handzia Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 (edited) Tola napisał(a):Mnie podoba sie jeszcze to zdjęcie z MP - mam nadzieję, ze ktos wreszcie zadzwoni. O tel z zapytaniem o Lizę nawet nie marzę. No...kiepskie wybrali niestety. W rzeczywistości na pewno wygląda lepiej... :placz:Czesi strzelili nam gola :placz: Edited June 16, 2012 by handzia Quote
Żunia Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 A ja widziałam ranę- byłam przy odbieraniu psa. Byłam też z Piranią w schronie i nigdy, ale to przenigdy nie kazałabym wywlec psa z boksu. Widziałam w jakim stanie psychicznym jest i tyle. I nikt mi nie powie, że rana, która 7 b.m cuchnęła ropą , zagoiła się całkowicie w ciągu niespełna 10 dni. Nie jestem wetem, nie mnie o tym dyskutować. Wiem tylko, że gdyby wet nie zgodził się na obfocenie psa , to na tym forum pojawiłyby się zjadliwe uwagi dotyczące ukrywania psa w typie rasy przed ogółem forumowiczów. Quote
Tola Posted June 17, 2012 Author Posted June 17, 2012 handzia napisał(a):No...kiepskie wybrali niestety. W rzeczywistości na pewno wygląda lepiej... :placz:Czesi strzelili nam gola :placz: Gola widziałam. Niestety - teraz trzeba wybrac sobie kogoś innego do kibicowania. Quote
Tola Posted June 17, 2012 Author Posted June 17, 2012 Zapraszam na bazarek dla Iwy http://www.dogomania.pl/forum/threads/228384-Pomóż-łapać-szczęście-na-hotel-dla-molosowatej-Iwy?p=19253300#post19253300 Quote
zadra Posted June 18, 2012 Posted June 18, 2012 [quote name='Tola']Zapraszam na bazarek dla Iwy http://www.dogomania.pl/forum/threads/228384-Pomóż-łapać-szczęście-na-hotel-dla-molosowatej-Iwy?p=19253300#post19253300 Juz zaglądam! Quote
sacred PIRANHA Posted June 18, 2012 Posted June 18, 2012 handziu pytałas gdzieś o ta sunie chyba, fotki dzisiaj: Quote
handzia Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 (edited) Dzięki za zdjęcia :) Wiesz coś może o jej charakterze, ile ma lat, ile waży? Ta sunia przypomina mi Fantę i Figę, które są już w swoich domach, może jej też by się w końcu poszczęściło? Tak długo już siedzi... Jakie śliczne ząbki ma ta sunieczka ;) Jak już jestem przy temacie, to pokażę szczęśliwe sunie :) Tutaj jeszcze w schronisku, dla przypomnienia: Tutaj już w swoich domach, mieszkają od siebie niecały kilometr, więc chodzą razem na spacery :) Figa mieszka na podwórku z własnym stawem, uwielbia się kąpać :) Fanta ma trochę mniejsze podwórko, ale też ma świetne warunki :) Edited June 19, 2012 by handzia Quote
Havanka Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Bardzo lubię oglądać szczęśliwe psiaki w swoich domach. Oby było ich coraz więcej ! Quote
sacred PIRANHA Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 handzia napisał(a):Dzięki za zdjęcia :) Wiesz coś może o jej charakterze, ile ma lat, ile waży? Ta sunia przypomina mi Fantę i Figę, które są już w swoich domach, może jej też by się w końcu poszczęściło? Tak długo już siedzi... Jakie śliczne ząbki ma ta sunieczka ;) no ona jest juz napewno dłuuuuugo...jest raczej nieśmiała, momentami dzikawa nawet. Nie wiem jakby zareagowała na smycz, jak nie będzie tragedi to wezme ją na spacer to wtedy więcej szczegółow będzie i fotki lepsze;-) Co do Fanty i Figi, to super że sunie dobrze trafiły i zostały na dodatek sąsiadkami:-D Quote
handzia Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 No właśnie, boję się tego, że może być dzika...Jakby Ci się udało jakoś to sprawdzić, to będę wdzięczna :) Quote
Tola Posted June 20, 2012 Author Posted June 20, 2012 Swietne wiadomości o siostrzyczkach:) Długo czekały na swoje domy, ale warto było Quote
handzia Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 (edited) Dzisiaj moja córka wróciła z wycieczki z Suśca (niedaleko Tomaszowa). Tak jak ja nie jest obojętna na los zwierząt i wycieczkę uważa za nieudaną, ponieważ humor zepsuł jej widok z okna, a mianowicie dwa psiaki. Ich właściciele są gospodarzami pensjonatu... Jeden piesek onkowaty w strasznie wąskim kojcu, do tego jeszcze na łańcuchu :-(, przez trzy dni córka nie zauważyła, żeby go ktoś wypuszczał, odchody wokół budy potwierdzają, że psiak nie wychodzi. Zaniedbany z dredami... Drugi na metrowym łańcuchu :shake:, buda całkowicie w pełnym słońcu. Psiaki łagodne, nie szczekały wcale... Nie są może chude, bo ludzie, którzy tam przyjeżdżają rzucają jedzenie...Psiaki w locie łapały nawet chleb. Niestety nie wszyscy pensjonariusze kochają zwierzęta, "koledzy" córki z klasy mieli niezły ubaw rzucając orzechami w psiaki, one przestraszone chowały się w budach, myślę, że takie atrakcje mają tam często, bo głównie przyjeżdża tam młodzież...Załamałam się jak zobaczyłam zdjęcia, może mi ktoś wytłumaczy po co komuś psy, skoro trzyma je w takich warunkach? Ale tak z drugiej strony, skoro nauczycielka, wychowawczyni, która zauważyła, że córka interesuje się tymi psami, kazała jej nie przesadzać, bo przecież nie są chude :shake:, to co wymagać potem... Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Edited June 20, 2012 by handzia Quote
funia Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 [quote name='handzia']Dzisiaj moja córka wróciła z wycieczki z Suśca (niedaleko Tomaszowa). Tak jak ja nie jest obojętna na los zwierząt i wycieczkę uważa za nieudaną, ponieważ humor zepsuł jej widok z okna, a mianowicie dwa psiaki. Ich właściciele są gospodarzami pensjonatu... Jeden piesek onkowaty w strasznie wąskim kojcu, do tego jeszcze na łańcuchu :-(, przez trzy dni córka nie zauważyła, żeby go ktoś wypuszczał, odchody wokół budy potwierdzają, że psiak nie wychodzi. Zaniedbany z dredami... Drugi na metrowym łańcuchu :shake:, buda całkowicie w pełnym słońcu. Psiaki łagodne, nie szczekały wcale... Nie są może chude, bo ludzie, którzy tam przyjeżdżają rzucają jedzenie...Psiaki w locie łapały nawet chleb. Niestety nie wszyscy pensjonariusze kochają zwierzęta, "koledzy" córki z klasy mieli niezły ubaw rzucając orzechami w psiaki, one przestraszone chowały się w budach, myślę, że takie atrakcje mają tam często, bo głównie przyjeżdża tam młodzież...Załamałam się jak zobaczyłam zdjęcia, może mi ktoś wytłumaczy po co komuś psy, skoro trzyma je w takich warunkach? Ale tak z drugiej strony, skoro nauczycielka, wychowawczyni, która zauważyła, że córka interesuje się tymi psami, kazała jej nie przesadzać, bo przecież nie są chude :shake:, to co wymagać potem... Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Ania podawaj namiary zrobimy coś z tym .To super ,ze Kasia zrobiła te zdjęcia .Przydadzą się . Kur..a mać !!!!!!!!!!!pensjonat ....a psy na metrowym łańcuchu ....No nie wytrzymam ...:angryy: Quote
handzia Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Zapomniałam dodać, że właściciel ciągle był pijany... Ten mały biedaczyna chowa się przed upałem w dołku koło budy, widać na zdjęciu. Quote
malagos Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Ja w ub. roku interweniowałam w gospodarstwie agroturystycznym, bo goście zgłosili brak budy i krótki łańcuch. Wystarczyła rozmowa, by poprawić diametralnie los psów, bo gospodarze nie wiedzieli, że psom jest źle - potem pani z agroturystyki mi dziękowała, ze ja uświadomiłam. Quote
handzia Posted June 22, 2012 Posted June 22, 2012 Byliśmy w Suścu. Jestem już dzisiaj tak wykończona, że nie mam siły dokładnie opisywać. Powiem tylko krótko, warunki są tragiczne, zdjęcia nie oddają rzeczywistości. Pani na początku przegoniła nas z posesji, zdążyłam zrobić zdjęcia. Była niestety brzydka pogoda, więc psy siedziały w budach, bały się burzy. Jak będzie widać na zdjęciu, psy były na łańcuchach, kojec był bardzo brudny, pełno odchodów. Wróciłyśmy po godzinie z policją (musiałyśmy czekać, bo w Suścu policji ciężko uświadczyć :roll:) Jakież było nasze zdziwienie, kiedy po powrocie zastaliśmy małego psiaka biegającego wolno, łańcuchy poznikały, pojawiło się nawet świeże jedzenie w miskach, kojec wysprzątany, nawet dołki, które kopał mały, żeby się ochłodzić, zapełnione ziemią...Pani była mocno cwana, mówiła, że nie ma czasu na zajmowanie się psami i takie tam. Wyjaśniliśmy co ma zmienić i sprawdzimy to niebawem. Ja osobiście nie wierzę, że ona coś zmieni. Jest tam taki duży teren, duży ogród, aż serce ściska, że te biedaki nie mogą tam pobiegać. Pani bezczelnie kłamała, że wypuszcza tego dużego psa z kojca. Wcześniej powiedziała, że rzadko to robi :shake: Zresztą sąsiadka potwierdziła, że psy nie są spuszczane. Najgorsze jest to, że ten duży psiak ma bardzo zaniedbaną sierść, chyba nigdy nie byl głaskany, w ogóle nie szczekał i wyglądał na zrezygnowanego...Wstawię zdjęcia z pierwszej wizyty i drugiej, zobaczycie różnicę. przed sprzątaniem: i po przed sprzątaniem: Ta budka na zdjęciu wydaje się spora, ale w rzeczywistości jest bardzo mała. i po: Piesek na wolności, po łańcuchu ani śladu...miska pełna i nawet posłanko w budzie się pojawiło... Quote
Havanka Posted June 22, 2012 Posted June 22, 2012 Handzia, cieszę się, ze nie odpuściłaś, bo widok tych psów jest naprawdę okropny. Moze, gdy kobieta zobaczy, że jest pod kontrolą, lepiej zajmie się tymi biedakami. Przecież wyraźnie łamie ustawę o ochronie zwierząt. Quote
Tola Posted June 22, 2012 Author Posted June 22, 2012 Biedaki:( Mam nadzieje, ze strach przed kolejną taka wizytą chociaz trochę poprawi życie tych psiaków, bo na serce tej kobiety nie ma co liczyć. Tylko dlaczego tak mało osób reaguje na krzywdę zwierząt. Handzia - gratuluję córki! Quote
zadra Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Tola napisał(a):Biedaki:( Mam nadzieje, ze strach przed kolejną taka wizytą chociaz trochę poprawi życie tych psiaków, bo na serce tej kobiety nie ma co liczyć. Tylko dlaczego tak mało osób reaguje na krzywdę zwierząt. Handzia - gratuluję córki! Ja rownież!! Quote
malagos Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 I ja :) Interwencja jak widać coś dała, baba będzie niespokojna, zę w każdej chwili moze być "kontrola" :) Quote
handzia Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Dzięki dziewczyny :) Wczoraj dostałyśmy kolejne zgłoszenie o zaniedbywanym psiaku. Wstawię na razie tutaj jego zdjęcia, na dniach założę mu wątek, będziemy z funią próbowały znaleźć mu dom, bo właściciele chcą się go pozbyć...Warunki tragiczne, krótki skręcony łańcuch, pies nawet nie dostaje do budy, posesja bardzo zaniedbana, na odludziu, pokrzywy po pas dookoła, psina świata nie widzi, przestraszony, podobno bity, nieszczepiony...Właściele starzy po 80-tce, pani nie chciała nawet słyszeć o psie, powiedziała, że jest chora i żebyśmy się odpier....ły. Pan jest alkoholikiem. Policja bardzo dużo nam pomogła, ostro przywoływali właścicieli do porządku, szukaliśmy na razie jakiejś zastępczej obroży, bo pies miał bardzo ciasno zaciśnięty łańcuch na szyi, do tego jeszcze sznurki i jakiś kabel...masakra, palca nie można było włożyć. Policjant wpadł na pomysł, żeby zapleść sznurki, wtedy wyszedł grubszy sznur...Zdjęłyśmy psu te wszystkie dziwne rzeczy, ktore miał na sobie i na razie założyłyśmy tą prowizoryczną obrożę... Przedłużyłyśmy łańcuch, zabezpieczyłyśmy przed skręcaniem, na razie musi tam zostać dopóki nie znajdziemy dla niego miejsca. W tej chwili nawet schronisko byłoby dla niego rajem... Piesek jest duży, wielkości onka, młody, skakał jak zwariowany. Po niedzieli wyślę do nich obrożę skórzaną, chociaż nie wiem czy mu założą, bo pani uważa, że on z każdego zapięcia się zrywa i dlatego tak mocno mu zacisnęła :shake: Ala123, bardzo dziękujemy za użyczenie samochodu na interwencję :smile: To miał na szyi Uploaded with ImageShack.us Quote
agusiazet Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Ale śliczny psiak. Kiedyś podobnego o imieniu Lukas znalazła na drodze do Krakowa moja córka i znalazł wspaniały dom dzięki Fundacji Niemieckiej, do dzisiaj dostajemy jego fotki z własnego domu! Czego i temu biedakowi życzę:) Quote
beka Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Napewno mu nie założą tej obrooży :(. Boże co za ku... dranie jeszcze troche i by ten łańcuch trzeba było wycinać.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.