Blondella Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Mosii zrobiłaś dla nich wszystko co mogłaś. Umarły, owszem, ale w ciepełku, do końca pieszczone i tulone.Gdyby nie Ty umarłyby na mrozie,a prawdopodobnie i Essa by tego nie przeżyła... Być może matka natura wiedziała o nich więcej niż my i postanowiła skrócić ich cierpienia. Dla maluszków ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] [']:-( Quote
Alicja Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Mosii zrobiłas tak DUŻO , że nie mozna o tym nie napisać .No cóż Ktos tam na górze chciał inaczej :-(.Jesteś wspaniała , naj....:calus: i brak słów by podziękować ci za to co zrobiłaś dla tych Kruszynek :-( Przytul mocno Essę . Tak przykro że natura upomniała się o nie tak szybko :placz::placz::placz: ['][']['][']['][']['][']:-( Quote
Elastyna Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Mosii zrobiłas wszystko co w Twojej mocy, dałaś tyle serca, tyle ciepła, tyle siebie ile przeciętny człowiek nie da zwierzakom wciągu całego życia. Mimo, że nie znamy się osobiście podziwiam Cię z całego serca. Dla maluszków [*] Mosii Ty dałaś Im szansę, w schronisku by jej nie miały... jestes wspaniała!!! Quote
Vikamilka Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( mosi to bardzo smutne, cały czas śledziłam losy całej rodzinki i kibicowalam wszystkim w duchu. Natura postanowila jednak za nas, to bardzo bolesne. Najbardziej nas boli, ta nasza bezsilność. Robimy wszystko, a jednak...:angryy: Pamiętaj jeszcze, że masz Esse, która teraz szczególnie potrzebuje Twojej pomocy. Ona moze nie rozumiec, gdzie są jej maluchy ...potrzebuje Twojego wsparcia... Ty tez mosi sie trzymaj, zrobilas bardzo duzo dla nich wszystkich, a jeszcze dużo możesz zrobic dla Essy!!! Quote
Ania-Sonia Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Mosii, wielki szacunek za to CO ROBISZ, za to KIM JESTEŚ. Łatwiej to wszystko pisać, łatwiej czytać i ryczeć przed komputerem. My możemy sobie tylko wyobrażać przez co przechodzisz i przesyłać Ci dobre myśli. Quote
evita. Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: To nie tak miało być ... :shake: :wallbash: Mosii-wszystko juz zostało tu napisane. Matka natura miała widocznie taki plan i go zrealizowała. Dlaczego tak miało być i tak się stało okaże się może dopiero za jakiś czas. Dziękuję Ci z całego serca, że walczyłaś do końca, do ostatniego tchu tych maleństw. :-( Stoczyłaś bardzo nierówną walkę, w której jak sie okazało z góry byłaś skazana na przegraną. Ale podjęłaś tę walkę, na co stac byłoby nielicznych. Jesteś wspaniałą, wrażliwą osobą. Cały czas o Tobie myślę i wspieram Cię duchowo. Nic innego niestety nie mogę zrobić. Jeszcze raz dziękuję za to co robisz dla naszych "braci mniejszych". Trzymaj się. [*] :-( [*] :-( [*] :-( [*] :-( [*] :-( [*] :-( [*] :-( [*] :-( Quote
mosii Posted February 12, 2006 Author Posted February 12, 2006 Bardzo Wam wszystkim dziękuję, przez cały czas mnie wspieraliście i tzrymaliście kciuki. DZIEKUJE ale trafia mnie szlag, że się nie udało!!!!!!! jestem wściekła!!!!!! Nawet Rzenia zorganizowała na dzisiaj tlen... Może one były wcześniakami? Może zakażenie? Może wady? Miały wszystko co mogłam im dać. Niestety nie udało się.....:placz: :placz: :placz: Zastanawiam się nad zrobieniem sekcji? Tylko po co.... Quote
HebaNova Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 :sad: :glaszcze: widac tak mialo byc. jak sie Essunia teraz czuje? bidulka wszystkie szczeniaczki stracila. jak odnajduje sie w takiej sytuacji? Quote
malawaszka Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 :-( :-( :-( a więc świat dalej nam pokazuje jaki jest niesprawiedliwy :-( Mosii :calus: trzymaj się - walczyłaś o nie jak Lwica Quote
Majorka_2005 Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 mosii brakuje po prostu slow (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) dla maluszkow za TM :placz: Quote
andzia69 Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Mossi zrobiłaś wszyskto, a nawet więcej!!!! Biedne maluszki już nie cierpią. Tak widac musiał być.Smutne bardzo. Człowiek jest czasem bezsilny. [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( Quote
Majorka_2005 Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 (*) :( jestem z Toba mosii myslami Quote
Menriqe Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 malawaszka napisał(a)::-( :-( :-( a więc świat dalej nam pokazuje jaki jest niesprawiedliwy :-( Mosii :calus: trzymaj się - walczyłaś o nie jak Lwica Mossi świat jest sprawiedliwy. Dlaczego tak długo zwlekałaś z pojechaniem do weta z rodzącą suką??? Dziwię się, że tyle osób śledziło tę akcję porodową na dogomanii i nikt nie nakazał Ci bezwzwłocznej cesarki u suki. Gdybym wcześniej przeczytała ten wątek. Jeśli decydujecie się na asytowanie suce do porodu , to na litość boską, poczytajcie trochę o zwiastunach porodu. Kiedy zaczęło "coś zielonego" wypływać z jej dróg rodnych, to przeciez był to ewidentny znak, że odkleiły się łożyska i że szczniaki sie duszą lub są poduszone. A później to pszło szybko, infekcja macicy, zespół toksycznego mleka i koniec finto !!! Wiedziałam, że cały miot padnie. Szczerze Ci współczuje Mossi i wiem ile serca włożyłaś, ale jeszcze potrzebny jest ROZUM i trochę wiedzy. Doprowadż suke do zdrowia i siebie też , bo znam te noce nieprzespane z powodu słabych szczeniąt. Quote
bric-a-brac Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Merige, to chyba nie jest najodpowiedniejszy moment na takie rady:roll: Mossi, trzymaj się, :buzi: Quote
malawaszka Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Menrique gratuluję wyczucia chwili:shake: Quote
evita. Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Menriqe- "ciociu dobra rada" :stormy-sad: . Szkoda, że w taki spobób zaczynasz swoja "karierę" na dogomanii. Dobrze jest się mądrzyć na odległość i po fakcie, prawda ?:angryy: W tej chwili to nie jest dobry czas na Twoje wywody. Trochę szacunku i wyczucia... Quote
moon_light Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Teraz zapewne pojawi sie cala masa tych mONdrych jak Menriqe...proponuje zignorowac... Quote
Kryska Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Widzę, że mamy tutaj specjalistę - położnika. Gartuluję taktu i wyczucia chwili. Dla mnie takie uwagi są delikatnie mówiąc niesmaczne. A takie zachowanie.... :mad: :mad: Quote
irma Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 dziewczyny ! Menriqe zachowuje się jak TROLL nie dajmy się wciągnąć w jakiekolwiek polemiki, błagam Was o to - i nieważne jakie miała intencje i czy jest TROLLem czy nie - zachowuje się jak definicyjny TROLL więc my też odpowiedzmy tak jak odpowiada się Trollowi - spuśćmy zasłone miłosierdza na bezduszność, wyczucie chwili i zignorujmy ją - jesteśmy to winne Mossi, maluchom i Essie - to jest ich topik :modla: :modla: :modla: Mossi - jestem z Tobą, tak jak cała dogomania, to co Cię spotkało jest strasznie niesprawiedliwe i nie zastanawiaj się co mogłaś zrobić a czego nie zrobiłaś - zrobiłaś wszystko co było w zasięgu Twoich możliwośći a nawet więcej nie umiem napisać jak bardzo jest mi przykro, jak bardzo mi żal Ciebie i suni Quote
Majorka_2005 Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Menrique watek byl wciaz jednym z najczesciej czytanych dlaczego tak pozno postanowilas udzielac jakichkolwiek rad, a oceniac mosi chyba nie masz prawa, uwazam ze Obrazilas mosii najbardziej, a przy okazji wszystkich ktorzy wraz z nia byli, czy to osobiscie, czy tez wirtualnie, wiec daruj sobie i przepros ja, ale szczerze, a jesli nie masz takiego zamiaru to zwyczajnie nie udzielaj sie w temacie, bo takich "madrych po czasie zawsze jest duzo :angryy: niie czas i miejsce na to ! Quote
irma Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 gdy przeczytałam posrt Menriqe przyszło mi tylko jedno do głowy "WON z tego topiku" ale niestety dobre wychowanie nie pozwala na to dlatego więc jeszcze raz proszę ZIGNORUJMY MENRIQUE Quote
irma Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 dziewczyny zobaczcie - już reagujemy i polemizujemy z nią, a więc osiągnęła swój cel nie dajmy soba manipulowac ZIGNORUJMY MENRIQUE ona jest w tym topiku absolutnie nieważna i nieistotne co jeszcze napisze Quote
mosii Posted February 12, 2006 Author Posted February 12, 2006 Menriqe napisał(a):Mossi świat jest sprawiedliwy. Dlaczego tak długo zwlekałaś z pojechaniem do weta z rodzącą suką??? Dziwię się, że tyle osób śledziło tę akcję porodową na dogomanii i nikt nie nakazał Ci bezwzwłocznej cesarki u suki. Gdybym wcześniej przeczytała ten wątek. Jeśli decydujecie się na asytowanie suce do porodu , to na litość boską, poczytajcie trochę o zwiastunach porodu. Kiedy zaczęło "coś zielonego" wypływać z jej dróg rodnych, to przeciez był to ewidentny znak, że odkleiły się łożyska i że szczniaki sie duszą lub są poduszone. A później to pszło szybko, infekcja macicy, zespół toksycznego mleka i koniec finto !!! Wiedziałam, że cały miot padnie. Szczerze Ci współczuje Mossi i wiem ile serca włożyłaś, ale jeszcze potrzebny jest ROZUM i trochę wiedzy. Doprowadż suke do zdrowia i siebie też , bo znam te noce nieprzespane z powodu słabych szczeniąt. od pojawienia się 'zielonego' nie minęła nawet godzina a suka juz była operowana. jak chcesz polemizowac to najpierw przeczytaj watek dokładnie!! Quote
irma Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 mossi olej ją, proszę to jedyna rozsądna reakcja ot, chciała mieć swoje 5 minut - spuść zasłonę miłosierdzia na to co napisała Quote
moon_light Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Teraz trzeba sie zmobilizowac...i znalezc domek Essie ! Nigdzie nie bedzie miala tak dobrze jak u mosii:loveu:, ale wlasny pan, to zawsze wlasny pan :) Są jakies plakaty Essowe? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.