Jelena Muklanowiczówna Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Eeee... Obrażam się na Was za ten brak życzeń na wątku! Oczywiście Magdę wyłączam z tego kręgu! :D My wróciliśmy ze świątecznych wojaży jakąś godzinę temu. Do Kielc przyjechał po nas mój tata, więc nie było problemów - Jaruś grzecznie siedział pół drogi, a drugie pół spał. W ogóle był bardzo grzeczny całe święta. Spokojny, zadowolony. Leżał sobie z nami, podjadał, nawet dostał prezent pod choinkę! :) TZ-et wrócił do Kielc już wczoraj, bo musiał iść dzisiaj do pracy (przytachał ze sobą 2 torby pyszności od mojej mamy - nie zmieściło nam się do zamrażalnika i musieliśmy prosić teściową o użyczenie półki ;-)), a my z Jarciem przyjechaliśmy spokojnie, na lajcie dzisiaj. Teraz odsypia wrażenia, ale nie będzie tego robił długo, bo czas na spacer. ;-) Wzięliśmy aparat i w sumie, to mało co zdjęć zrobiliśmy. Jak się ogarnę ze wszystkim, to wrzucę na bloga. Dostałam na Gwiazdkę od mojego brata grę Jenga. Nie wiem czy wiecie co to jest? Takie klocki drewniane, z których buduje się wieżę: http://www.hasbro.com/pl_PL/shop/details.cfm?R=92FFA029-6D40-1014-8BF0-9EFBF894F9D4:pl_PL Okazało się, że Jaruś jest kradziejem - jak nam się wieża przewróciła od razu się rzucał i kradł klocki! :D PS. A prania to mam tyle, że chyba sąsiadów z dwóch pięter poproszę o wywieszenie u siebie części! :D :D :D Quote
halcia Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Dobra,dobra,to przynajmniej SZczęsliwego Nowego Roku!Podczytałaś Saifa i bierzesz przykład z EmkiEmilki?Porąbało Cie?:diabloti::evil_lol: Quote
eloise Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 my mamy Jengę, służy do budowania wież dla Jonka- do burzenia , a Ania buduje pociągi :) nawet pół raza nie udało nam sie zagrać :( Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 halcia napisał(a):Dobra,dobra,to przynajmniej SZczęsliwego Nowego Roku!Podczytałaś Saifa i bierzesz przykład z EmkiEmilki?Porąbało Cie?:diabloti::evil_lol: :diabloti: No trzymają się mnie grube żarty jakoś tak... :diabloti: eloise napisał(a):nawet pół raza nie udało nam sie zagrać :( Pocieszę Cię! Mój brat i TZ-et dali radę w Jengę dopiero jak opróżnili pół butelki wódki! ;-) Wcześniej im się wieża za bardzo chybotała! ;-) Quote
eloise Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 tak też myślałam, ze to jest zabawa na zakrapiane imprezy :D my uwielbiamy jeszcze grę w UNO :) choć wczoraj wspominaliśmy z Pawłem, ze na naszym dzieciństwie ta gra nazywała się... dooopa biskupa :D Quote
halcia Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Widac,ze ja inna epoka,nawet nie wiem o czy piszecie...ja z okresu studiów pamietam zarwane noce w" Chińczyka"....prawie hazardowo do białego rana z utrudnieniami wymyslonymi przez nas.A tu widze jakieś utrapienia manualne,tak?W chinczyka tez nalezało opić wygraną,lub sie opić by znieść porażke.....więc przynajmniej to sie nie zmieniło.:eviltong: Quote
Luna123 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Że ja z Fryźką życzę Wam wszystkim nieustająco wszystkiego dobrego, toż to oczywistość :lol:. I my z eloise mialyśmy imieniny w Wigilię jeszcze, o! Ale posmamuję na Sylwestra, obiecuję! ( czy straszę...hmmm ;) ). W temacie picia :oops:;). A ja troszkę się znieczuliłam na wigilii firmowej w piątek ( phiiii 2 kieliszki winka ;) ). Ale było super tak w ogóle :razz:. Quote
halcia Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 A...to Ty masz Fryzie,bo ja mam krótką pamięc i jak EmkaEmilka pomyliła psy,to sie zastanawiałam czyja Fryzia jest....Luna,no to śpóznione zyczenia imieninowe,Wszystkiego Najlepszego z okazji Imienin i NR! Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 To w Wigilię jest też Eweliny? To wszystkiego najlepszego! :D Quote
Luna123 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 halcia napisał(a):A...to Ty masz Fryzie,bo ja mam krótką pamięc i jak EmkaEmilka pomyliła psy,to sie zastanawiałam czyja Fryzia jest....Luna,no to śpóznione zyczenia imieninowe,Wszystkiego Najlepszego z okazji Imienin i NR! Dziękować :loveu:Fryzia moja :loveu: Jelena Muklanowiczówna napisał(a):To w Wigilię jest też Eweliny? To wszystkiego najlepszego! :D No, bo nie ma kiedy :roll:. Jest w Ewy albo w maju, a wtedy mam urodziny ;). Bardzo dziękuję za życzenia :-) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Najlepiej, najmilej, najcieplej pomiędzy pańciami: Takie bombki zrobiłam na święta! Sama! :) Quote
halcia Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 To i tak skromniutko lezy,maja Nuta jak sie uwali koło mnie,to beton studzienny bym predzej ruszyła...Na środku,w poprzek i jeszcze warczy jak sie kręce.Sama se tak rozpuściłam to teraz mam!Ja ozdóbek tez sie w życiu narobiłam/na kiermasze/ Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Halcia, skromniutko, bo tam z drugiej strony leży TZ-et. Ten brązowy fragment po prawej, to jego koszulka! ;-) Nie było się więc gdzie rozłożyć, a zresztą Jarosław lubi przylegać do Pańciostwa jak największą powierzchnią - bok jest do tego idealny! ;-) A oto nowy wpis na blogasku: http://jarusiowy-blog.blogspot.com/2011/12/swieta-swieta-i-po-swietach.html Quote
Ulka18 Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Jarus mial swiateczna kąpiel :D Nie wiem czy byl szczesliwy w tej wannie, ale kąpiel warto bylo zrobic. Jelenko, Jarus to zawsze taki poważny jest? Czy tylko tak na zdjeciach wychodzi? Wszystkiego NAJ na nowy rok :laola: Bo pewnie dlugo nie bede tutaj zagladac, ani na dogo tez. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Jaruś ogólnie nie lubi świecenia po oczach i dlatego tak poważnie wychodzi na zdjęciach. Mniej poważny jest, jak wracamy do domu po spacerze i czeka na mnie na półpiętrze - no jakie pycho roześmiane, to mówię Wam! Ciastko czuje i dlatego - zawsze po spacerze dostaje. Za życzenia dziękujemy. U nas dzisiaj tak pierdyknęli petardą, że myślałam, że się blok wali. Jaruś akurat był na spacerze z TZ-etem i bardzo się wystraszył. Na całe szczęście nie spuszczamy go ze smyczy teraz, jak strzelają, więc sytuacja była do opanowania - ciągnął tylko do domu. Ale jak sobie pomyślę o jutrze, to mi się słabo robi... Quote
Luna123 Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 [FONT="] [/FONT] [FONT="]Gdy Nowy Rok cyfrę zmienia, Wszyscy - wszystkim ślą życzenia. Przy tej pięknej sposobności, Życzymy Wam szczęścia, zdrowia, pomyślności i radości[/FONT]! [FONT="][/FONT] Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Dzięki ciotko! Życzymy wszystkim dużo szczęścia w Nowym Roku, a pieskom mało huków w Sylwestra! Odmeldowuję się! Do zobaczenia w przyszłym roku! ;-) Quote
eloise Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 jak Wam sylwester minął? ja zasnęłam o 23, obudziły mnie strzały o 00.30, wszyscy spali, wiec i ja zasnęłam :D a moje psy spokojnie spały w domu... Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 U nas fatalnie. W sensie jarkowym, bo do nas przyszedł kolega i było bardzo sympatycznie, ale Jaruś zniósł to wszystko okropnie. Już po 17, jak go Tz-et wziął na spacer, to prawie nic się nie wysikał, bo u nas już debile walili tymi petardami. Potem wieczorem udało nam się go zabrać, ale się nie załatwił i dopiero o 2 w nocy z nim wyszliśmy. Bał się strasznie, ale też chyba strasznie mu się chciało, bo ostatecznie poszedł, ale cóż z tego, jak siknął dwa razy i znowu walnęło i strach taki, że trzeba było wracać do domu. Dzisiaj od rana to samo - trzęsie się przy zakładaniu szelek i smyczy, nie chce iść, ucieka do łazienki. Był dwa razy, coś tam posikał, ale za każdym razem walili i trzeba było go zabrać do domu. Teraz zbliża się czas kolejnego spaceru - walą tymi achtungami, jakby się powściekali. Nie wiem jak TZ-et z nim wyjdzie. Musi iść, bo z tego stresu Jarek zieje i przez to dużo pije. Po***rdoliło ich w tych Kielcach kompletnie. I nie puszczają petard, tylko te wielkie achtungi, które słychać, jakby bomba spadała. W przyszłym roku, to się nie będziemy patyczkować, tylko go weźmiemy do weterynarza przed Sylwestrem i zapodamy mu jakieś środki, bo aż żal patrzeć na to psie. Namiot mu wczoraj zrobiłam pod biurkiem i bardzo się przydał. Mam zdjęcia, to wrzucę, ale chyba dopiero jutro, bo już dzisiaj mi się nie chce. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 A oto i Jaruś i jego Sylwestrowa zabudowa: A to już wersja z nieszczęśliwym Jarciem w środku. Zasłoneczkę można był spuścić i sobie tam siedział. Wczoraj był pierwszy dzień od Sylwestra, kiedy Jaruś poszedł na wszystkie spacery normalnie i nie bał się wystrzałów. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 http://www.jarusiowy-blog.blogspot.com/2012/01/atak-zimy.html Quote
Ulka18 Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Biedny Jarus musi w taka sniezyce wychodzic ;-0 Ale widac, ze dzielnie walczy z wiatrem i sniezyca :D Kochane psisko, pewnie Pancia pęka z dumy :fadein: Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Ulka18 napisał(a):Biedny Jarus musi w taka sniezyce wychodzic ;-0 Ale widac, ze dzielnie walczy z wiatrem i sniezyca :D Kochane psisko, pewnie Pancia pęka z dumy :fadein: On to kocha! Im większa śnieżyca, tym lepiej. Gorzej jak jest mróz - wtedy mu się nie chce chodzić. Quote
halcia Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Moich tez bawia kazde opady śniegu,mróz nie....A sylwestra przespałam jak eloise,nawet godzine wczesniej padłam.Nuta spędza sylwestra w szafie,przy przymkniętych drzwiach,ma byc cicho i ciemno,bez błysków. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.