Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zupełnie się na tym nie znam...ja raczej psiara jestem. Jutro przegląd u weta, to się dowiem. Na razie kocię je i śpi. Więcej śpi niż je.Załatwiło się do kuwety (!!!!) i dalej śpi. Jak na razie pies nawet pod drzwi pokoju nie podchodzi jakby kota nie czuł....  

Czuje, czuje. Tylko nie okazuje. Zastanawia się :) co tu by ... co to może być... hmmmm.

 

Jak możesz zrób test białaczkowy, to istotne bardzo przy szukaniu domku.

Posted

Dzięki bardzo za podpowiedzi i proszę o jeszcze, co powinnam zrobić? Na razie izoluję zwierzątka, ponieważ mój Kazik jest chory, ma obniżoną odporność i bez przerwy coś łapie. Ostatnio walczyliśmy z gronkowcem i grzybicą. Wyniki są na razie ok, ale.....ja nie wiem, czy kotek zdrowy i boję się aby zwierzaki od siebie czegoś nie połapały....Może przesadzam, ale wiem co to znaczy chory futrzak. 

Posted

Kocie choroby wirusowe i psie nie noszą się pozagatunkowo. Wprawdzie pp u kotów i parwo u psów to podobny rodzaj, ale pies od kota się nie zarazi ani odwrotnie.

Oczywiście choroby skórne, zwłaszcza grzybicze, to i owszem, ale niektóre to zoonazy i nas mogą zarazić.

Kocia białączka nie zaraża ani psów ani ludzi, tylko koty.

 

Kocię wygląda OK. Nie ma zalepionych oczek.

 

Bałabym się, że Kazio zje malucha, one szybkie są w polowaniu :)

Posted

Poprosiłam Fundację ZEA o pomoc i jak zwykle nie odmówiono mi. Na razie kociątko jest u mnie, jutro wizyta u weta, wszystkie badania, ogłoszenia i zobaczymy co dalej. Chciałam wstawić więcej zdjęć, kocię jest niebanalnej urody, ale coś nie chcą mi się wstawiać :-(( 

Posted

AM - uratowałaś małej życie, na tym osiedlu byłoby już po niej.

Dzisiaj AM i mój TZ byli z małą u wetki, w poniedziałek kolejna wizyta.

Koteczka Lucy? Lusia?  (miał być Lucek ;))  niezwykłej urody, ma ok. 4 mies. jest ogólnie w dobrej kondycji, tylko trochę uszka chore.

 

Wrzucam zdjęcia zrobione dzisiaj - terra, jak możesz to prosimy o ogłoszenia, ale tym razem na Warszawę, bo łatwiej będzie o transport.

 

Trojeczka nadal czeka na transport do Krakowa, pani nie może się doczekać, a ja mam problem ze znalezieniem transportu.

Dzwoniła też rodzina zainteresowana adopcją Helenki, rozmawiali z wetką, u której jest mała.

Helenka pojedzie za o. 3 tyg. bo jeszcze czeka ją sterylizacja :)

Ogłoszeń na razie nie ma co usuwać, bo różnie jeszcze może być...

Posted

Śliczna kicia. A może jednak się zgubiła i nie umiała odnaleźć drogi do domu? Może ogłoszenia na osiedlu rozwiesić ,ale bez zdjęcia ,żeby ktoś niepowołany nie połakomił się na takie cudo.

Posted

Śliczna kicia. A może jednak się zgubiła i nie umiała odnaleźć drogi do domu? Może ogłoszenia na osiedlu rozwiesić ,ale bez zdjęcia ,żeby ktoś niepowołany nie połakomił się na takie cudo.

Koteczka faktycznie cudna.

Zrobiłam tak na szybko OLX na Lublin i przed chwila miałam tel. z ... lubuskiego!

Ale poczekamy na dom bliżej nas.

Być może koteczka zagubiła się, może ktoś ją będzie szukał, AM będzie na pewno czuwać, bo mieszka w pobliżu.

Dobrze jednak, ze już bezpieczna, bo groziło jej wiele złego na tym osiedlu.

Posted

Właśnie wróciłam ze spaceru z psem, rozglądałam się za ogłoszeniami, czy komuś nie zaginął kotek. Zero!!! A przeszłam prawie całe Nowe Miasto.  

Poker, to na pewno nie jest kotek z mojego osiedla, ponieważ dzieci by wiedziały, to główne źródło informacji :). Na moim osiedlu bezpańskie koty są bardzo źle traktowane, wiem co piszę, dlatego zabrałam kicię do domu. Jutro jeszcze raz przejrzę osiedla Słoneczny Stok i Wyszyńskiego czy nie wisi jakieś ogłoszenie.

Może rzeczywiście wydrukuje ogłoszenia i porozwieszam....A Lusia jest przecudna, grzeczna i czyściutka.     

Posted

Poker, kiedy 13 lat temu adoptowałam malamuta z zamojskiego schroniska najbardziej bałam się tego, ze znajdzie się właściciel i mi go odbierze...nie znalazł się. Po śmierci Barusia adoptowałam  huskiego, bo malamutów  w tym czasie nie było. Po 10 dniach radośnie znalazł się właściciel, któremu do głowy nie przyszło, żeby szukać psa w schronisku!! Psa oddałam. Sama widzisz, nie każdy szuka swojego przyjaciela. A kicia jest wyjątkowa, i gdyby nie to, że jest w typie kota rasowego byłabym na 100% pewna że jest porzucona.     

Posted

Taki słodki jestem. 

Piękny.

Szybko znajdzie domek.

Moja kocia bida już znalazła , a ogłoszenie dałam wczoraj. Dziś miałam nawet drugi telefon.

ehh nie wiem jak Wy sobie radzicie z wyadoptowaniem psów. Ja się poryczałam. 

Posted

Oczywiście ,że zrobiłaś bardzo dobrze zabierając kicię do siebie.

Ja zawsze naiwnie myślę ,że właściciel szuka swojego przyjaciela.

Tak powinno być, ale rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

Większość psiaków, które po śmierci Tolki były u mnie na tymczasie zostało znalezionych na moim osiedlu. 

Zawsze to ja z TZ robiłam ogłoszenia, biegaliśmy po  sąsiadujących osiedlach - bez rezultatu.

Oddawałam psiaki do nowych domów z przekonaniem, ze trafiły na bardziej odpowiedzialnych opiekunów.

Owszem, widać na osiedlach ogłoszenia o zagubionych zwierzakach, ale pojawiają się znacznie rzadziej niz informacje o tych  znalezionych...

 

Kicia u AM  dostała na imię Wiolinka, bo upodobała sobie miejsce na kolumnie głośnikowej albo na wzmacniaczu gitarowym męża.

A jak TZ AM gra na gitarze to cudnie mruczy....

89852cf34172fa9fmed.jpg

 

A Miodka pozdrawia z Krakowa :)

797eeb9f9bd84176med.jpg

Posted

Piękny.

Szybko znajdzie domek.

Moja kocia bida już znalazła , a ogłoszenie dałam wczoraj. Dziś miałam nawet drugi telefon.

ehh nie wiem jak Wy sobie radzicie z wyadoptowaniem psów. Ja się poryczałam.

Ja też ryczę.

Jak po ostatniego mojego tymczasa Homerka przyjechała rodzina z Warszawy,  to tuz przed ich odjazdem wyszłam z domu, bo byłoby ciężko...

Posted

Wiolinka ma świerzbowca w uszkach i pani wet powiedziała, że bezpieczniej dla Kazika będzie jak na razie będą odizolowane. Wolimy na zimne dmuchać. Czytałam w necie, że raczej nie powinien się zarazić, ale już mieliśmy taki przypadek, że Kazanek w gabinecie wet zaraził się gronkowcem!!! Ja po każdorazowym pobycie na salonach u Wiolinki myję ręce i dopiero głaszcze malamutka :-). Kazik jest bardzo grzeczny, nie dobija się do pokoju, gdzie jest kicia i na szczęście nie potrafi otwierać drzwi. Jutro znowu wizyta Wiolinki u weta, zobaczymy co nam powie.    

Posted

Stronghold albo Advocate na tego świerzbowca. Wytłucze.

 

I faktycznie, jak jeszcze 10-15 lat temu wydawało się, że świerzbowiec koci uszny się nie nosi na psy, to teraz wiem z autopsji :) że się nosi. Chociaż jak Kazio zdrowy i odporny to nie powinien.

 

Wiolinka jest CUDNA :) albo i PRZECUDNA :)

Posted

O to chodzi, że Kazio ani zdrowy ani odporny ;-((. Od roku borykamy się, z niedoczynnością tarczycy, ogromnym spadkiem odporności, niewydolnością trzustki i alergią chyba od zawsze...Dostał Zylexis, trochę pomogło, ale muszę bardzo go pilnować....

Posted

Oj, to chorowity Malutek.

Uwielbiam Malamuty. To moje marzenie, od kiedy miałam pod opieką Pajuta i Sabę, a potem inne szukające domów.

Ostatnio nawet miałam na oku starszą malamutkę, ale moj obecny pies (pomiot szatana) i koty ...

 

A szczeniaka nie chcę. Nie dam rady młodemu malutkowi czasowo i kondycyjne ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...