Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 697
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pociesz Ich od nas mru ,sa wspaniałymi ludzmi,...stało sie,ale ile cierpienia czekało by Timurka w schronie.Wszedłby do budy i cicho niezauwazony cierpiał i umierał.Ubocze zrobili co tylko mogli,by zapewnic biednemu,starszemu,bezdomnemu psiakowi domek i serce.

Posted

Co mogło być przyczyną odejścia Timurka? wiem, że to trudne i ciężkie pytanie ale tak pytam może tez troche z myślą o swoim dziadeczku, żeby uważać na niego bardziej....matko tak bym chciała kochanych Uboczów uściskać, mru uściskaj ich tam mocno od nas wszystkich!!!

Posted

UBOCZE napisał(a):

Po co żeśmy go wlekli na tę operację??? Nie mogę tego sobie darować. Napiszę więcej może później, bo teraz nie jestem w stanie...

Kochani - nie myślcie w ten sposób. Wlekliście, bo chcieliście dać mu kawałek życia w zdrowiu i bezpieczeństwie. Wlekliście wierząc, że tak jest dla niego najlepiej. A gdybyście nie wlekli? Mogłoby być i tak, że za jakiś czas, bezradnie patrząc na cierpiącego psa przeklinalibyście moment, w którym zdecydowaliście żeby go nie operować.
Nie my decydujemy o tym, co się stanie - my decydujemy tylko o naszych intencjach i motywacjach.
To straszne i smutne, kiedy pies odchodzi ( zawsze za wcześnie), ale ważne z czym odchodzi.
Timur odszedł ze świadomością, że był kochany, że ktoś go chciał. Pewnie teraz macha do Was ogonem z psiego nieba. Trzymajcie się.

Posted

Ania właśnie biedna , zapłakana do mnie dzwoniła, bardzo cierpią....a Ania jeszcze kochana dziękuje przez łzy za to, że daliśmy im Timurka.... no po prostu nie wiem już jak ja mam im dziękowac za ten dom dla niego, za to ich wielkie serce dla Timura i dla wszystkich innych zwierzaków
Aniu i Adamie będzie dobrze, pomalutku, pomalutku, czas pomoże....a my będziemy przy Was myślami.

Posted

niestety kochani nigdy nie wiemy, co dla psa jest najlepsze
możemy się mądrzyć, domyślać co byłoby najlepsze, co by było gdyby...

moim zdaniem to, co zrobiliście dla Timura było najlepsze...

:(

Posted

To,że biedna Ania zadzwoniła dziekujac teraz rozwaliło mnie kompletnie.Rycze jak bóbr.Dlaczego tak mało ludzi tak cudownych,a tylu zywyrodnialców krzywdzacych,porzucajacych,bez zadnej wrazliwosci.Dlaczego!!!!

Posted

Niestety adoptując staruszka zawsze bierzemy go z całym "bagażem":shake:. Nigdy nie wiadomo co w tych małych ciałka tak naprawdę jest. Czytając wiele, wiele wątków na dogo o staruszkach, zauważyłam że te psy w schroniskach jakimś cudem uruchamiają niezrozumiałe dla nas ludzi pokłady siły, siły woli czy jak by to nazwać. Bo wiedzą że tam nie ma zmiłuj, tam muszą być silne :shake:. A jak już trafią do cudownego domu te nerwy, stres jakby odpuszczał i wiedzą że już nie muszą być tak silne bo jest ktoś kto się nimi zajmie, obroni. I wtedy najczęściej wychodzą te różne choroby o których w schronach nikt by nawet nie pomyślał:shake:. Tylko że wtedy często jest już za późno na leczenie i pomoc:-(. Ale satysfakcja że psiak odszedł wśród tych, którzy go kochali - bezcenna.

Pamiętam jak długo sama się bałam że coś wyjdzie u mojej Tary, którą adoptowałam po jej pobycie przez 12 lat w schronie. Na szczęście do nas los się uśmiechnął, Tara jest dotąd zdrowa a mamy już ponad rok wspólnego życia za sobą;).

UBOCZE - JESTEŚCIE CUDOWNYMI LUDŹMI!!!!! TIMUREK BYŁ U WAS SZCZĘŚLIWY I W TEJ CHWILI TO JEST NAJWAŻNIEJSZE!!!!!

Posted

to prawda, mój Mojżesz też odszedł bardzo szybko po tym, jak go adoptowaliśmy

w schroniskach czy na ulicy organizmy psów są zdeterminowane, aby przeżyć - muszą walczyć każdego dnia o przetrwanie
w domu w cieple, kiedy psy mają zapewnioną opiekę, jedzenie, nie muszą się o to bić - organizmy psiaków często odpuszczają...

Posted

Ale mamy tyle cudownych szczęśliwych fot do wspominania i te tarzanka na Uboczowym dywanie....oj , fartnęło sie chłopakowi bardzo.
Byłam dziś w Orzechowcach po Bonuska, pojechał do domku, przekazałm wiadomość , że Timurek odszedł, posmutnieli wszyscy.....

A tymczasem w schroniskowym biurze na wersalce odchodzi następna bieda, ma raka...nie można jej już uratować, to starsza sunia Kasandra....dzięki Bogu jest w cieple i przy ludziach, ale ona nie zdążyła zaznać miłości i prawdziwego domowego ciepła....odejdzie jako bezdomna schroniskowa niczyja sunia.....Timur zdążył

Posted

Współczuje i jestem myślami z Wami. Też już straciłam jednego Przyjaciela, Pikuś
[*] był młodziutki ale strasznie głupiutki i przez to został zagryziony był z nami tylko 3 tygodnie a ja nie mogłam się otrząsnąć jeszcze bardzo długo, to tak strasznie boli:-(.
Jestem z Wami. Trzymajcie się Kochani.

Posted

Tez czesto o Was mysle,nie rozpaczajcie....być moze juz go bolało tylko psisko przeciez nie powie.Tak czy inaczej ostatnie dni miał dobre,w cieple u kochajacych ludzi,a nie był sam anonimowy w zimnym boksie.

Posted

Dzięki! Już to, że zdecydowaliśmy się na operację, jakoś sobie wytłumaczyłem. Dla Timurka to była jedyna szansa, bo z dnia na dzień mogła się zacząć wegetacja i samo cierpienie...
Najgorsza była ta ostatnia noc, on zaczął zawodzić najpierw z przerwami, potem nieustannie. I nam się wydawało, ze to normalne, bo narkoza odchodzi, a to wtedy musiało coś się stać. Od rana już był coraz bardziej nieprzytomny. Ania poszła do pracy, ja zostałem przy nim. Wydawało się nam wtedy że przysypia, bo odsypia stres. I wreszcie ten ciemny płyn z pyszczka, to musiał być jakiś krwotok. I rzeczywiście wtedy świadomiłem sobie, że wcześniej - w nocy - trzeba było wyskoczyć do lecznicy po coś przeciwbólowego, bo on strasznie musiał cierpieć . Timurek zasnął ok. 11.30... Tuż przed śmiercią, choć nieprzytomny, zdążył zaszczekać, czego wcześniej nigdy poza snem nie robił.

Ja myślę, że to Timurkowe wycie ze schronu mogło też wynikać z wcześniejszych dolegliwości: może z powodu wycia pozbyto się go i podrzucono, bo nie chciano wnikać, co mu jest? Choć USG niczego nie wykazało niepokojącego. I to wycie się uspokoiło u nas po dwóch dniach. Potem było od czasu do czasu mrauczenie, tak radość, jednak chyba połączona ze skargą. I jeszcze wielka nadzieja, bo on tuż przed zabiegiem był bardzo pogodny...

Na sekcję nie mieliśmy siły i serca - żeby jeszcze ktoś badał udręczone ciałko...:-(:-(:-(
Chcieliśmy, żeby został przy nas, nie dało rady, ale pojechał, gdzie będzie miał swoje miejsce...

Przepraszam za taki osobisty ton. Mam jeszcze fotki Timurka z niedzieli - ostatnie, ale pogodne. Gdy będę miał siłę, prześlę Renacie...

Nie wiem, czy czuł, że w ostatnich godzinach jest wśród swoich, bo przecież ci swoi go tam na zabieg zaprowadzili, a potem było, co było. Na pewno ufał wcześniej...

To był niezwykły pies i nigdy go nie zapomnimy, choć był u nas tak krótko. Zdecydowanie za krótko...

Posted

Gdy mój ukochany Koks odszedł tragicznie za TM cała moja rodzina płakała, mój tata, który jest po udarze mózgu dostał takiego ciśnienia, że trzeba było zawieść go do lekarza,
Na trzeci dzień w naszym domu był następca Koksik czyli koks junior!
Pani psycholog , z którą rozmawiałam powiedziała, że najlepszym lekarstwem na utratę psiego przyjaciela jest przygarnięcie następnego przyjaciela!
Ale koksik senior jest cały czas w naszych sercach zajmuję tam specjalną szufladkę!

Posted

Macie rację... Tymczasem moim lekarstwem jest właśnie podciąganie wątków kochanych psich staruszków na innych wątkach, szczególnie tych wyciąganych ze schronu - to po troszę też zasługa Timurka. Już chyba nawet zdążyłem wyczerpać swój limit deklaracji. Bidy jeszcze nie szukam, ale prędzej czy później pewnie ona sama mnie znajdzie...

Timurek był niepowtarzalny. Ale każdy inny psiak też jest niepowtarzalny. I tylko szkoda, że nie dostrzegają tej wyjątkowości ci duchowo ubodzy, którzy te wrażliwe psiaki bezdusznie wywalają lub nad nimi się pastwią...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...