Katcherine Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Bordus...sierotko...wyjdz z tego ukrycia i na rece taty Ybota...ale JUZ!. ps. aborcja??? slow brakuje.... Quote
Katcherine Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 YBOTY glowa do gory- moze wrocic za chwile w to miejsce! zostawcie kocyk- cos co wami pachnie...tata YBOT niech skarpetkle sciagnie!:oops: Ona pozna...nosek ma nie od parady... Quote
GoniaP Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Trzymajcie sie, jestesmy myslami z Wami. Quote
XWegaX Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 [quote name='Katcherine'] ps. aborcja??? slow brakuje.... sorry, nie mogłam się powstrzymać :oops: to lepiej produkować kolejne szczeniaki? Chyba jednak nie... popieram decyzję Drabstera. Quote
Tigraa Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 XWegaX-ona miala na mysli raczej eutanazje chyba?popierasz???? Quote
Sylka Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 A o jaka oczyszczalnie sciekow chodzi? Moge prosic o blizsze dane. Quote
Katcherine Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 :diabloti: a moze by tak zmienic przyzwyczajenie ze sie psow i suk niewysterylizowanych nie trzyma razem? XwegaX- jestesmy po tej samej stronie baryady ale to drabster jest przeciwnikiem sterylek i kastracji.... a jak chcesz dowodu to poszukaj watek mojej rodzinnej Alfy;) ps. nastroj przenioslas z watku Essi Quote
Litwa&Banditos Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 No pieknie ....... 2 dni ....... jakby do cho....ry nie istnial internet i telefony!!! :angryy: slow mi brakuje!!!!! Szlag by to trafil!!!!!!! Jestem nadal optymistycznie nastawiona - mysle ze Mala poprostu na noc gdzies gleboko sie dekowala i mogla Was rzeczywiscie nie uslyszec, lub jest tak przerazona + ciemnosc nocy i nieznajomosc terenu, ze nie jest w stanie odblokowac pamieci i rozpoznac Waszych glosow (dawno dawno temu mialam kundelka, polecial za sarna, szukalam go po lesie cos kolo 9 godzin - cudem na siebie trafilismy na skrzyzowaniu lesnych wycinek - byl tak spanikowany ze zaczal uciekac na moj widok ....... - byl w wielkim szoku - moze z Wasza sunieczka jest podobnie? ). Bordery sa wzrokowcami, przy swietle dziennym sytuacja moze sie diametralnie zmienic - byle dac jej czas. Myslami jutro jestem z Wami. Postarajcie sie zasnac Quote
Sylka Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Chyba nie ta w Kozieglowach???? Dajcie znac... To jedyna oczyszczalnia o ktorej wiem... Quote
GoniaP Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Sa inne, rownie odosobnione.... Idziemy spac trzymajac kciuki. Nie liczy sie nic, tylko by Bordie odnalazla Tate i Mame Ybot :-( Quote
supergoga Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 To jest jakas mala oczyszczalnia na rogu Nadwarciańsskiej i Lubczykowej, zadupie total, ale niewazne.Wokół kila gospodarstw w pewnej odleglosci.Będziem,y am rano, a teraz padamy i idziemy spać.Dziękujemy Wam za wsparcie. Quote
XWegaX Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 [quote name='Ania-tygrysiczka']XWegaX-ona miala na mysli raczej eutanazje chyba?popierasz???? W przypadku ślepych miotów i starych, chorych, cierpiących zwierząt- jak najbardziej. Katcherine- w takim razie się nie zrozumiałyśmy :oops: A nastrój przenoszę zawsze, gdy jest mowa o ciąży- zgadnijmy dlaczego ;) Quote
goranik Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 TRZYMAMY KICIUKI ZA WAS!! moze sprobojcie polozyc jakies wasze rzeczy, kocyk? moze (jesli tam gdzies biega) wyczuje zapach i bedzie sie juz tam krecila? my tak kiedys odzyskalismy psa!! Quote
joaaa Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Ja nie rozumiem :shake: Dwa dni temu czyli w sobotę, tak? I dlaczego nikt nie mówił?? a wczoraj już nie przyszła do jedzenia? a dzisiaj ? To, że wołaliście i nie przyszła, to jeszcze nic nie znaczy, może się chowa gdzieś przed zimnem, może w jakiejs jamie, kanale i nie słyszała. Albo dzisiaj tam było za dużo ludzi wczesniej, którzy próbowali ją złapać. Ale jeżeli jadła tam, to przyjdzie. Musicie tam być o takiej porze jak ten człowiek ją karmi, bo zakładam, że nie było to jeden raz. Będzie dobrze, wiem to na pewno,znajdziecie ją!!!!! Quote
Beata J. Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Rzeczywiście ciężko to wszystko zrozumieć. Mam tylko nadzieję, że ona naprawdę tam była i jest nadal a rano los sie odmieni i YBOT-ki będą wracać do Warszawy z BORDUSIĄ. WIERZĘ W TO Z CAŁYCH SIŁ. :lol: :multi: Quote
Karolcia75 Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Bordi prosimy znajdź się. Oni tak bardzo Cię kochają!!!! Quote
MonikaP Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 A czy inne schroniska poza poznańskim są zawiadomione? Quote
Sylka Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 No to jest d.... W nocy w Poznaniu spadlo duzo sniegu:placz: Miejmy nadzieje ze sunia nie zamarznie... Quote
Gwarek Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Śnieg nie jest taki groźny jak mróz! A jeśli padał śnieg to oznacza, że nie było dużych mrozów! Quote
lewana Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Ja nic nie rozumiem, zy ktos ich oszukal i pojechali na marne??? Co teraz robia? Wracaja? Quote
Misha&Malut Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Yboty się nie poddadzą !! Napewno już tam sa i szukaj osoby która sunie karmiła !! Quote
Witokret Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Słuchajcie właśnie skończyłam rozmawiać z Ybotami !!! Ten cały Drabster co chwila przedstawia inną wersję wydarzeń - tam gdzie wczoraj, czy przedwczoraj rzekomo była Bordi nikt jej nie widział :shake: Panowie z oczyszczalni ścieków, na terenie której miała się pojawiać twierdzą, że w życiu żadnego psa tam nie widzieliiiiiiii !!!!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.