Leyla Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Lidan napisał(a):Ach ci dzisiejsi panowie :shake: Yoreczki, jamniczki, pekińczyki im się marzą? A kto ma się zająć prawdziwymi psami :-o facet i york na smyczy!!!:crazyeye: głupszego widoku nie widziałam;) Facet to powinien mieć psa a nie maskotkę:eviltong: ale oni jacyś tacy dzisiaj zbabiali:mad: Quote
__Lara Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Leyla napisał(a):facet i york na smyczy!!!:crazyeye: głupszego widoku nie widziałam;) Facet to powinien mieć psa a nie maskotkę:eviltong: ale oni jacyś tacy dzisiaj zbabiali:mad: Dokładnie, zniewieściali :evil_lol: niewiasty się z nich porobiły :evil_lol: teraz to często kobiety sa bardziej męskie niż takie... :shake: ja mam w bloku jednego pana, który lata z yorkiem na rękach :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
kuba123 Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 jak pracowałam w sklepie to przychodził do nas taki ''pan'' po 30-tce w typie ''fura, skóra i komóra'' na poziomie ( nie jakiś tam KARK) z pieskiem w typie westa (ok 8 m-cy) na rękach psiak miał różowe pasemka na głowie wyglądali razem bajecznie... a może bajkowo:evil_lol: Quote
Leyla Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 kuba123 napisał(a):jak pracowałam w sklepie to przychodził do nas taki ''pan'' po 30-tce w typie ''fura, skóra i komóra'' na poziomie ( nie jakiś tam KARK) z pieskiem w typie westa (ok 8 m-cy) na rękach psiak miał różowe pasemka na głowie wyglądali razem bajecznie... a może bajkowo:evil_lol: :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt:błagam Cię, bo pęknę. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale koleżka:eviltong: musiał wyglądać męsko w typie sexy flexy:razz: Quote
Lidan Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 No piesu skacz do góry :-) I niech cię wypatrzy jakaś solidna kobietka bo na facetów nie masz chyba co liczyć :shake: Tym bardziej, że pasemka u ciebie raczej trudno będzie zrobić :evil_lol: Quote
Leyla Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Lidan napisał(a):No piesu skacz do góry :-) I niech cię wypatrzy jakaś solidna kobietka bo na facetów nie masz chyba co liczyć :shake: Tym bardziej, że pasemka u ciebie raczej trudno będzie zrobić :evil_lol: Kira jest identyczna i znalazła domek, Verter też znajdzie:roll: Quote
iwona213 Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Leyla napisał(a):Kira jest identyczna i znalazła domek, Verter też znajdzie:roll: o Kire biły sie 3 domy, każdemu podsyłałam Vertera, ale gdyby był suczką... w każdym domu był juz psiak i tylko suczka wchodziła w gre. Napewno ktoś Cie wypatrzy, słoneczko... Quote
__Lara Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Lidan napisał(a):No piesu skacz do góry :-) I niech cię wypatrzy jakaś solidna kobietka bo na facetów nie masz chyba co liczyć :shake: Tym bardziej, że pasemka u ciebie raczej trudno będzie zrobić :evil_lol: :evil_lol: chyba, że to będzie na dzisiejsze czasy pseudo - facet, czytaj normalny :evil_lol: Quote
Leyla Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 __Lara napisał(a)::evil_lol: chyba, że to będzie na dzisiejsze czasy pseudo - facet, czytaj normalny :evil_lol: Niech to będzie nawet gej ale z wielkim sercem. A swoją drogą to lubię gejów bo naprawdę ..ci których znam, mają zwierzęta w dodatku adoptowane:roll: Gdybyśmy mogli umieszczać psy do adopcji w gazecie dla gejów nie miałybyśmy tyle roboty(prawdopodobnie);) Quote
maciaszek Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 W schronisku to on na bank domu nie znajdzie (obym się myliła), nieciekawe wrażenie robi drąc się za kratami. Wygląda jakby chciał człowieka połknąć w całości... Wyprowadzony zamienia się w oazę spokoju :). Quote
__Lara Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 maciaszek napisał(a):W schronisku to on na bank domu nie znajdzie (obym się myliła), nieciekawe wrażenie robi drąc się za kratami. Wygląda jakby chciał człowieka połknąć w całości... Wyprowadzony zamienia się w oazę spokoju :). Verter, kiedy się wreszcie komuś spodobasz? :( On się tak drze, bo chce wyjść z tego więzienia :( Quote
agata51 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 maciaszek napisał(a):W schronisku to on na bank domu nie znajdzie (obym się myliła), nieciekawe wrażenie robi drąc się za kratami. Wygląda jakby chciał człowieka połknąć w całości... Wyprowadzony zamienia się w oazę spokoju :). To może jednak hotelik? U Murki, Ani, Wiosny kolejki, można go już wpisać. I tak trzeba będzie poczekać na miejsce. Przez ten czas kasę zbierzemy. Quote
__Lara Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Dziewczyny, jest domek chętny dla Vertera!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Bardzo sensowna Pani, z Czeladzi, miała pieska 19 lat, straciła i wiadomo, odczuwa teraz pustkę. Wytłumaczyłam Pani warunki adopcji, nie zgłaszała żadnych roszczeń, mam już adres na wizytę :loveu: Poszukujemy kogoś z Czeladzi na wizytę!!!! Maciaszku, jakbyś mi mogła napisać tak w skrócie na Twoje oko jaki jest Verter, czy np. do dzieci się nadaje? jak uważasz? bo nie wiem czy ta Pani ma dzieci, zapomniałam zapytać... pisałaś, że on się rzuca w boksie, ale poza boksem jest spokojnym psem, prawda? Quote
Leyla Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Słuchajcie, przecież jeśli kobieta miała 19 lat jednego psa ,to musi być to dobry człowiek, darujmy sobie wizytę przedadopcyjną, zobaczy się warunki przywożąc Vertera. (chyba że to nie problem) Szkoda psiny żeby siedział w schronie tak długo. Zeby ta Pani sie nie rozmyśliła. Kurczę , jak by było fajnie gdyby już miał swój dom!! Quote
__Lara Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Leyla napisał(a):Słuchajcie, przecież jeśli kobieta miała 19 lat jednego psa ,to musi być to dobry człowiek, darujmy sobie wizytę przedadopcyjną, zobaczy się warunki przywożąc Vertera. (chyba że to nie problem) Szkoda psiny żeby siedział w schronie tak długo. Zeby ta Pani sie nie rozmyśliła. Kurczę , jak by było fajnie gdyby już miał swój dom!! Nie wiem czy to dobry pomysł - niech się wypowie maciaszek :) tym bardziej, że nie wiem czy schron będzie teraz otwarty, jak pracuje maciaszku schron od jutra do niedzieli? Fakt, że warto by naraze Vertera zarezerwować. Ale to pies ze schronu, jak go weźmiemy to nie będzie odwrotu. Wolę tak nie ryzykować. Trzeba się po prostu sprężyć i szybko przeprowadzić wizytę. Quote
maciaszek Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Powiem tak. Wizytę może i bym sobie (czyli tym, którzy ją robić ew. będą ;) ) darowała, bo dom rzeczywiście robi dobre wrażenie. Ewentualnie przemaglowałabym dom jeszcze telefonicznie. Ale... Na pewno chciałabym, żeby pani sama przyjechała po Vertera do schroniska. Poznała się z nim poza boksem (gdy już będzie spokojniejszy) i zadecydowała ostatecznie. Nie mam bowiem 100% pewności co do tego psa. Nie wiem jak będzie się zachowywał w nowych warunkach, z nową osobą. Wolałabym nie ryzykować zabierania go ze schroniska i wiezienia do pani, a potem ew. problemu co z nim zrobić jeśli coś nie wypali i pies z panią się nie dogadają... Do dzieci bym go raczej nie polecała. Tzn. nie do małych. Ew. do takich powyżej 8-9 lat. Jutro schronisko jest nieczynne. W piątek i sobotę otwarte. Chyba w normalnych godzinach, ale głowy nie dam. Nie pytałam o to. Quote
__Lara Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 [quote name='maciaszek']Powiem tak. Wizytę może i bym sobie (czyli tym, którzy ją robić ew. będą ;) ) darowała, bo dom rzeczywiście robi dobre wrażenie. Ewentualnie przemaglowałabym dom jeszcze telefonicznie. Ale... Na pewno chciałabym, żeby pani sama przyjechała po Vertera do schroniska. Poznała się z nim poza boksem (gdy już będzie spokojniejszy) i zadecydowała ostatecznie. Nie mam bowiem 100% pewności co do tego psa. Nie wiem jak będzie się zachowywał w nowych warunkach, z nową osobą. Wolałabym nie ryzykować zabierania go ze schroniska i wiezienia do pani, a potem ew. problemu co z nim zrobić jeśli coś nie wypali i pies z panią się nie dogadają... Do dzieci bym go raczej nie polecała. Tzn. nie do małych. Ew. do takich powyżej 8-9 lat. Jutro schronisko jest nieczynne. W piątek i sobotę otwarte. Chyba w normalnych godzinach, ale głowy nie dam. Nie pytałam o to. Hm.. MartynaP jakby co zgodziła się na wizytę to już nie wiem co robić... jak Pani będzie w schronie zobaczyć Vertera to myślę, że dobrze by było żeby ktoś tam był, na miejscu... Chyba jednak poproszę Martynę o wizytę. A potem ewentualnie Pani sama przyjedzie po Vertera. Maciaszku, możesz go narazie zaklepać? Quote
Jasza Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 To by było coś cudownego, mocno, mocno kciuki trzymamy...:multi: Quote
REJA Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Trzymam kciuki,żeby ten domek był dobry dla Verterka. Quote
MartynaP Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 jutro zadzwonie i sie umowie ;) moze ktos kto go choc troche poznal chce abym o cos popytala,sprawdzila? Quote
Leyla Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 ale jsię denerwuje teraz, cały czas się boje...oby się udało:roll: Quote
agata51 Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 Jestem cała za tym, żeby przyszły właściciel osobiście stawił się po odbiór psiaka do schroniska. Obecność wolontariuszy mile widziana, a nawet wskazana. To jest TEN moment. Może być trudny, a awet beznadziejnie trudny, ale nie zastąpi żadnych wizyt przed- i poadopcyjnych. Jeżeli przyszły właściciel nie pęknie przy tym, co może go czekać przy wyciągnięciu psa z boksu, jest ok. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.