Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 888
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Brygidko,ja też poczytuje Was regularnie i łzy w oczach mi stają ze wzruszenia kiedy myślę jak cudowny dom los znalazł Juraskowi.Kochana nie jestes sama,całe tabuny cioteczek trzyma za Was kciuki i kibicuje.Trzymajcie się dzielnie bo miłość nie takie przeciwności pokonuje,sama wiesz najlepiej ile ona daje siły:)Jesteś cudną duszyczką i Jurasek to czuje dlatego Cię tak pokochał.Powodzenia z wetami,nie jest łatwo ale mam nadzieje że znajdziecie uczciwego i oddanego sprawie człowieka.Nie zrażaj się padalcami po drodze,takich jest wielu ale na szczescie sa jeszcze prawdziwi lekarze:)Ściskam Was mooooocno.

Posted

nie było mnie trochę, a tu się tak smutno robi :( Trzymam kciuki za Juraska i czekam na wieści. Trzeba przebadać biedaka, żeby wiedzieć, kiedy zacznie się dziać naprawdę źle. Ale idzie wiosna... musi być lepiej :)

Posted

Ja też czytam wątek i po cichu Wam kibicuje. Brygido jeśli wet powie, że Juras może brać Karsivan to mogę Wam wysłać 60 tabletek, które dostałam od Martelki. Trzymajcie się, musi być dobrze!

Posted

brygida999 napisał(a):
Dziekuje wszystkim za cieple slowa!
Dzis dostalam termin na przyszla srode do dr Gawora /strasznie dlugo :( /
ale mam jeszcze probowac w czwartek i sobote czy cos sie nie zwolni wczesniej.
Trzymamy kciuki, zeby bylo wczesniej:)

Posted

brygida999 napisał(a):
Dziękujemy wszystkim!
ja się będę starała jak tylko mogę,żeby było wcześniej,ale nie wiem czy się uda.. może nie będzie tak najgorzej do następnej środy.

Jasne, że nie będzie źle do środy...bedzie dobrze..to raczej dla Twojego spokoju wewnętrznego...ale ja mysle, ze najwazniejsze jest, zebys trafila do dobrego lekarza, ktory Toba pokieruje, podpowie, uprzedzi...Twoje samopoczucie lepsze, to i lepsze samopoczucie JUraska Brygido....jestem tego pewna:):)

Posted

brygida999 napisał(a):
Więc muszę się trzymać.. dla Juraska...
bo całkiem się rozklejam :,(

Musisz, musisz i bedziesz sie trzymała..:)Nie pozwolimy Ci się rozkleić Kochana cioteczko:):):)Nie ma mowy:D

Posted

Witam :-) gonia66 podesłała mi ten wątek i wreszcie udało mi się go doczytać do końca.
Brygida, podziwiam Cię, nawet bardzo, za odwagę i tak wielkie serce. Nie jestem pewna czy zdobyłabym się na podobny gest.
Jeśli chodzi o Arkę to poza terminami i ceną miło wspominam wizyty w tamtej lecznicy. Miałam przyjemność korzystać z pomocy pana Derkowskiego i jego polecam. Nie znam osobiście jego wspólnika,tego do którego się wybierasz ale z tego co słyszałam od mamy i mojej siostry pan jest wyjątkowo interesowny jeśli mogę to tak ująć. Idź do niego z psem, posłuchaj uważnie co ma do powiedzenia ale dobrze się zastanów w razie gdyby usiłował namówić na jakiś jeszcze zabieg. Starego psa mojej mamy, z jakąś naroślą na dziąśle chciał kastrować, choć inny wet powiedział, że to już nie ma sensu. Pies żył jeszcze tylko miesiąc. Operacja i tak by mu w niczym nie pomogła, a przysporzyłaby dodatkowego cierpienia. Moja siostra miała też podobne doświadczenia z tym weterynarzem. Nie neguję jego wiedzy, doświadczenia itp. Możliwe, że zna się na tym co robi i wierzę, że może pomóc.
Plusem w Arce jest to, że praktycznie jest czynna przez całą dobę więc w razie nagłych sytuacji można śmiało tam jechać nawet w sylwestra.
Trzymajcie się ciepło i zdrowo.

Posted

Lidan, ale tylko ten lekarz ma wpisane onkologia jako specjalność a to też ważne....
ja w ogóle uważam, ze ceny mają z kosmosu.. nie współmierne do wykonanej usługi.. a po tym jak Marysia55 zapłaciła 1000 zł za usuniecie u psa kilku zębów to już w ogóle straciłam wiarę w ich zdrowy rozsądek.. Co nie zmienia faktu, że rzeczywiście lekarzy mają naprawdę dobrych...

Posted

Tak, była wizyta, nawet udalo sie wczesniej.Niestety Jurasek nic nie dostal oprocz jednorazowej kroplowki i antybiotyku. Pan doktor powiedzial,ze nic nie mozna mu juz pomoc :(
Jurasek jest ostatnio bardzo slaby i szybko sie meczy,wiec ulatwiam mu wszystko co tylko moge.duzo spi i odpoczywa czesciej. w tej chwili to akurat biega we snie.. slodkie,ciekawe co mu sie sni?moze goni kota? ;)
Przepraszam,ze nie napisalam od razu,ale bylam bardzo przybita. nadal jestem,ale probuje sie jakos oswajac z mysla,ze byc moze to juz nasza ostatnia taka miesiecznica...
http://www.garnek.pl/brygida/8940286/4-miesiace-z-juraskiem

Posted

Przykro się czyta takie rzeczy :( Nie ma potrzeby podawania środków przeciwbólowych? Czy kroplówka to na wzmocnienie czy co?
A jak sama wizyta w lecznicy?

Posted

A ja kompletnie nie wiem co mam napisać..mam taka straszna pistke w głowie....:(
JUrasku...chłopaku...trzymaj się dzielnie- ja wierze w cuda...wierze więc , ze będzie z Brygidką jeszcze cinajmniej kilka miesiecznic:):)

Posted

Lidan napisał(a):
Przykro się czyta takie rzeczy :( Nie ma potrzeby podawania środków przeciwbólowych? Czy kroplówka to na wzmocnienie czy co?
A jak sama wizyta w lecznicy?



doktor powiedzial ,ze nie bedzie go podtrzymywal na sile przy zyciu :/ wiec nic nie zrobi,bo jemu juz nie mozna pomoc. kroplowka byla na wzmocnienie-tak ogolnie na poprawe.ale raz. a co do bolu to wynikalo z rozmowy,ze go chyba nie boli,ale na pewno ma dyskomfort.
to to i ja wiem,nie trudno sie domyslic o dyskomforcie gdy w pyszczku widac gule wielkosci orzecha,gnijaca i krwawiaca.
sama wizyta ok-tzn.robi wrazenie,masa pacjentow,ludzie z przeroznymi zwierzakami i to z calej polski.no i wyposazenie chyba najlepsze,maja wszystko,badania,przeswietlenia,wyniki-natychmiast.szok.
Juras mial pobrana krew,rtg,a wyniki byly po kilku,kilkunastu minutach. podobalo mi sie tez to ,ze nie zbywaja,nie spiesza sie,jest wyrazna informacja dla wszystkich,ze godziny sa umowne,a czas trwania wizyty zalezny jest od potrzeby i stanu pacjenta.to jest super.ceny tez maja super,moze szczeka opasc.ale coz.jedyny wet onkolog w kraku,wiec musialam.takze jak ktos ma kase to polecam.bo klinika to klinika,nie to co maly gabinecik i na kazde prawie badanie itp.odsylaja gdzies indziej.a tu wszystko na miejscu.zawsze mozna sie doszukac jakiegos minusa,ale chyba nie w tym rzecz,zeby na sile mowic,ze to niedobre.

Posted

Jurasku trzymaj się psiaku.
Brygido dziękuję za to co dla niego robisz, miał wiele szczęścia, że chociaż ostatnie miesiące spędza w otoczeniu kochających go osób.

Posted

Witajcie
pisze,by sie was troszke poradzic.jak tylko mozecie to napiszcie mi co o tym sadzicie,moze macie jakies doswiadczenia podobne.otoz jurasek juz bardzo slaby,chociaz miewa momentami sile i checi,ale wychodzenie na spacer to juz katorga-po pierwsze schody-pomimo czestych postojow to juz coraz gorzej,sam spacer tez nieciekawie,jest zmeczony wycieczka po schodach wiec juz na obwachiwanie i zalatwianie nie ma sily.raz jest gorzej raz ciut lepiej,ale generalnie z tendencja spadkowa niestety. Zastanawiam sie,czy nie odpuscic mu spacerow i niech sie zalatwia w domu? Z 1 strony wolalabym zeby jeszcze funkcjonowal jak normalny zwierz,zalatwial sie gdzie trzeba,ale z drugiej strony nie chce go dobijac tym chodzeniem. Wiem co przezywalam na poczatku gdy zalatwial sie w domu,ten smrod,brud i moja frustracja,ale z kolei jesli to mu ulzy,sama juz nie wiem co robic... Nie chce go dobic spacerami,ale nie wiem,moze powinien miec troche tego ruchu i wyjscia.nie wiem co robic! Jak myslicie?

Posted

Wiele spraw zaprzątnęło mi głowę. Nie mam doświadczenia weterynaryjnego. Na pewno wyprowadzanie Juraska to spory problem przy Jego rozmiarach. Nie będę doradzał bo tylko Ty znasz Juraska. Twoja wiedza o Nim jest Twoim sprzymierzeńcem. Poznałaś Go i wiesz co dla Niego najlepsze. Na pewno każdy pies potrzebuje spaceru, nawet jak sprawia Mu to problem. Tak było z moim. Zrobił kilka drobnych kroczów i siadał aby odpocząć. Uparcie jednak podążał na spacer i dreptał na nim. Dopiero kiedy organy wewnętrzne przestały funkcjonować zdecydowałem się. Nie umiem tego nazwać. odszedł mój Przyjaciel. Nawet teraz jak o tym piszę ryczę mimo upływu dwóch lat.

Tu problemem są schody. Może ktoś mógłby Tobie pomóc. Na pewno Juras lubi spacery z Tobą. Są częścią waszej przyjaźni i miłości. Nie rezygnowałbym z Nich, ale też nie robiłbym tego na siłę. Czasami pogoda wpływa na psa. Szczególnie na starsze. Zawsze to może też być jakaś dolegliwość, o której nie wiesz. Ale to wiąże się dokładnymi badaniami.

Znacie się tak dobrze, że na pewno będziesz wiedziała kiedy da Tobie znak aby iść na spacer.

Decydując się na adopcję Juraska dowiodłaś jak silną jesteś osobą. Niewiele jest takich. Wierzę, że uda się to jakoś rozwiązać i jestem pewny, że poradzicie sobie z Juraskiem z każdą sytuacja. Jak pisała gonia. Jest tu wiele osób, które zawsze będą Wam służyć radą i pomocą.

Posted

Dziekuje za szybka reakcje,pomocne to co piszesz.
Dzis o dziwo Juras dal sie podniesc,wiec albo tak zmeczony,albo zobojetnialy.Moj chlopak wniosl go po schodach do gory. Nie jestem pewna na ile to byla slabosc psa, a na ile pospiech do pracy.Niestety moj chlopak duzo pracuje i tylko czasem moze mi pomoc.Dodam, ze Juras spory pies i mimo, iz choroba go troszke odchudzila to mamy problem z tym,ze ja jestem po operacji, a moj chlopak przed-ma przepukline.Takie z nas bidy :/ gdybym tylko dala rade,nosilabym Juraska na rekach,wierzcie mi.Mimo, ze nie moge dzwigac,to robilabym to gdybym tylko dala rade go uniesc.Ale jest za ciezki dla mnie,ledwo odrywam Go od podlogi. Tez sie wahalam pomiedzy tym,zeby Go nie meczyc, a tym,ze moze potrzeba by mimo wszystko troche wychodzil. Sprobuje to jakos polaczyc. Troszke go wyprowadzac,a jak bedzie mu duzo gorzej,coz,gazeta..
A co do dolegliwosci to wiem duzo,choc zawsze moze byc jeszce cos,ale chyba wiem co powoduje to meczenie sie - ma jakies cienie na plucach,to powoduje zadyszke,sapanie gdy sie zmeczy.Dlatego oszczedzam Go jak moge i ciesze sie kazda chwila kiedy lezy i odpoczywa,jak teraz.
Jeszcze raz serdecznie dziekuje za odpowiedz.Wezme sobie do serca co piszesz,wazna dla mnie taka pomoc,bo czasem sie gubie co robic by bylo dla Niego jak najlepsze.
i oczywiscie piszcie jak tylko macie jakis pomysł.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...