kiwi Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 i ja jestem z wami, trzymajcie sie dzielnie! Quote
masienka Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Zosiu, dalas mu najpiekniejsze i z pewnosci najszczesliwsze chwile w zyciu. Trzymajcie sie cieplutko:glaszcze: Quote
Zosia4 Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Miałam wczoraj kryzys - jakoś tak samo przyszło. Ale w nocy nie pospałam. Lisek już się chyba poddał. Ale nadal żyje. Już robi pod siebie, nie ma siły wstać. Myłam go ze trzy razy w nocy i łykałam łzy. Dzisiaj rano napił się trochę wody. Jak wracałam dziś po kilku godzinach z pracy to naprawdę nie wiedziałam co zastanę. Znowu narobił, umyłam podłogę i jego o ile na to jego stan pozwalał. Jest prawie bezwładny i wzrok ma już taki raczej niewidzący. Ale żyje, oddycha, oczka ma otwarte a ja nie wiem co mam w nich wyczytać. Nie chcę go już męczyć kroplówką, bo nie wiem czy jest sens. Wiem, że przeżył u mnie krótkie chwile szczęścia, pokochał ten ogród i swoje spacery w nim. Czekam już chyba tylko na cud. Quote
Neris Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Nawet jeśli odchodzi, to kochany... Trzymam kciuki, może jednak cuda się zdarzają... Quote
azzie5 Posted August 14, 2006 Author Posted August 14, 2006 Zosiu, dzielna osobo, bądź silna. Teraz jest bardzo trudno i boleśnie, ale ja tak jak supergoga myślę, że Lisek, jeśli w tym jego stanie jeszcze to możliwe, powinien w pewnym stopniu wybrać sam. Czy uda się w jedną, czy w drugą stronę, Lisek jest otoczony Twoją miłoscią i troską i tak dobrze nie było mu przez całe życie schroniska aż do momentu, w którym go wzięłaś. Lisek ma Ciebie, być może nadszedł już jego czas, ale wierzę, że to jeszcze nie jest ten moment i że jeszcze trochę z nami pożyje. Uściskaj Liska mocno, myślami cały czas jestem z Wami. Quote
Aga_Mazury Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Zosiu :calus: nawet nie chcę sobie wyobrażać jak się czujesz bo i tak wyję :placz: ...Lisku tyle szczęścia już Ci wystarczy za całe życie?...że chcesz już odchodzić?....zasługujesz na więcej....zostań z Zosią... Quote
Kasie Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Zosiu, bardzo mi przykro. Ale cieszę się, że jesteście razem: Ty i Lisek. Zwłaszcza teraz. Quote
GoniaP Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Zosiu, najważniejsze, że Lisek dowiedzial się co to milość człowieka. Ty dalaś z siebie wszystko, i on to wie. Rozumiem bezsilność jaką czujesz w tej chwili, sama przez to przechodziłam. Ale najważniejsze, że przy nim jesteś. Tak jak mówi Supergoga, kochając go, musisz pozwolic mu wybrać. I nie rozpaczaj, bo jesli nadszedł już ten czas, to on nie będzie chcial Cię zostawić - a wtedy bedzie cierpiał dłużej. Przytul go, ale łzy zachowaj na później. Całusy dla Was obojga. Quote
malagos Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Jeśli nawet to już Czas nadchodzi, to Lisek niech nie cierpi....niech Go Anioł zasłoni skrzydłem bez bólu... Quote
Blondella Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Zosiu, to że Lisek przeżył tyle lat to już jest cud, ale jeszcze większym cudem jest to, że otrzymał coś w co niewielu nas wierzyło że będzie mu dane otrzymać : ciepło własnego domu i Ciebie - własnego, cudownego człowieka, który go kocha i pielęgnuje do końca jego dni. Nawet jesli właśnie nadszedł już ten czas, to dla niego będzie niezapomnianą chwilą, bo ma Ciebie... Trzymajcie się oboje z Liskiem. Quote
Neris Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Ciągle czekam na Cud... Ale jeśli nie będzie on dany, wierzę że Lisek czuje otaczającą go miłość, i że nie cierpi... Zosiu, chciałabym CI pomóc i przykro mi, że nie jest to możliwe. Quote
anielica Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Tak trudno jest nam rozstać się, pozwolić odejść... :-( :-( :-( Zwłaszcza, że to, co tutaj Lis zostawia, to troska i miłość, a nie zimne kraty schroniska... Zosiu, trzymaj się w tych trudnych chwilach. Jestem myślami z Tobą. Quote
Zosia4 Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Kochane - dziękuję Wam z calego serca za to, że jesteście z nami. Ja z tego wszystkiego zajęlam się zwyklymi, domowymi obowiązkami. Liska znów troszkę umylam, bo on już naprawdę nie panuje nad swoim cialem. Żyje, leży spokojnie, oddycha miarowo i myślę, że przynajmniej nic go nie boli. Ma spokój i ma mnie. Nóżki tak wyprostowane jak na jednym z pierwszych zdjęć, które umieścilam tu na dogo. Już odlożylam na bok myśli, czy może coś przegapilam, czy coś zaniedbalam, ze to u mnie w domu zaczęla się ta biegunka. Myślę, że co by to nie bylo, to w jego wieku o wiele trudniej się przechodzi nawet zwykly katar. Oglądalam też jego wyniki z badania krwi, bo wet skomentowal je tak, że z wątrobą jest nie najlepiej. Nie znam się na tym ale na oko widzę, że prawie każda z pozycji nie mieści się w dopuszczalnych granicach. Albo drastycznie za malo albo drastycznie za dużo. Już jestem spokojna, już wiem i czuję to, że Lisek zadecydowal za nas oboje. Jeśli chce odejść, to na pewno mu na to pozwolę i będę z nim do samego końca. Quote
supergoga Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Nie jesteś sama Zosiu, jesteśmy wszyscy z Tobą i z Liskiem. Miłości którą mu dałaś nikt mu nie odbierze. Jeśli postanowił odejść - to własnie z ta miłością w sercu. Ucałuj go od nas wszystkich - na płacz będzie czas później. Niech Lis nie widzi Twojej rozpaczy, wspieraj go w tej drodze, skoro wybrał. Quote
Morgan Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Dla Liska (*) (*) (*) Droga Zosiu. Czytam Wasz wątek od bardzo dawna. Podziwiam Cię. Jestem z Tobą. Quote
Neris Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Zosiu, dziekuję CI że dałaś mu tyle miłości, troski, opieki... i pod koniec zrozumienia. Lisku, mam nadzieję że mój Miś już Cie powitał... Quote
GoniaP Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Zosieńko, trzymaj się i pamiętaj, że Lisek odszedł wiedząc, że był kochany. Byłaś dla Niego Aniołem, i myślę, że z miłością będzie spoglądał na Ciebie zza TM. Dobrze, że odszedł tak szybko, że się nie męczył. Jestem z Tobą. Quote
Aga_Mazury Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee :( tak szybko?...nie zgadzam się...:shake: Lisku [`][`][`] jesteś psiakiem, który zagościł w naszych sercach na zawsze [`][`][`]:placz: :placz: :placz: Quote
masienka Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Zosiu, zrobilas co bylo w Twojej mocy... Dalas mu to co najwazniejsze w zyciu kazdego psa. I ,co rownie wazne, przeprowadzilas go przez Teczowy Most, pozwolilas spokojnie odejsc do krainy bez bolu i cierpienia. Dziekujemy... Lisiurku [*] badz szczesliwy. Z pewnoscia nasze zwierzaki zaopiekuja sie Toba po drugiej stronie... Quote
Tweety Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Zosiu, powiedz, że to nie prawda, że to mi się tylko śni i zaraz się obudzę, no proszę Cię :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Kiedy odpowiedziłaś na mój apel o przygarnięcie Lisiurka myślałam, że mi się niebo otworzyło ale nie wiedziałam, że tylko na taką chwilkę a może aż na taką :shake: Lisieńku kochany, za szybko odszedłeś, przecież miałeś zobaczyć ogród Zosi jesienią i pobrykać po śniegu. Miałeś udzielać wywiadów, rozdawać autografy, pozować do kolejnych zdjęć. Tyle jeszcze miałeś do zrobienia. Tak bardzo źle mi ze świadomością, że cię nie ma Quote
GoniaP Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 masienka napisał(a): Z pewnoscia nasze zwierzaki zaopiekuja sie Toba po drugiej stronie... Tak, będzie miał tam wielu przyjaciół... (*) Quote
supergoga Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Przypuszczam, że taka była jego decyzja. Ale mam w oczach jego szczęśliwy pysio, gdy był Zosiu w Twoim ogrodzie, gdy po tylu latach należal do kogoś kto go kochał, dał mu wszystko, czego potrzebował. Nie odszedł zapomniany i samotny. Jesteś Zosiu wspaniałym człowiekiem a Lisek zostanie w naszych sercach - nasz dogomaniacki rekordzista. Żył tyle lat, czekając na Ciebie. Teraz mógł spokojnie odejść tam, gdzie razem z naszymi psami - czeka na nas. Tam się wszyscy kiedys spotkami - tam poznam Liska. Wiem, jak sie czujesz, jak jest Ci źle - ja go nie znałam a siedze i teraz mogę juz spokojnie płakać z bezradności, ale wiem, że Lis był szczęsliwym psem. ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.