eloise Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 ja też wierzę, ze go oduczę... moja mama walczy już 30 lat i skutek jest coraz lepszy... :) udało mi się kilka fotek załadować na imageshack, jak znowu zacznie działać to resztę też wrzucę mała strojnisia ;) Ania na huśtawce z misiem pandą-należy do Ofika, co widać ;) nosa nie ma! Aniołek ;) Quote
eloise Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Ofik w koralach: nasza trójca ;) Fox anioł ;) Quote
eloise Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Ofik anioł ;) Ofik zdechły zając zając kto Ofika zna osobiście to wie, że wiekszość zdjęć jakie mozna mu zrobić wygląda tak: zrobienie mu ładnego zdjecia graniczy z cudem :evil_lol: bo on sie ciągle rusza! :loveu: Quote
eloise Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 i kilka zimowych :) przygotowanie do wyjścia na dwór :evil_lol: nasza choinka Quote
eloise Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 zdjęcia się pojawiają i znikają :crazyeye: a dokładnie 2 zdjecia-Ani i Foxa w roli aniołków ;) Ofikowi śnieg nie straszny- i tak ganiał Foxa :) to tyle od nas :) Quote
anciaahk Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Super zdjęcia, a najbardziej podoba mi się Ofikw roli zdechłego zająca hahahaha, kapitalne ujęcie! Anusia cudna, za każdym razem coraz większa! Rośnie jak na drożdżach :). Quote
eloise Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 kupiłam Amelii mokrą karmę-szału nie ma, ale nie wzgardziła o dziwo :) co ja mam z tymi psami, kotem i dzieckiem :) nie wiem kto jest głupi a kto głupszy ;) Ania się dziś rzuciła przytulać kotka, a kotek w ogóle nie zareagował, dopiero jak Ania się na niej położyła, to tylko wyciągnęła spod niej głowę, oparła ją o kant pudła ( musiało jej być super wygodnie) i tak sobie leżała, nawet się nie odezwała, ani nie próbowała uciekać. Ania obgryza kable jak chomik! wczoraj ją przyuważyłam, dzisiaj wlazła na stół w kuchni ( i od razu wyłączyła mi laptop ;) bo ten zielony guziczek bardzo ją denerwuje ;) ) Ofik po każdym spaniu, czyli rano i popołudniu wije się na łóżku i gaworzy jak niemowlę (sierści zostawia tyyyyyyyle) Fox rzuca się na nas z jęzorem, Amelia z nami śpi i koniecznie musi ugniatać Anię i mruczeć jej nad głową... Ania próbuje pić wodę z psiej miski, i to w pozycji takiej jak piesek :) na czworaka i języczkiem... fik dzisiaj 2 razy ugryzł Anię w rączkę, właściwie bez powodu, tzn nie wiem jaki on miał powód, bo bawili się, ona do niego poszła z zabawką a ten cap! nie wiem co mu akurat dzisiaj nie pasowało. ale jak do mnie przychodzi i Ania go tuli i prawie całą się na niego kładzie to nie piśnie ani słówka i nawet pół zęba nie pokaże. Ofik się nic a nic nie zmienia z charakteru :) jest cudownym wariatem :) Fox jest panikarzem i nadal kocha tylko mnie. opowiem Wam typowy wycinek z dnia z tym stadkiem: dostałam nową karmę dla Foxa. Stoi wielka paka, biorę nożyczki, żeby otworzyć. Fox czuje, ze tam coś dobrego i krąży jak rekin. Na to przychodzi Ania i eż chce podejść, więc ja lawiruję z nożyczkami między nimi, strofuję oboje i jeszcze próbuję otworzyć tę karmę. W końcu mi sie udaje, wiec daję jeść Foxowi równocześnie odganiając Anię, żeby nie próbowała mu wleźć do miski. No więc Ania chce trochę karmy z wora, otwieram drzwi od pokoju, żeby awaryjnie ukryć tam przed nimi ten wór, ale... za drzwiami stoi schowana kuweta kota, więc teraz próbuję podnieść 18 kg wór, nogą odsuwam kuwetę a drugą nogą blokuję Anię przed wejściem do pokoju i grzebaniem w kuwecie.... Potem opadam z sił (ale tylko na chwilkę, bo jak już zauważą, że zamieszanie sie skończył to idą robić zadymę gdzie indziej ;) ), a całość trwała tylko 2 minuty i sytaucji podobnych mam dziennie ... sama nie wiem ile :) wesołe jest życie mamy siedzącej w domu :) aha- Ofikowi pojawiło się delikatne wcięcie w talii! :multi: Quote
anciaahk Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Ale z czego Eloise? ;) A mi się wydaje, że z kotkiem to tak trochę jak z małym dzieckiem. Właśnie trzeba uważać co się robi, absolutnie nic ciekawego nie można zostawić na wierzchu i trzeba być ostrożnym przy zamykaniu szuflad i szafek - Agrafka potrafi do nich wskoczyć niewiadomokiedy ;). Pozdrawiamy zapracowaną Mamę :).! Quote
eloise Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 z tymi kotami... poszłam dziś do piwnicy, na 3 sekundy a ta łajza za mną wlazła, oczywiście nie miałam o tym pojęcia. Potem szukałam jej chyba 4 godziny, w całym domu, nawet na dworze ją wołałam, do piwnicy też weszłam 2 razy, ale panienka chyba spała na ciepłym piecu bo łaskawie odezwała się dopiero za 3 razem, bo siusiu się chciało ;) Quote
anciaahk Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Hahaha, ja czasem też szukam swojej zołzy, jak się gdzieś zamelinuje, a zrobi to oczywiście bezszelestnie ;). Quote
eloise Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 moja siostra ma kotkę Lusię która jest tak wielka i niedelikatna, ze niczego nie robi bezszelestnie :) Quote
eloise Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 wyszłam dziś z domu, psy były same godzinę, bo Paweł wrócił. wracam po kilku godzinach, psy mnie wylewnie przywitały, a potem smyr na jedno (!!!) posłanko i oczy jak kot ze Shreka. Już wiedziałam, ze Fox coś olał, a Ofik mu zawsze wtedy towarzyszy i wygląda jakby też coś nabroił ;) śmiać mi sie wtedy chce jak nie wiem co, no ale próbuje zachować surową minę i pytam Foxa co zmalował. Szybko znalazłam miejsce zbrodni i go wołam, a tu... Ofik przychodzi, jakby go chciał obronić ;) Fox leży teraz i ma minę winowajcy a Ofik niewiniątka :) Kocham tych pomyleńców :) Quote
anciaahk Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Hahahah, nieźle są zgrani. Ja się zawsze zastanawiałam, jak to jest, że pies zbroi i wie, że zbroi. U nas też było wiadomo, kiedy było coś zbrojone, bo psiak nie biegł się witać i leżał z miną wystraszonego niewiniątka ;). Quote
eloise Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 chyba wie, bo jest mądrzejszy niż nam się wydaje, albo cwańszy ;) kojarzy poprzednie takie sytuacje z następstwami (czyli gniew pańci ;) ) ale muszę przyznać, że jak kiedyś wróciłam do domu i pierwszą rzeczą jaką zobaczyłam była OGROMNA kupa, dość luźna, na środku kanapy to dostałam głupawki ze śmiechu i Paweł też, jak wrócił i zobaczył z czym walczę. To była najwieksza kupa jaką widziałam kiedykolwiek w wykonaniu moich psów ;) nie mieliśmy siły się złościć ani zastanawiać dlaczego to się stało :) dzieci też są mądrzejsze niż nam się wydaje, Ania wie, ze jak trzymam kubek w ręce to nie może go złapać, bo może być gorący, dokładnie to pokazuje :) a wczoraj cwaniara weszła na krzesło, na stół, wzięła kubek z zimną herbatą, zeszłą na krzesło, an podłogę i mi go przyniosła. całość trwała chyba 5 sekund, a ja stałam 2 metry od niej przy blacie kuchennym odwrócona do niej plecami :crazyeye: Quote
eloise Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 to trzeba zobaczyć :) opisać się nie da :) siedzi Fox-bida największa na świecie, a ja się zastanawiam czemu, przecież zbrodnia juz sie wydała, pogadałam se pod nosem i powinien mnie teraz chcieć udobruchać ;) no to idę do 2 pokoju... i 2 miejsce zbrodni! więc go pytam-musiałeś osikać kosz z Ani zabawkami? na co... Ofik wychodzi spod stołu w kuchni i biegnie do Foxa ;) myślałam, że padnę! idę w ich stronę siedzą z uszami w górze, zaczyna mówić a ty jak na komendę kładą uszy po sobie! :) widok nieziemski :) nagrać na pewno sie nie uda, bo Ofik na widok aparatu dostaje głupawki, kręci się, wierci, gaworzy i robi minę jakby był niespełna rozumu ( bo zresztą jest :) ) czytałam kiedyś książki z serii "Kot który..." i tam były 2 syjamczyki, które były piękne i dostojne a na widok aparatu robiły to co Ofik-zeza i tym podobne ;) książki to lekkie kryminały, jak ktoś lubi to polecam ;) Quote
eloise Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 cudne :) http://www.youtube.com/watch?v=ytedC1heY_8&feature=rec-HM-fresh%20div Quote
Ulka18 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 U mnie dziewczyny tez jakby jedna druga bronila, gdy cos narozrabiaja (rzadko im sie zdarza). A najlepsze sa wtedy jak koty cos zbroja, to wtedy takie zadowolone obie przylatuja, podlizuja sie, jakby chcialy powiedziec : tak, tak, to koty zrobily, nie my, nie my. Quote
anciaahk Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 To u mnie jak nabroi kot, to zwiewa pies :), ale zgrania żadnego nie ma. A filmik cuuudny, słodziasty jak nie wiem co. Moje zwierzaki tak się nie kochają. Quote
eloise Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 dzisiaj mieliśmy piękną pogodę, niby na dużym minusie ale było piękne słońce wiec zabraliśmy Anię i psy na spacer. Ania w sankach, które uwielbia a psy w pięKnych zimowych kubraczkach, które kiedyś zamówiłam u Taks. Chłopcy w ogóle nie protesowali przy ubierani, nawet się cieszyli ( a to nowość) ale.... Ofik sie ledwie wbił w swoje ubranko! nie wiedziałam, ze jest aż tak gruby! aaaaaa!!! oczywiście to moja wina. nawet teraz przyłapałam go jak wyjadał Foxowi karmę... Quote
eloise Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 a wiecie co rozśmieszył moją córkę tak, ze się zginała w pół? Kot sikający do kuwety, co więcej, zakopujący siusiu ;) Ania dostała ataku śmiechu :) Poza tym: nakarmiła Ofika dzisiaj paluszkami, on się w nią gapił jak ciele w malowane wrota a jak zapytałam Anię gdzie te paluszki to się rozejrzała jakby ich szukała, wstała z łóżka (bo się w łóżku karmili) znalazła na podłodze jednego paluszka podniosła, wsadziła do buzi i "mówi", no tutaj mamo, nie widzisz? :) później znowu baraszkowała w łóżku z Ofikiem i wkładała mu palca do buzi i dotykała zębów, też ją to śmieszyło strasznie a potem... wsadziła sobie tego palca niemal do gardła :) (Paweł powiedział-fuuuuuj ;) ) aha, dostała dzisiaj jeszcze wafla, którego oddała psom po połowie i trochę Ofikowi wypadło z ust więc to zjadła :) ona to robi z prędkością światła, więc nie mam jak zareagować :) Ofkors udaje, ze go nie ma, na wypadek gdyby mi przyszło do głowy wypuścić ich na dwór ;) Quote
anciaahk Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Haha czyli Ania zdrowo się chowa i to najważniejsze ;). Bliźniaki mojej znajomej z upodobaniem zjadali królicze koopki i byli święcie przekonani, że to jakieś mini czekoladki. Dzisiaj mają po 9 lat i jakoś na ich zdrowiu się to szczególnie nie odbiło;). Mojego Karmela nie zraża mróz i nigdy nie ma dosyć, nawet jak mi zamarzło pół twarzy, ręce, uszy i część stóp on bryka jakby to była normalna temperatura ;). Quote
eloise Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 moje psy nas nie zawodzą :) nadal są totalnymi wariatami :) Fox wlazł mi na szczotkę kiedy zamiatałam śnieg i nie mogłam go widzieć, dopiero usłyszałam, a później wlazł mi prosto na nogę, którą zaczęłam wchodzić na schody, bo sobie wymyślił, ze on akurat musi zejść... Ofek biega jak szalony po śniegu i pogania Foxa, Kapsel, który ma grube futro po 3 minutach na dworze piszczy do domu, a Dżek z krótką sierścią nie chce wracać do domu i uwielbia odśnieżanie :) Quote
eloise Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 zapomniałam napisać- moje psy są bardzo biedne... jak przeszkadzaja nam w jedzeniu ( czyli jak Ania zamiast jeść karmi psy)to zamykam je.... w sypialni :)trzeba zobaczyc wtedy miny tych biednych udręczonych psów- do sypialni! na pościel! do ciepełka! KOSZMAR :diabloti: Quote
eloise Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 tak to u nas wygląda ;) http://www.youtube.com/watch?v=8jt7ZE26jXc jakość kiepska, ale conieco zobaczyć można :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.