Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Izuś , tutaj też to powiem : doopsko skroję .
Ugotowałaś mnie , jesteś lepsza od moich budowlańców .
Im się nie udało doprowadzić mnie do temperatury wrzenia .
Uwielbiam Ciebie cudaku słodki , Twojego męża też lubię .

Posted

Oj, Jadziolek daje mamie do wiwatu.
Którejś nocy (a właściwie zaczęło się to już od wieczora - relacja mamy) tuż po odsikaniu Jadzi, przedostatnim, czyli ok.20.00 szczek na potęgę, piwnica zarezonowała więc.... Mama szpula (choć z racji chorych stawów w ślimaczym tempie) do Jadzi. Hm...nie chodziło o pieszczoty, Jadzia wyparowała na zewnątrz i niuchała całą działkę, nos jej się nie odklejał od podłoża. Oczywiście nie załatwiła się. O 21.00 szczek dalej. Mama znów postawiona w stan pogotowia więc na dół do niej. Tym razem posprawdzała moje (a raczej Jadzi) mieszkanko, oblookała samą Jadzię (bo może coś jej dolega). Jadzi dolegało to, żeby się wydostać i wąchać. Bonanza trwała całą noc, o 3.00 mama już sposobiła się do dzwonienia do mnie ale wytrwała do 6.00, bo zaniepokoiła się, czy ona coś przegapia (w samej Jadzi), czy nie daj Boże ktoś się kręci po działce (ale dodam, że reszta psów była niezwykle spokojna, a ślepe i głuche nie są). Na bank nie chodziło o nisko przelatujące nad działką koty (bo działka była, jest i będzie na ich trasie, a ponadto, jeśli jakiś działkę zwiedza, gotują się pozostałe psy). O co biegusiało? Nie zgadniemy. Przedwczoraj bodajże była powtórka z rozrywki.
Szkoda mi tylko mamy, bo to już druga, przebiegana noc, na szczęście w odstępach czasu.
Oj, Jadźka, Jadźka, że też nie potrafiłaś powiedzieć, co Ci po główce chodziło.

Posted

Dziś Jadzia dokonała niemożliwego. Po wyjściu na dworek, pod podwórkowym grillem upolowała mysz. Na szczęście mamie udało się biedulkę zreanimować. :-( Biiiidna myszenia!!!

Posted

Mama była tylko wystraszona, że Jadzia trzęsie głową więc coś jej dolega, a potem była wystraszona, czy uda się jej tchnąć ducha w myszę, bo...myszek w żadnym razie się nie boi.

Posted

Ajula napisał(a):
psów gończych to się nie boje
gacek by je połknął jednym kłapnięciem zębów :diabloti:


No nie wiem jako wzmocnienie posłałabym psy Baskervilów czyli moje jamniki :D

Posted

Isadora7 napisał(a):
No nie wiem jako wzmocnienie posłałabym psy Baskervilów czyli moje jamniki :D

Ha! taka groźba to co innego :eek2:
wolę nie podpadać :smhair2:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...