Javena Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 No,ten najodwazniejszy wyszedł z pudełka i wyobrażcie sobie ,zrobił koopkę do kociej kuwety..:evil_lol::evil_lol:..Koty sa tak wystraszone,ze nawet nie wchodza do pokoju. Nie moge ich dać na płytki,bo mam wszędzie chodniki,a łazienka za mała. Na noc je tam dam. Quote
Javena Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Szaleją w tym pudełku ile wlezie. Tej jeden jest zaczepny. Nawet warczy na pozostałe jak jedza.Ta malizna tylko taka cichutka. Chowa sie za nie i udaje, ze jej nie ma. Quote
erka Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Póki ci nieproszeni lokatorzy na szczeniorach nie wyginą zupełnie, lepiej, żeby nie kontaktowały się z Twoimi zwierzakami.Ten gładkowłosy tylko jest czysty. Dziwne,że on jest taki bardzo wystraszony, bo ten jego braciszek złapany wcześniej był zupełnie inny. Od razu machał do nas ogonkiem, nie bał sie wcale. Ale tamtego ja złapałam w sposób łagodny, a tego łapali żołnierze i nie wiadomo , jak to sie odbywało, musieli go bardzo zestresowac. Ta pani od tej rudziaszki w Kielcach dzwoniła do mnie przed chwilą, że sunia strasznie głośno dyszy, a dzisiaj też dostała kroplówke. Konsultowała się z wetem, ale twierdzi,że to dalej stres. Quote
Javena Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Nie mogłam wejśc na dogo. Ciągle jakieś problemy. Te puchate też dyszą ,a nawet jeden to mam wrażenie jakby miał katar. Ciągle mu coś charczy w nosie ,jakby nie mógł oddychać.Zeby to nie jaki kaszel.Wczesniej też przywiozłam sunię z kaszlem,była przeziębiona. Quote
erka Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Te bidulki mogą być przeziębione, cały czas przeciez były bez żadnego schronienia. No i pewnie to też reakcja na zmiane temperatury, suche powietrze. Jak by sie ten katar utrzymywał, to nie wiem, czy nie pokazać ich wetowi. Quote
Javena Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Myśle,ze i tak trzeba isć do weta. SADZE,ZE POWINNAM JE ZASZCZEPIĆ. Quote
ewab Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Javena napisał(a):No,ten najodwazniejszy wyszedł z pudełka i wyobrażcie sobie ,zrobił koopkę do kociej kuwety..:evil_lol::evil_lol:..Koty sa tak wystraszone,ze nawet nie wchodza do pokoju. Nie moge ich dać na płytki,bo mam wszędzie chodniki,a łazienka za mała. Na noc je tam dam. No patrzcie jaki kultywatorny szczenior:) Erka szacun... Rozmawiałam dziś z ludźmi, u których jest Gaja. Jak pojedzie do DT przyjmą któreś suczydło z jednostki. Quote
Bjuta Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 No cudne są na maksa! A ja przypominam, że jest potrzebne wsparcie na szczepienia! ;) Quote
Javena Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 ONE SĄ NAPRAWDE SŁODKIE. Jak śmiesznie się przygladają.Ta malizna jest bardzo wystraszona.Jak tylko zbliżam sie do nich momenalnie chowa się za któryms i udaje ,ze go nie ma.:lol: Quote
Rudzia-Bianca Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Cudności , mimo tych robactw bym się do nich cały czas tuliła ;) Quote
Evelynkaa Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Kochane maleństwa, też miałam przyjemność przez parę sekund zobaczyć te wielkie oczęta w transporterku, takie kuleczki do miziania:D kakaicezar miło było Cię poznać :) Quote
Jaaga Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Javena, jak po nocy :razz:? Nasza mała nad ranem zaczęła popiskiwać, ale została przecież bez rodzeństwa, to miała prawo czuć się zagubiona. Wczoraj kolację jadła już z moimi psami i nie da sobie w kaszę dmuchać. Stoi nad jedzeniem, warczy i pokazuje ząbki. jeszcze nie wierzy, ze jedzenia może być w nadmiarze. Dziś oglądałam jej skóre. Po wczorajszym drugim oprysku całe wszowe towarzystwo padło, ale na tym psie nie ma nawet centymetra zdrowej, gładkiej skóry. jest cała w bliznach po ugryzieniach, ma też ranki chyba po kleszczach. Mała jest najszczęśliwsza z psami, za mną nie przepada, ale co się dziwić, skoro wczoraj godzinę i 15 min. kapałam, suszyłam i wyczesywałam robactwo. Moje papilotowane psy z trudem wytrzymałyby tyle czasu zabiegów, a co dopiero taki szczeniorek. Quote
Javena Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 U mnie noc minęła w miare spokojnie.Jedyne co to okropny smród. Kocur nie chce wchodzić do kuwety ,bo wczesniej piesek siedział. Upatrzył sobie doniczke. Pieski robią do kontenerka dla kotów,ale smrodek się niesie po domu. Siedza sobie w kartoniku. Kotka je bardziej toleruje. Jedyne co mnie cieszy ,to ,to,że mały osrołek wszedł do kuwety. Matko,chyba się porwałam z motyka na księzyc.:-( Mąz jak je dziś zobaczył ,to myslałam ,że zawału dostanie.:crazyeye::crazyeye: Juz pod nosem zaczął dudrac.Moze to jakoś zniose.Gorsze,ze córka przyjezdza w poniedziałek(prawdopodobnie)W Polsce juz tydzień i nie moze dotrzec.Jeszcze z przyjaciółmi. Nie wiem ,gdzie ja ich ulokuje. Małe sie bawia,apetyt mają. Ten gładkowłosy ,choć malizna,ale warczy jak sie do miski który zbliza.Dziś je muszę wykąpac,bo śmierdzą tymi specyfikami. Skóre też mają cała w krostach.Mam nadzieje ,że sie to wygoi szybko.;) Quote
Javena Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Aż się boję..........Co tu taka cisza??? Quote
Jaaga Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Dziś zrobię małej zdjęcia i allegro. napiszę, ze są też pieski. Może akurat uda się szybko znaleźć im domy. Najgorszy był ich zapach, dlatego proponowałam łazienkę ;). Moja mała jest już pachnąca, ale za to po dwóch opryskach. Kotom nie dziwię się, są czyścioszkami i dla nich maluchy to paskudne śmierdziele :evil_lol:. Cisza rzeczywiście się zrobiła. Chyba tylko my dwie będziemy sobie tu pisać :eviltong:. Quote
Rudzia-Bianca Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Mikołaje odsypiają :) Jaaga napisał(a):Javena, jak po nocy :razz:? Nasza mała nad ranem zaczęła popiskiwać, ale została przecież bez rodzeństwa, to miała prawo czuć się zagubiona. Wczoraj kolację jadła już z moimi psami i nie da sobie w kaszę dmuchać. Stoi nad jedzeniem, warczy i pokazuje ząbki. jeszcze nie wierzy, ze jedzenia może być w nadmiarze. Dziś oglądałam jej skóre. Po wczorajszym drugim oprysku całe wszowe towarzystwo padło, ale na tym psie nie ma nawet centymetra zdrowej, gładkiej skóry. jest cała w bliznach po ugryzieniach, ma też ranki chyba po kleszczach. Mała jest najszczęśliwsza z psami, za mną nie przepada, ale co się dziwić, skoro wczoraj godzinę i 15 min. kapałam, suszyłam i wyczesywałam robactwo. Moje papilotowane psy z trudem wytrzymałyby tyle czasu zabiegów, a co dopiero taki szczeniorek. Biedne maleństwo, może trzeba by jej podać coś na złagodzenieswiądu, bo na pewno to wszystko ja swędzi , żeby sobie nie porazdrapywała do ran tej skórki :( Javena napisał(a):U mnie noc minęła w miare spokojnie.Jedyne co to okropny smród. Kocur nie chce wchodzić do kuwety ,bo wczesniej piesek siedział. Upatrzył sobie doniczke. Pieski robią do kontenerka dla kotów,ale smrodek się niesie po domu. Siedza sobie w kartoniku. Kotka je bardziej toleruje. Jedyne co mnie cieszy ,to ,to,że mały osrołek wszedł do kuwety. Matko,chyba się porwałam z motyka na księzyc.:-( Mąz jak je dziś zobaczył ,to myslałam ,że zawału dostanie.:crazyeye::crazyeye: Juz pod nosem zaczął dudrac.Moze to jakoś zniose.Gorsze,ze córka przyjezdza w poniedziałek(prawdopodobnie)W Polsce juz tydzień i nie moze dotrzec.Jeszcze z przyjaciółmi. Nie wiem ,gdzie ja ich ulokuje. Małe sie bawia,apetyt mają. Ten gładkowłosy ,choć malizna,ale warczy jak sie do miski który zbliza.Dziś je muszę wykąpac,bo śmierdzą tymi specyfikami. Skóre też mają cała w krostach.Mam nadzieje ,że sie to wygoi szybko.;) Javena Córka jak przyjedzie to na pewno się w maluchach zakocha i nie będzie problemu , Mąż pewnie też niedługo przestanie dudrać ( uwielbiam to słowo ;) ) Jesteście wielkie Cioteczki :) dziękuję Quote
Javena Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Jaaga napisał(a):Dziś zrobię małej zdjęcia i allegro. napiszę, ze są też pieski. Może akurat uda się szybko znaleźć im domy. Najgorszy był ich zapach, dlatego proponowałam łazienkę ;). Moja mała jest już pachnąca, ale za to po dwóch opryskach. Kotom nie dziwię się, są czyścioszkami i dla nich maluchy to paskudne śmierdziele :evil_lol:. Cisza rzeczywiście się zrobiła. Chyba tylko my dwie będziemy sobie tu pisać :eviltong:. Niestety łazienka ma tyle miejsca,ze tylko pudełko by weszło,a my fruwac. W NOCY SPAŁY W ŁAZIENCE. CAŁY CZAS MI SIĘ ŚNIŁO ZE KTOS TAM WCHODZI I DEPTA PO NICH. Quote
Javena Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Jaaga napisał(a):Odsypię Ci najwyżej Dolfosu. Do nabycia w przychodniach wet., ale w sklepach tez powinien być. czy ten proszek w woreczku ,to ten Dolfos?? Nadałam im imiona. nie wiem,czy będa sie podobac. Maleństwo Timo, suczka Blanka i Bruno. Moga być? Wstawiłam je na Nk ,może ktoś wypatrzy?? Quote
erka Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Javena, to u Ciebie z puchatków jest chłopczyk i dziewczynka? Bo myślałam,że byla jedna dziewczynka, która została u Jaagi. Okazało się,że ta sunieczka 3 mies., co tak wczoraj strasznie dyszała wieczorem boi się siusiać w domu , wstrzymywała siku. Jak podszedł do niej mąż tej pani, którego sie sunia boi, to zsikała się ze strachu i od razu przestała dyszeć. Kupiłam dla niej środek uspokajający dla psów KALM AID i szeleczki,żeby mogła pani z nią wychodzic na troszke na dwór. Zobaczymy, jak to będzie. Ale już nie odwraca główki, tak, jak wcześniej, tylko sie przygląda wszystkim, chociaż wzrok dalej przerażony. Quote
Bjuta Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Javena napisał(a):Aż się boję..........Co tu taka cisza??? Ja dzisiaj odpadłam wczoraj wieczorem zobaczyliśmy, że Tuuli wiezie starego ślepego Icka z Rzeszowa do Katowic by przekazać go do adopcji rodzinie z Wałbrzycha. A my od dawna szukaliśmy transportu dla bezdomnego Wiórka z Dzierżoniowa (blisko Wałbrzycha) do Stalowej Woli (blisko Rzeszowa)... Transport został dograny o 6.30 rano... Oba psy w drodze - oba miałam frajdę gościć... A teraz znikam z dogo, nawet o szczeniakach nie przeczytam dokładnie, bo ksiądz z kolędą zaraz będzie, a ja mam tysiące rzeczy do przygotowania do pracy na jutro... Ale trzymam kciuki mocno za Waszą gromadkę i wszystkim przypominam o składce na szczepienia!!!! Dorzućcie grosik, bo dziewczyny niewydolą.... Quote
emilia2280 Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Dam 100zl na szczepienia gnojków. Wyslac do erki, zeby podzielila jak sama uzna czy jak? Bo one sá rozparcelowane. Jaaga, sliczná masz córeczké- uwielbiam od niedawna czarnowlose dzieci. Sama sié przerobilam na prawie czarno, bo blond przez cale zycie juz mi obrzydl. To tyle offowania. Quote
Jasza Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Javeno - imiona piękne. Cioteczki - DZIELNE!!!! Jaago, prześlij zdjęcia to zrobię ogłoszenia. Napiszcie w sumie ile jest piesków i jakiej płci. Zrobię ogłoszenia wspólne i podam namiary na Was obie. Może być? Zacznę od Alegratki i Gumtree. Potem reszta. Uściski dla maluchów. Quote
Javena Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Jaszo ,dzieki !!!!! Ja tez spróbuję je poogłaszać tam gdzie umiem. Dziewczynki, ta malizna zrobiła kupke jeszcze z żywymi glistami.:crazyeye: U tych puchatków nie widziałm. Wykapałam je,ale suczka ma tak zalepiona skóre ,ze trzeba bedzie kilka razy powtarzac kapiel. Nic nie chce zejśc.:shake: Czesanie niewiele pomaga. strup na strupie. Bruno jest w lepszym stanie. Bardzo grzecznie brały kąpiel.Stały jakby zawsze brały prysznic .:lol: Moze deszczowy? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.