Shania Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 Ula strasznie dziękuję za fotki:):) Przepraszam, że mnie nie było, ale jak zawsze problemy...szkoda pisać, ale dzięki koffanym rodzicom mam net jeszcze więc mogę pisać...zwariowałabym bez niego... Jak się cieszę, że panienki sa już u Uli,,,kamień z serca...cioteczki wielkie jestescie, że dałyście im szansę...strasznie mnie to na duchu podnosi... Mam nadzieję, że pod czujnym oczkiem Uleczki kochanej sunie dojda do siebie, i strach nie będzie im towarzyszył...az szok, bo pierwszy raz mają namiastke domu jaki Ula im daje Wszystkim wielkie podziękowania..nie wymienie nicków , bo nie pamietam, ale Angel...brawo, Danusiu za zaangażowanie, Ula za przyjęcie i obniżenbie kosztów(uważaj, bo będe wykorzystywała)cioteczkom za deklaracje.... Dziekuje wszystkim chociaż ja tutaj nie często bywam, ale los panienek leżał mi na sercu Cioteczki I love...dziękuję:loveu::loveu::loveu: Quote
_Aga_ Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 :multi: :multi: :multi: Cudnie się czyta ze świadomością, że już dziewczyny poza schroniskiem :multi: Quote
delfy2000 Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Angel napisał(a)::):) juz mi ich brakuje... Angel, wiesz co? Mnie też... i codziennej wyliczanki Danki o funduszach, deklaracjach stałych, i jednorazowych, i żebraniu, itp. - to już było jak codzienny pacierz (albo medytacja, to opcja dla ludzi z alternatywnymi stylami życia,hahahahaha)... a teraz adrenalinka w pogotowiu, a my ziewamy z rana... Quote
danka4u1 Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 [quote name='delfy2000']Angel, wiesz co? Mnie też... i codziennej wyliczanki Danki o funduszach, deklaracjach stałych, i jednorazowych, i żebraniu, itp. - to już było jak codzienny pacierz (albo medytacja, to opcja dla ludzi z alternatywnymi stylami życia,hahahahaha)... a teraz adrenalinka w pogotowiu, a my ziewamy z rana... Pobudka !!!:multi::multi: Nie spać, ani nie trzymać adrenalinki w pogotowiu.:mad: Jest nam nadal potrzebna...dziś- przy niedzieli- odpuszczę wyliczanki finansowe, ale nie zapominajcie, że M&P nadal potrzebują tej medytacji żebraczej. Musimy trzymać za Ulę, żeby zdrowiała, bo do takich pannic- jedna nawet z nadwagą.:shake:..- potrzebne jej siły i dużo cierpliwości do nieśmiałej Peggi. Dziś jeszcze będziemy pławić się w atmosferze błogiej swiadomości, że psiaki są poza schronem; jak będziemy bardzo pięknie prosić i "molestować klawiaturę", może zobaczymy jakieś nowe zdjęcia .....;) dowiemy się, jak przebiega poznawanie nowych psich twarzy przez M&P... :loveu:Mnie też bardzo brakuje Dwupaczku naszego....:loveu: Quote
JOHANNALIND Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Ja również się cieszę i kciuki trzymam- oby było jak najlepiej :) Quote
danka4u1 Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 JOHANNALIND napisał(a):Ja również się cieszę i kciuki trzymam- oby było jak najlepiej :) Witamy i dziękujemy za niedzielną wizytę u Dwupaczku. Kciuki trzymaj; jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej !!! Quote
ULKA12 Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Dzisiaj tylko zdjęcia, Megi jest już kupiona, Pegi jeszcze sie waha ale jest już blisko aby mi zaufać. Dzisiaj nawet dziewczyny się bawiły :-) Quote
jola_li Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Eeeeee, to nie jest źle ;-). Ja sobie wyobrażałam zastraszone, wciśnięte w kąt kłębki strachu - a tu zabawa na całego, aż miło :-). Oby tak dalej :-)!!! Quote
aniao Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Ulu a jak one z załatwianiem potrzeb? :) Załatwiają się w domu czy wiedzą, że na dworku trzeba? Quote
Diora Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Nasze sunie kochane! nareszcie poza schroniskiem i to razem :) Quote
delfy2000 Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Nasze szalejące szczęścia...aż wzruszenie za gardło ściska, że mają tyle swobody na co dzień... ja już się wcale nie martwię, bo widać, że załapały troszkę tego poczucia wolności....Dzieki Ulka ;-) Quote
kazik132 Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 No i mój trzeci watek ze zdjęciami!I trzeci raz padłam!Czy ja w ogóle jeszcze wstanę?Tyle szczęścia na raz,dawno nie przeżywałam!Zdjecia są cudne!Dziękuję! Quote
winter7 Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Kochani, przepraszam że przychodzę do Was z prośbą, ale jesteśmy w krytycznej sytuacji. Mamy dzień na uzbieranie deklaracji. Psina wraca z adopcji po tygodniu, bo stała się agresywna dla domowników. Wcześniej był 7 lat w schronisku. Nie chcemy aby tam wrócił. Może chociaż jakiś piątak.... http://www.dogomania.pl/threads/199799-Pimpu%C5%9B-nie-mo%C5%BCe-d%C5%82u%C5%BCej-zosta%C4%87-w-domu.Grozi-mu-powr%C3%B3t-do-schronu.PILNIE-DEKLARACJE! Quote
danka4u1 Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 [quote name='jola_li']Eeeeee, to nie jest źle ;-). Ja sobie wyobrażałam zastraszone, wciśnięte w kąt kłębki strachu - a tu zabawa na całego, aż miło :-). Oby tak dalej :-)!!! A Meggi uśmiecha się na jednym zdjęciu pełnym pycholem...Peggi oczywiście w pobliżu, bo bezpieczniej w bliskim sasiedztwie takiej sporej przyjaciółki. Widać, że lubią gonitwy...zresztą Angel pisała o tym i tak z pewnością było, gdy przychodziła do nich do schronu.....młoda, pełna radości zycia mimo doswiadczeń schroniskowych osoba i pełna serca, to i podopieczni tzn M&P sa takie. Tak samo było z poprzednim psiakiem Angel- z Rudą, która okazała się pełnym zycia psiakiem, wesołym, lubiącym zabawy w nowym swoim, warszawskim domu, gdzie jest od jesieni ubiegłego roku, a tez miała długi staż schronowy. Ot, co może dobry człowiek...i taki młody...:loveu::loveu: [quote name='aniao']Ulu a jak one z załatwianiem potrzeb? :) Załatwiają się w domu czy wiedzą, że na dworku trzeba? Właśnie ? Jak z tymi sprawami? [quote name='Diora']Nasze sunie kochane! nareszcie poza schroniskiem i to razem :) Quote
Angel Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 jestem :) strasznie mi ich brakuje i ta swiadomosc ze idac w sobote do schroniska ich nie bedzie. Nikt mnie tak nie przywita.. ale widzac zdjecia, mimo ze łzy płyna to sa juz to tylko łzy szczescia! Dziekuje wam wszystkim :loveu: Quote
delfy2000 Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Angel napisał(a):jestem :) strasznie mi ich brakuje i ta swiadomosc ze idac w sobote do schroniska ich nie bedzie. Nikt mnie tak nie przywita.. ale widzac zdjecia, mimo ze łzy płyna to sa juz to tylko łzy szczescia! Dziekuje wam wszystkim :loveu: Aniołku - ja też płaczę, z Tobą... niech będą szczęśliwe te nasze "potworki".... Quote
Olena84 Posted March 7, 2011 Author Posted March 7, 2011 Witam moje panienki w poniedzialkowy ranek! Quote
ULKA12 Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 W pomieszczeniu sunnie nie czują się komfortowo i nie chcą do niego wracać. Megi to po prostu musiałam wciągnąć do "psiego pokoju" Pegi weszła za nia jakby nigdy nic, ale zaraz schowała się na półkę. Z psami nie bardzo sie dogadują raczej trzymają się razem na zachęty Dyzia nie reagują, jak mogą to uciekają. Jeśli chodzi o utrzymanie czystości to myślę, że to szybko pójdzie zawsze na spacerku się załatwiają, co prawda czasami zrobią coś na podłoge ale myślę, że szybko załapią, iz spacery sa regularnie i należy czasami poczekać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.