kazik132 Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Angel napisał(a):danusiu nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała.. ale niestety rzeczywistość jest inna- brak warunków:shake: ja sama nie wiem co czuje.. takie hardcorowe rozdarcie w środku.. nie wiem jak mam to powiedzieć.. ale powtarza sie sytuacja sprzed 2 lat.. jak to moja Tajga szla do domu. Nie wiem dlaczego ale nie do wszystkich psów sie tak przyzwyczajam..niektóre w schronisku sa krótko..całe szczeście. Inne sa oddane wszystkim, ciesza sie na wszystkich dookoła..a one dwie.. poczuły sie przy mnie jak przy swoim człowieku.. pomału wydobywały z siebie ufność, poczucie bezpieczeństwa a przede wszystkim miłość. Obdarzyłyśmy sie w trójke ogromną miłościa, przyjaźnia i zaufaniem. Wiem, że powinam sie cieszyć i tak w głebi serca jest.. 6 lat czekały na cos co wydarzy się jutro. Będa wkońcu w pełni szczęśliwe.. a nie tylko raz w tygodniu.. wkońcu na tym zalezało mi od początku- socjalizacja, zaufanie, miłość i dom. No ale wiecie.. miłość bardzo się zagłebiła, zapuściła korzenie w moim sercu. Nie moge więcej pisac bo łzy już leca mi po polikach i to niezaleznie ode mnie.. dziwne to uczucie.. ze mimo więzi jaka nas łczyła- i mam nadzieje ze nigdy nie przestanie łączyc, zostana mi tylko litery i obrazki.. nie bd juz przytulania, głaskania i naocznego machania ogonkami. Juz oprócz na zdj nie zobacze ich radości.. bede mogła tylko wnioskowac co one robia. Ale nie słuchajcie moich marudzeń.. wiem, że moze przesadzam. Ale to 3 przypadek tak mocnego zakorzenienia więzi. Tyle, ze boje sie ze tak jak teraz jest z poprzednimi 2 przypadkami- na poczatku byly info.. a teraz jak pisze to bardzo rzadki odezw co u moich psów. Zmykam.. papapa ;** No i super!Ja już wyję do monitora!Ludzie!Nic,tylko się upić z radości,żeby nie myśleć o wzruszeniu! Quote
Wala2006 Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 W końcu nie będą w schronie! :) Tak dziwnie pewnie będzie jak Angel nie będzie miała przy sobie w schronie M&P ale pewnie z czasem będzie lepiej z każdym psiakiem trzeba kiedyś się rozstać :( Quote
Ajula Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Angel podaj mi jeszcze na wszelki wypadek swój numer telefonu i zapisz mój: 692 421 691 Quote
Angel Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Ajula napisał(a):Angel podaj mi jeszcze na wszelki wypadek swój numer telefonu i zapisz mój: 692 421 691 mój nr: 607 099 681 byłam w schronisku.. ksiązeczki niestety pomylili i najwyzej dosle do Ulki.. widziałam sie chwile z dziewczynami.. Quote
ULKA12 Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Pamiętajcie to tylko DT, na radość przyjdzie czas gdy dziewczyny znajdą DS Quote
Angel Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 ULKA12 napisał(a):Pamiętajcie to tylko DT, na radość przyjdzie czas gdy dziewczyny znajdą DS dla nas DT jest już sukcesem.. :) to wspaniałe ze po 6 latach siedzenia w budzie każdego lata, każdej zimy i każdych psich niedoli wońcu beda grzały duupki ; ) wkoncu dostana namiastke normalności.. dostaną nowe- lepsze życie. Dla mnie one zawsze będa taka czterolistną koniczynka.. :loveu: zawsze dzieki im pojawiał się usmiech. Quote
kasia8579 Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 znajdą, znajdą ds :) Angel - Peggi i Meggi , nigdy cie nie zapomną :) Jesteś dla nich wszystkim , to dzięki tobie one wytrzymały aż tak długo ! Quote
Ajula Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 ja mam jeszcze pytanie: czy ustalone jest konkretnie komu i gdzie oddajemy sunie? bo malawaszka na wątku Pelego napisała, że ona przyjedzie do Częstochowy na przekazanie Pelego i może ewentualnie zabrać sunie do Ulki - ale czy to jest oficjalnie załatwione? tzn. czy ktoś rozmawiał o tym konkretnie z malawaszka? Bo jeśli mamy je dowieźć do Ulki, to chciałabym o tym wiedzieć dziś, no i adres by się przydał ;) Quote
malawaszka Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Ajula napisał(a):ja mam jeszcze pytanie: czy ustalone jest konkretnie komu i gdzie oddajemy sunie? bo malawaszka na wątku Pelego napisała, że ona przyjedzie do Częstochowy na przekazanie Pelego i może ewentualnie zabrać sunie do Ulki - ale czy to jest oficjalnie załatwione? tzn. czy ktoś rozmawiał o tym konkretnie z malawaszka? Bo jeśli mamy je dowieźć do Ulki, to chciałabym o tym wiedzieć dziś, no i adres by się przydał ;) ja jednak nie dojadę do Cz-wy ale Ula dojedzie tylko pewnie nikt się z nią nie umawiał - musicie jutro do niej zadzwonić jak będzie wiadomo o której ma być w częstochowie - telefon ma Ula w podpisie, je Jej dziś powiedziałam, że nie dojadę na czas do Cz-wy, więc wie, że to Ona musi podjechać Quote
Ajula Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 malawaszka napisał(a):ja jednak nie dojadę do Cz-wy ale Ula dojedzie tylko pewnie nikt się z nią nie umawiał - musicie jutro do niej zadzwonić jak będzie wiadomo o której ma być w częstochowie - telefon ma Ula w podpisie, je Jej dziś powiedziałam, że nie dojadę na czas do Cz-wy, więc wie, że to Ona musi podjechać acha, bardzo dziękuję za wiadomość :) ale szkoda, że Ciebie nie będzie, bym poznała TĄ MALAWASZKĘ od sznupów Quote
margaret Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 hmmm przydałaby sie ula na wątku teraz , bo nie wiem czy jutro to nie za póxno by z nią ustalać? Quote
danka4u1 Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 [quote name='_Goldenek2']A ja nie mam konta na wpłatę swojej deklaracji. Juz podaję, bo tutaj euforia przedwyjazdowa w pełni... Angel, mamy jeszcze jedną cioteczkę do wpłat, ale potrzebne konto PayPal. Podam to od moni. Może mnie jeszcze nie zabije..... Zakładaj to konto, bo jak utrzymamy nasze kochane przyjacióli psie. Quote
danka4u1 Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 margaret napisał(a):hmmm przydałaby sie ula na wątku teraz , bo nie wiem czy jutro to nie za póxno by z nią ustalać? Racja, widzę, że nas więcej stąpających po ziemi....nie tylko ja do znudzenia o deklaracjach...:evil_lol::evil_lol: Quote
margaret Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 napisałam smsa do ulka, choć głupio mi ze tak poźną wieczorową porą, hmmm nie pomyślałam o szczegółach wcześniej..... ale dogram to jakoś, zapisuję sobie numery do wszystkich "transportowo ważnych:)" ajula, ulka, angel Quote
jola_li Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Czytam, cieszę się, że tak to się potoczyło, ściskam kciuki za spokojną i jak najmniej stresującą dla psinek podróż i --- za Angel... Wyobrażam sobie, co musisz czuć.... Quote
Ajula Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 margaret napisał(a):napisałam smsa do ulka, choć głupio mi ze tak poźną wieczorową porą, hmmm nie pomyślałam o szczegółach wcześniej..... ale dogram to jakoś, zapisuję sobie numery do wszystkich "transportowo ważnych:)" ajula, ulka, angel to zapisz jeszcze do kmk 500 123 341 na wypadek jakby mi telefon padł, albo coś Quote
margaret Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 gadałam przed chwilką z ulką i wyjedzie do czestochowy po nasze bidy, jutro zadzwoni do Ciebie ajula i ustalicie jak sie w tej czestochowie spotkać, gdzie o której i w ogóle i w ogóle nie dostałam ochrzanu że tak późno nagabuje i w ogóle szalenie miła ta nasza Ulka jest:loveu::multi: Quote
Ajula Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 chciałabym, żeby się udało dojechać na 15, ale nie wiem - ciekawe też, czy PiM dobrze będą znosiły jazdę samochodem, bo się może okazać, że się będzie trzeba co kawałek zatrzymać, żeby rzygi powycierać ;) ja do Ulki z drogi zadzwonię Quote
margaret Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 oby nie było jak piszesz Ajula, bo to kawał drogi przed Wami szerokiej i spokojnej - Wam życzę puszcze Wam rano smsa to może nadacie mi coś z trasy, i zadzwonię zapytać jak Wam się jedzie, pewnie wszystkie ciotki będą tu przebierać palcami z niecierpliwości :evil_lol: Quote
danka4u1 Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 margaret napisał(a):gadałam przed chwilką z ulką i wyjedzie do czestochowy po nasze bidy, jutro zadzwoni do Ciebie ajula i ustalicie jak sie w tej czestochowie spotkać, gdzie o której i w ogóle i w ogóle nie dostałam ochrzanu że tak późno nagabuje i w ogóle szalenie miła ta nasza Ulka jest:loveu::multi: Jest tak jak piszesz, Margaret. Ja też słyszłam jak reaguje miło Ula, gdy załatwiana była sprawa domu dla dwupaku. Jak bidy z dogo, schronowe psiaki..to nie ma mowy, by odmówić im dachu " domowego" nad głową. Ciesze się, Margaret, że trzymasz rękę na pulsie transportowo- komputerowym. Oczywiście, będziemy przebierać palcami i wszystkim innym z niecierpliwości z tej drugiej strony monitora. To dla nas i M&P wydarzenie dziejowe. Quote
delfy2000 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 No to się doczekaliśmy--- za kilka godzin wstaną cioteczki i sunieczki...i w drogę po nowe życie... Angel - trzymam cały czas kciuki (może weź kogoś przyjacielskiego z sobą, co? Bo ja się o Ciebie zamartwiam od kilku dni ;-( ) Quote
delfy2000 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Czy jest tu ktoś?????????????? Bo ja już nerwy mam jak na postronku.... no chociaż jeden ludź do towarzystwa?! edit 1 - to se będę tak gadać sama do siebie... Angel już na pewno na nogach i w drodze do schroniska.... a może już tam jest z dwupakiem...niedługo nasze ślicznoty zaczną nowe życie...ale klucha w gardle stoi... mam nadzieję, że Angel jest OK.... edit 2 - jak to możliwe, że o tej porze (8:20) nie ma tutaj nawet jednej przyjaznej duszy... gdzie się wszyscy podzieli do jasnej...hallo, hallo, zapraszam do wspólnego odliczania.... kto chętny??? Quote
Olena84 Posted March 4, 2011 Author Posted March 4, 2011 Ja wczoraj mialam urlop i internet powiedzial mi papa w domu:(. Ale jestem i trzymam kciuki, za pol godziny dziewczyny wyrusza w podroz swoich marzen, czyli gdzies gdzie nie beda niczyje w koncu. Angel, pomysl sobie jeszcze, ze gdybys nagle przyszla do schroniska i zobaczyla ze jedna z nich ktos wyadoptowal a druga zostala, to dopiero bylaby tragedia. a tak, jesli sie okaze ze sunei zaakceptuja nowe pieski u Ulki, to bedzie mozna je pojedynczo wyadoptowac, choc najlepiej byloby w formie dwupaku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.