aga1215 Posted January 28, 2006 Posted January 28, 2006 aga1215 napisał(a):no to :kciuki: :kciuki: :kciuki: w górę!!!!!!!!!! Quote
Veris Posted January 28, 2006 Posted January 28, 2006 Dori........już niedługo!!! Wierzę w to!!! Musi się udać!!! Quote
avii Posted January 28, 2006 Posted January 28, 2006 :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
esperanza Posted January 28, 2006 Posted January 28, 2006 To gdzie jest teraz nasz Dori? :roll: byla juz rozmowa z p. Kasią? Quote
Milady Posted January 28, 2006 Posted January 28, 2006 :lol: na razie Państwo przyjadą jutro poznać Dorianka i sprawdzić, jak dogada się z ich pieskiem. Państwo sprawiają wrażenie bardzo odpowiedzalnych i fajnych ludzi, także :thumbs: Quote
Veris Posted January 28, 2006 Posted January 28, 2006 Co do małżeństwa z Kielc..potwierdzam, są super!!!! Stworzą Doriankowi kochający dom!!! Quote
Milady Posted January 29, 2006 Posted January 29, 2006 :multi: Gdyby wszystkie pieski miały trafiać na takich ludzi, jak Państwo, którzy rozważają adopcję Doriana, to wszystkie psiaki byłyby bardzo szczęśliwe. Jestem pewna, że decyzja, jaka by nie była!!!, będzie decyzja przemyślaną i odpowiedzialną. :) Dorianek - jak to Dorianek - nie mógł się nie spodobać. :cool1: .....eee właściwie, to nie wszystkim się spodobał. Mały Muffin, sznaucerek, musiał rozważyć, czy bać się Doriana, czy jednak się z nim bawić. Był troszke zazdrosny o to, że Pańcio głaszcze tego olbrzyma. Był zazdrosny, że Pańcia daje temu wielkiemu takie pyszne paróweczki. Muffin - jest na diecie - i mógł tylko wąchać zapszki parówek:evil_lol: . Też bym się na jego miejscu złościła. Mimo wszystko pierwsze kontakty psiaczków były całkiem zadowalające. Państwo za to przyjada raz jeszcze, by psiaki mogły się jeszcze lepiej poznać. Czekamy więc na ostateczne decyzje :lol: Quote
aga1215 Posted January 29, 2006 Posted January 29, 2006 Milady napisał(a)::multi: Gdyby wszystkie pieski miały trafiać na takich ludzi, jak Państwo, którzy rozważają adopcję Doriana, to wszystkie psiaki byłyby bardzo szczęśliwe. Jestem pewna, że decyzja, jaka by nie była!!!, będzie decyzja przemyślaną i odpowiedzialną. :) Dorianek - jak to Dorianek - nie mógł się nie spodobać. :cool1: .....eee właściwie, to nie wszystkim się spodobał. Mały Muffin, sznaucerek, musiał rozważyć, czy bać się Doriana, czy jednak się z nim bawić. Był troszke zazdrosny o to, że Pańcio głaszcze tego olbrzyma. Był zazdrosny, że Pańcia daje temu wielkiemu takie pyszne paróweczki. Muffin - jest na diecie - i mógł tylko wąchać zapszki parówek:evil_lol: . Też bym się na jego miejscu złościła. Mimo wszystko pierwsze kontakty psiaczków były całkiem zadowalające. Państwo za to przyjada raz jeszcze, by psiaki mogły się jeszcze lepiej poznać. Czekamy więc na ostateczne decyzje :lol::kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
AśkaK Posted January 29, 2006 Author Posted January 29, 2006 Milady świetnie to ujęłaś, nic dodać, nic ująć!!!:p :evil_lol: Ja pokuszę się jeszcze tylko o pare szczegółów i oczywiście...fotorelację z wizyty!!!:cool3: Najpier Dorianek został przedstawiony p.Kasi :-) To nie mogło się nie udać!:evil_lol: Pyszne paróweczki z wielce interesującej siateczki zrobiły swoje! Dorian nie spuszczał oczu z p.Kasi !:evil_lol: A ogon chodził jak wiatraczek!!! :loveu: Potem wyszliśmy na dwór, gdzie czekał na Doriana p.Piotr oraz...Muffin!:razz: Chwila napięcia przed zapoznaniem... Najpier Dorian przywitał się z Panem Piotrem :-) ...i wreszcie - zapoznanie psiaków! Muffinek szczekał, Dorian się dziwił :evil_lol: A potem nastąpiło ostrożne obwąchanie...(Dorianek w tym czasie zajmował się patrzeniem na p.Kasię :loveu: ) By się lepiej poznać, psiaki poszły razem na spacer. Muffin wreszcie się ośmielił i zaczął zaczepiać większego kolegę do zabawy :lol: A Doriankowi w to graj!:multi: A na koniec - rozmowa przy herbatce ;) Dorian był tak zachwycony pieszczotami,że aż oczka przymykał i..pewnie marzył "Ach, czy przygarną mnie Ci fajni ludzie..?" Teraz Państwo zainteresowani Doriankiem spokojnie się zastanawiają i za kilka dni ponownie wybierają z wizytą,by psiaki się zobaczyły po raz drugi. :p A ja mocno trzymam kciuki za tą drugą wizytę, by przebiegła równie obiecująco jak dzisiejsza!:cool3: Quote
Maćka Posted January 29, 2006 Posted January 29, 2006 Alez Dorian sie pieknie prezentuje, nie ma co !!!!! Dorianku to nie Ty ktos Cie chyba podmienil hehehe Taki biedak w malutkim boksie byl a teraz to pelna klasa, wreszcie kosteczki wszystkie wyprostowane. Och zeby sie udalo :) Quote
AśkaK Posted January 31, 2006 Author Posted January 31, 2006 A ja mam wspaniałe wieści!!!:loveu: :multi: Państwo z Kielc spokojnie się zastanowili, pomyśleli i...jutro przyjeżdżają do Doriana by za brać go do siebie! :multi: Tak więc kochane cioteczki i wójkowie, robimy na jutro zapasy wysokoprocentowe! :cool3: :chlup: :p Oczywiście trzymanie kciuków obowiązuje do jutra wieczór, gdy to nastąpi spotkanie psiaków na prywatnym terenie Muffinka.:razz: :thumbs: I jeszcze dłużej, by relacje między Dorianem i Muffinem dobrze się ułożyły.:happy1: Ja myślę, że jesli nawet na początku Muffinkowi nie spoidoba się obecność nowego lokatora, to...po prostu nie będzie miał wyjścia jak tylko się na nią zgodzić.:evil_lol: Bo jak tu się takiemu dużemu koledze postawić!:oops: :lol: A Dorian...Dorian chyba będzie po prostu w niebo wzięty!:loveu: Quote
Marka Posted January 31, 2006 Posted January 31, 2006 :thumbs: :cool2: :bigok: :laugh2_2: :Cool!: :sweetCyb: i :drinking: a nie, to, to dopiero jutro..! ;) :evil_lol: Quote
Veris Posted January 31, 2006 Posted January 31, 2006 Heh...wiedziałam, że się uda!!! Ci Państwo są poprostu cudowni:p!!! Trzymam kciuki...TAAAAAK bardzo:eviltong:!! Quote
Milady Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 DORIANEK JEDZIE DO DOMU!!!! :cool2: :hand: :hand: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :placz: z ze wzruszenia aż :placz: Czekamy na wieści z domu, jak się klimatyzuje i jak rozrabia:eviltong: Quote
esperanza Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 :happy1::sweetCyb::BIG: to teraz trzymamy kciuki, by wszystko było dobrze. Quote
AśkaK Posted February 1, 2006 Author Posted February 1, 2006 A ja mam pierwsze wieści!!!:eviltong: :laugh2_2: Dorianek zapakował się grzecznie do samochodu i wyruszył w podróż swojego życia... Właśnie są w drodze!:multi: Palce dziś pozjadam z nerwów, czekając na wieśc z nowego domu...:nerwy: :evil_lol: Quote
Milady Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 Szanowni Opiekunowie Dorianka :multi: proszę mu nie pobłażać za bardzo :evil_lol: i nie rozpieszczać :evil_lol: Pierwsze dni w nowym domu sa bardzo ważne. Jak się konsekwentnie ustali zasady i przestrzega, co psu wolno, a co nie - to potem jest łatwiej. Ja wiem, że on taki biedny i tyle przeszedł ;) ale to dla dobra wszystkich domowników piszę :D Aha i proszę bardziej wyróżniać Mufinka, żeby nie poczuł się odrzucony :D Hi hi, teraz to taka "mondra" jestem. ;) Bedzie dobrze przecież, nie? Trzymam kciuki:thumbs: Quote
malawaszka Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 superrr trzymama :kciuki: za Dorianka i Muffinka żeby zostali wielkimi super przyjaciółmi :loveu: Quote
AśkaK Posted February 1, 2006 Author Posted February 1, 2006 Są i "drugie" wieści! Państwo dojechali szczęśliwie, p.Kasia ujęła to tak "Dorian w drodze był bardzo dzielny, tylko 2 razy wymiotował!":evil_lol: Psiaki poszły na wspólny spacer i na spacerze ok, a w domu Muffinek oczywiście zazdrosny! Kochani Nowi Opiekunowie Doriana, dołączam się do słów Milady i życzę sukcesów w wychowywaniu dwóch teraz rozrabiaków! Muffinka trzeba kochać teraz tym mocniej im mocniej jest zazdrosny, Doriana trochę ignorować, choć wiem że to trudne. Po ok.tygodniu na pewno zauważycie już wyraźną zmianę w zachowaniu psiaków - Muffin jak zobaczy, że kochacie go nadal tak samo a nawet bardziej, poczuje wreszcie po kilku dniach ulgę gdy przekona się, że ten nowy kolega w niczym mu nie zagraża. Dorianowi dajcie kilka dni na poznanie otoczenia i Was i stopniowo wprowadzajcie zasady co wolno a co nie. Uff...tyle mądrości.;) W razie jakichkolwiek pytań czy problemów (tfu tfu :p )wiecie co robić - dzwońcie! Pomożemy, doradzimy !!!:p Jesteście wspaniali że Dorianka wzięliście mimo jego oczywistej wady - psocenia gdy jest sam i się nudzi. Mam nadzieję, że mając cały czas towarzysza przy boku, zapomni o istnieniu przedmiotów martwych (i Muffinek też :evil_lol: ). Może te dwa psiaki staną się dla siebie wzajemnie lekarstwem.:happy1: Dziękuję Wam raz jeszcze za miłość okazaną temu wspaniałemu psu już na pierwszym spotkaniu!:Rose: :Rose: :Rose: I...dużo szczęścia dla Waszej czwórki!:lol: PS.I bardzo zapraszamy na forum.:p Przecież nie ma to jak wieści "z pierwszej ręki". Quote
aga1215 Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 Rety - ile szczęścia :multi: :multi: :multi: Quote
AśkaK Posted February 1, 2006 Author Posted February 1, 2006 A za tydzień pobytu Doriana w Hoteliku w Konstancinie pani nic sobie już nie policzyła, tylko 75 zł za karmę w puszkach którą mu kupiła.:p Swoją drogą, Dorian nie zdążył jej zjeść:lol: , bo pojechał do innego hoteliku (za który rachunek uregulowali nowi Państwo Doriana - DZIĘKUJEMY!!!:loveu: ) a teraz do nowego domu! Tak więc zostało kochani darczyńcy 245 zł, 45 zł z pieniążków od p.Sławka, 100 zł od p.Beaty z Bielska i 100 zł od aga1215. :p W tej kwesti już porozumiałam się z p.Beatą i p.Sławkiem, Aguś do Ciebie pw! :-) Quote
PiterW Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Witam Szanownych Dogomaniaków! Zapewne wszyscy kibicujący i bezpośrednio zaangażowani w przedsięwzięcie o imieniu DORIAN zainteresowani są dalszymi losami tego kochanego psiaka :loveu:. Oto one: Podróż W środowy poranek (na ten dzień specjalnie wybłagałem u szefa urlop) spakowaliśmy z Kate (moja żona) niezbędne do przetransportowania z holelu oddalonego od nas o jakieś 180 km Doriana i w drogę. W domu musiał pozostać nasz pupil, sznaucerek średni Muffin. Od wtorkowego wieczoru był jakiś niespokojny, chyba przeczuwał, że państwo coś wykobinowali niekoniecznie po jego myśli i zamierzają dokwaterować mu kolegę :shake:. Rankiem już był pewien gdzie jedziemy, bo zwąchał parówki (przysmak Doriana) w spakowanej reklamówce i został w domu wyjątkowo niechętnie, popiskując (pewnie tez chciał jechać). Udało się nam dosyć sprawnie dotrzeć do hotelu psiego (tematu dróg nie poruszam, bo jakie są każdy wie...), tu niezbędne formalności załatwilismy z bardzo miłymi właścicielami (szkoda że takich ludzi jest tak mało), potem spacerek z Dorianem ostatni w tym miejscu i w drogę. W drogę? Pominąłęm kwestię załadunku, a nie było to proste, bo nie chcieliśmy robić tego na siłę (w końcu to duży piesek :lol:) ale wiadomo, parówka czyni cuda i lekko popychany piesek wszedł do samochodu, i w drogę. Dorian nie lubi jazdy samochodem (choroba lokomocyjna) ale dzielnie ją znosił , głaskany cały czas przez swoją panią ale do czasu (Radom), gdy jego nowy pan czyli ja :sabber:, zgłodniały nieco sięgnął po czekoladę i zaszeleścił papierkiem. Piesek się obudził, a potem już szybko poszło, bo zaczął drapać łapą po siedzieniu, pech bo nie było gdzie stanąć (rondo) i nim coś wykombiowałem, to... przymusowy przystanek i sprzątanie samochodu (parówka i trochę suchej karmy wyszło z żołądka). W czasie porządków jego pani poszła z nim na spacerek. Nie mogłem uwierzyć, taki wielki pies a rozłożył się łapami do góry żeby go głaskać... jak to zabawnie wyglądało, kochane psisko. No dobra, posprzątane (byliśmy przygotowani na taką ewentualność) tylko jak go teraz ponownie załadować, bo za dużo jedzonka (czyli parówek) dać nie można, zresztą i tak nie chciał jeść (no ja na jego miejscu tez nie miałbym apetytu). Żona delikatnie ciągnie za szelki, piesek raczej nie zamierza się zapakować do auta. W końcu wziąłem pieska pod przednie łapy i wstawiłem najpierw przód a potem tył :crazyeye: (całe szczęście, że waży trochę mniej ode mnie). Nie było łatwo ale Dorian nie protestował, taki kochany psiak. Dalsza droga przebiegła już bez zakłóceń i od razu już w Kielcach pojechaliśmy do bardzo miłych weterynarzy. Tu go dokładnie zbadali i zważyli (stąd wiem że waży niewiele mniej niż ja ;)). Pani doktor też ma psa ze schroniska i wie co znaczy dom dla tego poczciwca. Sama była nieco zaskoczona jego kondycją, bo jak na psa ze schroniska to w całkiem niezłej formie! Nie omieszkaliśmy zaznaczyć, że Dorian od miesiąca nie mieszka już w schronisku tylko w hotelu a to za sprawą grona ludzi kochających i dbających o biedne psy. Zdrowy jak rydz, tylko to oczko, ale pojawił się pan doktor, również je obejrzał i przepisał kropelki. Może pomogą a jeśli nie to będziemy się konsultować z Dr Garncarzem z W-wy. Dostaliśmy jeszcze coś dla higieny (do wykąpania, ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić Doriana w kabinie prysznicowej:-o. No wreszcie przyjazd do domu. Żona z Dorianem na spacerek, tam gdzie nasz mały urwis nie chadzał jeszcze, a ja do domu po futrzanego kumpla. Zwykle Muffin wita mnie niezwykle serdecznie, ale tym razem najpierw niezwykle krótkie, serdeczne "witam", a potem intensywne wąchanie - "no tak, jednak zrobiliście to o czym dyskutowaliście w domu". W końcu spacerek w nowym dla obu miejscu i... całkiem nieźle wypadł, Muffin jak zwykle z rezerwą do dużego kolegi, ale zainteresowany i chyba nawet nieco zadowolony. Psiaki szły nawet koło siebie. Kiedy mijaliśmy śmietnik, Dorian wyraźnie skierował się w jego stronę (wcześniej na parkingu obok lecznicy było podobnie), więc nie trudno zgadnąć co musiał przeżyć i że takie miejsca nie są mu obce. Niestety powrót ze spaceru zakończył się niespecjalnie udanie dla Muffina, bo brykając rozciął sobie łapę, na szczęście nie bardzo groźnie ale pojechałem z nim do lekarza, który ranę oczyścił i opatrzył. Następny spacer już był w skarpecie :shake:. Podczas naszej nieobecności Dorian dostał jeść. Aż trudno uwierzyć jaki to dobry i usłuchany psiak, żona i ja pod wrażeniem, bo nasz Muffinek to kawał urwisa :evil_lol: i trudno od niego wyegzekwować posłuszeństwo. Mały sznaucerek tak średnio zadowolony z nowego kolegi w mieszkaniu które należało w całości do niego, no i zazdrosny o swoich państwa, zdarza mu się powarkiwać jeszcze (oczywiście zostaje skarcony za takie zachowanie), a Dorian to siła spokoju.. cdn Quote
Aganiok Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 ojej ale fajna relacja! :multi: czekamy na więcej :cool1: strasznie się cieszymy , ze Dorianek trafił do takiego SUPER domku! :) Quote
Milady Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 WITAMY :multi: WITAMY :multi: Cieszę się baaaaardzo, że będziemy mieć relację z pierwszej ręki :D Czekamy niecierpliwie na dalsze wieśći na temat dziejów Mufinka, Doriana (właściwie, to jak on teraz będzie miał na imię?) no i Pańci i Pańcia. Trzymam kciuki, żeby było jak najmniej kłoptów :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.