konfirm31 Posted July 12, 2017 Posted July 12, 2017 Masz rację, Tolu. Czasem śmiech, czasem łzy.... Takie jest Życie. Kociaki dziękują za szansę na życie :))) 1 Quote
Tola Posted July 12, 2017 Author Posted July 12, 2017 5 minut temu, konfirm31 napisał: Masz rację, Tolu. Czasem śmiech, czasem łzy.... Takie jest Życie. Kociaki dziękują za szansę na życie :))) Dziękuję!!! Bo my ich jeszcze ne widzieliśmy, pracownik zgodził się sam dostarczyć je do gabinetu. Słodkie maleństwa, matka najprawdopodobniej zginęła... Quote
Tyśka) Posted July 12, 2017 Posted July 12, 2017 O jacie... wśród maluchów są aż dwa Kurzyki. Znaczy się klony mojego adopcyjniaka :) Quote
konfirm31 Posted July 12, 2017 Posted July 12, 2017 Zdjęcia oczywiście z MMS od Malagos :). Czy Kurzyk jest rozczochrany? Malagos mi mówiła, że dwa kociaki były gładkie, a dwa szurpate. Quote
Alaskan malamutte Posted July 12, 2017 Posted July 12, 2017 1 godzinę temu, Tola napisał: Dom ma też Nela - zamieszkała u teściów mojej córci Widziałam!! I wcale się nie dziwię, bo Nela to istne cudo!!! Ale się suni trafiło!! Bardzo się cieszę!! Quote
Tyśka) Posted July 12, 2017 Posted July 12, 2017 41 minut temu, konfirm31 napisał: Czy Kurzyk jest rozczochrany? Malagos mi mówiła, że dwa kociaki były gładkie, a dwa szurpate. Właśnie tak :) Srebrny rozczochraniec. Jest z Lublina, ale całkiem możliwe, że rodzina, bo kot z patologii, a wiem, że jego rodzeństwo gdzieś krąży w świecie (przez długi czas nie dało się współpracowac z tymi ludźmi i wydawali koty jak leci... wszystkie identyczne)... a że trafiły w różne ręce... to jak widze takie koty to bije mocniej serce. Kurzełek to łobuz (przez rok pracowalismy z kocim behawiorystą, bo miał masę problemów, w sumie nadal ma) i w dodatku z wadą serca (HCM), ale przekochany kot (w gruncie rzeczy) i gdybym mogła to bym adoptowała wszystkie jego klony:) A 2lata od adopcji staje się z pana niedotykalskiego na fajnego pieszczocha. W takim się zakochałam, mimo mojego "nie chcę żadnego kota": A tu już 2lata razem:) Najbardziej wpatrzony jest w mojego psa, obaj niesamowicie lubią swoje towarzystwo:) 1 Quote
Tyśka) Posted July 12, 2017 Posted July 12, 2017 1 godzinę temu, Tola napisał: Dom ma też Nela - zamieszkała u teściów mojej córci Wspaniała wiadomość! :)) Quote
konfirm31 Posted July 12, 2017 Posted July 12, 2017 Tyś, super parka! I nadal kiciuś jest rozczochrany :), chociaż znacznie mniej :). Quote
Tola Posted July 13, 2017 Author Posted July 13, 2017 14 godzin temu, konfirm31 napisał: Zdjęcia oczywiście z MMS od Malagos :). Czy Kurzyk jest rozczochrany? Malagos mi mówiła, że dwa kociaki były gładkie, a dwa szurpate. Tak, pracowonik UG tez to mówił, tylko na razie nie wiem, którego wydał znajomej... Quote
Tola Posted July 13, 2017 Author Posted July 13, 2017 Nie wiem czy pamiętacie małą Ikę vel Kropkę, która pojechała do DS do Opola; zwracałam się potem tu z prośbą o pomoc, bo sunia miała spore problemy zdrowotne (wymioty, brak apetytu, częste infekcje gardła). Po wielu badaniach zdiagnozowano u suni refluks, leki i dieta pomagają, od 4 miesięcy nie było infekcji migdałków, co rodzina uznała za wielki sukces. Z powodu tych problemów zdrowotnych wciąż odkładana była sterylizacja i dopiero jutro Kropka ma zabieg. Prosimy więc o kciuki, żeby wszystko było dobrze. Pani Aneta zrezygnowała z dopłaty do sterylizacji i prosiła o przekazanie tych pieniędzy na innego potrzebującego psiaka - bardzo dziękuję:) Kropka w domu w Opolu 3 Quote
Alaskan malamutte Posted July 13, 2017 Posted July 13, 2017 15 minut temu, Tola napisał: Prosimy więc o kciuki, żeby wszystko było dobrze. Trzymam Quote
elik Posted July 13, 2017 Posted July 13, 2017 2 minuty temu, Alaskan malamutte napisał: Trzymam Ja także :) Jak słodko sunia śpi :) Quote
Tola Posted July 14, 2017 Author Posted July 14, 2017 Nela jest jednak w ciąży, próbujemy umówić sterylkę:( Quote
Tola Posted July 14, 2017 Author Posted July 14, 2017 Przedstawiam Miłą, koteczkę z okolic Tomaszowa Lub., która trafiła pod opiekę fundacji ok. roku temu. Miła jest kotka wychodzącą, została wysterylizowana i trafiła do domu p. Janiny do ... Tomaszowa Lub. :) Pani Janina od wielu lat współpracuje z fundacją, bardzo pomaga czworonogom, podczytuje też wszystkie zamojskie wątki :) 1 Quote
Alaskan malamutte Posted July 14, 2017 Posted July 14, 2017 6 minut temu, Tola napisał: Nela jest jednak w ciąży, próbujemy umówić sterylkę:( To się "pani" kłopotu pozbyła.... Quote
Tola Posted July 14, 2017 Author Posted July 14, 2017 6 minut temu, Alaskan malamutte napisał: To się "pani" kłopotu pozbyła.... Nela miala jednak dzisiaj USG no i wyszła ciąża :( A teraz czas urlopów, gabinety pozamykane, nie wiem, jak to będzie :( Quote
Alaskan malamutte Posted July 14, 2017 Posted July 14, 2017 6 minut temu, Tola napisał: A teraz czas urlopów, gabinety pozamykane, nie wiem, jak to będzie :( Sunia była chyba zarejstrowana w Royal Vet....Tam nie zrobią? Quote
Tola Posted July 16, 2017 Author Posted July 16, 2017 Dnia 14.07.2017 o 11:17, Alaskan malamutte napisał: Sunia była chyba zarejstrowana w Royal Vet....Tam nie zrobią? Sterylizacja Neli umówiona na 24 lipca Quote
malagos Posted July 16, 2017 Posted July 16, 2017 Dnia 12.07.2017 o 19:57, konfirm31 napisał: Masz rację, Tolu. Czasem śmiech, czasem łzy.... Takie jest Życie. Kociaki dziękują za szansę na życie :))) Kociaki siedziały w rowie przy szosie w lesie, między Zwierzyńcem a miejscowością Bagno, gdzie mieszkała nasza grupka kajakowców. Szliśmy sobie wszyscy na obiad do Zwierzyńca i te maleństwa wyszły nam pod nogi, płacząc bardzo. I bardzo mi się podobało, ze 14 osób, w tym 3 dzieciaków jak jeden mąż się pochyliło nad maluszkami, zgarnęło do torby na zakupy i wróciło czym prędzej do domu - tu podgrzaliśmy mleko, zmieszaliśmy z wodą i wypuściliśmy kociaki w łazience. Maluchy uczyłyśmy we dwie z Ewą pić po palcu. Właziły do miseczek, piszczały, ale jak załapały o co chodzi, chłeptały mleczko. Dzieci nasypały piasku z piaskownicy do płaskiego pudła, drugie wyścieliliśmy ręcznikiem, a my poszliśmy wreszcie na ten obiad. W Zwierzyńcu w Groszku kupiłam słoiczek indyka z warzywami dla niemowląt, by nauczyć je innego jedzenia niż mleko. Potem się okazało, ze każdy w sklepie kupił coś kotkom, choć po saszetce Whiskasa. No, chcieli dobrze.... Maluszki dostały te warzywka z wodą, i po troszku lizały z palców. Bardzo przyjęła się 5-letnia Kora, urocza dziewczyneczka z naszej grupy :) Każdego kotka nazwała (czarne to były Ania, szurpatki to Antosie), siedziała z nimi na podłodze w łazience do wieczora, delikatnie głaskała, a te maluszki do niej się tuliły. W nocy jedna z naszej grupy podgrzała i warzywka, i mleko i karmiła o 1.00 kotki. Jejku, jak dobrze, ze są dobrzy, normalni ludzie! Rano maluszki pojechały do burmistrza, On zadzwonił do fundacji ZEA, i kociaki pojechały do pani lek. wet. Odrobinę zadziałała pokazana wreszcie ("ojej, a co ja zrobię z kotami, wczoraj przybyło sześc...") legitymacja pracownika departamentu weterynarii Min. Roln. .... Jarku! dziękujemy za interwencję i pomoc :) Matruś, szkoda, ze i tym razem się nie poznałyśmy, a miałam taką nadzieję. Quote
Tola Posted July 16, 2017 Author Posted July 16, 2017 Małgoś - uwierz, że ja też miałam taką nadzieję na tegoroczne spotkanie, ale to nic straconego - myślę, ze Roztocze bardzo Wam się podobało i jeszcze nie raz to wrócicie :) Nad kociakami będę czuwała i tutaj na zamojskim będę przekazywała wszystkie informacje :) Quote
Tola Posted July 16, 2017 Author Posted July 16, 2017 Kropka już po sterylizacji, wszystko dobrze :) 2 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.