Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
9 minut temu, bakusiowa napisał:

Dwa lata temu ogłosiłam rudego kota jako rudą kotkę bo szukałam jajek i nie było. Kiedy zawiozłam do kastracji okazało się, że to kot kastrowany. Ogłoszenie było bez zdjęć bo jeszcze nie były zrobione. Telefon zadzwonił po dwóch godzinach i to z Płocka  odległość około 90 km. Najszybsza adopcja jaka przeprowadziłam.

U mnie tez rude kocurki zawsze szybko wybywały do nowych domów.

 

Posted
Dnia 25.06.2019 o 20:15, Tola napisał:

Pisałam niedawno o 2 rudych kociakach, które nadal szukają domu, podczas gdy ich 2 bracia szaleją już w DS w Pruszkowie.

Maluchy wciąż nie mają szczęścia w Krakowie; kolejna pani, która była zdecydowana na adopcję, podała adres do wizyty i ... nie odbiera tel., widocznie coś się jej odmieniło. 

Dobrze, że teraz,  ale zadziwiają mnie te ostatnie sytuacje, jakby problemem było poinformowanie o zmianie decyzji! A Elik gotowa była jechać z Bochni na wizytę do Krakowa!

Ale za to miałam zapytanie o rudego malucha z Legionowa, pani wraca w piątek z wyjazdu i Jo37 będzie próbowała umawiać się na wizytę.

Może tym razem to w Legionowie będzie ten kolejny DS ...

Cały czas chodzi o te dwa maluchy

20190603_192527.jpg

20190601_163237.jpg

Zgłosił się dom w Krakowie po ostatniego rudego kocurka, oczywiście przy założeniu, ze ten dom w Legionowie będzie ok.

Jutro muszę pogadać z Elik, która jest w tej chwili w Bochni na działce, czy da radę...

Posted
1 godzinę temu, Tola napisał:

Zgłosił się dom w Krakowie po ostatniego rudego kocurka, oczywiście przy założeniu, ze ten dom w Legionowie będzie ok.

Jutro muszę pogadać z Elik, która jest w tej chwili w Bochni na działce, czy da radę...

Oby tym razem się udało... Mialam mnostwo ogladajacych,obserwatorow i odkryc telefonów. Kotki śliczne, zdrowe, i do tego kilkumiesieczne. Czego ci ludzie szukają ? 

Posted

Zamojskie, kochane dziewczyny. Pomóżcie, poradźcie….

Jest problem.

Pani Agnieszka ostatnio mieszkająca pod Zamościem, zmienia miejsce zamieszkania i do niedzieli musi opuścić lokal. Niespodziewanie nowy najemca nie zgadza się na psa. Pani gorączkowo poszukuje nowego lokum, ale póki co potrzebny tymczasowy dom dla suni – bookserkopodobnej Majeczki.

Tymczas, hotelik, cokolwiek.

Majeczka to sunia wyadoptowana przeze mnie w 2012 do rodziny w Żywcu.( Była tymczasem  u Neci.)  W międzyczasie widać wiele się pozmieniało i Pani z dzieckiem i sunią zamieszkała  kilkaset km. stąd, pod Zamościem. Majeczke kocha i nie ma obawy że chce pozbyć się suni, nawet przebywając  za granicą zabierała Majeczkę ze sobą.

Wymyślcie coś, proszę….

Tel. do mnie; 502329612

Tel. do p.Agnieszki 572066630

Takie stare zdjecia znalazłam...

 

02.jpg.e1e37920321ef636d97a008735d0fc7b.jpg

758892933_Maju.thumb.jpg.1bccbd2f00d657f893c42919296a82bf.jpg

 

Posted
13 godzin temu, togaa napisał:

Zamojskie, kochane dziewczyny. Pomóżcie, poradźcie….

Jest problem.

Pani Agnieszka ostatnio mieszkająca pod Zamościem, zmienia miejsce zamieszkania i do niedzieli musi opuścić lokal. Niespodziewanie nowy najemca nie zgadza się na psa. Pani gorączkowo poszukuje nowego lokum, ale póki co potrzebny tymczasowy dom dla suni – bookserkopodobnej Majeczki.

Tymczas, hotelik, cokolwiek.

Majeczka to sunia wyadoptowana przeze mnie w 2012 do rodziny w Żywcu.( Była tymczasem  u Neci.)  W międzyczasie widać wiele się pozmieniało i Pani z dzieckiem i sunią zamieszkała  kilkaset km. stąd, pod Zamościem. Majeczke kocha i nie ma obawy że chce pozbyć się suni, nawet przebywając  za granicą zabierała Majeczkę ze sobą.

Wymyślcie coś, proszę….

Tel. do mnie; 502329612

Tel. do p.Agnieszki 572066630

Takie stare zdjecia znalazłam...

 

02.jpg.e1e37920321ef636d97a008735d0fc7b.jpg

 

 

Nie wiem jak pomóc, chociaz bardzo bym chciała......

Mogę podać na PW nr tel. do hotelików w naszych stronach, bo o tymczas będzie bardzo trudno, sama za każdym razem muszę bardzo się starać, aby znalezc miejsce dla kolejnego bezdomniaka...

Posted
22 godziny temu, Tola napisał:

Jutro muszę pogadać z Elik, która jest w tej chwili w Bochni na działce, czy da radę...

Byłam dzisiaj w Krakowie i zadzwoniłam do pani, żeby się spotkać. Niestety pani była poza domem i planowała powrót dopiero około godz. 14-tej. Niestety ja o tej porze musiałam już być w domu. Pani bardzo sympatyczna. Jeśli nic mi nie pokrzyżuje planów, to chciałabym pojechać do pani pod koniec przyszłego tygodnia.

Posted
7 minut temu, elik napisał:

Byłam dzisiaj w Krakowie i zadzwoniłam do pani, żeby się spotkać. Niestety pani była poza domem i planowała powrót dopiero około godz. 14-tej. Niestety ja o tej porze musiałam już być w domu. Pani bardzo sympatyczna. Jeśli nic mi nie pokrzyżuje planów, to chciałabym pojechać do pani pod koniec przyszłego tygodnia.

Eluś, bardzo dziękuję za kolejne starania.

Rozmawiałam dzisiaj z  panią, u której są kociaki w DT - jest teraz w Krakowie i jutro ma podjechać do pani.

Nigdy nie była na wizycie PA, ale opiekuje się  tymi rudasami i mam nadzieję, ze serce jej wiele podpowie.

Wysłałam ankietę przedadopcyjną, zeby miała wsparcie;)

Posted
Przed chwilą, Tola napisał:

Eluś, bardzo dziękuję za kolejne starania.

Rozmawiałam dzisiaj z  panią, u której są kociaki w DT - jest teraz w Krakowie i jutro ma podjechać do pani. Nigdy nie była na wizycie PA, ale opiekuje się  tymi rudasami i mam nadzieję, ze serce jej wiele podpowie. Wysłałam ankietę przedadopcyjną, zeby miała wsparcie;)

Cieszę się, że tak ekspresowo kotek będzie miał sprawdzony dom. Ja muszę być w domu, bo pomiędzy poniedziałkiem, a środą kurier ma mi przywieźć kartę do telefonu,  na który bank przysyła mi SMSy - kody do uruchomienia przelewu.

Posted
Dnia 23.06.2019 o 22:51, Tola napisał:

Państwo stracili niedawno psa staruszka, byli z sunią bardzo zżyci.

Przy malej Liczi sunia powoli odzyskuje radość.

SAVE_20190623_091238.jpeg

SAVE_20190623_091244.jpeg

Przecudne niezwykle kochane skarbuniePodobny obraz
  • Like 1
Posted
Dnia 25.06.2019 o 20:15, Tola napisał:

Pisałam niedawno o 2 rudych kociakach, które nadal szukają domu, podczas gdy ich 2 bracia szaleją już w DS w Pruszkowie.

Maluchy wciąż nie mają szczęścia w Krakowie; kolejna pani, która była zdecydowana na adopcję, podała adres do wizyty i ... nie odbiera tel., widocznie coś się jej odmieniło. 

Dobrze, że teraz,  ale zadziwiają mnie te ostatnie sytuacje, jakby problemem było poinformowanie o zmianie decyzji! A Elik gotowa była jechać z Bochni na wizytę do Krakowa!

Ale za to miałam zapytanie o rudego malucha z Legionowa, pani wraca w piątek z wyjazdu i Jo37 będzie próbowała umawiać się na wizytę.

Może tym razem to w Legionowie będzie ten kolejny DS ...

Cały czas chodzi o te dwa maluchy

20190603_192527.jpg

20190601_163237.jpg

Wczoraj Jo37 była na wizycie w Legionowie dla jednego z rudych kocurków i maluch może się pakować:)

Jo37 - bardzo dziękuję

dziekuje-ruchomy-obrazek-0060

No i odwieczny problem - szukam transportu do Warszawy dla kociaka w kontenerku !!!!!!!

Posted

Lolek w domu w Warszawie:)

Maluch chodził na zajęcia do psiego przedszkola, teraz od 02.07, zaczyna zajęcia w wakacyjnej psiej szkole:)

SAVE_20190628_175831.jpg

SAVE_20190628_175838.jpg

SAVE_20190628_175901.jpg

SAVE_20190628_175907.jpg

  • Like 3
  • Upvote 1
Posted

Malutka Liczi z lasu  - ma już za sobą pierwsze szczepienie; pani pisze, że urosła, potrafi już chodzić po schodach i ma ogromny apetyt.

SAVE_20190630_210803.jpg

SAVE_20190630_210810(1).jpg

SAVE_20190630_210832.jpg

SAVE_20190630_210815.jpg

SAVE_20190630_210836.jpg

Posted
Dnia 28.06.2019 o 21:53, elik napisał:

Byłam dzisiaj w Krakowie i zadzwoniłam do pani, żeby się spotkać. Niestety pani była poza domem i planowała powrót dopiero około godz. 14-tej. Niestety ja o tej porze musiałam już być w domu. Pani bardzo sympatyczna. Jeśli nic mi nie pokrzyżuje planów, to chciałabym pojechać do pani pod koniec przyszłego tygodnia.

 

Dnia 28.06.2019 o 21:58, Tola napisał:

Eluś, bardzo dziękuję za kolejne starania.

Rozmawiałam dzisiaj z  panią, u której są kociaki w DT - jest teraz w Krakowie i jutro ma podjechać do pani.

Nigdy nie była na wizycie PA, ale opiekuje się  tymi rudasami i mam nadzieję, ze serce jej wiele podpowie.

Wysłałam ankietę przedadopcyjną, zeby miała wsparcie;)

Pani Agata była wczoraj u pani i niestety nie ma zgody na wyjazd rudego maluszka.

Pani owszem sympatyczna, balkon częściowo zabezpieczony, ale pani w dziwnych okolicznościach straciła już 2 koty (niewychodzące).

No i kiedyś oddala swojego kota na wieś, bo sikał w mieszkaniu.

Dzisiaj natomiast miałam tel. z okolic Warszawy; małżeństwo z dorosłymi już dziećmi, pochowali swojego kota, odszedł ze starości.

Posted
33 minuty temu, Tola napisał:

Pani owszem sympatyczna, balkon częściowo zabezpieczony, ale pani w dziwnych okolicznościach straciła już 2 koty (niewychodzące).

No i kiedyś oddala swojego kota na wieś, bo sikał w mieszkaniu.

No cóż, ta sympatia okazała się być tylko wirtualną. W realu pani nie sympatyczna. Jak można pozbyć się kota nie wychodzącego, bo sika w mieszkaniu??? A gdzie ma sikać kot nie wychodzący? Oczywiście, że w mieszkaniu tylko trzeba go nauczyć (jeśli tego nie umie) że potrzeby załatwia się dw kuwecie. A może kuweta nie odpowiadała kotu . Mogło tak być.

Pani Agata spisała się na szóstkę :)

Posted
4 minuty temu, elik napisał:

No cóż, ta sympatia okazała się być tylko wirtualną. W realu pani nie sympatyczna. Jak można pozbyć się kota nie wychodzącego, bo sika w mieszkaniu??? A gdzie ma sikać kot nie wychodzący? Oczywiście, że w mieszkaniu tylko trzeba go nauczyć (jeśli tego nie umie) że potrzeby załatwia się dw kuwecie. A może kuweta nie odpowiadała kotu . Mogło tak być.

Pani Agata spisała się na szóstkę :)

Tez tak myślę:)

Z tą wywózką kota to bardzo dawna sprawa, to był chyba pierwszy pani kot.

Myślę, ze teraz pani by tak nie zrobiła,  niemniej jednak to i dwa wypadki kolejnych kotów zdecydowały, ze decyzja jest na nie.

Posted
7 minut temu, Tola napisał:

dwa wypadki kolejnych kotów zdecydowały, ze decyzja jest na nie.

To może świadczyć o tym, że pani nie specjalnie przejmuje się gdy kotu coś się stanie.

Posted

Nie na temat, ale ta informacja może się przydać. Z portalu zyciezamoscia (linka nie mogę wstawić)

 

Cytat

Właśnie z wtorku na środę (02/03 lipca) zaplanowano akcję odkomarzania, która zwalczyć ma także  meszki i kleszcze.

Podobnie jak w latach poprzednich, oprysk zostanie rozpylony przy ciekach wodnych:

-wzdłuż rzeki Łabuńki na odcinku od ul. Weteranów do Al. 1 Maja,

-na terenie wzdłuż rzeki Topornicy na odcinku od ostatnich bloków TBS na ul. Lipskiej do ujścia do Łabuńki,

-w parku (teren wokół stawu i rowu doprowadzającego wodę, główne aleje)

oraz okolicach zalewu.

Środki, które będą rozpylone, są dopuszczone przez Ministerstwo Zdrowia do obrotu i nie są szkodliwe dla ludzi i zwierząt, a także pszczół. Mimo to, w czasie oprysków należy unikać wdychania rozpylonego produktu i przebywania w miejscu wykonywania zabiegów.

Przypomnijmy, że pierwotnie odkomarzanie miało być przeprowadzone nocą z 30 czerwca na 1 lipca jednak zostało przesunięte z powodu powrotu wysokich temperatur. Jak poinformowało Miasto Zamość zabieg odkomarzania zostanie wykonany z wtorku na środę (02/03.07.).Aby odkomarzanie było skuteczne, temperatura w nocy nie powinna przekraczać 20st.C. Z prognoz wynika, że dzisiejszej nocy (czyli w zapowiadanym wcześniej terminie) temperatura ma być znacznie wyższa.

Odkomarzanie ma być ponowione jeszcze w miesiącach wakacyjnych.

 

Lepiej jednak uważać na nasze zwierzaki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...