Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

LadyS napisał(a):
Ja wypowiadam się za siebie, nie za wszystkie z nas - to po pierwsze. Nie jestem w żadnej fundacji, jestem osobą prywatną i indywidualną wolontariuszką - nie stosujemy odpowiedzialności zbiorowej. O psie dowiedziałam się dokładnie kilka dni temu i przynajmniej nie tłumaczę się, że właściciele nie chcieli wziąć materiałów na kojec - pies był po prostu do odebrania wg osób, które się na tym znają i to ich opinią się posiłkuję. Wtedy byś nie musiała pytać, gdzie byli wszyscy przez ten rok - w końcu takie rozgrzeszanie najlepiej zacząć od siebie, to Ty powołujesz się na to, że jesteś w fundacji i jako fundacja możesz zrobić to, czego prywatne osoby nie mogą z przyczyn prawnych. I na koniec proponuję Ci pozbyć się manii prześladowczej, bo nie krytykuję WSZYSTKICH działań fundacji, a wyprowadzenie psa z raną szyi na pętli - a odnoszę się do tego, ponieważ dokładnie dzień wcześniej rozmawiałam z piranhą o tym, że specjalnie go nie wyprowadzała, bo nie miała szelek. Uważam, że jak coś się robi, to powinno się do tego podejść profesjonalnie, szczególnie jako fundacja, skoro już tak bardzo chcesz się do niej odwoływać. Tyle z mojej strony.

Info o benku wrzucę na stronę schroniska.

W przeciwieństwi do Ciebie podchodzę do swoich działań bardzo profesjonalnie!!! Twoje zdanie jakoś mnie nie interesuje,żałuję,że wogóle podjełam dyskusję.

Posted

zadra napisał(a):
W przeciwieństwi do Ciebie podchodzę do swoich działań bardzo profesjonalnie!!! Twoje zdanie jakoś mnie nie interesuje,żałuję,że wogóle podjełam dyskusję.


Podobnie, jak i mnie Twoje - tylko różnica polega na tym, że ja potrafię współpracować nawet z osobami, których nie lubię, bo chodzi mi o psy. I ze względu na psy uważam, że to źle, że benek był wyprowadzony na pętli - niezależnie od tego, czy to przez Ciebie byłby wyprowadzony, czy przez piranhę, czy przez kogokolwiek innego. Tak samo, jak ze względu na dobro białej suczki odradzałyśmy wyprowadzenie jej z boksu, ale widziałyśmy potrzebę zrobienia innych fot, dlatego suka foty ma - ale i zmienił się skład w boksie, żeby działając na jej korzyść (możliwość ogłaszania) nie wprawić jej w jeszcze większe kłopoty (pogryzienie). I właśnie ze względu na chęć pomocy ogółowi psów, a nie konkretnym, medialnym i "nośnym" przypadkom działam w wolontariacie, m.in. prowadząc stronę internetową - a nie ze względu na uznanie, poklask w braniu "trudnych" przypadków czy robienie komuś na złość.

Posted

[quote name='LadyS']Podobnie, jak i mnie Twoje - tylko różnica polega na tym, że ja potrafię współpracować nawet z osobami, których nie lubię, bo chodzi mi o psy. I ze względu na psy uważam, że to źle, że benek był wyprowadzony na pętli - niezależnie od tego, czy to przez Ciebie byłby wyprowadzony, czy przez piranhę, czy przez kogokolwiek innego. Tak samo, jak ze względu na dobro białej suczki odradzałyśmy wyprowadzenie jej z boksu, ale widziałyśmy potrzebę zrobienia innych fot, dlatego suka foty ma - ale i zmienił się skład w boksie, żeby działając na jej korzyść (możliwość ogłaszania) nie wprawić jej w jeszcze większe kłopoty (pogryzienie). I właśnie ze względu na chęć pomocy ogółowi psów, a nie konkretnym, medialnym i "nośnym" przypadkom działam w wolontariacie, m.in. prowadząc stronę internetową - a nie ze względu na uznanie, poklask w braniu "trudnych" przypadków czy robienie komuś na złość.

Bardzo ciekawe informacje...
Czy Ty powaznie piszesz o sobie;)


Zdjęcia suczek, które udało mi sie uchwycić




Suczka, o którą pytała handzia


Sympatyczna, trochę terierowata sunia.
Bardzo glośno płakała, jak odchodziłysmy.




Posted

LadyS napisał(a):
Podobnie, jak i mnie Twoje - tylko różnica polega na tym, że ja potrafię współpracować nawet z osobami, których nie lubię, bo chodzi mi o psy. I ze względu na psy uważam, że to źle, że benek był wyprowadzony na pętli - niezależnie od tego, czy to przez Ciebie byłby wyprowadzony, czy przez piranhę, czy przez kogokolwiek innego. Tak samo, jak ze względu na dobro białej suczki odradzałyśmy wyprowadzenie jej z boksu, ale widziałyśmy potrzebę zrobienia innych fot, dlatego suka foty ma - ale i zmienił się skład w boksie, żeby działając na jej korzyść (możliwość ogłaszania) nie wprawić jej w jeszcze większe kłopoty (pogryzienie). I właśnie ze względu na chęć pomocy ogółowi psów, a nie konkretnym, medialnym i "nośnym" przypadkom działam w wolontariacie, m.in. prowadząc stronę internetową - a nie ze względu na uznanie, poklask w braniu "trudnych" przypadków czy robienie komuś na złość.

Też się zastanawiam czy Ty o sobie,czy swoich marzeniach!!

Posted

Oczywiście, Tolu, nie mierz wszystkich swoją miarą :) Zadro - widzę, że nie masz argumentów. To dobrze, dyskusja z Wami nie jest ani ciekawa, ani nic nie wnosi. Proponuję zająć się psami ;)

Posted (edited)

LadyS napisał(a):
Oczywiście, Tolu, nie mierz wszystkich swoją miarą :)

Dziewczyno,otwórz oczy twój herb to kłótnia w objęciach konfliktu,gdzie się nie pojawisz.
Pogłówkuj co napisać,a ja biegnę na mecz:diabloti:

Edited by zadra
Posted

Dziewczyny, nie bądźcie śmieszne. Czy ten wątek znowu ma się zamienić w bagno? Od takich rzeczy jest PW, zdaje się. Też uważam, że wyprowadzanie na pętli psa z raną szyi jest... no, średnio mądre. Ale to już nieistotne, było, minęło.

Mam natomiast pytanie. Czy bernardyn jest zgłoszony do fundacji benkowej?

Posted

Do adopcji benka była chętna agada, tylko ponoć nie odbiera telefonu. Benek spokojnie znajdzie dobry dom na miejscu i bez fundacji, a na DT/hotel nie można ze schroniska psów wyciągac obecnie - wiec w grę wchodzi jedynie, aby fundacja wrzuciła go na stronę. Ktoś pisał, że wysyłał go ciotkom "benkowym".

Posted (edited)

Dzięki Tolu za zdjęcie :) Moja pięknotka :)



Mam pytanie, wie ktoś może coś o tej suni więcej, jaki ma charakter, ile ma lat? Chciałabym porobić jej ogłoszenia. Jest śliczna i już tak długo siedzi w tym ostatnim boksie...
A jeśli chodzi o benka, to myślę, że dziewczyny byłyby ostatnimi, które chciałyby zadać ból psiakowi. Na pewno zadbały o to, żeby smycz nie urażała rany...

Edited by handzia
Posted

handzia napisał(a):
Dzięki Tolu za zdjęcie :) Moja pięknotka :)


Nie ma za co:cool3:
Na wątku jest więcej zdjec suni, tylko trzeba by poszukac...

Posted

[quote name='handzia']Tolu, Saba znalazła dom z ogłoszenia w "Mój pies"? Do mnie nikt nie dzwoni sprawie Jadzi :(
Raczej nie - z tego co pan mówił to szukał ogłoszen w internecie.
Do mnie z MP był jeden telefon o Sabę właśnie, ale nic z tego nie wyszło - nie odpwiadał rozmiar suni.

A tu Saba z nowym pańciem

Posted

Tola napisał(a):
Widzę, ze nie ma wsród nas kibiców:cool3:
Ja tylko słucham...

Ja jednym okiem na telewizor zerkam a drugim na dogo :evil_lol: Moja córka ciągle rzuca papierowymi kulkami w telewizor...Tyle szans mieliśmy...:mdleje: mam nadzieję, że po przerwie nasi strzelą choć jedną bramczyne...

Posted

evel napisał(a):
Dziewczyny, nie bądźcie śmieszne. Czy ten wątek znowu ma się zamienić w bagno? Od takich rzeczy jest PW, zdaje się. Też uważam, że wyprowadzanie na pętli psa z raną szyi jest... no, średnio mądre. Ale to już nieistotne, było, minęło.

Mam natomiast pytanie. Czy bernardyn jest zgłoszony do fundacji benkowej?

Jaka rana! Nie konfabulujcie już na temat rany! Jest wygojona,wet.nie widzial przeciwskazań do wyprowadzenia benka.Chyba,że kwestionujecie jego opinię?

Posted

LadyS napisał(a):
Do adopcji benka była chętna agada, tylko ponoć nie odbiera telefonu. Benek spokojnie znajdzie dobry dom na miejscu i bez fundacji, a na DT/hotel nie można ze schroniska psów wyciągac obecnie - wiec w grę wchodzi jedynie, aby fundacja wrzuciła go na stronę. Ktoś pisał, że wysyłał go ciotkom "benkowym".

Z Twojej wypowiedzi wynika ,że masz bardzo nieaktualne informacje,ciekawe od kogo?

Posted

zadra napisał(a):
Jaka rana! Nie konfabulujcie już na temat rany! Jest wygojona,wet.nie widzial przeciwskazań do wyprowadzenia benka.Chyba,że kwestionujecie jego opinię?


Wiesz, ja psa nie widziałam własnoocznie ;), ale psa, który miał wrośnięty w szyję łańcuch tak czy siak najlepiej wyprowadzać w odpowiedniego rozmiaru szelkach. Rany fizyczne to jedno, a psychiczne to drugie. Swoją drogą, nigdy nie zrozumiem mentalności takich ludzi, "co chwilę" na dogo mamy przypadek psa z wrośniętym łańcuchem :shake:

Posted (edited)

[quote name='Tola']Raczej nie - z tego co pan mówił to szukał ogłoszen w internecie.
Do mnie z MP był jeden telefon o Sabę właśnie, ale nic z tego nie wyszło - nie odpwiadał rozmiar suni.

A tu Saba z nowym pańciem


Mam nadzieję, że w sprawie Jadzieńki też ktoś zadzwoni. Ona w końcu nie jest jakąś tam prześliczną sunią dla przeciętniaka, który chce przyszpanować ładnym pieskiem ;), tylko dla prawdziwego konesera psich oryginałów :evil_lol: Ja jestem w niej autentycznie zakochana :) I nie tylko ja...:)

A tu zdjęcie, bo może ktoś nie wie o kim mowa ;) To najweselsza i najukochańsza sunia na świecie ;)

Edited by handzia
Posted

handzia napisał(a):
Mam nadzieję, że w sprawie Jadzieńki też ktoś zadzwoni. Ona w końcu nie jest jakąś tam prześliczną sunią dla przeciętniaka, który chce przyszpanować ładnym pieskiem ;), tylko dla prawdziwego konesera psich oryginałów :evil_lol: Ja jestem w niej autentycznie zakochana :) I nie tylko ja...:)


W Jadzience kochają się wszyscy na wątku:)

Posted

evel napisał(a):
Wiesz, ja psa nie widziałam własnoocznie ;), ale psa, który miał wrośnięty w szyję łańcuch tak czy siak najlepiej wyprowadzać w odpowiedniego rozmiaru szelkach. Rany fizyczne to jedno, a psychiczne to drugie. Swoją drogą, nigdy nie zrozumiem mentalności takich ludzi, "co chwilę" na dogo mamy przypadek psa z wrośniętym łańcuchem :shake:

Nie widzialąś rany,nie jesteś wetem więc nie dyskutuj na ten temat,chyba,że zależy Ci na zbędnym i niepotrzebnym zamęcie.

Posted

zadra napisał(a):
Nie widzialąś rany,nie jesteś wetem więc nie dyskutuj na ten temat,chyba,że zależy Ci na zbędnym i niepotrzebnym zamęcie.


A co Ty taka agresywna dzisiaj? Nervosol se łyknij, albo meliski zaparz, bo Ci cukier skoczy.

Posted

handzia napisał(a):
A tu zdjęcie, bo może ktoś nie wie o kim mowa ;) To najweselsza i najukochańsza sunia na świecie ;)




Mnie podoba sie jeszcze to zdjęcie z MP - mam nadzieję, ze ktos wreszcie zadzwoni.
O tel z zapytaniem o Lizę nawet nie marzę.

Posted

evel napisał(a):
A co Ty taka agresywna dzisiaj? Nervosol se łyknij, albo meliski zaparz, bo Ci cukier skoczy.

Kalms jest lepszy podobno:-D
a co do psa, to bede w schronisku jak zwykle;-) skoro mozna go juz wyprowadzac to go wyprowadze i wyczesze:-P porobie wiecej fotek i poopowiadam jak się tu ciotki o niego biją:-D w sumie jest w typie rasy, to mogę się nim zająć:-D:-D:-D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...