eloise Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 chłopcy pojechali :( a mi tak smutno! głupia baba jestem i siedzę i ryczę :( oni pojechali na wakacje a ja ryczę. Ciężki dzień dzisiaj miałam, od rana w biegu, byłam na spotkaniu fundacji, nasłuchałam się znowu o ludzkich nieszczęściach, byłam tłumaczem, wpadłam do domu zająć się dzieckiem, a teraz usiadłam i tak mnie to wszystko powaliło... jeszcze się dowiedziałam, że mąż jednej ze znajomych dogomanek ma raka mózgu... świat zwariował :( pakować się muszę, jutro wyjazd, a ja i fizycznie i psychicznie nie mam siły. rzadko mnie dopada taki stan, że też akurat dziś musiał... chłopcy pojechali do Oli i na pewno będzie im tam dobrze i wesoło. :tree1: Życzymy Wam wesołych i spokojnych świąt, odpocznijcie choć trochę od tego biegu codziennego. I wszystkiego co najlepsze na Nowy Rok! Nie wiem jak to będzie z moją obecnością na dogo przez kolejne 2 tygodnie, nie wiem jak przetrwam tą rozłąkę ;) POZDRAWIAMY!! Ewa,Paweł, Ania, Fox, Ofkors i rozbiegana Amelia :) Quote
eloise Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 nikt do nas nie zagląda ;) a my nadal w Warszawie zamiast UK. zamknęli lotnisko Londyn-Luton i koniec. Mieliśmy lecieć wczoraj o 17.30, a o 20 nam odwołali lot. Kilka godzin na lotnisku, to była przyjemność tylko dla Ania :) bo Paweł po ostatnich 20 godzinach na lotnisku w Brukseli ma dość :) Dzisiaj mieliśmy lecieć o 6, wiec od 3 na nogach, tata nas odwiózł, ale na szczęście daleko nie odjechał, bo znowu odwołali lot. Teraz nas przebukowali na jutro na południe, to już nasz ostatnia próba :) Quote
anciaahk Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Ja nie zaglądałam, bo byłam w szpitalu. Ale już się melduję i nadrabiam. Mój Karmisio jak wyjeżdżamy to idzie do "babci", czyli mojej mamy. Nie wiem, kto jest bardziej szczęśliwy, mama czy pies. Ja jestem zupełnie spokojna, bo wiem, jak uwielbia mamę, już jak jest u niej na klatce, to szaleje z radości. Ten psiak to cygan, wszędzie mu dobrze :). Dzisiaj wracamy z Olsztyna do domu, Agrafka jedzie z nami na święta, zobaczymy jak zaklimatyzuje się w nowym domu. Ale to tylko na tydzień, potem wracamy. Trzymamy kciuki za szczęśliwy lot, oby w końcu doszedł do skutku, jutro podobno mają być mrozy już lżejsze. Dla Ewy i całej ferajny życzymy zdrowych i wesołych świąt, bogatego Mikołaja :tree1:oraz udanego wypoczynku!!! Najlepszego Ewa również dla Twojej Siostry i Szwagra!!! Quote
Kinia1984 Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Przepraszam za off ale potrzebujemy deklaracji na dt dla dwoch kumpli, ktorzy byli tarcza dla kamieni i cegiel...Nie mozemy pozwolic aby znowu znalazly sie na ulicy... http://www.dogomania.pl/threads/174152-Rzuca-w-nas-cegA-ami-BA-agamy-o-deklaracje-i-DS-brakuje-170-zA-deklaracji Quote
Ulka18 Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Ja zagladam Cioteczki, zagladam na watki. Milo sie je czyta, chociaz widac, ze wiele dogomaniaczek siedzi w dolkach, ja mialam takiego dola 2-3 tygodnie temu. Teraz zazywam chinski zenszen i jakos mi sie podnosi powoli nastroj wisielczy :wink: Polecam wszystkim zenszen, ale oryginalny chinski, dawka min. 350 mg. Eloise, gdzie pojechali Twoi chlopcy? Off i Foks wyjechali? Quote
eloise Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 anciaahk, mam nadzieję, ze wszystko OK! Dziękuje za pozdrowienia dla Oli i Michała, przekażę im :) oni teraz zajmują się moim psami i wszyscy są bardzo zadowoleni :) Ofik i Fox na wakacjach u cioci ;) Of terroryzuje koty, a Fox leży cały czas na łóżku i się relaksuje :) Quote
anciaahk Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 eloise napisał(a):u nas nie mocokolwiek to znaczyło ;) pozdrawiamy!! dziękuję, wszystko ok :):). Quote
eloise Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 wiadomość była bardzo długa ale dogo wczoraj zglupialo :) jutro sie odezwe :) dolecielismy! :) Quote
Ulka18 Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Dla Eloise z Rodzinka : Nastrojowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia, Samych szczęśliwych zdarzeń w nadchodzącym Nowym Roku, Marzeń, o które warto walczyć, Radości, którymi warto się dzielić i Nadziei, bez której nie da się żyć. Aga, Ulka, Rodzice oraz cale stadko naszych zwierzakow Quote
anciaahk Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, wypełnionych miłością i rodzinnym ciepłem oraz wszelkiej pomyślności życzą Ania z rodzinką oraz Karmelem i Agrafką. Quote
eloise Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 chciałam wtedy napisać, że u nas nie może być nudno. wylecieliśmy prawie 48 godzin później niż planowaliśmy, zrywaliśmy Anię z łóżka w środku nocy, nie spała w ciągu dnia tak jak powinna i doleciała mocno rozbita. Ale właściwie dobrze się stało, że byliśmy w domu, bo we wtorek bolały mnie lekko migdały. I ból się nieznacznie nasilał. wieczorem sobie zajrzałam w gardło i doznałam szoku, aż pobiegłam do mamy, żeby też zajrzała. miałam całe migdały nakrapiane na biało! na 22 umówiłam się do lekarza (dobrze mieć pakiet w sieciówce ;) jak pracodawca płaci ;) ) i lekarz nie mógł uwierzyć, ze nic poza tym mi nie dolega i ze nawet nie łyknęłam zwykłego apapu, bo ból był tak słaby. zrobił mi wymaz z gardła i ewidentnie mam anginę ropną. po 2 razy mnie pytał o jakiekolwiek inne objawy- ale objawów brak ;) i całe szczęście. Ania ma się świetnie, pieski też, były 2 dni teraz u nas z moją siostrą a teraz znowu u Oli z kotami :) Koty już się pogodziły z obecnością psów w domu. a ja tesknię okrutnie! pozdrawiamy :) Quote
anciaahk Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Mam nadzieję, że ze zdrówkiem już lepiej :). A psiaki na pewno mają jak w niebie. Quote
eloise Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 psiaki maja siewysmienicie. dobrze ze sa u Oli a nie w domu, bo jak przyjechali do domu na 2 dni, to Fox co 5 minut szczekal i wymyslal ze ja wrocilam ;) Quote
eloise Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 nowy rok witać będziemy w domowym szpitalu ;) Ania chora, Paweł chory, Ada, którą odwiedzamy, też chora. Sebastian dopiero co wyszedł z silnego przeziebienia. Jedynie ja się trzymam, bo nadal jestem na antybiotyku... Pozdrawiamy serdecznie! Quote
eloise Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 no i wróciliśmy. Psy nie chcą ze mnie zejść :) kot też, choĆ sama nie wie czy lepiej siedzieć na mnie czy w walizce ;) jutro muszę isć z Anią do lekarza, bo bidulka ma chyba zapalenie gardła i nie wiem co jej na to podać. w Anglii 2 razy byłam z nią u lekarza, raz dostała paracetamol a za drugim razem... nurofen ;) dzięki Bogu gorączka minęła, ale ciągnęła się 5 dni! zobaczymy czy u nas jej pomogą. bardzo się cieszę, ze juz jestem z moimi futrzakami! :) Quote
anciaahk Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Super, że już jesteście. Mi na powitanie kotka zwykle robi fikołki ;). Psiak skacze, o leżeniu nie ma mowy;) Witamy w kraju!!! Quote
anciaahk Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Trzymam kciuki za zdrówko i Twoje i Ani. Quote
eloise Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 dzisiaj czuję, że żyję ;) a Ania-zupełnie jak Agrafka- nadmiar energii ;) czy chora czy zdrowa-nie usiedzi w miejscu :) Quote
anciaahk Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Jakieś paskudztwo chyba jest w powietrzu, bo ja od wczoraj jestem na zwolnieniu, mam zapalenie gardła ;). Ale też już lepiej. Zdrówka raz jeszcze! Quote
eloise Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 zrobiłam Ofikowi i Ani super zdjecia, jutro postaram sie zamieścić :) Paweł powiedział, ze jestem nienormalna, i ze Ofik będzie miał traumę :) że też mój chłop razem z intelektem nie dostał umiejetności nie robienia totalnego bałaganu wszędzioe gdzie sie pojawia! zrobił sobie herbatę a kuchnia wygląda jakby przygotował obiad na 6 osób!!! a może to jakiś specjalny talent i ja nie potrafię go pojąć??? Quote
anciaahk Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Eloise ja mam wrażenie, że jest to talent specyficzny dla gatunku męskiego ;). Mój mąż jak przyjeżdża, to w ciągu czasem 5 minut z przepięknie wysprzątanej chaty zrobi tak syf, jakbym nie sprzątała z miesiąc. Kuchnia ogólnie jest jego specjalnością, a jak w niej się nie siedzi, to ma zasadę - po co sprzątać ;). Często się z tego powodu kłocimy, jak mi żyłka pęknie, że 100 raz sprzątam po nim to samo :(. Quote
eloise Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 wiem, ze nie jestem osamotniona ale i tak mnie to wkurza! łazienka po kąpieli jednej małej Anki wygląda jakby wykąpało się tam 4 dzieci i ze 3 psy! ciuchy porozrzucane, zabawki, kosmetyki rozwalone... armagedon! aha, a suszarka z praniem to także wieszak na kurtkę.... Quote
anciaahk Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 No popatrz, u mnie wieszakiem jest deska do prasowania. Myślisz, że oni mają to we krwi? Bo mi się ciągle wydaje, że kiedyś go tego oduczę ;). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.