wieso Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Ta mała w środku, przypomina mi Tośka za kratami. Wlasnie to samo pomyslalam, Havanko, trzeba ja z tamtad wyciagnac..... Quote
Havanka Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Wlasnie to samo pomyslalam, Havanko, trzeba ja z tamtad wyciagnac..... Też o tym myślę. Tylko trzeba by dozbierac trochę deklaracji. Quote
Anula Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 Też o tym myślę. Tylko trzeba by dozbierac trochę deklaracji. Gdyby były pieniążki na utrzymanie suni to mogła jechać razem z Silverem do szafirki,ponieważ jest jedno wolne miejsce po Selmie,która znalazła właśnie domek.Myślałam o tym aby drugi psiak pojechał ale finanse nie pozwoliły.Nie dam rady sama utrzymać psiaka w Hoteliku.Deklaracje się wykruszają pomalutku w przypadku zabranych psiaków jak Maksik, Bleki, Niko,Filipek i teraz Silver.Muszę myśleć rozsądnie aby w razie braku pieniążków za Hotel opłacić ten Hotel. Quote
malagos Posted September 19, 2015 Posted September 19, 2015 A ta biala sunia nie miała iść do domu? czy pomyliłam ją z którąś?...... Quote
Tola Posted September 20, 2015 Author Posted September 20, 2015 Z postu Toli na poprzedniej stronie wynika, że to kudłate to dziewczynka. Tak - to same dziewczynki, kudłatka również, czekają na sterylkę A ta biala sunia nie miała iść do domu? czy pomyliłam ją z którąś?...... Białej suni już nie ma w schronie, a ten biały to szczeniak Quote
Tola Posted September 20, 2015 Author Posted September 20, 2015 Tola, ona jest nastepna w kolejce. Bardzo się cieszę, tylko trzeba liczyć się z tym, ze jak nie podam orientacyjnej daty jej zabrania, to w każdej chwili może być wydana do adopcji schroniskowej. Quote
wieso Posted September 20, 2015 Posted September 20, 2015 Gdybysmy uzbieraly troche grosza, na pierwszy miesiac moze byc cos uciulala... Quote
Anecik Posted September 20, 2015 Posted September 20, 2015 Tola, ona jest nastepna w kolejce. Gdybysmy uzbieraly troche grosza, na pierwszy miesiac moze byc cos uciulala... Wiesia niemożliwa jesteś :) Myślisz o tej Kudłatce? Quote
Tola Posted September 21, 2015 Author Posted September 21, 2015 Malutka Rewia ma już własny dom - zamieszkała w Zamościu u znajomych p. weterynarz, ( u której przebywała w gabinecie) :) Niestety - z adopcji w Krakowie wróciła malutka, cudna Miodka :( Malutka po 2 dniach brykania i zabaw zaczęła wymiotować, doszła tez biegunka - dolegliwości pojawiały się i znikały. Nowa właścicielka była u krakowskiej wetki, która oprócz leków stwierdziła ... lęk separacyjny (mała zostawała w domu na 8 godz.) Przyznam, ze nie słyszałam o lęku u kotów, który dawałby takie dolegliwości; tym bardziej, ze Miodka w gabinecie również przebywała sama ( wieczorami i w niedziele). Pani niestety nie udźwignęła ciężaru leczenia (proponowaliśmy opłacenie badań) i opieki nad koteczką. Bardzo płakała, bardzo to rozstanie przeżywała, ale nie zdecydowała się na pozostawienie koteczki. Miodka jest już znowu w gabinecie, jest diagnozowana (kał, krew, RTG) i zobaczymy, co się dzieje. Na razie jest podejrzenie, ze malutka coś połknęła... U Szałwi, Amisi i Lili wszystko ok; Lili siedziała 1,5 dnia za pralką, ale już jest wszystko dobrze. Quote
mar.gajko Posted September 21, 2015 Posted September 21, 2015 Szkoda, żeście nie pisały o Miodce, mogłam odebrać i przetrzymać do czasu znalezienia nowego domku, zawsze by się tak nie najeździła, bo kot mi się zmieści ;) z moimi kotkami. A ruda koteczka to przecież cymesik, znalazłaby dom, nawet w Krakowie. Quote
Tola Posted September 21, 2015 Author Posted September 21, 2015 Szkoda, żeście nie pisały o Miodce, mogłam odebrać i przetrzymać do czasu znalezienia nowego domku, zawsze by się tak nie najeździła, bo kot mi się zmieści ;) z moimi kotkami. A ruda koteczka to przecież cymesik, znalazłaby dom, nawet w Krakowie. Szkoda, ze nie wiedziałam, a był spory problem... Miodka przyjechała wczoraj wieczorem, a dzisiaj rano TZ zawiózł ją od razu do wetki. Obawiałam się, ze mała bardzo się odwodni - zapisany w Krakowie lek nie zadziałał; koteczka nie miała zrobionych też żadnych badań. Wszystko działo się tak szybko, nawet chyba nie zaglądałam na zamojski. Quote
Guest TyŚka Posted September 21, 2015 Posted September 21, 2015 Szkoda Miodki. :( Na lęk separacyjny najlepszy jest drugi kot... Tak przynajmniej nam radzą inni kociarze, bo też zmagamy się z tym Kurzem - ma bardzo silny lęk, feromony niestety nie działają. Quote
Tola Posted September 21, 2015 Author Posted September 21, 2015 Na lęk separacyjny najlepszy jest drugi kot... Tak przynajmniej nam radzą inni kociarze, bo też zmagamy się z tym Kurzem - ma bardzo silny lęk, feromony niestety nie działają. Koteczka tutaj w Zamościu zostawała sama i nie było żadnych biegunek i wymiotów. Na razie wetka podejrzewa problem jelitowy,Miodka ma dziwny brzuszek, zobaczymy co pokażą badania. Quote
terra Posted September 22, 2015 Posted September 22, 2015 Aż mi się nie chce wierzyć, że taki los jest udziałem tej cudnej maluśkiej koteczki. Mam tylko nadzieję, że malutka szybko dojdzie do siebie, że nie jest to żadna groźna kocia choroba. Dobrze, że pozostałe kicie mają prawdziwe domy. Quote
Tola Posted September 22, 2015 Author Posted September 22, 2015 Aż mi się nie chce wierzyć, że taki los jest udziałem tej cudnej maluśkiej koteczki. Mam tylko nadzieję, że malutka szybko dojdzie do siebie, że nie jest to żadna groźna kocia choroba. Dobrze, że pozostałe kicie mają prawdziwe domy. Ja też nie mogę uwierzyć, miałam tyle zapytań o koteczkę. No ale widać nie ten dom był jej przeznaczony. Quote
mar.gajko Posted September 22, 2015 Posted September 22, 2015 I co z jej zdrowiem? Zdiagnozowana? Quote
Tola Posted September 22, 2015 Author Posted September 22, 2015 I co z jej zdrowiem? Zdiagnozowana? RTG poszło do radiologa, czekam na opis, reszta wyników jutro o 9.00. Quote
terra Posted September 23, 2015 Posted September 23, 2015 Biedna malutka, z niepokojem czekam na wieści. Quote
Tola Posted September 23, 2015 Author Posted September 23, 2015 Biedna malutka, z niepokojem czekam na wieści. Biedactwo, kciukujemy! Na razie są wyniki kału - wszystko dobrze, RTG - wetka nie widzi nic podejrzanego, ale na wszelki wypadek wysłała do radiologa do Lublina. Robiony był tez test na jakąś chorobę jelitową kotów, ale nie zapamiętałam nazwy - też wszystko ok. Miodka bawi się, ma apetyt, nie wymiotuje, stolec faktycznie lużny, ale to nie biegunka. Małą czeka jeszcze jedno pobieranie krwi (test w kierunku białaczki), ale za chwilkę, bo koteczka jest b. malutka i nie można jej od razu pobrać większej ilości krwi. Nie wiem więc co zadziało się w Krakowie 2 dni po przyjeździe :( I jeszcze Myszka w Poznaniu ze swoja pańcią :) To nazywa się chyba miłość :) Quote
terra Posted September 23, 2015 Posted September 23, 2015 Na razie są wyniki kału - wszystko dobrze, RTG - wetka nie widzi nic podejrzanego, ale na wszelki wypadek wysłała do radiologa do Lublina. Robiony był tez test na jakąś chorobę jelitową kotów, ale nie zapamiętałam nazwy - też wszystko ok. Miodka bawi się, ma apetyt, nie wymiotuje, stolec faktycznie lużny, ale to nie biegunka. Małą czeka jeszcze jedno pobieranie krwi (test w kierunku białaczki), ale za chwilkę, bo koteczka jest b. malutka i nie można jej od razu pobrać większej ilości krwi. Nie wiem więc co zadziało się w Krakowie 2 dni po przyjeździe :( A może to całkiem po prostu reakcja na zmianę karmy? Oby tak było. Jakoś ta koteczka mocno zapadła mi w serce, biedne małe, brudne czupiradło i do tego rude. Quote
ratifunkel Posted September 24, 2015 Posted September 24, 2015 ...Suri w końcu znalazła dom!!!!!! Aż nie mogę w to uwierzyc!!!! Jedzie aż pod Poznań do Leszna Wielkopolskiego. I szukamy transportu na trasie Zamość- Poznań lub Zamość- Leszno Wielkopolskie. Ktoś z Was pomoże?!?!?!?!?! ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.