Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
20 godzin temu, mari23 napisał:

czy ktoś wie ile lat może mieć ta czarna sunia i jak długo jest w schronisku ?

Ja jej nie zczytywalam, chociaż poznaję chyba po oneczce, który to boks.

15 godzin temu, Tyśka) napisał:

Muminek z Zamościa, zabrany ze schroniska kilka miesięcy temu nadal szuka domu:

128629369_3583133705109844_7747210411231274043_n.jpg?_nc_cat=109&ccb=2&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=kQjb_gcNU7AAX-v6tgu&_nc_ht=scontent.fwaw7-1.fna&oh=0ff6719d50d71b6b2030035f13ad33b4&oe=5FF49C6E

128541068_3583133395109875_3608532546738181392_n.jpg?_nc_cat=100&ccb=2&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=xTcZbxff7s4AX9Q07X-&_nc_ht=scontent.fwaw7-1.fna&oh=a716608f33ad5f99674541a49948c8cd&oe=5FF3C72D


128254536_3583133958443152_4035230983477340732_n.jpg?_nc_cat=101&ccb=2&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=0mdGKvYW35cAX-CSRNq&_nc_ht=scontent.fwaw7-1.fna&oh=78f9e9e33fc65418e8bf892fec9957b0&oe=5FF533E8

Post na fb: https://www.facebook.com/lidka.wikiera/posts/3583134015109813

 

Piękny pies,ktoś mi już podrzucał link na telefon.

Teraz coraz częściej będą w schroniskach belgi, tak jak przewidywała  Sowa.

Ludzie kupują,  bo nastała taka moda, nie czytają o rasie, wymaganiach, potem sobie nie radzą, a cierpi oczywiście pies.

Jakiś czas temu zadzwonił do TZa facet z takim właśnie problemem - kupił szczeniaka;  pies rośnie, biega po podwórku bez zajęcia, w domu małe dziecko i stara babcia.

No i jak zaczęły się problemy, właściciel szuka pomocy, chce psa oddać.

Tylko jak teraz pomóc?

Posted
Dnia 7.12.2020 o 12:42, Tola napisał:

Dziewczyny, ja nie na  temat, ale b. proszę pomoc - potrzebne mi namiary na dobrego pulmonologa - Lublin, albo dalej.

Szukaj może pomocy u kardiologa, oni często zajmują się psiakami z chorymi płucami, bo problemy czy wady serca i płuc sa połączone. Może pamiętasz moją sunie, króra miała bronchoskopię robioną tego dnia, co Baryton operację? Dwa lata jeździłam po lekarzach, robiłam badania i rozkładali ręce, az pogorszył się stan serca i wylądowalismy u kolejnej p. kardiolog. Dopiero ona stwierdziła nieuleczalną chorobę płuc i powiedziała, ze u niej leczy się wiele psiaków z problemami z płucami. Wdrożyła leczenie powodujące zwolnienie postepu choroby i ja już widze efekty.

Posted
1 godzinę temu, Jaaga napisał:

Szukaj może pomocy u kardiologa, oni często zajmują się psiakami z chorymi płucami, bo problemy czy wady serca i płuc sa połączone. Może pamiętasz moją sunie, króra miała bronchoskopię robioną tego dnia, co Baryton operację? Dwa lata jeździłam po lekarzach, robiłam badania i rozkładali ręce, az pogorszył się stan serca i wylądowalismy u kolejnej p. kardiolog. Dopiero ona stwierdziła nieuleczalną chorobę płuc i powiedziała, ze u niej leczy się wiele psiaków z problemami z płucami. Wdrożyła leczenie powodujące zwolnienie postepu choroby i ja już widze efekty.

A czy przypadkiem nie chodzi o lekarza ludzkiego?  :)  Ale może się mylę.

Posted
8 godzin temu, elik napisał:

A czy przypadkiem nie chodzi o lekarza ludzkiego?  :)  Ale może się mylę.

Tak, chodzi o ludzkiego, nie napisałam, tak jakoś szybko pisałam.

 

  • Upvote 1
Posted

Ptyś i Stefanka już w DT u p. Justyny; oba kociaki bardzo miziaste:) 

  Chyba powolutku trzeba szukać domów, bo może nowa rodzina zechce poczekać...

Havaneczka obiecała pomoc - będę wdzięczna, bo i inne koty w potrzebie czekają.

 

Dzisiaj Ptyś - kocurek ma o. 6 mies.  jest odrobaczony, będzie zaszczepiony i wykastrowany, test FIV/FeLV ujemny.

PTYŚ korzysta z kuwety, przyjazny do innych kotów, juz pierwszego dnia bawił się z rezydentem.

 

IMG-20201208-WA0002.jpg

IMG-20201208-WA0003.jpg

IMG-20201208-WA0004.jpg

IMG-20201208-WA0005.jpg

IMG-20201208-WA0007.jpg

  • Like 1
Posted
Dnia 9.12.2020 o 17:25, Havanka napisał:

Bardzo Eluś dziękuję, to wielka pomoc no i skuteczna, bo dzisiaj było 3 zapytania o kocurka. serce-ruchomy-obrazek-0878.gif.

Na razie nie wiem, czy będzie z tego dom, ale najważniejsze, że Ptyś się podoba.  

Ja już nie będę na razie nic dorabiała, bo Warszawa to trochę za daleko od Mysłowic.

Dzisiaj zadzwoniła pani Justyna, że kocurek ma w książeczce wpisane ma 4 mies., jest więc młodszy, niż  wcześniej podawałam.

 

Dzisiaj miałam też parę zapytań o Szpuleczkę, ale kocia specyficzna, bojażliwa to i domek specjalny potrzebny.

 

Posted
Dnia 2.12.2020 o 09:35, Anula napisał:

Ta sunia jest bardzo długo w schronie.Kiedyś się nią interesowała Jaaga ale nie udało się jej pomóc.Jest cudna.

IMGP1916.JPG

Czy to nie jest ta sama co Asia ją wstawiła?

20201129_120028.jpg

 

dlaczego nie udało się jej pomóc? może spróbujemy jakoś ją stamtąd wyciągnąć...

  • Tola changed the title to Zamojskie psiaki szukają domów i miłości
Posted
Dnia 12.12.2020 o 18:11, mari23 napisał:

dlaczego nie udało się jej pomóc? może spróbujemy jakoś ją stamtąd wyciągnąć...

Wg pracowników suczka jest "dzikuską" i to na pewno zadecydowało, że nie uzyskała pomocy tutaj na dogo.

22 godziny temu, lunarmermaid napisał:

Czy to jest ta sama sunieczka? Wiadomo coś o niej? 

20201129_120016.jpg.0385310c5417ea0b0856d5b1dadcf6e3.jpg

20201205_112459.thumb.jpg.e092b3bdddbf12a6899016c139500021.jpg

Prawdopodobnie to jest ta sama suczka.

Pisałam już, że ja jej nie kojarzę, nigdy nie pytałam o nia pracownika.

Jak będę w schronisku to spróbuje się czegoś dowiedzieć.

Posted
8 minut temu, Tola napisał:

Wg pracowników suczka jest "dzikuską" i to na pewno zadecydowało, że nie uzyskała pomocy tutaj na dogo.

Prawdopodobnie to jest ta sama suczka.

Pisałam już, że ja jej nie kojarzę, nigdy nie pytałam o nia pracownika.

Jak będę w schronisku to spróbuje się czegoś dowiedzieć.

Dzikuska tak patrzy przez kraty? Może boi się pracowników po prostu. Tak długo już tam jest, serce pęka :(

ta druga biedulka też tak patrzy, że łzy same kapią :(

  • Upvote 1
Posted

Ponieważ tak mocno byłyśmy tutaj wspierane i tak mocno trzymane były tutaj kciuki za moją babinkę Zulcię chciałam poinformować, że powodem ostatnich problemów  z zębami nie był ropień, ale spory nadziąślak:(

Zabieg miała 27.10. a od tygodnia znowu to samo -  opuchlizna, wyciek z pysia, no i kolejna utrata wagi;  dostała antybiotyk no i  wczoraj, po  RTG,  wet zmienił diagnozę. Po konsultacji z kardiologiem, późnym wieczorem Zulka była operowana.

Noc była ciężka, dzisiaj trochę lepiej.

  • Like 2
Posted

U mnie Kajtuś miał usuwanego nadziąślaka kilka lat temu i jest dobrze, łapinki go bolą, ale pycholek zdrowy. Oby i Zulcia wyzdrowiała. Za Zulcię i Amely kciuki mocno zaciskam!

  • Like 1
Posted
21 godzin temu, bakusiowa napisał:

Mnie też co jakiś czas coś nawala. 

Dobrze, że tylko co jakiś czas...u mnie to cały czas coś nawala...

Zdrowia życzę serdecznie :)

Tolu, jak Zulcia dzisiaj?

 

Posted
1 godzinę temu, mari23 napisał:

Dobrze, że tylko co jakiś czas...u mnie to cały czas coś nawala...

Zdrowia życzę serdecznie :)

Tolu, jak Zulcia dzisiaj?

 

Dziękuję, lepiej, ale bardzo słabiutka, ona m 18 lat, a miesiąc temu miała zabieg w narkozie. 

Już wtedy nadziąślak powinien być usunięty.

41 minut temu, kado napisał:

Te nadziaslaki to jakaś masakra.Tosia też miała . Na szczęście od tamtej pory jest spokój. Ale pysio regularnie kontrolujemy.

To bardzo dobrze, bo one często lubią jednak odrastać.

Mam nadzieję, ze resztę czasu, jaki Zulci pozostał, moja babinka przeżyje  bez bólu.

  • Like 1
Posted

Mam wspaniałą wiadomość - dzisiaj zamojskie schronisko opuściła ta druga oneczka i rudy krzywołapek.

Sunia miała w poniedziałek zdjęte szwy, wet schroniskowy zadzwonił, ze można  można ja zabierać.

20201129_120011.jpg.b13dc981ff1648a921379e1944f2499f.jpg

IMGP1954.JPG

 

  • Like 3

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...