Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To ja może po kolei.
- pisałam żeby je zabrać, bo z tego co się orientuję szczeniaki mają osłabiony system odpornościowy. Zima zapowiada się sroga, więc ich szanse na przeżycie są mniejsze niż dorosłych psów.
- w przedszkolu stoi worek karmy dla maluchów- to widziałam. Nie widziałam natomiast w jakiej ilości ją dostają.
- jak to wirusówka, to zmiecie wszystkie.
-po przeczytaniu wiadomości o malutkiej zadzwoniłam do weta i od niego dowiedziałam się, że badał szczeniorki i nie stwierdził wirusówki.
Dodał jeszcze, że gdyby takowa była w schronie, stanowiłaby realne zagrożenie nie tylko dla szczeniaków, ale także dla wszystkich psów.I wtedy on nie siedziałby spokojnie , tylko zasuwałby w schronie od świtu do nocy.
- na moje pytanie o zboże w kale, odpowiedział mi, że w diecie schroniskowej jest jakiś procent ( nie zapamiętałam jaki ) ziarna pszenicy i oprócz tego wiele innych składników.
- podejrzewam, że wet rzadko jest obecny przy przygotowaniu posiłków dla psów i przekazał mi tylko " jak ma być "
- przeziębienie okrutne mnie dopadło i głowa mi pęka tak,że mało składne to jest.
- jak dam radę , to jutro podjadę do schronu ( tak miałam zaplanowane ), ale jak mi temperatura nie spadnie, to nie wyjdę na krok z domu.
W styczniu chciałam " przechodzić " grypę i skończyło się zapaleniem płuc i dlatego już teraz taka głupia nie jestem.

Qrcze, stan zdrowia malutkiej mnie przeraża.

Posted

[quote name='Żunia']To ja może po kolei.
- pisałam żeby je zabrać, bo z tego co się orientuję szczeniaki mają osłabiony system odpornościowy. Zima zapowiada się sroga, więc ich szanse na przeżycie są mniejsze niż dorosłych psów.
- w przedszkolu stoi worek karmy dla maluchów- to widziałam. Nie widziałam natomiast w jakiej ilości ją dostają.
- jak to wirusówka, to zmiecie wszystkie.
-po przeczytaniu wiadomości o malutkiej zadzwoniłam do weta i od niego dowiedziałam się, że badał szczeniorki i nie stwierdził wirusówki.
Dodał jeszcze, że gdyby takowa była w schronie, stanowiłaby realne zagrożenie nie tylko dla szczeniaków, ale także dla wszystkich psów.I wtedy on nie siedziałby spokojnie , tylko zasuwałby w schronie od świtu do nocy.
- [B]na moje pytanie o zboże w kale, odpowiedział mi, że w diecie schroniskowej jest jakiś procent ( nie zapamiętałam jaki ) ziarna pszenicy i oprócz tego wiele innych składników.[/B]
- podejrzewam, że wet rzadko jest obecny przy przygotowaniu posiłków dla psów i przekazał mi tylko " jak ma być "
- przeziębienie okrutne mnie dopadło i głowa mi pęka tak,że mało składne to jest.
- jak dam radę , to jutro podjadę do schronu ( tak miałam zaplanowane ), ale jak mi temperatura nie spadnie, to nie wyjdę na krok z domu.
W styczniu chciałam " przechodzić " grypę i skończyło się zapaleniem płuc i dlatego już teraz taka głupia nie jestem.

Qrcze, stan zdrowia malutkiej mnie przeraża.[/QUOTE]

Ja a propos tego pogrubionego - to musi być masa zboża, a raczej przede wszystkim zboże - wet się załamał, jak to zobaczył. Suka przez ok. 5-6 dni załatwiała się zbożem. To nie jest jakiś procent...

Posted

[quote name='Żunia']To ja może po kolei.
- pisałam żeby je zabrać, bo z tego co się orientuję szczeniaki mają osłabiony system odpornościowy. Zima zapowiada się sroga, więc ich szanse na przeżycie są mniejsze niż dorosłych psów.
- w przedszkolu stoi worek karmy dla maluchów- to widziałam. Nie widziałam natomiast w jakiej ilości ją dostają.
- jak to wirusówka, to zmiecie wszystkie.
-po przeczytaniu wiadomości o malutkiej zadzwoniłam do weta i od niego dowiedziałam się, że badał szczeniorki i nie stwierdził wirusówki.
Dodał jeszcze, że gdyby takowa była w schronie, stanowiłaby realne zagrożenie nie tylko dla szczeniaków, ale także dla wszystkich psów.I wtedy on nie siedziałby spokojnie , tylko zasuwałby w schronie od świtu do nocy.
- na moje pytanie o zboże w kale, odpowiedział mi, że w diecie schroniskowej jest jakiś procent ( nie zapamiętałam jaki ) ziarna pszenicy i oprócz tego wiele innych składników.
- podejrzewam, że wet rzadko jest obecny przy przygotowaniu posiłków dla psów i przekazał mi tylko " jak ma być "
- przeziębienie okrutne mnie dopadło i głowa mi pęka tak,że mało składne to jest.
- jak dam radę , to jutro podjadę do schronu ( tak miałam zaplanowane ), ale jak mi temperatura nie spadnie, to nie wyjdę na krok z domu.
W styczniu chciałam " przechodzić " grypę i skończyło się zapaleniem płuc i dlatego już teraz taka głupia nie jestem.

Qrcze, stan zdrowia malutkiej mnie przeraża.[/QUOTE]
Dziwny jest fakt,że szczeniaki jedząc wyłącznie suchą karmę przeznaczona dla nich mają zboże w odchodach?Pytanie dlaczego.dawniej worek karmy dla szczeniąt zawsze stał w przedszkolu,ale niestety karmy nie ubywało a szczzeniaki jadły karmę dla dorosłych.Dodam jaszcze jako zootechnik,że przy temp 5 stopni,czyli zbyt niskiej dla szczeniat powinny dostać prezynajmiej jeden do dwóch ciepłych posiłków dziennie specjanie dla siebie skomponowanych.Moim skromnym zdaniem PIW przy przeprowadzaniu konbtroli winien,a nawet ma moralny i ustawowy obowiązek bezwzględnie wymagać przestrzegania podstawowych warunkow zoohigienicznych.Dawniej w duzo gorszych warunkach panujących w schronie kontrole również wypadały bardzo korzystnie.Wiem,poniwaz posiadam xsero protokołów z ostatnich trzech lat i bardzo dokładnie je przeanalizowałam.
Pozostaje nam w tej sytuacji tylko modlitwa,żeby sunieczka była odosobnionym przypadkiem i nie pojawiły sie wirusówki.W takich warunkach i utrzymaniu oraz minimalnych środków przeznaczanych na leczenie maluchy nie mają szans.

Posted

Dodam jeszcze,że dopuszczalny jest dodatek zboża ale po specjalnej obróbce śrutowania i gotowania.Zboże w całości jest niestrawne i podrażnia jelita.Szczególnie u szczeniąt.

Posted

[quote name='Żunia']
- na moje pytanie o zboże w kale, odpowiedział mi, że w diecie schroniskowej jest jakiś procent ( nie zapamiętałam jaki ) ziarna pszenicy i oprócz tego wiele innych składników.
- podejrzewam, że wet rzadko jest obecny przy przygotowaniu posiłków dla psów i przekazał mi tylko " jak ma być "


- przeziębienie okrutne mnie dopadło i głowa mi pęka tak,że mało składne to jest.
- jak dam radę , to jutro podjadę do schronu ( tak miałam zaplanowane ), ale jak mi temperatura nie spadnie, to nie wyjdę na krok z domu.[/QUOTE]
To fakt, na pewno nie jest przy posiłkach.... Śmierdzi to okrutnie jak parowane "coś", nie czuć w tym zapachu nawet ochłapów miesnych i zawsze przypalone!!!

Zdrowia życzę!!! Niestety pogoda nie rozpieszcza ani nas, ani zwierząt....

Posted

Sprzedałam jak usłyszałam.
Nie będę się odnosiła do słów weta dopóty, dopóki sama nie zobaczę.

Jak to wirusówka, to pewnie już dziś i reszta szczeniaków jest w kiepskim stanie- szczególnie , że 7 przywiezionych ostatnio było b. wychudzone.
Qrde. Pozabijałabym część naszego bezmyślnego społeczeństwa.

Zadra , spróbuj przeforsować wniosek o obowiązkowym czipowaniu psów.

Posted

[quote name='Żunia']Sprzedałam jak usłyszałam.
Nie będę się odnosiła do słów weta dopóty, dopóki sama nie zobaczę.

Jak to wirusówka, to pewnie już dziś i reszta szczeniaków jest w kiepskim stanie- szczególnie , że 7 przywiezionych ostatnio było b. wychudzone.
Qrde. Pozabijałabym część naszego bezmyślnego społeczeństwa.

Zadra , spróbuj przeforsować wniosek o obowiązkowym czipowaniu psów.[/QUOTE]
Zuniu szukaj rozwiazań w poprawie funkcjonowania schroniska i poprawy opeki nad zwierzetami. Jeśli masz tam dobre układy staraj się coś zmienić na korzyść zwierząt.Nie skupiaj sie na chipowaniu,poniewaz to nie rozwiąże problemów w schronie.Pomimo,że zgrabnie unikasz dyskusji na ten temat i odwreacasz uwagę to nie jest to niestety dyskusja jedynie merytoryczna ale przedstawianie faktów.Faktow,ktore niestety pogrążają zamojski schron.Zeby wprowadzic obowiązek chipopwania psów z miasta trzeba podjąć odpowiedniąuchwałe RM,kładaliśmy juz taki wniosek rok temu.Odpowiedz brzmiała,że jest niezgodny z konstytucją.

Posted

Niunia -tyle ciepłych myśli wędruje do ciebie ,niech opatulą one twoje serduszko i pozwolą mu żyć ...bo kto da jakiejś rodzince radość ...ale jeżeli cierpisz i odczuwasz ból to kruszynko wędruj tam gdzie znajdziesz wolność :( , :(

dziewczyny pamiętajcie o zdjęciach Patyśki jakbyście zamierzały być w schronie u Szansy,bo Żunia miała robić ale się rozchorowała....:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...