Jump to content
Dogomania

Pół roku trzymali go w piwnicy!!!A teraz śpi na kanapie:) Marlej ma dom! :):)


Recommended Posts

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tekst taki napisałam , może się przyda


Miasto w Polsce jakich wiele, w mieście willa w niej schronisko.
Schronisko jakich wiele , a jednak ....
Jest ciemna strona tego schroniska .... piwnica
I właśnie w tej piwnicy trzymane były psy w koszmarnym stanie fizycznym i psychicznym
Jednym z nich był Marley , młody pies w typie owczarka niemieckiego, był , bo już bezpieczny przebywa we wspaniałym domu tymczasowym , gdzie otoczony jest troskliwą opieką , leczony , oswajany z człowiekiem .
Jego stan fizyczny to długa lista dolegliwości i chorób :

-skrajne wychudzenie, IV stopnia - IV stopień jest największy....., wycieńczenie organizmu na skutek długotrwałego niedożywienia
-zaniki mięśni - najprawdobodobniej na skutek długotrwałego niedożywienia i braku ruchu
-serce źle pracuje....są dodatkowe, niemiarowe skurcze komorowe + cechy powiększenia sylwetki serca w zakresie komór oraz lewego przedsionka
-łyse plamy na skórze to wynik j zaburzenia immunologicznego, brak podszerstka na skutek niedożywienia
-liczne blizny na całym ciele w tym świeża blizna na nosie......

To stan fizyczny ... a psychiczny ?
to fragment jego opisu z domu tymczasowego :
ONek to DZIKI pies.
On nie jest zalękniony, on nie jest przerażony, on nie jest bojaźliwy
TO DZIKI PIES!
Nienawidzi ludzkiego dotyku, smyczy, obroży, jazdy samochodem...
Mnie nienawidzi...


Marley musi teraz na nowo poznać świat , o którym zapomniał , uwięziony w piwnicy na pół roku .... dlaczego tam ? .... nie wiadomo ....

Pozbawiony kontaktu z ludźmi dziczał coraz bardziej ,chorował, tracił wiarę w człowieka...
Nie da się nadrobić czasu który stracił...
Wierzymy ,że dzięki odpowiedniej opiece Marley wróci do świata zdrowych i szczęśliwych.
Daj mu szansę, nie pozwól , by z powodu ograniczonych środków finansowych ten udręczony pies został pozbawiony szansy na dobre , długie życie
Dzięki Tobie może być zdrowy i szczęśliwy ....

Posted

Zaczęłam pisać tekst już wcześniej - teraz dokończyłam - a w międzyczasie pojawił się tekst Lilki :-).
Nic to, wstawiam. Od nadmiaru głowa nie boli ;-).




[FONT=Verdana][FONT=Verdana]

[FONT=Verdana]Każde schronisko to miejsce bardzo smutne, często tragiczne…[/FONT]

[FONT=Verdana]W tym, w którym przebywał Marlej była piwnica, gdzie przetrzymywano psy. [/FONT]

[FONT=Verdana]On też tam trafił. I spędził tam pół roku. [/FONT]

[FONT=Verdana]Żaden człowiek w Polsce nie otrzymał takiego wyroku za najokrutniejsze nawet traktowanie zwierząt.[/FONT]

[FONT=Verdana]Winą Marleja była bezdomność…. [/FONT]

[FONT=Verdana] [/FONT]

[FONT=Verdana]Za ludzką bezduszność, za brak sumienia i wyobraźni, za kamienne serca tych, których spotkał na swojej drodze zapłacił wysoką cenę…[/FONT]

[FONT=Verdana]Jest w tragicznym stanie fizycznym i psychicznym…[/FONT]

[FONT=Verdana] [/FONT]

[FONT=Verdana]Skrajne wychudzony i wycieńczony na skutek długotrwałego niedożywienia,[/FONT][FONT=Verdana]
ma zaniki mięśni,
chore serce,
łyse plamy na skórze, [/FONT]

[FONT=Verdana]zainfekowane uszy i oczy, [/FONT]

[FONT=Verdana]liczne blizny na całym ciele[/FONT]

[FONT=Verdana]brak podszerstka.[/FONT]

[FONT=Verdana]O psychice lepiej nie wspominać…[/FONT]

[FONT=Verdana] [/FONT]

[FONT=Verdana]Teraz jest już bezpieczny we wspaniałym domu tymczasowym.[/FONT]

[FONT=Verdana] [/FONT]

[FONT=Verdana]Ale trzeba dużo czasu i pieniędzy, żeby mógł zacząć nowe – dobre! – życie…[/FONT]

[FONT=Verdana] [/FONT]

[FONT=Verdana]Należy mu się!!![/FONT]

[FONT=Verdana]Jeżeli myślicie, że 5 złotych to niewiele – nie macie racji![/FONT]

[FONT=Verdana]Jeśli przemnoży się to przez wiele współczujących serc to Marlej wróci do świata silny i zdrowy!!![/FONT]

[FONT=Verdana]Prosimy – dajcie mu szansę………… [/FONT]

[FONT=Verdana] [/FONT]

[FONT=Verdana] [/FONT]

[FONT=Verdana]Przedmiotem tej aukcji są cegiełki – dyplomy o wartości 5 zł.[/FONT]

[FONT=Verdana]Można zakupić dowolną liczbę.[/FONT]

[FONT=Verdana]Po zakończeniu aukcji dyplomy zostaną przesłane do Nabywców pocztą elektroniczną lub tradycyjną (w przypadku przesyłki tradycyjnej należy doliczyć 5 zł opłaty pocztowej).[/FONT]

[FONT=Verdana] [/FONT]

[FONT=Verdana]Przeczytajcie więcej o Marleju – o jego nowym domu, o dramatycznej akcji ratunkowej, o początkach życia, jakiego nie zna – i o Ludziach, dzięki którym ma szansę:[/FONT]


[FONT=Verdana] [/FONT]

[FONT=Verdana]Przeczytajcie – i pomóżcie…..[/FONT]

[/FONT][/FONT]

Posted

Mogę zrobić allegro cegiełkowe

Potrzebuję tylko

1. Wzruszającego tekstu
2. Nr stron, na których są fotki
3. Info gdzie pies przebywa (woj. i miasto)
4. Kontakt (tel. oraz e-mail)
W takim razie czekam jeszcze na 3 punkty

Posted

lilk_a napisał(a):
zaznacz to czego nie chcesz na grubo i odciśnij B ;)


Tak robię ;-).
A jak wysyłam to wszystko diabli biorą.
Już kilkakrotnie edytowałam, bo jeszcze tekst mi się rozstrzelił i między linijkami były przerwy.
To pewnie dlatego, że wkleiłam z worda :-|.

Posted

to zaznacz wszystko na grubo a później na cienko ... a później znów na grubo to co ma być na grubo ...;)


zrobię to za Ciebie ...tekst joli


[FONT=Verdana]Każde schronisko to miejsce bardzo smutne, często tragiczne…[/FONT]
[FONT=Verdana]W tym, w którym przebywał Marlej była piwnica, gdzie przetrzymywano psy. [/FONT]
[FONT=Verdana]On też tam trafił. I spędził tam pół roku. [/FONT]
[FONT=Verdana]Żaden człowiek w Polsce nie otrzymał takiego wyroku za najokrutniejsze nawet traktowanie zwierząt.[/FONT]
[FONT=Verdana]Winą Marleja była bezdomność…. [/FONT]
[FONT=Verdana]Za ludzką bezduszność, za brak sumienia i wyobraźni, za kamienne serca tych, których spotkał na swojej drodze zapłacił wysoką cenę…[/FONT]

[FONT=Verdana]Jest w tragicznym stanie fizycznym i psychicznym…[/FONT]

[FONT=Verdana]Skrajne wychudzony i wycieńczony na skutek długotrwałego niedożywienia,[/FONT][FONT=Verdana]
ma zaniki mięśni,
chore serce,
łyse plamy na skórze, [/FONT]

[FONT=Verdana]zainfekowane uszy i oczy, [/FONT]
[FONT=Verdana]liczne blizny na całym ciele[/FONT]
[FONT=Verdana]brak podszerstka.[/FONT]

[FONT=Verdana]O psychice lepiej nie wspominać…………………[/FONT]
[FONT=Verdana]Teraz jest już bezpieczny we wspaniałym domu tymczasowym.[/FONT]
[FONT=Verdana]Ale trzeba dużo czasu i pieniędzy, żeby mógł zacząć nowe – dobre! – życie…[/FONT]
[FONT=Verdana]Należy mu się!!![/FONT][FONT=Verdana]Jeżeli myślicie, że 5 złotych to niewiele – nie macie racji![/FONT]
[FONT=Verdana]Jeśli przemnoży się to przez wiele współczujących serc to Marlej wróci do świata silny i zdrowy!!![/FONT]
[FONT=Verdana]Prosimy – dajcie mu szansę……………. [/FONT]


[FONT=Verdana]Przedmiotem tej aukcji są cegiełki – dyplomy o wartości 5 zł.[/FONT]

[FONT=Verdana]Można zakupić dowolną liczbę.[/FONT]
[FONT=Verdana]Po zakończeniu aukcji dyplomy zostaną przesłane pocztą elektroniczną lub tradycyjną do nabywców (w przypadku przesyłki tradycyjnej dolicza się 5 zł opłaty pocztowej).[/FONT]


[FONT=Verdana]Przeczytajcie o nim więcej – o jego nowym domu, o dramatycznej akcji ratunkowej, o początkach życia, jakiego nie zna – i o Ludziach, dzięki którym ma szansę:[/FONT]

[FONT=Verdana]Pół roku trzymali go w piwnicy!!!Młody,chory ONek (i ja) potrzebuje pomocy[/FONT]

[FONT=Verdana]Przeczytajcie i pomóżcie…..



[/FONT]


i mój :)

Miasto w Polsce jakich wiele, w mieście willa w niej schronisko.
Schronisko jakich wiele , a jednak ....
Jest ciemna strona tego schroniska .... piwnica
I właśnie w tej piwnicy trzymane były psy w koszmarnym stanie fizycznym i psychicznym
Jednym z nich był Marley , młody pies w typie owczarka niemieckiego, był , bo już bezpieczny przebywa we wspaniałym domu tymczasowym , gdzie otoczony jest troskliwą opieką , leczony , oswajany z człowiekiem .
Jego stan fizyczny to długa lista dolegliwości i chorób :

-skrajne wychudzenie, IV stopnia - IV stopień jest największy....., wycieńczenie organizmu na skutek długotrwałego niedożywienia
-zaniki mięśni - najprawdobodobniej na skutek długotrwałego niedożywienia i braku ruchu
-serce źle pracuje....są dodatkowe, niemiarowe skurcze komorowe + cechy powiększenia sylwetki serca w zakresie komór oraz lewego przedsionka
-łyse plamy na skórze to wynik zaburzenia immunologicznego, brak podszerstka na skutek niedożywienia
-liczne blizny na całym ciele w tym świeża blizna na nosie......

To stan fizyczny ... a psychiczny ?
to fragment jego opisu z domu tymczasowego :

"[FONT=Comic Sans MS]ONek to DZIKI pies.[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS] On nie jest zalękniony, on nie jest przerażony, on nie jest bojaźliwy[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS] TO DZIKI PIES![/FONT]
[FONT=Comic Sans MS] Nienawidzi ludzkiego dotyku, smyczy, obroży, jazdy samochodem...[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS] Mnie nienawidzi... "
[/FONT]

Marley musi teraz na nowo poznać świat , o którym zapomniał , uwięziony w piwnicy na pół roku .... dlaczego tam ? .... nie wiadomo ....

Pozbawiony kontaktu z ludźmi dziczał coraz bardziej ,chorował, tracił wiarę w człowieka...
Nie da się nadrobić czasu który stracił...
Wierzymy ,że dzięki odpowiedniej opiece Marley wróci do świata zdrowych i szczęśliwych.
Daj mu szansę, nie pozwól , by z powodu ograniczonych środków finansowych ten udręczony pies został pozbawiony szansy na dobre , długie życie
Dzięki Tobie może być zdrowy i szczęśliwy ....
każda cegiełka to dla niego mały krok do świata żywych...


wybierajcie :)

Posted

No nie ---- wymiękam....
Poprawiam, poprawiam i nic z tego :shake:...
Nawet odstępy nie chcą mi się ustawić jak potrzeba...
W razie czego mogę wysłać na maila właściwie poustawianą wersję.

Posted

Izabela124. napisał(a):
W takim razie czekam jeszcze na 3 punkty


Ad 2 - Strona 1
Ad 3 - Warszawa, mazowieckie
Ad 4 - 510 833 888

Dzięki Izabela124

Wam dziewczyny bardzo dziękuję za teskty. Oba są super i oddają to, co chciałabym powiedzieć.

Z Marlejem póki co bez zmian. Wydaje mi się, że zaostrza się ten stan zapalny skóry. Moja wetka mówiła, że tak może być bo układ odpornościowy nie działa jak powinien a nie mamy go jak wspomóc póki co.

Nadal nie je i nie pije w mojej obecności. Jakbym nie wychodziła z domu umarłby z głodu i pragnienia. Śmielej trochę mogę go dotykać - nie reaguje aż tak nerwowo jak na początku ale przyjemności nie sprawia mu to zdecydowanie. Oczy zakraplam, uszy wczoraj dałam radę, dzisiaj odpuściłam...

Dziewczyny...mam dość. Nie Marleja. W ogóle.

Dziś nad ranem ktoś usiłował zamordować mojego dziadka......Jest w stanie ciężkim, po wielogodzinnej operacji w szpitalu. Weźcie trzymajcie proszę wszyscy kciuki, żeby się udało. I żeby nie zadzwonił telefon ze szpitala bo to będzie oznaczało jedno.....

A ja jestem ponad 500 km od niego i gówno mogę.
Jakby ktoś miał znajomości policyjne bądź medyczne w Zielonej Górze proszę o kontakt.

Posted

[quote name='lilk_a']jola_li wstawiłam Twój ;) tak chyba jak chciałaś to zrobić ;)


Dzięki :-)!
Prawie dobrze ;-).
Na grubo jest jeszcze:

[FONT=Verdana]O psychice lepiej nie wspominać…[/FONT]

[FONT=Verdana] [/FONT]


[FONT=Verdana]Prosimy – dajcie mu szansę……………. [/FONT]

[FONT=Verdana] [/FONT]

[FONT=Verdana] [/FONT]

[FONT=Verdana]Przedmiotem tej aukcji są cegiełki – dyplomy o wartości 5 zł.[/FONT]

[FONT=Verdana]Można zakupić dowolną liczbę.[/FONT]

[FONT=Verdana]Po zakończeniu aukcji dyplomy zostaną przesłane do Nabywców pocztą elektroniczną lub tradycyjną (w przypadku przesyłki tradycyjnej należy doliczyć 5 zł opłaty pocztowej).[/FONT]

[FONT=Verdana] [/FONT]

[FONT=Verdana] [/FONT]

[FONT=Verdana]Przeczytajcie – i pomóżcie…..[/FONT]


No i ja to trochę poprzecinałam odstępami.

Niech Gusia zdecyduje.
A w ogóle to martwię się czy u Nich wszystko w porządku, bo nic dziś nie pisze....

Posted

gusia0106 napisał(a):
Zdecydujcie dziewczyny kochane
Ja dziś nie mam głowy do niczego

Gusiu...:glaszcze: wiem co przeżywasz, teraz bardzo dobrze..:-( może to nie moja babcia i prababcia, ale mojego TŻ. Ja dziś na zmianę beczę i staram się trzymać.. Czasem się nie da.

Posted

Gusieńko kochana, trzymaj się! Najważniejsze, że już po operacji i mocno trzymam kciuki, żeby było tylko lepiej!!!

Dzwoniłam dzisiaj doo Ciebie, ale to może poczekać. Mam dla Marleja 10 kg makaronu z suszonymi warzywami i mięsem i puszki mięsne. Do tego 20 zł od dobrej duszyczki, która chce pozostać anonimowa.

Kurcze... zastanawiam się, jak można Ci pomóc. Znajomości w Zielonej Górze niestety nie mam:shake: Gdybyś musiała jechać zrobimy dyżury przy Marleju. Jesteśmy z Tobą kochana!!!!

Posted

Nikt mi nie przychodzi do głowy z Zielonej Góry..ale oczywiście pomyślę

Po drugie Aga......ja Ci wyślę pw.....nie chcę tutaj. A dodzwonić się nie mogę.

Posted

Odłączyli Go od respiratora, sam oddycha, to znaczy, że chyba lepiej...?

Zapomniałam napisać.
Wczoraj w nocy, koło 1, pierwszy raz z Marleyem zrobiliśmy spacer wokół bloku. Ciężko szło, ale poszło. Ostatnie 100 metrów BIEGIEM do klatki.
Stestowałam co będzie jak będziemy stali a ja nie otworzę drzwi od klatki. Jak to co....skok na klamkę i sam sobie otworzę...

Wiecie co...już jakiś czas mam takie przypuszczenie, ale dziś się to potwierdziło jak na moje oko. Marley kiedyś był psem domowym i miał swojego Pana.....On się nie boi domowych dźwięków..on wie co to odkręcana woda w kranie, spuszczana w toalecie. Mało tego, wie co to odkurzacz i się go nie boi. Wie do czego jest łóżeczko i jak na nim wygodnie. Strasznie to straszne w kontekście tego jak teraz (i dlaczego......................) boi się ludzi...........

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...