maciaszek Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 [quote name='__Lara']Maciaszku, możesz go narazie zaklepać?A do kiedy? I dla kogo (w sensie imię i nazwisko osoby, która będzie go odbierała). Bez tych danych nie ma szans na zaklepanie... [quote name='MartynaP']moze ktos kto go choc troche poznal chce abym o cos popytala,sprawdzila?Wybadaj czy to taki domek, który nie podda się jak pojawią się jakieś problemy. Nie wiemy na przykład jak pies zachowuje się zostawiony sam w domu. Czy nie szczeka, nie niszczy... Chodzi mi o to czy to taki domek, który z ewentualnymi problemami będzie walczył czy psa odda do schronu... [quote name='agata51'] Obecność wolontariuszy mile widziana, a nawet wskazana. Niestety w naszym schronie nie ma wolontariuszy... Ewentualni tylko któraś z nas może z panią podjechać. Ta która kaurat będzie miała czas... Quote
__Lara Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 To kto mógłby ewentualnie podjechać po psiaka i z Pańswtem się tam umówić? ja mam we wtorek egzamin :( dopiero od środy jestem wolna... MartynaP, dzwoniłaś do Pani? Quote
MartynaP Posted June 11, 2009 Author Posted June 11, 2009 __Lara napisał(a):To kto mógłby ewentualnie podjechać po psiaka i z Pańswtem się tam umówić? ja mam we wtorek egzamin :( dopiero od środy jestem wolna... MartynaP, dzwoniłaś do Pani? tak,umowiłam sie na sobote/niedziele mam zadzwonic w sobote rano jeszcze i potwierdzic przyjazd na konkretna godzine Quote
Lidan Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 Jejku... Nieśmiało trzymam kciuki za tego slicznego pieska aby mu się wreszcie poszczęściło :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
maciaszek Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 A ja przypominam, że muszę mieć takie info, żeby zarezerwować Vertera! [quote name='maciaszek']A do kiedy? I dla kogo (w sensie imię i nazwisko osoby, która będzie go odbierała). Bez tych danych nie ma szans na zaklepanie... Quote
MartynaP Posted June 12, 2009 Author Posted June 12, 2009 chciałam na wizyte pojechać dzisiaj bo pomyslałam ze jakby dzis sie udało to w sobote mógłby juz wyjsc ze schronu. Zadzwonilam aby zapytac czy moze by pani dała rade dzis ale Pani powiedziała mi ze to juz nie aktualne ze maja juz psa,nierozumiem tego bo chyba od dzis go maja :crazyeye: Przykro mi Verterku nie tym razem :-( Quote
maciaszek Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 Jak to? No jak tak można? :angryy: :angryy: :angryy: Wstrętni ludzie :mad:. Jak będę nast. raz w schronie poproszę, żeby mi Vertera wyprowadzono i spróbuję zrobić jakieś lepsze zdjęcia. Tylko proszę, przypomnijcie mi o tym we wtorek wieczorem, ok? Quote
Jasza Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 Przypomnimy Ci Maciaszku... Fajnie byłoby gdyby w można było dowiedzieć się czegoś więcej o ogóle o wszystkich tych psach które mają założone wątki... Bo tak, to co mogą dziewczyny odpowiadać, kiedy dzwoni jakaś zainteresowana osoba... Ale wiem, że to prawie niemożliwe... Biedny Verter... Quote
Marinka Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 [quote name='MartynaP']chciałam na wizyte pojechać dzisiaj bo pomyslałam ze jakby dzis sie udało to w sobote mógłby juz wyjsc ze schronu. Zadzwonilam aby zapytac czy moze by pani dała rade dzis ale Pani powiedziała mi ze to juz nie aktualne ze maja juz psa,nierozumiem tego bo chyba od dzis go maja :crazyeye: Przykro mi Verterku nie tym razem :-( Nie napiszę, co o tym myślę, bo nie chcę zostać ukarana przez moda, ale na usta cisną mi się same niecenzuralne słowa :angryy: Vertel ma 1008 wejść na alegratkę i żadnego odzewu?...mam ochotę dopisać..." ludzie, gdzie wy macie oczy???" Quote
MartynaP Posted June 12, 2009 Author Posted June 12, 2009 nieomieszkałabym pani powiedziec kilka "miłych" słów ale...ona powiedziala my mamy juz psa i sie rozłączyla :angryy: Quote
__Lara Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 MartynaP napisał(a):nieomieszkałabym pani powiedziec kilka "miłych" słów ale...ona powiedziala my mamy juz psa i sie rozłączyla :angryy: Ah tak :angryy: to może ja jednak do niej jutro zadzwonię i powiem cenzuralnie, że tak się nie robi, najpierw się z kimś umawia, a potem bez uprzedzenia rezygnuje :angryy: Quote
__Lara Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 MartynaP napisał(a):chciałam na wizyte pojechać dzisiaj bo pomyslałam ze jakby dzis sie udało to w sobote mógłby juz wyjsc ze schronu. Zadzwonilam aby zapytac czy moze by pani dała rade dzis ale Pani powiedziała mi ze to juz nie aktualne ze maja juz psa,nierozumiem tego bo chyba od dzis go maja :crazyeye: Przykro mi Verterku nie tym razem :-( Chyba żartujesz??? :angryy: ta kobieta przedwczoraj ze mną rozmawiała... kurde, mogła dać chociaż znać, tak to na wszystko się zgodziła, powiedziałam jej, że będę szukać wolontariusza :angryy: to fajnie się traktuje nasz wysiłek :angryy: i robi nadzieję ........ Quote
Lidan Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 Jakaś nieodpowiedzialna idiotka z tej ... :zly7: To nie jest piesek dla niedojrzałych emocjonalnie i niesłownych pańć. Na pewno nie byłoby Verterowi u niej dobrze ani bezpiecznie :glaszcze: Quote
__Lara Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 Lidan napisał(a):Jakaś nieodpowiedzialna idiotka z tej ... :zly7: To nie jest piesek dla niedojrzałych emocjonalnie i niesłownych pańć. Na pewno nie byłoby Verterowi u niej dobrze ani bezpiecznie :glaszcze: Więc jednak warto sprawdzać te domy... bo różnie to bywa... mimo, że zrezygnowała to mogła mi dać znać :angryy: Quote
MartynaP Posted June 13, 2009 Author Posted June 13, 2009 dokładna moja rozmowa brzmiała tak: -zapytałam czy nie mogłybyśmy sie spotkac w piatek na ta wizyte -pani powiedziala "to mama załatwiała,ale my mamy juz psa" koniec Quote
Ajula Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 paskudni ludzie :roll: może wcale innego psa nie mają, tylko im się odwidziało :angryy: Quote
MartynaP Posted June 13, 2009 Author Posted June 13, 2009 Ajula napisał(a):paskudni ludzie :roll: może wcale innego psa nie mają, tylko im się odwidziało :angryy: czasami ludzie słyszac o wizycie przed,zgadzaja sie a pozniej przemysla i stwierdzaja ze niechca zeby ktos im do domu przylazil (oczywiscie niektorzy) Ja zawsze pytam po kilka razy czy ktos bedzie czekal az sie wolontariusz na wizyte znajdzie i ew. transport ale tez juz chyba ze cztery razy mnie tak wystawili :shake: Niewarto sobie glowy zawracac-trzeba szukac dlaej domku dla Verterka ;) Quote
Leyla Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 Wielka szkoda,że ci ludzie okazali się zwykłymi "kalafioraki" Verter znajdzie lepszy dom.. Quote
__Lara Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 Leyla napisał(a):Wielka szkoda,że ci ludzie okazali się zwykłymi "kalafioraki" Verter znajdzie lepszy dom.. Dobra nazwa :evil_lol: no cóż, trzeba dalej szukać... dzięki Martyno za chęć pomocy w kwestii wizyty :) :loveu: Quote
Lidan Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 Verterku musisz jeszcze troszkę poczekać :-( Na twój urok osobisty raczej nie mamy co liczyć :shake: więc stawiam na cioteczki, ich upór i determinacje potrzebną do znalezienia właściwego domku ;) Quote
__Lara Posted June 14, 2009 Posted June 14, 2009 Lidan napisał(a):Verterku musisz jeszcze troszkę poczekać :-( Na twój urok osobisty raczej nie mamy co liczyć :shake: więc stawiam na cioteczki, ich upór i determinacje potrzebną do znalezienia właściwego domku ;) Urok osobisty? a czy Verterovi czegoś brakuje? :mad::evil_lol: jak dla mnie to łądny pies ;) Quote
maciaszek Posted June 14, 2009 Posted June 14, 2009 Pies jest ładny, tylko w boksie robi z lekka odstraszające wrażenie :diabloti:. Zresztą sama w środę zobaczysz. Quote
Lidan Posted June 14, 2009 Posted June 14, 2009 __Lara napisał(a):Urok osobisty? a czy Verterovi czegoś brakuje? :mad::evil_lol: jak dla mnie to łądny pies ;) Urodę to on ma ale charakteru przytulanki zdecydowanie mu brakuje. Jakbym zobaczyła takiego "agresora" w boksie to pomyślałabym o Verterze, że raczej na psa stróżującego by się nadawał, a nie do mieszkania w bloku :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.