AlfaLS Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 UBOCZE napisał(a):W ubiegłym tygodniu odszedł za TM - Ben... Gdy przeczytałem o nim na dogo i zobaczyłem fotki, poczułem się aż dziwnie. Tak bardzo przypomina mi Timurka...:-(:-(:-( Tylko niestety biedny Ben nie miał tyle szczęścia co Timurek (*). On nie zaznał prawdziwej domowej atmosfery i miłości swojego człowieka :-(:-(:-(. Szkoda, że jemu się nie udało...... Quote
UBOCZE Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 ... gdy wracają do mnie wspomnienia z tego ostatniego dnia Timurka, są dwie rzeczy, z którymi nie potrafię sobie do dziś poradzić. Ten jęk prawie przez całą noc, co myśleliśmy, że to tylko dlatego, że się wybudził obolały z narkozy. I jeszcze jedno: ten dzień operacji. Timurek, mimo że nie widział i nie słyszał, potrafił wyczuć, kiedy wracamy i podchodził zawsze do drzwi (tego dzisiaj Misia nie robi, tylo cieszy się, nie przekraczając progu pokoju). Coraz bardziej kontaktował, ufał i pewnie wierzył, że przy nas nic złego mu się nie stanie. I czy on wtedy, gdy go zawieźliśmy na operację, zwłaszcza potem, nie poczuł się... zdradzony???:-(:-(:-( Może to głupie, ale wciąż to do mnie wraca... Quote
Florentynka Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Trudno sobie radzić z takimi rzeczami, wiem o tym dobrze. Ale tak myślę, że naprawdę najważniejsze jest co innego. Timur nie jest anonimową psią duszyczką, zawieszoną w pustce. Jego strumień świadomości krąży gdzieś w przestrzeni, nierozerwalnie związany z Wami, nieustająco doświadczający Waszego ciepła, miłości. Dzięki temu że tego zaznał zdąża we właściwą stronę. Dla tej duszyczki stale w ciemnościach wielkiego wszechświata świeci specjalne światełko - od Was. I to się liczy. Timur jest nieobecny ciałem - ale przecież wciąż myślicie o nim z miłością i czułością, prawda? To co było najważniejsze nie znikło, nie zmieniło się, trwa i trwać będzie. Quote
AlfaLS Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 A ja wierzę w to że zwierzęta czują, wyczuwają więcej niż my, ludzie. Dlatego wierzę, że wyczuwają kiedy człowiek ma dobre intencje a kiedy złe. Myślę, że Timurek (*) czuł, że chcecie mu pomóc, ufał Wam i na pewno się cieszył jak po operacji wrócił do znanego otoczenia i do Was... A to zawodzenie w nocy? Może to było z bólu, może to była skarga że czuje że odchodzi a nie chce?????? A szczeknięcie na końcu może to takie psie "do widzenia przyjacielu" ?????????? Tylko to wszystko jest może? może? Na pewno szybko się nie dowiesz ale kiedyś tam za TM jak spotkasz Timurka (*) on Ci wszystko wyjaśni........ Quote
majuska Posted June 7, 2010 Author Posted June 7, 2010 UBOCZE napisał(a):" Trzeba przeżyć wszystko, co jest nam dane. Cała radość i cały smutek. Nie wolno nam się od tego uchylić. Nie przeżyty smutek, przed którym uciekliśmy, i tak kiedyś nas dopadnie. " Tak....to prawda...bardzo mądre słowa....... Quote
UBOCZE Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Dziś znalazłem jeszcze taką fotkę Timura. Jego oczy wydawały się nie widzieć, jednak dostrzegały, choć chyba nie to, co my widzimy. Wyglądał na uosobienie bezbronności i subtelności. Rzucony w wir niezrozumiałych dla siebie zdarzeń, na które był za wrażliwy. Ostatkiem swych sił ufny, co potwierdzał pomrukiem rodzącego się w nim zadowolenia... Pokonany przez chorobę, która odebrała mu tlącą się w mrocznym tunelu nadzieję... Quote
UBOCZE Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 To już pięć miesięcy...:-(:-(:-( Timur bardzo głęboko zapadł w naszą pamięć. Stał się tutaj bardzo ważny dopiero w tym momencie, kiedy mu niewiele czasu zostało... Mam nadzieję, że tam jest szczęśliwy... Quote
Becia66 Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Pamiętamy o Timurku.....i żałujemy że tak krótko cieszył się szczęsliwym życiem w Waszym ciepłym domku. Quote
Florentynka Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Ktoś kiedyś napisał mądrze, że jeśli po śmierci kogoś bliskiego i kochanego umiemy zbudować nową relację z inną osobą, to znaczy, że relacja ze zmarłym była pełna, zdrowa i w jakimś sensie uległa pozytywnemu zamknięciu. Rozumiem to tak, że żałoba po kimś i tęsknota za nim nie powinna nas zamykać na innych - bo wtedy ma w sobie jakiś niezdrowy element. Timurek opuszczając ten świat zrobił w pewien sposób miejsce dla Misi. Fizycznie. W sercach Uboczów przecież jest dość miejsca dla obydwojga - tam Timur stale żyje, tam jest i będzie. Timur odszedł kochany i ważny. Misia żyje - kochana i ważna. Na pewno opiekuńczy duch Timura czuwa nad Misią i domostwem Uboczów. Quote
UBOCZE Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Pięknie napisane...:lol: Mnie też Timur nauczył jeszcze jednej ważnej sprawy: bardziej uwrażliwił na kochanych, a niestety niekochanych staruszków. Gdy widzę albo wyobrażam sobie te poczciwe i szlachetne dziadunie w potrzebie (nawet czasem tylko na fotkach), w ich oczach odnajduje to samo błaganie o pomoc... To tak, jakby Timur skądś patronował tej pomocy. I myślę, że to zrozumienie, a może nawet porozumienie jest głębsze niż dotychczasowy odruch współczucia. I za to Timurku Ci Dziękuję... Quote
UBOCZE Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 [FONT=Arial Black]Gdziekolwiek teraz jesteś, bądź szczęśliwy.......[/FONT] [FONT=Arial Black][/FONT] Quote
Becia66 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Pamiętamy Timurku O Tobie i pamiętamy TAMTEN straszny poniedziałek....:-( Quote
UBOCZE Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Timur... Pamiętamy i Kochamy. I tak już zostanie... Quote
Becia66 Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 [quote name='Becia66']Pamiętamy Timurku O Tobie i pamiętamy TAMTEN straszny poniedziałek....:-( Kolejny poniedziałek....... Pamiętamy Timurku..... Quote
UBOCZE Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 ... naszego kochanego Timurka wciąż w domu z dużym sentymentem wspominamy... Quote
AlfaLS Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 UBOCZE napisał(a):... naszego kochanego Timurka wciąż w domu z dużym sentymentem wspominamy... I zawsze będziecie wspominać bo on był częścią Waszej rodziny....... Quote
UBOCZE Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 "Nie każdy śmiech się zbudzić da! Nie każda łza się da powtórzyć!" Z odejściem Timura można się pogodzić... Trudniej z tym, że był z nami tak krótko.... Quote
halcia Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Piekny grobek,nie da sie nie wzruszyć.Czas szybko leci...A wrazliwi nigdy nie zapominają.Pozdrawiam serdecznie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.