eloise Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 nie wiem jak to robię :) ale mam ogromne ciśnienie na to, żeby Paweł jak juz jest to był z dziećmi jak najwięcej. Dlatego czasem je kąpie ( woda w wanience stoi, ale ubranie Jonatan jest w koszu!!! znowu!!! :) ), a usypianiem ANi zajął się chyba jak byłam w ciąży i zwyczajnie nie dawałam rady z nią leżeć albo siedzieć. Jonatan równie dobrze usypia u Pawła na rękach, co u mnie więc nie widzę powodu, żeby tego nie robił :diabloti: muszę mu często przypominać, że czas spędzany z dziećmi to jest jego czas relaksu po pracy :diabloti: myślę, ze ja też muszę czasem od nich odpocząć :) to jedna z moich ulubionych piosenek!!!! ale na Pawła taki music to nie działa ;) Quote
MagdaNS Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Eloise, jak zawsze oplułam monitor ze śmiechu :) Ja w piątek byłam z Marta odebrać nowy dowód osobisty. Dowiedziałam się, że na zdjęciu na tej starej karcie (dowodzie osobistym) wyglądam ładniej niż teraz :) Mój TZ będzie musiał się przyzwyczaić do większej opieki nad Martą, bo zaczynam od tego tygodnia jazdy na fitness 3 x w tygodniu wieczorami, nie wiem jak dam radę, ale moja waga przekroczyła granicę krytyczną... Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Zestresowałam się, że się tu nic nie dzieje. Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku! Quote
eloise Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 w porządku w porządku! dzieje sie jak zawsze, albo więcej, ale mam tak serdecznie dosć dogo, ze chyba zacznę pisać bloga, żebyście nadal mogli śmiać się z naszych przygód :) a z dogo nie chce mieć nic wspólnego. dzisiaj Ania powiedziała Pawłowi, ze na UTUBIE są kucyki :D ( chodziło jej o youtube ;) ) w sobotę byliśmy na zakupach, Ania zażyczyła sobie jechać w wózku, bo chciała sobie pospać, wsiadła, położyła się, zakryłam ją całą, na co Ania wydziera sie na cały regulator- zimno mi w duuuuuuu.pęęęęęęęęęęę!!!!! Trochę nas zatkało! :D ulubiona zabawa moich dzieci z udziałem tatusia? wiszenie głową w dół i smyranie po brzuchu- jak Jonatan bedzie tak łaził po szafkach jak Ania to osiwieję w trybie przyśpieszonym! Quote
eloise Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 mniejsza o to, jak sie zaczęło finał rozmowy był taki- Paweł, bo tobie nie zdarza sie zapomnieć, zostawić, zgubić, spóźnić, tobie czasem zdarza sie tego NIE zrobić! rano dostaje sms- zgubiłem czapkę pamiętam, że kiedyś w niektórych zawodach wypłacali coś takiego jak "szkodliwe"- myślicie, ze mogłabym się załapać jako żona swojego męża? Quote
Sabina02 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Przepraszam, ze zasmiecam, ale to pilne. Bardzo prosimy o pomoc dla suni Warki z zabrzanskiego schroniska... Warka przebywa w schronisku od 9 lat, zaczyna juz podupadac na zdrowiu, tylne łapki zaczynaja odmawiac posluszenstwa. :-( Chcemy jej dac odrobine szczescia na ostatnie lata jej zycia. Zbieramy na hotelik, ale sporo jeszcze brakuje. Bardzo prosimy o wsparcie :modla:, kazdy grosz sie liczy. Oto jej watek, jesli mozesz pomoc, prosze zajrzyj: http://www.dogomania.pl/threads/2473...le-za-kratkami-( Quote
MagdaNS Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 eloise, załóż bloga, chyba my wszyscy powoli mamy dość dogo i agresji "miłośników zwierząt". Ja od dwóch tygodni zajmuję się takimi sprawami, że łeb mi puchie. Na fitnesie jakoś leci. Buziaki dla Was! Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Co tam blog! Załóż sobie całe forum! Quote
eloise Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Jelena Muklanowiczówna napisał(a):Co tam blog! Załóż sobie całe forum! mogę, ale czasu nie mam :) myśle nad nazwą bloga :) idzie mi opornie... Quote
eloise Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 wczoraj przebił się pierwszy ząb!!! :) Ania się zakochała- z wzajemnością!!!! Wyrwałam się z domu bez dzieci- do dentysty, ale zawsze coś ;) Znowu zepsuło mi sie auto, znowu jak jechałam sama z dwójką dzieci. Ania mi wczoraj powiedziała, przez łzy, ze jej ukochany jest zakochany, ale powiedział, że "nie idzie ze mną na ślub" Jonatan właśnie myszkuje w koszu na śmieci. Quote
MagdaNS Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Eloise, fajną masz swoją gromadkę :) Ania jest super niesamowita :) Buziaki dla Was!!! Quote
eloise Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Mamusiu!!! Odbierzesz mnie po obiadku? Nie, po podwieczorku. Mam nadzieję, że odbierzesz mnie po obiadku, będę płakać, jak nie przyjdziesz. Płakała mamusiu!!! Odbierzesz mnie po obiadku? Nie, po podwieczorku. A jak będzie mnie bolał brzuszek? Nie będzie cię bolał, czemu miałby boleć? Powiem pani Joli, ze mnie boli, to po mnie przyjedziesz. Nie powiedziała ;) Jonatan uważa, ze uciekanie mamie z gołą dooopką po całym łóżku,a najlepiej po całym mieszkaniu, to fajna zabawa i skoro go gonię, to bawię się równie dobrze jak on ;) zajadam kilogramy słodyczy, wypijam litry coli i chudnę. co by było gdybym tego cukru nie jadła- chyba bym zniknęła! Drugi ząb goni pierwszy. Jak juz tu jestem to Wam opowiem, a co, pośmiejemy sie razem. :) Poniedziałek. Paweł, zostaw psy na dworze, jak bedziesz wychodził z Anią Dobra. Psy zostały w domu. Wtorek był wolny, sama je wypuściłam. ZA TO usłyszałam: o rety! o nie! jak to możliwe?? co się stało??? w grudniu nachodza mi na siebie zjazdy! jak to mozliwe? 5 razy sprawdzałem oba plany przed ich zatwierdzeniem!!! ( kto jest zdziwiony????) Środa. Paweł, nie zapomnij wypuscić psów. Dobra. Wypuścił tylko Foxa. Czwartek. Jonatan miał dobre spanie. 7.15, Paweł: PSY!!! NA DWÓR!!! Jonatan sie obudził. Pytam- przeszkadza ci, ze dziecko raz śpi dłużej? O co ci chodzi??? od tygodnia masz pretensje, ze nie wypuszczam psów, jak wypuszczam, to też źle!!!! Piątek. Paweł, wypuść OBA psy. Przypilnuj żeby wyszły i zostały za drzwiami. Wypuścił tylko Ofkorsa. Ja tego nie wymyśliłam, tak było :D a te migi nad Warszawą eskortujące Boeinga 01.11 latały nam nad dachem, huk był koszmarny! Środa Quote
MagdaNS Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Eloise, masz anielską cierpliwość, naprawdę! A co do odżywiania, to nie jem słodyczy, nie piję coli, zjadam dziennie 3-4 porcje warzyw, ograniczyłam normalne jedzenie o połowę, chodzę 2 x w tyg. na fitness... i nic! To lądowanie z 01.11. było niesamowite. Huku serdecznie współczuję, bo to jest podobno nie do opisania, jaki robią straszny hałas, ale pilot - to mistrzostwo świata! Quote
kaskadaffik Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Ale fajnie tutaj poczytać sobie, wątek o wyjazdach umiera śmiercią naturalną i na spanie nie ma co poczytać ;) ;) Madzia nie przejmuj się, ja zaczęłam chodzić na na siłownię, żeby schudnąć, to po 3 miesiącach miałąm 4 kilko do przodu i przestałam :) A my zapraszamy, bo pieniążki dla biednych psiaków zbieramy :) : http://www.dogomania.pl/threads/215253-Psie-kocie-ludzkie-ro%C5%BCno%C5%9Bci-dla-ka%C5%BCdego-05.12.11 Quote
eloise Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 mam kilka ciekawych historyjek z tego tygodnia. wczoraj zaczęłam je opisywać i mi się komp zresetował... zastanawiam sie też, czy normalnym ludziom zdarzają się podobne historie :D planuję dziś choć częśc Wam opowiedzieć :) i ciągle myślę nad blogiem ;) Quote
eloise Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 jak pisałam te 3 linijki powyżej, to Jonatanek zdążył wleźć pod prysznic i się zmoczyć oraz wylizać wszystkie mydła, płyny i szampony dziwna rzecz- mój mąż od kilku dni nie zrobił nic w swoim stylu. jakiś taki... normalny sie zrobił! ;) Ofik zadekował się w sypialni, bo jest to pokój najbardziej oddalony od klatki schodowej i bardzo bardzo zaciska uszka, żeby nie słyszeć, że ktoś go woła do wyjścia z domu ;) przy tym minę robi taką: mnie wołacie??? a ja tu sobie leżę i odpoczywam po pracy i nic a nic nie słyszałem! taki urobiony jestem!!! Quote
eloise Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 jakiś czas temu Paweł szykował sie do pracy, była sobota wieczór, on był przeziębiony i to mocno. Patrzę a on blado-zielony. Coś tam kręcił ale ostatecznie uparłam sie, ze go zawiozę i odbiorę z pracy. Zimno było strasznie, ale ekspresowo naszykowałam torbę, dzieci, spakowałam obiad, psy, ubrałam dzieci i wyszłam do auta, zapakowałam towarzystwo i... 10!!!!! 10!!!! minut czekalismy na Pawła, który czegos tam szukał w domu... Zawiozłam go i z dziećmi pojechałam do cioci Milenki. Psy były u niej pierwszy raz- najpierw bały się wejsć do klatki, potem nie chciały wejść po schodach, na koniec nie chciały wejść w korytarz na pietrze :) jak juz weszły do mieszkania, to wyluzowały, obwąchały po czym Ofkors poszedł w jedyne słuszne dla psa miejsce- do łóżka :D on jest niemożliwy!!! :) Quote
eloise Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 we wtorek Ania nasikała do nocnika. Wyjatkowo udało mi się ją zmusić do sikania w łazience ( bo zwykle zanosiła go do duzego pokoju ;) ) prosiłam- nie wstawaj, przyjdę po ciebie, to wstaniesz. Nie posłuchała, przyszedł Jonatan, wylał wszystko pod siebie, Ania się dodatkowo poślizgnęła. Aż dziwne, ze żaden pies nie przyszedł np. zmoczyć łap i roznieść po całym domu- jak Ania niedawno rozlała kakao to Ofik tak właśnie zrobił ;) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Ja co normalnie dzisiaj zobaczyłam w świetlicy, to szok. Języka w gębie mi zabrakło. 7-latka przyniosła ze sobą całą reklamówkę lalek, bo miała zostać dłużej w świetlicy. Ulokowała się w kuchni z 6 klasą i co chwilę słyszę stamtąd śmiech, więc zachodzę i sprawdzam co się dzieje. Zapada krępująca cisza, lalki leżą. Myślę - nie podoba mi się to, więc się przyczaiłam i weszłam znienacka. I co widzę? Lalki w pozie seksu oralnego (pan robi dobrze pani), a 7-latka odgrywa scenki erotyczne ku uciesze klasy 6! Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć już mi zrelacjonowali, że ona już im wcześniej rano, na przerwie odgrywała takie teatrzyki, tylko, że lalki miały imiona kolegów i koleżanek!!! I to powiem Wam, pozycje takie, że niejeden dorosły by się zarumienił. Maskara! Quote
eloise Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 yyyyyyyyyy, zatkało mnie, nie powiem :crazyeye: i co ty z tym zrobisz? Quote
Murka Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 eeeee.... dzieci teraz wcześnie dojrzewają... No i właśnie, co zrobiłaś Jelena?? Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 W sumie, to i 6 klasa i ta siedmiolatka się nie popisali, ale... No właśnie, 6 klasa jest w okresie dojrzewania, więc nic dziwnego, że mieli z tego ubaw. Natomiast po 7-latkę przyszedł wujek z babcią i zgłosiłam im zaistniałą sprawą z naciskiem na przyjrzenie się dokładnie dziecku i wydobycie informacji skąd ona bierze takie pomysły na zabawy, bo to nie jest normalne, żeby dziecko czerpało satysfakcję społeczną z pokazywania scen erotycznych. Obiecali, że poproszą mamę, żeby się do mnie zgłosiła. Niestety po południu nie było już nauczycieli, więc najprawdopodobniej będę musiała się spotkać z jej wychowawczynią dopiero w poniedziałek albo wtorek, ale muszę jej to też zgłosić. Tam w ogóle wszystko sfiksowało w tej rodzinie odkąd rodzice postanowili się rozstać - nic już nie jest na miejscu, dzieciaki się zrobiły okropne. Quote
eloise Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Ania zwykle rano marudzi, że nie chce isć do "piśtola" bo: chce poleżeć w łóżku (ha ha ha już to widzę! :D ) pooglądać bajkę, pobawić się, zostać z Tobą mamusiu!! A dzisiaj moje dzieci trafił wirus, nie obyło się bez wizyty u pediatry, Ania jest w gorszym stanie niz Jonatan. Wracamy od doktora: Mamusiu, a pójdę jutro do piśtota? Nie Aniu. Bo jestem chora??? oooo,a czemu? ja chcę isć! Nie Aniu, nie pójdziesz, bo jutro jest sobota . :D To ten sam typ co Ofkorsik- jakbym mu dała tabletke, to by mi rękę odgryzła tabletki by nie połknął, ale... jak Foxowiz pyska wyleciało- połknął bez zastanowienia! ;) Quote
Luna123 Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 eloise, wiadomo, że inny ma na pewno lepsze ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.