3 x Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 [quote name='APSA']Dostałam SMSa "Mojo u Biafry" :multi:[/QUOTE] dokladnie a my już :) w domu fotorelacja pózniej Quote
morisowa Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Ech, sama czekam na relację i zazdroszczę, że nie mogłam z Wami jechać :oops: Biafro, wszyscy deklarujący i kibicujący Mojo - dziękuję :loveu: Quote
Biafra Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Ogromny pożytek będę miała z tego Mojo :loveu: Do rana zeżarł połowę śniegu z kojca Będę go tylko przestawiać :evil_lol: i nie będę musiała odśnieżać. Trochę mam tylko do odwalenia, bo wszędzie gdzie usiądzie albo się położy zostaje brązowa plama :shake: Quote
Gremlin Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 [quote name='Biafra']Ogromny pożytek będę miała z tego Mojo :loveu: Do rana zeżarł połowę śniegu z kojca Będę go tylko przestawiać :evil_lol: i nie będę musiała odśnieżać. Trochę mam tylko do odwalenia, bo wszędzie gdzie usiądzie albo się położy zostaje brązowa plama :shake:[/QUOTE] Odpowiednio duży obszar i... sam się "wypierze" ;) :D Quote
3 x Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 [quote name='Biafra']Ogromny pożytek będę miała z tego Mojo :loveu: Do rana zeżarł połowę śniegu z kojca Będę go tylko przestawiać :evil_lol: i nie będę musiała odśnieżać. Trochę mam tylko do odwalenia, bo wszędzie gdzie usiądzie albo się położy zostaje brązowa plama :shake:[/QUOTE] bo Mojo robi sobie porzadki w apartamencie ;) dobra, teraz relacja słowna potem zdjęcia: po pierwsze w schronisku Mojo widzialam drugi raz i jestem przekonana, że on WIEDZIAŁ, po prostu wiedział, ze bedzie coś dobrego bo zachowywał się zupełnie inaczej kita w górze i przymilanie się :) podczas drogi - Mojo to anioł :) raz tylko jak Gremlin poszedł do toalety to Mojo chcial się przesiąść za kierownicę ;) a tak to cudo pies do podróżowania i nawet nie śmierdział tak bardzo jak wszyscy nas straszyli dzisiaj Michał olał zupełnei fakt iz jakiś inny pies jeździł jego limuzyną ;) wogole to nie wiem czy się pierdoła zorientował :D z Mojo podczas jazdy zero najmniejszych problemów w momencie gdy przesiedlismy sie do Biafry (bo nasza nieskopodłogowa limuzyna bała się ze snieg ją bedzie za bardzo po brzuszku smyrał ;)) Mojo poczuł się jak równouprawniony podróznik i próbował się przesiąść na tylne siedzenie a może chciał po prostu popodziwiac umiejętności Biafry jako kierowcy rajdowego praktykującego zimą :crazyeye: Biafra - ukłony :mdleje: no i to by było na tyle :) Mojo pięknie się rozgościł w swoim apartemencie z którego ma przepiękny widok :) aha, jeszcze jedno KWL następnym razem powiedz nam żebyśmy zapalili swiatła w aucie bo wiesz, apetyt rośnie w miarę jedzenia, bez jednego światła było Gremlinowi mało i próbował jak to jest bez dwóch i skończyło się dokładnie tak samo jak w przypadku "niemania" jednego ;) uff, bo niewiele brakowało a podróż byłaby droższa o 200 zł :roll: Quote
3 x Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 teraz bedą zdjęcia ale niedużo bo Mojo jest geniuszem jesli idzie o robionie zdjęc, potrafi sie odwrócić dokładnie w momencie gdy aparat robi pstryk odwrócić tyłem ;) wyjscie ze schrniska i rozruszanie kości :) byle dalej byle dalej : pojadę dlako, gdzieś tam i już tu nie wróce :) byle dalej, byle dalej: tak mi dobrze tak mi rób: Quote
3 x Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Mojo w aucie on naprawde miał humanitarne warunki transportu tylko jest WIEEELKI spacer międzyprzesiadkowy: Mojo przytulanka: Quote
3 x Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Mojo zwiedza apartametn: zajrzał do toalety ;) Szczescliwy Mojo w swoim apartamencie obiecał, że bedzie grzeczny :) ps. morisowa wyslę pw nt rozliczenia. tzn ja ci sie w skrzynce przeluzni ;) Quote
mysza 1 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Fajowo, bardzo się cieszę. Ależ ma kołutnków a na takim jest co czesać. Wspomnienia moim wielkopsie wracają :( Quote
Gremlin Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 [quote name='mysza 1']Fajowo, bardzo się cieszę. Ależ ma kołutnków a na takim jest co czesać. Wspomnienia wracają :([/QUOTE] A ja myslę, że nie będzie czesania... tylko golenie na wiosnę :D :D :D Quote
3 x Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 zdaje się iz Biafra mówiła, ze bedzie próbowac z czesaniem :) Quote
Gremlin Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Tylko Misiek ma teraz przechlapane.... co chwilę musi wysłuchiwać komentarze jaki to on jest.... [SIZE="1"]mały :Dog_run: Quote
morisowa Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Niesamowicie miło popatrzeć na "moje maleństwo" szczęśliwe, zwiedzające teren (bo tak spokojnie można nazwać ten kojec po schroniskowym boksie), pod wspaniałą opieką:) Na konto Mojo wpłynęło 50 zł deklaracji od Cajus JB oraz 30 zł od 3 x na transport. Ja dorzuciłam 60 zł na kaganiec. Styczniowe wpływy to 705 zł. Transport kosztował 190 zł (zwrot kosztów benzyny). Kaganiec 60 zł. Trzy dni hotelowania w styczniu - 45 zł. Łącznie wydatki styczniowe to 295 zł. Na luty zostało 410 zł. Pies pojechał świeżo odpchlony (Duovin, działa 4 tygodnie na pchły i kleszcze), z tabletkami na robaki (na teraz i z powtórką za 2 tygodnie) i w dniu adopcji zaszczepiony od wścieklizny, bo się akurat termin zbliżał. To wyprawka od schroniska. Quote
mysza 1 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Superowo ;) Teraz będzie już tylko lepiej. Quote
morisowa Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Dodałam 10 zł i Mojo ma luty opłacony. Na konto Biafry wpłaciłam 465 zł - za styczeń i luty. Tym sposobem na koncie psa pozostało okrąglutkie zero, za to maleństwo może spokojnie objadać Biafrę do końca miesiąca ;) Quote
3 x Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 czyli Mojo ma płacone z góry :) fajnie :) może chociaż na jednym wątku nie bedzie dołów finansowych Quote
Biafra Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Maleństwo zaaklimatyzowało się w kojcu i nie podejmuje żadnych prób opuszczenia go :lol: Cały czas ogląda sobie okolicę. Do psów jest w miarę spokojny, podnosi ogon i obwąchuje z daleka. Troszkę inaczej jest z Grandą ... Ja ją tylko zobaczył, że idzie w jego kierunku, to myślałam, że poleci razem z całą kratą i słupkami :roll: Przejrzałam mu przy okazji wszystkie zęby, gardło i migdały. Rzucał się, pienił i mało go nie rozniosło. Granda odpowiedziała mu tym samym i trochę mi zeszło zanim ją odciągnęłam od kojca , bo mam baaardzo ślisko :shake: Teraz z daleka udają, że się nie widzą. Mam wrażenie, że wyczuli swoje charakterki z kilometra :evil_lol: w stosunku do mnie zachowuje się bardzo dziwnie . Jest bardzo posłuszny...zastanawiam się co on kombinuje :diabloti: poza tym jak wchodzę do kojca to mam wrażenie , że się mnie boi. Często szczeka, bo chłopak z miasta nie odróżnia jeszcze kroków człowieka od ptaszków szeleszczących w zaroślach, sarenek, chrząkających dzików i innych miłych stworzonek. Jak tak ryczy bez umiaru wychodzę z domu - wołam "Mojo do budy" - i słyszę tylko łomot jak maleństwo wskakuje do budy. Na zawołanie siada i podaje łapy... Zepsuł się czy co :-o Jak podchodzę do kojca to biegnie i podaje mi łapy, przytula się żeby go głaskać , siada i patrzy na mnie. Ale jak wchodzę z jedzeniem do środka, to najpierw przebiera nogami i podskakuje- bo nie może się doczekać - a jak schylę się w jego kierunku to ucieka :roll: Za każdym razem to samo. Boi się podejść do jedzenia dopóki nie wyjdę z kojca :-( Przecież nie jestem AŻ takim potworem :placz: Nie mogę go jeszcze rozpracować. Czy to faktycznie jakiś strach czy kombinatorstwo ? Typu czuj się tu jak u siebie, zjem Cię później :evil_lol: Czas pewnie pokaże. Quote
Gremlin Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Widocznie ponad rok karceru wystarczająco go wyciszył ;) Albo, widząc jak odciagasz Grandę stwierdził, że z Tobą nie ma żartów i lepiej być grzecznym :diabloti: Quote
KWL Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Gremnlin może się tego nie spodziewasz ale w dużym stopniu masz racje :-) Mojo to mądry pies i takie jego zaufanie to skutek obcowania z różnymi nie zawsze mądrymi opiekunami w schronisku. Stara się unikać sytuacji w których mógłby zostać zmuszony do użycia siły. Morisowa pewnie dokładniej i ładniej to opisze. Ja dodam tylko że do budy to podstawowa komenda przy sprzataniu w boxie. Quote
KWL Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Gremnlin może się tego nie spodziewasz ale w dużym stopniu masz racje :-) Mojo to mądry pies i takie jego zaufanie to skutek obcowania z różnymi nie zawsze mądrymi opiekunami w schronisku. Stara się unikać sytuacji w których mógłby zostać zmuszony do użycia siły. Morisowa pewnie dokładniej i ładniej to opisze. Ja dodam tylko że do budy to podstawowa komenda przy sprzataniu w boxie. Quote
Gremlin Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 [quote name='KWL']Gremnlin może się tego nie spodziewasz ale w dużym stopniu masz racje :-) Mojo to mądry pies i takie jego zaufanie to skutek obcowania z różnymi nie zawsze mądrymi opiekunami w schronisku. Stara się unikać sytuacji w których mógłby zostać zmuszony do użycia siły. Morisowa pewnie dokładniej i ładniej to opisze. Ja dodam tylko że do budy to podstawowa komenda przy sprzataniu w boxie.[/QUOTE] Z tego co zaobserwowałem, choć to tylko kilka chwil, to Mojo nie pokazał jeszcze tego co naprawdę potrafi. Myślę, że kiedyś przeszedł prawidłowe ułożenie, a Biafra w niedługim czasie to wszystko z niego wydobędzie. Gorzej będzie z Grandą, dwa dominanty na jednym terenie... a panie łatwo władzy nie oodają :mad: Quote
morisowa Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Napisałam wczoraj taki dłuuuugi post. I go wcięło. (maru, maru) Quote
Gremlin Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 [quote name='morisowa']Napisałam wczoraj taki dłuuuugi post. I go wcięło. (maru, maru) Napisz jeszcze raz (w notatniku, wordzie) i wtedy wrzucaj ;) Niestety, dogo działa jak działa i inaczej się nie da :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.