Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 749
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Dlaczego opiekun psów wydało go na spacer jakiejś nieznającej psa osobie, skoro wiadomo jakie były z nim problemy?
Fajnie że Mojo na chwilę wyszedł z budy, ale jeśli każdy będzie go mógł brać sobie na spacer i dojdzie do jakiegoś wypadku, to nawet nasze deklaracje mogą go nie uratować.

Jakiś zastój w tych deklaracjach... :( na początku szybko się posypały i tyle już się udało uzbierać, a teraz Mojo stoi w miejscu...

Posted

hmmm
ale na zdjęciu jest z opiekunem? To co to za fotka?
Może na listę E.L. napisać pytanie kto z nim był? - bez zbędnych wyjaśnień, żeby pani L. się nie wydzierała, że coś chcemy i na pewno na szkodę psa
Dobrze, że nic się nie stało. Jeszcze bez kagańca był... dziewczyna miała szczęście. Ale lepiej do niej dotrzeć, zanim weźmie go kolejny i kolejny raz aż piesek się zbuntuje i ją ostrzegawczo kłapnie...

pinkmoon, schronisko jest dziwnym miejscem - brak prawdziwej komunikacji między wolontariatem, między pracownikami, między jednymi a drugimi

Posted

Może to dobrze, że wyszedł na spacer. Kto wiem, może po tej przerwie, nie będzie sprawiał problemów. A to jednak straszne - tyle czasu w zamkniciu..
Trzeba Ogryzka wykopać do domu, to Mojo mogłby jechac i wtedy też deklaracje pewnie łatwiej by zebrac - jak już bedzie konkret..

Posted

pinkmoon, schronisko jest dziwnym miejscem - brak prawdziwej komunikacji między wolontariatem, między pracownikami, między jednymi a drugimi


No tak, ja po raz kolejny widzę że mam już skrzywienie po częstym przebywaniu w Dąbrówce - u nas na szczęście jest zupełnie inaczej, i przez to czasami zapominam że to pozytywny schroniskowy wyjątek a nie norma :p
(zapraszam na dąbrówkowy wątek w odwiedziny :loveu: http://www.dogomania.pl/threads/174732-Dobrze-A-e-jest-dobrze-DAE-brA-wkow*****-zapraszajAE )

a za Mojo niezmiennie trzymam kciuki aby udało wam się go wyciągnąć... chociaż przeczytałam przed chwilą ostatnie kilkanaście stron wątku Freda i Bacy, i widzę że nie jest za dobrze z kaukazami pod względem finansowym:-(

Posted

sonikowa napisał(a):
Może to dobrze, że wyszedł na spacer.

Dobrze to się stało że nic się przy okazji nie stało. To że Mojo był grzeczny można tłumaczyć na wiele sposobów - "pierwszy spacer", nowa osoba - brak pewności siebie Mojo, itd. I bardzo dużo szczęścia że na spacerze nie przytrafiło się nic takiego co mogłoby w Mojo obudzić ducha stróża i obrońcy. A bez kagańca z nieświadomą jego możliwości i nieprzygotowaną osobą to byłaby masakra...
A przy okazji luźna interpretacja - przyszło mi do głowy że Mojo sprawia większe kłopoty gdy się czuje lepiej i pewniej, bo włącza mu się właśnie "wiązanie" ze znanym stadem (nami) i niechęć do pozostawienia nas i powrotu do boxu ( czyli nie o sam box chodzi )

Posted

Patrząc z perspektywy znanego zakończenia można powiedzieć, że dobrze dla psa, że miał spacer. Jednak gdyby teraz dziewczyna była pogryziona..? Albo gdyby na spacerze, któryś pies go wkurzył..? Nie ma opcji, żeby go utrzymała, gdyby akurat tego nie chciał. I widziałam go w ataku, gdy zaprotestował przed powrotem do boksu (ale miał kaganiec).

"Problemem" jest to, że pies przez kraty jest przemiły. To nie typ agresora, on nie straszy, nie rzuca się. Kilka kaukazowatych, który już mają domy w boksie robiło o wiele straszniejsze wrażenie. Mojo dla "niewtajemniczonych" to misio, pieszczoch, słodziak. Bo jest taki. Ale to tylko część prawdy. Nie chciałabym aby ktokolwiek w zbyt bolesny sposób poznał drugą część prawdy o Mojo.

Apsa, KWl ... wizytówka

Posted

No taki słodziak... tylko że z charakterem. Można zrobić wzruszające zdjęcie przez kraty... ale czy to jest korzystne dla psa ? Już była lekka przepychanka o pomysł wydania Mojo jako rodzinnego przytulaka dla dzieci (sic!). Mojo jest cudowny ale i wymagający. Wymagający mądrości.

Posted

Mojo może zacząć pakować walizki :multi:
Do połowy stycznia jeszcze czekamy czy z adopcją Ogryzka wszystko dobrze. To akurat czas na zorganizowanie transportu, dogranie wszystkiego.

Myślę, że w tej sytuacji możemy już zacząć zbiórkę pieniędzy a nie samych deklaracji.

Posted

a wiadomo jak Mojo znosi podróż?

btw czekamy na znak kiedy puszczac przelewy :)

edit, a ten transport to konkretnie gdzie? ze do Biafry to wiem, ze pod Karów to tez ale gdzie?

Posted

3 x napisał(a):
a wiadomo jak Mojo znosi podróż?

btw czekamy na znak kiedy puszczac przelewy :)

edit, a ten transport to konkretnie gdzie? ze do Biafry to wiem, ze pod Karów to tez ale gdzie?


Mojo bardzo grzecznie jeździ samochodem - byle by był z nim ktoś kogo lubi ( tia na mnie padnie ) jeśli tylko nie podejrzewa wycieczki z powrotem do schroniska to jest przespokojny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...