Cajus JB Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Dziś Mojo nikt Ciebie nie wspomógł. Oby jutro. Quote
Goś Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Mojo prosi o pomoc - deklaracje na nowe życie! Quote
morisowa Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Czy kolejny rok rozpocznie za kratami..? Quote
morisowa Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Apso, bardzo lubię Twoje treściwe relacje ... ale może by tak jednak coś więcej..? Quote
pinkmoon Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Dlaczego opiekun psów wydało go na spacer jakiejś nieznającej psa osobie, skoro wiadomo jakie były z nim problemy? Fajnie że Mojo na chwilę wyszedł z budy, ale jeśli każdy będzie go mógł brać sobie na spacer i dojdzie do jakiegoś wypadku, to nawet nasze deklaracje mogą go nie uratować. Jakiś zastój w tych deklaracjach... :( na początku szybko się posypały i tyle już się udało uzbierać, a teraz Mojo stoi w miejscu... Quote
morisowa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 hmmm ale na zdjęciu jest z opiekunem? To co to za fotka? Może na listę E.L. napisać pytanie kto z nim był? - bez zbędnych wyjaśnień, żeby pani L. się nie wydzierała, że coś chcemy i na pewno na szkodę psa Dobrze, że nic się nie stało. Jeszcze bez kagańca był... dziewczyna miała szczęście. Ale lepiej do niej dotrzeć, zanim weźmie go kolejny i kolejny raz aż piesek się zbuntuje i ją ostrzegawczo kłapnie... pinkmoon, schronisko jest dziwnym miejscem - brak prawdziwej komunikacji między wolontariatem, między pracownikami, między jednymi a drugimi Quote
sonikowa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Może to dobrze, że wyszedł na spacer. Kto wiem, może po tej przerwie, nie będzie sprawiał problemów. A to jednak straszne - tyle czasu w zamkniciu.. Trzeba Ogryzka wykopać do domu, to Mojo mogłby jechac i wtedy też deklaracje pewnie łatwiej by zebrac - jak już bedzie konkret.. Quote
pinkmoon Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 pinkmoon, schronisko jest dziwnym miejscem - brak prawdziwej komunikacji między wolontariatem, między pracownikami, między jednymi a drugimi No tak, ja po raz kolejny widzę że mam już skrzywienie po częstym przebywaniu w Dąbrówce - u nas na szczęście jest zupełnie inaczej, i przez to czasami zapominam że to pozytywny schroniskowy wyjątek a nie norma :p (zapraszam na dąbrówkowy wątek w odwiedziny :loveu: http://www.dogomania.pl/threads/174732-Dobrze-A-e-jest-dobrze-DAE-brA-wkow*****-zapraszajAE ) a za Mojo niezmiennie trzymam kciuki aby udało wam się go wyciągnąć... chociaż przeczytałam przed chwilą ostatnie kilkanaście stron wątku Freda i Bacy, i widzę że nie jest za dobrze z kaukazami pod względem finansowym:-( Quote
KWL Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 sonikowa napisał(a):Może to dobrze, że wyszedł na spacer. Dobrze to się stało że nic się przy okazji nie stało. To że Mojo był grzeczny można tłumaczyć na wiele sposobów - "pierwszy spacer", nowa osoba - brak pewności siebie Mojo, itd. I bardzo dużo szczęścia że na spacerze nie przytrafiło się nic takiego co mogłoby w Mojo obudzić ducha stróża i obrońcy. A bez kagańca z nieświadomą jego możliwości i nieprzygotowaną osobą to byłaby masakra... A przy okazji luźna interpretacja - przyszło mi do głowy że Mojo sprawia większe kłopoty gdy się czuje lepiej i pewniej, bo włącza mu się właśnie "wiązanie" ze znanym stadem (nami) i niechęć do pozostawienia nas i powrotu do boxu ( czyli nie o sam box chodzi ) Quote
morisowa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Patrząc z perspektywy znanego zakończenia można powiedzieć, że dobrze dla psa, że miał spacer. Jednak gdyby teraz dziewczyna była pogryziona..? Albo gdyby na spacerze, któryś pies go wkurzył..? Nie ma opcji, żeby go utrzymała, gdyby akurat tego nie chciał. I widziałam go w ataku, gdy zaprotestował przed powrotem do boksu (ale miał kaganiec). "Problemem" jest to, że pies przez kraty jest przemiły. To nie typ agresora, on nie straszy, nie rzuca się. Kilka kaukazowatych, który już mają domy w boksie robiło o wiele straszniejsze wrażenie. Mojo dla "niewtajemniczonych" to misio, pieszczoch, słodziak. Bo jest taki. Ale to tylko część prawdy. Nie chciałabym aby ktokolwiek w zbyt bolesny sposób poznał drugą część prawdy o Mojo. Apsa, KWl ... wizytówka Quote
Cajus JB Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Może by zrobić Mojo bardziej "drastyczny" banerek? Quote
KWL Posted December 21, 2009 Author Posted December 21, 2009 No taki słodziak... tylko że z charakterem. Można zrobić wzruszające zdjęcie przez kraty... ale czy to jest korzystne dla psa ? Już była lekka przepychanka o pomysł wydania Mojo jako rodzinnego przytulaka dla dzieci (sic!). Mojo jest cudowny ale i wymagający. Wymagający mądrości. Quote
Cajus JB Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 W takim razie poczekamy za zwolnieniem się miejsca. Może mi ktoś podrzucić wątek pieska, który jest na tym miejscu. Quote
morisowa Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 Wątek Ogryzka: http://www.dogomania.pl/threads/146344-Ogryzek-juA-u-Biafry-Brak-jeszcze-deklaracji-no-i-DOMU Quote
Cajus JB Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 morisowa napisał(a):Wątek Ogryzka: http://www.dogomania.pl/threads/146344-Ogryzek-juA-u-Biafry-Brak-jeszcze-deklaracji-no-i-DOMU Dziękuję bardzo Quote
Goś Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Ogryzek już chyba w domu, nie? Czyli szansa dla Mojo :-) Quote
morisowa Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Zaraz piszę do Biafry, właśnie przeczytałam o Ogryzku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
morisowa Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 Mojo może zacząć pakować walizki :multi: Do połowy stycznia jeszcze czekamy czy z adopcją Ogryzka wszystko dobrze. To akurat czas na zorganizowanie transportu, dogranie wszystkiego. Myślę, że w tej sytuacji możemy już zacząć zbiórkę pieniędzy a nie samych deklaracji. Quote
3 x Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 a wiadomo jak Mojo znosi podróż? btw czekamy na znak kiedy puszczac przelewy :) edit, a ten transport to konkretnie gdzie? ze do Biafry to wiem, ze pod Karów to tez ale gdzie? Quote
KWL Posted December 31, 2009 Author Posted December 31, 2009 3 x napisał(a):a wiadomo jak Mojo znosi podróż? btw czekamy na znak kiedy puszczac przelewy :) edit, a ten transport to konkretnie gdzie? ze do Biafry to wiem, ze pod Karów to tez ale gdzie? Mojo bardzo grzecznie jeździ samochodem - byle by był z nim ktoś kogo lubi ( tia na mnie padnie ) jeśli tylko nie podejrzewa wycieczki z powrotem do schroniska to jest przespokojny. Quote
migdalena Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 No ta wycieczka,to juz na pewno w jedną stronę:lol: Czy "nowa" wolontariuszka Mojo juz namierzona? Quote
sonikowa Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 Cieszę się, że na szczęściu Ogryzka skorzysta i Mojo :-) oczywiście moje deklaracja z Ogryzia przechodzi na Mojka - 10 zł miesięcznie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.