Iv Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 19 lat zycia Liska w schronisku,to smutny rekord :shake: . Najwazniejsze, ze pozostal zdrowy i moze teraz cieszyc sie cudownym zyciem u swojej wspanialej Panci:loveu: Quote
Iv Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 a propos, to tak sie zaczytalam na forum ( nie mialam dostepu do neta przez 3 dni), ze przed chwila spalilam garnek z gotujacym sie kompotem:oops: z Quote
oktawia6 Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Iv napisał(a):19 lat zycia Liska w schronisku,to smutny rekord :shake: . Najwazniejsze, ze pozostal zdrowy i moze teraz cieszyc sie cudownym zyciem u swojej wspanialej Panci:loveu: masz rację Iv to smutny rekord:-( ale jednocześnie dobrze świadczy chyba moim zdaniem o tym schronisku-dali mu szansę i nie usypiali bo już tak długo w schronie-tak się zdarza w niektórych i nawet w większości-chodzi o to by po publikacji o Lisku-a jestem uparcie pewna, żę opublikują, by ludzie sobie uświadomili i dotarło do nich, żę adoptując starszego psa ze schroniska odnajdują miłość i starsze psy mają w sobie wiele wspaniałych walorów, które na przykłąd nie mają szczeniaczki (z całym szacunkiem do szczeniorków) bo ludzie szukają szczeniorków w schroniskach, ładnych psów lub agresywnych (tu już do innych celów) a starsze mają mniejsze szanse i kalekie też. Tu ludzie mają odczytać szczytne intencje artykułu o Lisku-że adoptując starszego psa na prawdę wiele zyskują-znajdując to co znalazła nasza wspaniała Zosia-o to chodzi-jak również media mają wielką siłę-więcej o takich akcjach niż o na przykład Yorkach w papilotach i kokardach całe życie jako dodatek do modnego ubrania czy Chichuahua Markowskiej czy inne pieski gwiazdach brylujące w psich gazetach-niech takie wzruszające opisywane historie, porywające serce przyćmią tę mierną lanserkę-lanserkę gwiazdeczek. Quote
Ania-Sonia Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Dla Zosi, która kocha kwiaty i zwierzęta z wielką wzajemnością :loveu: Quote
Zosia4 Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Dzięki Aniu-Soniu za przepiękny bukiet. Dziś spróbuję "zdjąć" Lisa w jakiejś równie pięknej scenerii, bo jest tego trochę u mnie. A co do samego Lisa, to widziałam dziś rano jego przepiękny galop na ogrodzie. No i znowu aparatu nie miałam, a szkoda, bo to jest przecudny widok. Tak przecudny, że człowieka zamurowuje i nic tylko podziwiać pędzącego dziadka. Quote
Zosia4 Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Z ostatniej chwili : Jest bardzo trudny do uchwycenia, bo jak mnie widzi to zaraz podbiega. Ale i tak jest śliczny Quote
Ania-Sonia Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Kochany Dziadunio :loveu: Jaki jest szczęśliwy i zadbany :lol: Lisek zdążył trafić do raju jeszcze za życia. Wyjątkowy pies! :multi: Quote
irma Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 oktawia6 napisał(a):masz rację Iv to smutny rekord:-( ale jednocześnie dobrze świadczy chyba moim zdaniem o tym schronisku-dali mu szansę i nie usypiali bo już tak długo w schronie-tak się zdarza w niektórych i nawet w większości-chodzi o to by po publikacji o Lisku-a jestem uparcie pewna, żę opublikują, by ludzie sobie uświadomili i dotarło do nich, żę adoptując starszego psa ze schroniska odnajdują miłość i starsze psy mają w sobie wiele wspaniałych walorów, które na przykłąd nie mają szczeniaczki (z całym szacunkiem do szczeniorków) bo ludzie szukają szczeniorków w schroniskach, ładnych psów lub agresywnych (tu już do innych celów) a starsze mają mniejsze szanse i kalekie też. Tu ludzie mają odczytać szczytne intencje artykułu o Lisku-że adoptując starszego psa na prawdę wiele zyskują-znajdując to co znalazła nasza wspaniała Zosia-o to chodzi-jak również media mają wielką siłę-więcej o takich akcjach niż o na przykład Yorkach w papilotach i kokardach całe życie jako dodatek do modnego ubrania czy Chichuahua Markowskiej czy inne pieski gwiazdach brylujące w psich gazetach-niech takie wzruszające opisywane historie, porywające serce przyćmią tę mierną lanserkę-lanserkę gwiazdeczek. tak tak tak piszcie o Lisku i o jego losie tym przeszłym i teraźniejszym ja mam Lotnika, który (tylko) 9 lat swojego życia spędził w olsztyńskim schronisku i strasznie się cieszę, że teraz mogłam mu dac dom należy ludziom pokazać, że nawet tak długi czas w schronisku nie oznacza, że pies nie nadaje się do domu i zycia w stadzie z człowiekiem a w ogóle to sprowokujmy potrzebę na posiadanie psa ze schroniska Quote
Zosia4 Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 irma napisał(a): ja mam Lotnika, który (tylko) 9 lat swojego życia spędził w olsztyńskim schronisku i strasznie się cieszę, że teraz mogłam mu dac dom należy ludziom pokazać, że nawet tak długi czas w schronisku nie oznacza, że pies nie nadaje się do domu i zycia w stadzie z człowiekiem a w ogóle to sprowokujmy potrzebę na posiadanie psa ze schroniska Irmo - jestem za. Quote
Zosia4 Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 irma napisał(a):tak tak tak piszcie o Lisku i o jego losie tym przeszłym i teraźniejszym ja mam Lotnika, który (tylko) 9 lat swojego życia spędził w olsztyńskim schronisku i strasznie się cieszę, że teraz mogłam mu dac dom należy ludziom pokazać, że nawet tak długi czas w schronisku nie oznacza, że pies nie nadaje się do domu i zycia w stadzie z człowiekiem a w ogóle to sprowokujmy potrzebę na posiadanie psa ze schroniska Irmo - jestem za. Na bieżąco śledzę wątek o Twoim łysolku i jestem pełna podziwu. Teraz jestem po wstępnych konsultacjach z p. redaktor naczelną "Mojego Psa" i są chętni umieścić tam mojego Liska wraz z jego historią. Jestem w trakcie pisania tekstu o nim. Oktawia6 mi w tym pomaga. Szczerze mówiąc, to byłam sceptycznie do tego nastawiona, bo nie zależy mi na rozgłosie - ale skoro ma to pomóc innym bidulom w schroniskach i skłonić choćby kilka dobrych dusz do podobnej reakcji jak ta moja w stosunku do Liska - to czemu nie. W końcu to Lisek będzie bohaterem tej historii - jakże szczęśliwie dla niego zakończonej. Quote
morisowa Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Zosiu, ludziom potrzebne są takie przykłady jak Ty! ja wiem jak ludzie reagują, gdy proponuję im np 6-letniego psa :roll: "przecież on już się nie przywiąże!" "ale my mamy dzieci!" "jego już się nic nie nauczy!" No i wiadomo, że pies po roku schroniska jest "spaczony", "ma zwichrowaną psychikę" itd, itp. Ludzie muszą mieć możliwośc czytać takie historie - tylko w ten sposób cos może do nich dotrzeć. Quote
Zosia4 Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Morisowa - no to jeszcze bardziej mnie zdopingowałaś. Dzisiaj kupię sobie tego "Mojego Psa" i zobaczę co to w ogóle za gazeta, bo wstyd się przyznać - ale nigdy nie miałam tego w ręku. A tekst o Lisku cały czas powstaje. Muszę to tak ująć żeby chwytało za serce i było baaaardzo jednocześnie optymistyczne. Quote
irma Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Zosiu teraźniejszośc Lotnika opisuję tutaj http://www.wielun.fora.pl/viewtopic.php?t=124&start=0&sid=1b85638e98edf671e39a68e1543acef0 to psiak znaleziony przeze mnie dzięki dogomanii a tak zaczęła się jego historia http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=14866&highlight=lotnik i podobnie jak dla Ciebie dogomania zaczęła się od Liska to dla mnie od Lotnika powodzenia w pisaniu 'opowieści z życia Liska i Zosi' Quote
swan Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Kochani, ale nie zapomnijcie proszę o obiektywiźmie. Ja też mam długodystansowca schroniskowego, Darma siedziała 7 lat. Jest kochana i nie odstępuje mnie na krok. Tak zapatrzona we mnie, że uczy się błyskawicznie. Za żadne nagrody, tylko za dobre słowo i pogłaskanie. Ale na mężczyzn była cięta, na inne niektóre psy też jest. Nie jest przytulanką dla każdego. Podejrzewam, że gdybym nie poczytała trochę głębiej o psach w literaturze i na dogomanii i nie miała doświadczenia z psami, Darma mogłaby podziurawić paru panom ręce:cool1: Poza tym jest o mnie bardzo zazdrosna i muszę dobrze obserwować sytuację i ustawiać odpowiednio pso-kocie stado, żeby futro nie fruwało. To co chcę powiedzieć, to to , żeby nie mówić: weźcie pieska ze schroniska, on za to , że dacie mu dom, będzie Was kochał do końca życia i będzie najwspanialszym najgrzeczniejszym psem na świecie i będziecie żyli długo i szczęśliwie.... Z każdym psem trzeba umieć mądrze postępować, z psem po przejściach tym bardziej. Więc myślę, że to dobry pomysł, żeby napisać fajny zachęcający artykuł, ale żeby na przykład Zosia napisała o brudzeniu w domu na początku i nauce czystości, o początkowych kłopotach z wyciem i wstawaniem o 4 rano itp. Takie mogą być psy , ludzie powinni o tym wiedzieć, zeby na psa ze schroniska nie zdecyowała się osoba, która będzie głęboko rozczarowana rzeczywistością odbiegającą od sielskich wyobrażeń i odda go po dniu czy dwóch. Wiecie przecież z dogomanii, że takie przypadki wcale nierzadko się zdarzały i zdarzają. Pozdrawiam mocno. Zosiu, jak tylko uspokoi się wariactwo szczytu ogrodniczego szału, musimy się wreszcie koniecznie spotkać:lol: Quote
Zosia4 Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Swan, odnosnie Twoich sugestii to w zupełnosci się zgadzam. Właśnie teraz jestem przy tworzeniu historii Lisa i jak najbardziej umieściłam w nim opis pierwszych dni kiedy to Lis się załatwiał w domu, o tym, że nie było łatwo na każde jego "zamruczenie" wypuszczać go co godzinę w nocy na ogród, o przedwczesnym porannym wstawaniu i "darciu pyska". Masz w zupełności rację, że nie wolno przedstawiać samego "miodku", który sobie w końcu wypracowałam. Co prawda - tak jak już pisałam poprzednio - ten trud z mojej strony nie był aż taki ogromny ale to tylko dlatego, że trafiłam na wyjatkowego psa. Jest bardzo łagodny do wszystkich i do wszystkiego, no a przede wszystkim jest zdrowy. Ma znakomitą kondycję (jak na ten wiek oczywiście), to że słabo widzi i słabo słyszy to mnie nie dziwi, ale z jego zdrowiem poza tym jest wszystko ok. A to, że musimy się spotkać, to pewne. Daj tylko znać kiedy będziesz miała jakiś luz, bo masz go chyba mniej ode mnie. Quote
Zosia4 Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Pewnie sie zeźlicie na mnie, że tak sie ciagle chwale tym swoim Liskiem. Tym razem Lisek wypoczywający Quote
AgaG Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Twój lisek jest cudowny i Ty też. Chwal się nim chwal tak miło tu zajrzeć !!!!:loveu: :loveu: Quote
irma Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 cudny Lisek chwal się nim chwal bo masz kim - super pies Quote
Tweety Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 [quote name='Zosia4']Pewnie sie zeźlicie na mnie, że tak sie ciagle chwale tym swoim Liskiem. Tym razem Lisek wypoczywający ale ja to ciemnota byłam; utwierdziłam Zosię w przekonaniu, że jest najlepszym ludziem dla Liska i teraz to ona ma takiego superowego psa a ja tylko dwie kocinki :diabloti: . No cóż, teraz to mogę tylko ssać łapę z zazdrości :evil_lol: Quote
jnk Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Tweety, nie widzisz, że Zosia ma dwóch Lisków? Niech Ci jednego odda. Myślę, że wystarczy poprosić :) [quote name='Zosia4'] Quote
Tweety Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 a gdzieby który z takiego raju się wyprowadził?! Quote
kiwi Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 a z kim wtedy by sobei lisek odpoczywal? :loveu: tweety, nie martw sie znjadziemy ci lska :loveu: w krakowie :loveu: Quote
Tweety Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 kiwi napisał(a):a z kim wtedy by sobei lisek odpoczywal? :loveu: tweety, nie martw sie znjadziemy ci lska :loveu: w krakowie :loveu: ja wiem kiwi, że ty mi dobrze życzysz :evil_lol: Profilaktycznie uczulę mojego męża, że jak będziecie wieźć następnym razem jakiegoś psiurasa, żeby nie zgadzał się na chwilowe opuszczenie przez ciebie samochodu w pojedynkę :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.