evita. Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Żegnaj Lisku ['] ['] ['] Jestem pewna, że spędziłeś u Zosi najpiękniejsze 5 miesięcy swego życia. Zosiu i właśnie za ten czas, który podarowałaś Liskowi bardzo Ci dziękuję. Trzymaj się. Quote
Tigraa Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 [quote name='evita.'] Żegnaj Lisku ['] ['] ['] Jestem pewna, że spędziłeś u Zosi najpiękniejsze 5 miesięcy swego życia. Zosiu i właśnie za ten czas, który podarowałaś Liskowi bardzo Ci dziękuję. Trzymaj się. Nie zegnaj-tylko do widzenia.Kiedys Zosiu spotkasz sie ze swoim Liskiem a on zamerda do Ciebie radosnie ogonkiem.Ja tez mam nadzieje poznam kiedys Liska.Przytulam Cie Zosienko do serca :przytul: Quote
Tigraa Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 [quote name='evita.'] Żegnaj Lisku ['] ['] ['] Jestem pewna, że spędziłeś u Zosi najpiękniejsze 5 miesięcy swego życia. Zosiu i właśnie za ten czas, który podarowałaś Liskowi bardzo Ci dziękuję. Trzymaj się. Nie zegnaj-tylko do widzenia.Kiedys Zosiu spotkasz sie ze swoim Liskiem a on zamerda do Ciebie radosnie ogonkiem.Ja tez mam nadzieje poznam kiedys Liska.Przytulam Cie Zosienko do serca Quote
Irkowa Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 ["] Wypoczywaj Lisku Zosiu kochana , wiem ze boli , 3 lata temu przezywalam to samo jak odeszla moja ukochana Żolka-bylysmy razem 15 lat. Na poczatku ryczalam i myslalam ze straciłam ja na zawsze , ze to koniec i juz nigdy sie nie zobaczymy. Teraz wiem i wierze ze jeszcze ją spotkam , przychodzi w snach i mnie uspokaja, prosi zebym sie nie martwila bo Ona przecież jest i czeka, Lisek tez sie odezwie i da Ci znać co u Niego . Buziaki!trzymaj się !proszę! Dałas mu wszystko czego pragnal przez tyle lat , dałas mu miłosc i spokoj dziekujemy Ci za to Quote
nani ni Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Lisek to szczesciarz. Prawda, dlugo mu przyszlo czekac na to szczescie w schronisku, ale jak juz przyszlo, to od razu stuprocentowe w osobie Zosi. A teraz dane mu bylo odejsc bez bolu, bez choroby, bez ostatniego zastrzyku- tylko tak, po prostu, bo doszedl do konca swojej drogi. I mogl odejsc w ramionach kochajacej Pani... Quote
Aga_Mazury Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Od wczoraj Cię z nami nie ma [`][`][`] :( ....w sercach pozostaniesz na zawsze .... Quote
Monia70 Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Nie mogę powstrzymać łez:placz: ale najpiekniejsze w śmierci Liska jest to , że umarł na rękach Zosi, najwierniejszej przyjaciólki i miłości życia.Nie ma nic cenniejszego w okowach śmierci jak to, że pomaga się przekroczyc neiwidoczną barmę życia i śmierci.Dla mnie to ,że Zosia była z Liskiem do samego końca jest rzeczą nadzwyczaj ważną.Lisek czuł miłość, spokój, oddanie i przyjaźń.Nie został sam. A myślę, że Zosia jest tez w jakiś sposób spokojniejsza choć na prawdę to nie tak miało być........ Zosiu , z całego serca DZIĘKUJĘ. LISKU , dla Ciebie skarbie, aniołku najsłodszy Quote
Zosia4 Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Kochani - dziękuję. Tak, jestem spokojna. Tak po prostu mialo być. Doszedl do kresu swej wędrówki i uznal, że już czas na niego. Odszedl bardzo spokojnie i cicho. Trzymalam jego glowę w swoich rękach i wiedzial, że nie jest sam. Leży sobie w swoim ukochanym lasku wśród brzózek i sosen. W tym lasku, do którego zawsze kierowal swoje pierwsze kroki po wyjściu z domu. Quote
Tweety Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Lisiurku, nie ma cię z nami już cały dzień. Nie umiem sobie znaleźć miejsca mając tego świadomość. Odpoczywaj sobie ukochany rudasku. Zosieńko, trzymaj się Quote
Paulina87 Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Zosiu tak mi przykro. Byłam tutaj prawie od początku. Początkowo uważałam, że jest już za stary aby męczyć go adopcją jednak ucieszyłam się, że jednak ktoś zdecydował się go zabrać. Z przyjemnością oglądałam jego nowe zdjęcia, uśmiechniętą mordkę. Aż podskoczyłam z radości gdy zobaczyłam artykuł o Lisku w gazecie. Lisek w ciągu tak długiego życia zyskał wiecej niż niejeden pies schroniskowy. Dostał wspaniały dom z pięknym ogrodem, kochającą właścicielkę z sercem pełnym miłości, towarzystwo innych psów, sławę w gazecie i miłość dużej liczby dogomaniackich cioteczek :loveu: . Lisek teraz już nie cierpi. Biega radośnie po niebiańskich łąkach i czeka Zosiu na Ciebie. :loveu: Quote
draculka Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 "Boże zatrzymaj świat ja wysiadam..." tak miałam ochotę powiedzieć kilka razy w życiu i ponownie tak jest... :placz: :placz: :placz: Lisku kochany biegaj sobie za Tęczowym Mostem po pięknych łąkach i wspominaj te cudowne chwile z Zosią tu na dole Zosiu trzymaj się dzielnie i pamiętaj, że Lisek przeżył z Tobą najcudowniejsze miesiące swojego długiego życia!!!! Byłaś jego szczęściem i promykiem, który oświetlał mu drogę i pokazał jak można kochać :lol: Nie poznałam Liska osobiście, ale już za nim tęsknię... :oops: Quote
asiaf1 Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Droga Zosiu, Wczoraj na lotnisku dostałam smsa od Chrupka "Lisek z milanówka nie żyje". Na początku mogłam w to uwierzyć, jak już to do mnie dotarło nie mogłam powstrzymać łez, stałam i ryczałam:-( :-( :-( a obok przechodszili ludzie i dziwnie się na mnie patrzyli. W czwartek odeszła Gina, cały dzień walczyliśmy o nią ale choroba a właściwie atak padaczki nam ją odebrał.:-( Teraz wiadomość o Lisku, jakie to wszystko jest niesprawiedliwe. Jedynym pocieszeniem jest to, że ostatnie miesiące swojego życia spędziły w milości, otoczone rodziną. Chyba tylko to pozwala złagodzić cierpienie po ich stracie. Zosiu Kochana dziękuję Ci, że dałaś takie, życie Liskowi jakiego nigdy wcześniej nie zaznał, że śmierć zastała Go w Twoich ramianach otoczonego ogromem miłości, którą Ty mu dałaś. Lisku Quote
Igusia Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Dla Liska on nas... [*][*][*] Biegaj za TM... Quote
Kasie Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Będziemy pamietać o Lisku i jego historii <'><'><'> Quote
jadwiga Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 :-( :placz: :-( :placz: :-( :placz: :placz: :placz: trzymaj się... Quote
Toska Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 tak mi przykro :-( i smutno :-( Zosiu -dzięki za Twoje cudowne , wrażliwe , dobre serduszko !!!! Lisku , czuwaj tam z góry nad swoją Zosią ! Quote
Mysia_ Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Lisku umarłeś kochany, wszyscy bedziemy o Tobie pamiętać :placz: Trzymaj się Zosiu :roll: Quote
azzie5 Posted August 16, 2006 Author Posted August 16, 2006 tam smutno.... Zosiu, dziękuję Ci za caly krotki i jednoczesnie dlugi czas szczęscia¸ jaki mu dalas¸ za to ze nie zawachalas się go przygarnać i dzięki Tobie Lisek nie musial odchodzic sam. Dalas mu drugie zycie, przy Tobie Lisek zaznal milosci i poznal dobra stronę czlowieka. Teraz odszedl... tak bardzo mi smutno, ale mocno wierzę¸ ze Lisek jest teraz szczęsliwy tam gdzie jest¸ bo to Ty pierwsza pokazalas mu raj i on zna go juz dobrze. Kochany poczciwy Lisek... Quote
Ludek Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 [*] Niestety takie jest to zycie, że jedni odchodzą, a inny sie rodzą. Ważne jest, że przynajmniej kres jego życia był szczęśliwy i odszedł kochany. Quote
pixie Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 Zosiu lacze sie w zalu, czytalam i nadal bede poczytywac od poczatku cala historie Liska Lisek zapadl wszystkim w pamiec, pies to niezwykly, niezwykla historia jego zycia i niezwykla Zosia, ktora cudowna kraine jeszcze na ziemi Liskowi stworzyla odpoczywaj na zielonych lakach za TM [*]Lisku Quote
Zosia4 Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 Kochane - jeszcze raz dziękuję. Naprawdę nie przypuszczalam, że Lisek mial aż tylu fanów z dogo i nie tylko, że jego historia poruszyla tyle serc. Ci, którzy jeszcze mają jakieś wątpliwości czy warto wziąć starego psa ze schroniska niech na przykladzie moim i Liska wiedzą, że jest to jedna z lepszych rzeczy w życiu, na którą można się zdecydować. Stary pies zmienia podejście człowieka do życia. Lisek dal mi chyba więcej niż ja jemu. Po prosto byl przy mnie bez wzgędu na wszystko. Dal mi taką bezinteresowną, taką szczerą, taką milość na zawsze. Może nie wyrażal tego jak mlody pies skacząc i lasząc się widząc mnie ale widzialam to w jego oczach. Wystarczylo jego nieśmiale merdnięcie ogonem, które więcej wyrażalo niż harce mlodego psiaka. Nie musial - a jednak od pierwszej nocy po przyjeździe do domu - spal zawsze przy moim lóżku. I tak jak napisala wcześniej Dąbrówka: MIŁOŚĆ STAREGO PSA TO WSPANIAŁY DAR. Jeszcze tylko przypomnę, że historia Liska będzie we wrześniowym wydaniu Ridgest Digest. Nie wiem tylko jakie zdjęcia wybrali. Żaluję do dziś, że ja nie mam z Liskiem żadnego zdjęcia w naszym ogrodzie. Quote
supergoga Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 Zosiu - może nie masz zdjęcia z Liskiem w ogrodzie, ale masz go tam, gdzie pozostanie na zawsze - w swoim sercu. Tego nikt nie podrze, nie zabierze. Tam zostanie z Tobą. To był szczęsliwy pies - dzięki Twojej miłości. Jesteś kochana - a my możemy tylko napisać: jestesmy z Tobą! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.