anciaahk Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Nie wiem, czy to głupio co napiszę, ale chciałabym już mieć takie zmartwienia, nie w sensie choroby - nie wiem, czy mnie rozumiecie. Quote
eloise Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 rozumiem doskonale! ja też chciałam już urodzić i mieć dziecko obok a nie w środku ;) Jonatan musi nosić szerokie pieluchy, trochę to uciążliwe :( a od kilku dni nie moze spać, bo ciągle ma jakby zgagę, czy coś, przeszkadza mu to w spaniu, a że leżeć moze tylko na pleckach, to wysypia się tylko na rękach :( przestałam juz brać antybiotyk, mam nadzieję, że najpóźniej we wtorek to minie! a Fox miał o północy atak :( luminal pomógł od razu, ale co to za cholerstwo :( i czemu? na piątek mamy w planach usuwanie kamienia w narkozie, jutro zadzwonie i zapytam co robimy Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 A ja się tak zapytam: jakie Fox ma ataki? Bo ja tu nie od początku i nie wszystko ogarniam... Quote
eloise Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 coś jakby padaczka, ale jednak nie padaczka... nie traci swiadomości, ale go paralizuje i ciężko oddycha, ślini się czasem. oczy chcą mu wyjść na wierzch i jest totalnie przerażony :( a wiecie, w ciąży brałam duomox, jak byłam chora. ostatnio, jak zaczął się cyrk z zębem też. a w środę lekarze stwierdzili, ze jest on nieodpowiedni dla karmiącej i lepszy bedzie zinnat. no i mi narobili problemów :( nie widzę innej przyczyny dolegliwości Jonatanka :( Quote
mariusz pp Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 A może to jednak padaczka? Moja sunia jak ma atak to też nie traci świadomości, robi się sztywna, a łapki to jej aż wykręca i też ciężko oddycha. Ma padaczkę od 10 lat.Jak ma mieć atak/zawsze wie kiedy/ to zaraz przybiega do nas, żeby ją wziąć na kolana i przytrzymać. Quote
MagdaNS Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Matko, eloise, czytam to wszystko, co się u Was działo, gdy ja całe doby pracowałam i nadziwić się Tobie DZIELNA KOBIETO nie mogę. Nie powiem, ja z Martą też byłam zdana tylko na siebie, też mi wisiała godzinami przy cycku, przez pierwsze pół roku to nie wiedziałam co to znaczy spać dłużej niż 2 godziny na raz, ale ja miałam jedno dziecko i jednego psa :). Żałuję, że mieszkam tak daleko, bo w tym krytycznym czasie to przynajmniej mogłabym wpaść Ci poprać albo zająć czymś "ukochane dzieci", żebyś choć na chwile mogła się oddalić ku normalności... Ja niestety też rozpoczęłam pielgrzymki do dentysty, leczę wtórną próchnicę pod robionymi 2-3 lata temu zębami i coś mnie trafia. Oczywiście nie na obecnego dentystę, tylko na babiszona, który mi schrzanił 5 zębów. Jak byłam 2 tyg. temu, doktor musiał mi tak głęboko czyścić zęba, że jeszcze przez tydzień mnie bolało. Po wczorajszym nie wiadomo, czy da się zęba uratował, na razie lek na 3 miesiące. Ściskam mocno, łączę się z Tobą w bólu niewyspania, jak to mogłabym już spać w każdej pozycji po tym kilkutygodniowym maratonie, a muszę jeszcze tak ze 2 tyg. wytrzymać... Szlag by to... Cieszę się tylko, że z Lidzią jadę na tę giełdę kwiatową. Ze zmęczenia chodzę tak wkur... że już nawet TZ spuścił z tonu, nie warczy, nie podskakuje, tylko schodzi mi z drogi i tłumaczy Martusi, że Mamy nie można teraz denerwować :diabloti: Quote
eloise Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Pawłowi też się nieźle oberwało :diabloti: a jak powiedział, że on moze zrezygnować z pracy, to byłam bliska zabicia go gołymi ręcami :evil_lol: bo jemu sie wydaje, że ja mam pretensje o to, ze dużo pracuje. A ja mam pretensje o to, ze jest niepoukładany, bałaganiarz i dokłada mi roboty! Ja tylko chcę, żeby nie przeszkadzał :lol: Weci powiedzieli mi, że to nie jest typowa padaczka tylko ataki padaczkopodobne. Foxa łapki w czasie ataku są sztywne, nie może chodzić i ma podkurczone pazurki :( to strasznie smutny widok. I tak jak sunia mariuszapp- przybiega i się tuli przed atakiem. W sobotę wskoczył na kolana Pawła tacie! A Ania wczoraj poszła do mojej mamy i nakablowała, że "mama kłóciła tatą" :evil_lol: :evil_lol: Quote
eloise Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 na którymś wątku Luna pisała o psie, co podkradał sąsiadowi jajka i przynosił do domu ;) my mieliśmy kiedyś kota, który dumny i blady przyniósł nam do kuchni ( w piątek :D ) rybkę... z naszego własnego oczka wodnego :) tata niemal zawału dostał jak mu skakała po podłodze ;) nic na szczęście jej się nie stało- tylko trochę łusek jej kocisko zdjęło przy wyławianiu :) Ania zapytała wczoraj Mileny- ciociu, czemu zrobiłam kupę? :D a Milena na to- Aniu idź do mamy, ona ci to wyjaśni :evil_lol: dzieci są cudowne :) Quote
Luna123 Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 [quote name='eloise']na którymś wątku Luna pisała o psie, co podkradał sąsiadowi jajka i przynosił do domu ;) eloise, się poplułam:evil_lol: pisałam u Plamy o naszej suczce, a to było z 15-20 lat temu. Misia podkradała jajka KURZE :eviltong: u sąsiada ( a nie sąsiadowi jajka :evil_lol:, zresztą o jakach sąsiada się nie wypowiadam, bo nie wiem ;) ) i przynosiłą całe, kładąc mojej mamie w kuchni ;). Quote
eloise Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 wiem wiem Luna :) nawet miałam to poprawić, bo sama się zorientowałam jak to brzmi, ale co tam! pośmiejemy się wszyscy przynajmniej :D wczoraj wykorzystałam fakt, ze była u mnie Milena a Ania spała i pomalowałam sobie paznokcie! :) jeszcze nie wierzę, że się w końcu udało :) Quote
MagdaNS Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Ha, to moja "babcia" też miała owczarka niemieckiego, co uwielbiał sobie przynosić jajka :) A do tego był tak sprytny, że wszystkich do domu wpuszczał, a nikogo nie wypuszczał :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Jak kiedyś uczyłam się tam i mieszkałam przed maturą, a mój pierwszy TZ z powodu udaru cieplnego spał u mnie "nielegalnie" to żeby mógł jechać nad ranem bez obszczekania, to pieskowi musiałam otworzyć drzwi do piwnicy i powiedzieć" Misiek, idź sobie po jajka :loveu: I poszedł :loveu: Ania zadaje fajne pytania, a Milena mega sprytna :diabloti: Za 2 godziny wyjazd na hurt, nie kładę się spać tylko pracuję, bo bym nie wstała. :cool1: Ściskam mocno eloise, całusy dla Ciebie :loveu::loveu::loveu: Quote
Luna123 Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Ha, a mnie się też jakiś pies kojarzy, co pilnował budy, a w budzie kura znosiła jajka :lol:. Dzieci są cudne. Mój sąsiad jak był w wieku Ani, to zaczynał zadawać pytania "dlaczego ? " bez końca :evil_lol: np: co robisz? ja: koszę trawę. A dlaczego? bo jest duża, a dlaczego? bo urosła, a dlaczego? bo słoneczko świeciło i deszczyk padał, a dlaczego? bo my ludzie jemy i rośniemy a trawka potrzebuje słoneczka i wody z deszczu, a dlaczego?.... Po którymś " a dlaczego? " wymiękłam ;). eloise, a widzę postępy:multi:. Zrobiłaś sobie mini farmę piękności, zamiast sałatki;) Edit, to chyba była Misia - ta mniejsza, a ten Onek - to znajda Bandzior. Był przed Santą, poprzedniczką Fryzi. i jeszcze trochę Bandziora A przeskanowałam fotki Santy ( na razie dwie ), bo wtedy nie było cyfrówek. Zobaczycie, ż podobna do Fryziątka :loveu: Quote
Murka Posted March 23, 2011 Author Posted March 23, 2011 A ja się chciałam pochwalić: moje dziecię było dziś pierwszy raz w przedszkolu (dni otwarte), troszkę speszona była na początku, ale ogólnie się jej podobało i sporo uczestniczyła w zabawach. Najbardziej się jej podobał basen z piłkami i była trochę niekontentna, że pani zaprasza do innej zabawy ;) Jutro też idziemy się zapoznawać. U nas przedszkole istnieje dopiero od roku, fajnie wyszło, że mamy pod nosem, ok. 1,5 km od domu. Jak dobrze pójdzie to od września Hania będzie przedszkolakiem. Quote
MagdaNS Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Kasiu, trzymam kciuki, żeby się udało. Jako mama nieco "dzikiej" i nieśmiałej panienki widzę, że dla dziecka, a zwłaszcza jedynaka, przedszkole jest super. My byliśmy pewni, że ona będzie am wyć w przedszkolu, a ona pokochała je od pierwszego wejrzenia :). Eloise kochana, co u Ciebie? Żyjesz jakoś? Ściskam mocno, dziękuję, że zajrzałas na mój bazarek Wielkanocny, mam nadzieję, że wszystko się będzie Ani podobało :). Moja Martusia była wniebowzięta, jak zrobiłam jej dekoracje w całym domu na Boże Narodzenie, teraz też na pewno się ucieszy. Spadam się ubierać i lecę do pracy. bo w życiu nie dojadę na 5.30 w tym tempie :). A kto nie był, to zapraszam Cioteczki kochane, zajrzyjcie na bazarek z cudnymi ozdobami na Wielkanoc, można tam tez zamówić kłącza i cebulki kwiatów letnich, wszystko super nówki, bo dziś koniec: http://www.dogomania.pl/threads/204327-Ozdoby-Wielkanoce-i-wiosenne-kwiaty-dla-Balbinki-i-Margo-cz.II-do-24.03. To dla Margo i Balbinki, które są u Murki :loveu: Quote
eloise Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Murka- gratulujemy pójścia do przedszkola :) ja widzę tylko pozytywy takiego rozwiązania :) Magda-jakoś daję radę. Staram się odgruzować dom po tych przeleżanych miesiącach. Jonatanowi minęło to nadmierne ulewanie- jestem na 99% pewna, że to wina mojego antybiotyku. Wczoraj poszłam po Anię z Jonatanem w chuście- spał jak suseł :) poszłam po nią godzinę wcześniej niż zwykle, myślałam, ze się ucieszy, ale ona oznajmiła, ze wolałaby zostać w przedszkolu z Julką-swoją psiapsiółką :D Zdjęcia w chuście nadal brak- nie ma mi kto zrobić! Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 eloise, ja mam brata w Warszawie, mogę go podesłać do Ciebie, to Ci zrobi! :D W szkole, w której pracuję jest wynajęta jedna duża sala pod przedszkole finansowane ze środków unijnych. Fenomenalna sprawa. Oni tam mają praktycznie wszystko, nawet obiady im dowozi firma cateringowa. Zupełnie inne czasy teraz są. Świetnie wyszkolone przedszkolanki z autentycznym zacięciem i chęcią do pracy, a nie stare prukwy, jak wtedy kiedy ja chodziłam do przedszkola. Aż mi się piosenka Kaczmarskiego przypomniała: W przedszkolu naszym nie jest źle Kiedy się grzecznym jest Bo jeśli nie - zaraz po pupach biją nas I krzyczą - patrz szczeniaku gdzieś ty wlazł Albo po łapach po łapach po łapach trzepią i W kącie się łyka łzy Quote
anciaahk Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Eloise super, że już dochodzisz do siebie :). Jakoś szybko tak Ci wszystko poszło, czy to tylko mi tak szybko czas minął. Nie wiem, czy czytałaś na naszym wątku, że u nas też chyba będzie chłopak ;). Quote
eloise Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 pewnie że czytałam :) Jonatan jutro skończy 8 tygodni! :) A moja siostra trafiła dziś na patologię- termin porodu miała na wczoraj i dziś miała rutynowo ktg i lekarz zadecydował, zeby juz ją zostawić w szpitalu, czekamy teraz na poród :) akcja porodowa się nie zaczęła ale rozwarcie sie robi :) Ania zadzwoniła do cioci i powiedziała jej, że ma wielki brzuchol :D Dzisiaj chyba dzieci rozrabiały w przedszkolu, a przynajmniej duży Franek i Julka :D bo Ania co chwilę wysyła koniki i owieczki na krzesełko i mówi- karę masz, siedzisz :D córka znajomej, która chodzi do "angielskiego" przedszkola wysyła zabawki na timeout ;) a wiecie jakie fajne magnesy mamy na lodówce? Jonatan ogląda je już ponad 15 minut :) Quote
anciaahk Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Ta siostra z Warszawy? (co pomagała mi z Agrafką?) Trzymam kciuki, by szybko, sprawnie i bezboleśnie poszło :). 8 tygodni??? Zazdraszczam! Quote
anciaahk Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 To tym bardziej, podwójnie trzymam kciuki!!! Quote
MagdaNS Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 eloise napisał(a):Ania co chwilę wysyła koniki i owieczki na krzesełko i mówi- karę masz, siedzisz :D Poplułam się ze śmiechu :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ciekawa jestem, co robią w przedszkolu mojego dziecka, aż muszę się z ciekawości zapytać :) Quote
eloise Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Ania już kiedyś się wygadała, że muszą siedzieć przy stoliku a inne dzieci się bawią, bo były grzeczne :) Mam suuuuper fotki! :D bez chusty jednak ;) zaraz jadę z Foxem do weta- ma dziś usuwany kamień, aż mnie boli na myśl ile to będzie kosztować... Fotki już na kompie i na 100000 % je dziś wstawię! :) Quote
eloise Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Fox już po usunięciu kamienia, ale zadzwonił wet i powiedział, ze zaobserwowali u niego po przebudzeniu zwężone źrenice. Przyczyną może byc, i prawdopodobnie jest, zwiększone ciśnienie płynu mózgowo-rdzeniowego :( Fox do wieczora zostaje w szpitalu na obserwacji- będą starali się obniżyć to ciśnienie. Doktor mówi, że przyczyn może być wiele i że nie będzie zgadywał bo to nie ma sensu, tym bardziej, że Fox jest pod wpływem leków usypiających. Badania umawiamy na poniedziałek. A Fox miał w sobote atak, a od kilku dni łazi za mną jak cień- nawet do kibla. śpi ze mną, nie chce sie odkleić. Doktor mówi, ze on mógł odczuwać silny ból i niepokój i dlatego sie tak zachowywał :( tak czy siak- jest jakaś przyczyna neurologiczna :( Ofek który już stał się Bingo na pełen etat jest smutny i czeka na Foxa z nosem spuszczonym na kwintę :( Quote
anciaahk Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Trzymam kciuki za Foxa, oby jak najszybciej wrócił do zdrowia. Fatalnie z tymi neurologicznymi problemami, nie ma na to lekarstwa? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.