. Straszne, ale trzeba wybrać mniejsze zło....:-(:-(:-( Quote
mosii Posted February 11, 2006 Author Posted February 11, 2006 nie zdążyłam umarły................. dwa pieski w tym samym momencie............. juz nie mam siły na to patrzeć................. :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
Blondella Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 To zostały już tylko dwa maluszki?:shake: Quote
andzia69 Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 o matko jedyna, mosii, Ty się wykończysz! Jak możemy pomóc na odległośc?????? Biedne maluszki - tak im było widać pisane, żeby odejść na rękach Wielkiego Człowieka!:-( Quote
Tigraa Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 mosii Skarbie trzymaj sie,musisz byc silna dla tych wszystkich psiakow,ktore sa pod Twoja opieka.Jestem z Toba.Wiem ze Ci ciezko ale na niektore sprawy nie ma lekarstwa. (*)(*)(*)(*)(*)(*) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.