AgaiTheta Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Najbardziej boli serce kiedy robią mu te wszystkie badania. On stoi ofiarnie i nawet nie drgnie. Jest mu wszystko jedno... Dzisiaj miał robione bardzo długie EKG. W lewej komorze są bardzo poważne szmery, serce pracuje zdecydowanie za wolno i w dodatku ma drogi nadprzewodzenia, ale nimi na razie nie będziemy się zajmować. Dr po konsultacji z prof. Lechowskim (bo to jego uczeń) włączył na nowo Pachyderowi Vetoryl w mniejszej dawce. Dostał też leki na serce, oraz leki na obniżenie ciśnienia na noc, by Pachcio się spokojnie wysypiał. Miał robione również kompleksowe USG, kora nadnerczy jest czysta, nie ma tak nic nowotworowego. Serce natomiast i przy tym badaniu wyglądało źle. Serce pracuje tak wolno, że Pachyder nie ma siły żyć, jeść. Egzystuje sobie jedynie. Szmery w sercu wysłuchała nasza wet, dlatego zdecydowałam się pojechać z Pachciem do Gdańska na EKG, no i wypipczało nam... Jeść Pachyder ma to na co będzie miał ochotę. Dzisiaj pewnie doszła karma dla niego, nie było mnie dzisiaj cały dzień w schronisku. Jutro sprawdzimy jak mu będzie smakował RC. Pobrano też Pachciowi krew na powtórne badanie tarczycy. Quote
pinkmoon Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Ech, tyle złego na jednego psa :( I jeszcze te upały... Quote
gameta Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 nie wiem co napisać :( gdzieś poza wolą biega mi myśl, czy to dobrze, że wciąż o niego walczymy... może on chciałby juz odejść? :( Quote
zachary Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Jeśli serducho Pachcia pracuje tak wolno, to wiadomo skąd to wrażenie osowialości, nieobecności i mizerny apetycik....Aga, przytul Pachcia ode mnie.....Szkoda,że nie ma swojego domku.... Quote
diana79 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 biedny pies :-( najlepszy byłby tymczas dla niego ale gdzie się taki znajdzie? dorobiłam mu ogłoszeń: animalia.pl alegratka adopcjapsa.pl gumtree.pl cafeanimal.pl kokosy.pl nasipupile.pl pineska.pl (na email [email protected]jdzie link z aktywacją ogłoszenia) olx.pl Quote
feliksik Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 czy nie ma kikogo kto mógłby go wziąć na DT, może jest stan psychiczny chociażby się poprawił - to byłoby bardzo dużo dla niego Quote
basia0607 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 feliksik napisał(a):czy nie ma kikogo kto mógłby go wziąć na DT, może jest stan psychiczny chociażby się poprawił - to byłoby bardzo dużo dla niego Gdyby taka osoba była Pachyder dawno już by był u niej. My pracownicy jestesmy zapsieni, zakoceni po uszy. Pozatym bierzemy na noce i wekendy do domów chore zwierzęta, ptaki, więc bardzo często bierzemy" pracę do domu" . Pachder musi mieć kogoś kto poświęci mu cały dzień, my tego mu nie zapewnimy. Quote
Ajula Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 niedobre wiadomości :( nic dziwnego, że on taki chudy i sierść wolno odrasta, skoro krew krąży za wolno i nie dostarcza wszystkiego co potrzebne :( Quote
maarit Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Tyle ten pies przeszedł a ciagle jeszcze coś go nęka .... Quote
AgaiTheta Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Dzisiaj Pachyder nie chciał wstać, apetyt też marny, ale ma tak nafaszerowane jedzenie lekami, że mu się nie dziwię, że nie chce jeść, co kęs to pewnie trafia na tabletkę. Powiem szczerze, że teraz wiedząc jak ma chore serce boimy się go nawet kąpać... zachary dziękuję za wszystko, wyprzytulałam... a że dzisiaj mieliśmy podły dzień, to sobie też popłakałam przy nim... Quote
Vitka Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 To może tabletek nie podawać w karmie, tylko w smakołykach? Jakieś szyneczki, czy coś tam? Bo tak w karmie to żadna przyjemność... Quote
AgaiTheta Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Tak, też dzisiaj o tym pomyślałam, jutro pojadę wcześniej, podam mu leki poza jedzeniem. Marlenka nie ma teraz czasu stać przy nim. Przez upały wiele psów wymaga indywidualnej opieki. Do tego zawsze coś nowego. Gosia ma zasłużony urlop. Radzimy sobie jak umiemy. Quote
Vitka Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Koleżanka podaje swojemu psu leki w salami. Owija tabletkę jak paczuszkę i pies chętnie zjada. ;) Quote
AgaiTheta Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Nie mam w domu salami mam szynkę, może mu zasmakuje. Quote
gameta Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 mój poprzedni pies uwielbiał masło i leki dostawał w maśle :) Quote
Vitka Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Albo pasztet! ;) Salami podałam tylko na przykład. Quote
wasabi81 Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Pasztet to naprawde dobry pomysl!! U naszego Spika zawsze funktionuje podawanie tabletek z pasztetem;-) Quote
Nutusia Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Tak jest! Nasza Tośka w porywach brała kilkanaście tabletek na raz - w pasztecie lub w maśle wchodziły migusiem! :) Dziewczyny, może trzeba jakąś akcję ogłoszeniową na szeroką skalę przeprowadzić? Taką skierowaną na poszukiwanie DT. Z zaznaczeniem, że osoba, która się podejmie domowej opieki nad Pachciem nie zostanie z problemem sama. Ja bym się w życiu nie podjęła opieki nad naszą Tośką (choć od razu proponowałam DT bezterminowy), gdyby nie zapewnienie, że nie zostanę bez pomocy (oczywiście głównie finansowej). Jeśli on siedzi w schronisku (nawet najlepszym z najlepszych) i wie o nim garstka zapsionych na maksa dogomaniaków, ciężko liczyć na odmianę jego losu... Dodam jeszcze, że w przypadku Tośki zareagowałam na apel mówiący o tym, że poszukiwany jest dom, w którym sunia u kresu swej drogi odejdzie w spokoju i miłości, a nie zostanie rozszarpana przez silniejsze współtowarzyszki w boksie ogólnym. Byłam świadoma, że biorę psa tylko po to, żeby u mnie umarł. Na szczęście Tosinie się tak spodobało życie u mnie, że żyje sobie szczęśliwie już od blisko dwóch lat, choć wciąż pokutują lata zaniedbań i braku opieki lekarskiej :( Cieszymy się jednak z każdego darowanego jej dnia... Quote
maarit Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 wasabi81 napisał(a):Pasztet to naprawde dobry pomysl!! U naszego Spika zawsze funktionuje podawanie tabletek z pasztetem;-) U mnie tez najlepiej tablety idą z pasztetem ;) Quote
Ajula Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Gonia13 napisał(a):U mnie tez najlepiej tablety idą z pasztetem ;) u nas też pasztet jest niezastąpiony Quote
AgaiTheta Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Pachyder dzisiaj nie chciał ruszyć jedzenia, nic a nic... Usiadłam na przeciw niego, wzięłam miskę i tak rozmawiając sobie z nim o tym upale Pachcio zjadł wszystko... z ręki, z zaciekawieniem mnie słuchał i szamał... Tak więc nowe zadanie przed nami, Pachcio ma swojego karmicielo-zabawiacza. Quote
epe Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Wzruszające! On jest jak dziecko,którego się karmi,opowiadając bajki!;) Kochany,biedny Pachcio! On tak już ciągle będzie karmiony?:evil_lol: Quote
basia0607 Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Bo on chce mieć kogoś tylko wyłącznie dla siebie. Ma dosyć opieki na czas, wedlug grafiku z etatu. Jestem pewna, że gdyby mial kogoś blisko siebie 24 godz. na dobę jego stan by sie polepszył. On stracił chęć na życie. My mu tego nie zapewnimy, pracy jest tyle, że nigdy nie wychodzimy do domu po 8 godz. Quote
epe Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Basia! Masz rację - przydała by się taka druga Nutusia! Taki człowiek tylko dla niego. Quote
wasabi81 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Nutusia napisał(a):Dziewczyny, może trzeba jakąś akcję ogłoszeniową na szeroką skalę przeprowadzić? Taką skierowaną na poszukiwanie DT. Z zaznaczeniem, że osoba, która się podejmie domowej opieki nad Pachciem nie zostanie z problemem sama. Ja bym się w życiu nie podjęła opieki nad naszą Tośką (choć od razu proponowałam DT bezterminowy), gdyby nie zapewnienie, że nie zostanę bez pomocy (oczywiście głównie finansowej). Jeśli on siedzi w schronisku (nawet najlepszym z najlepszych) i wie o nim garstka zapsionych na maksa dogomaniaków, ciężko liczyć na odmianę jego losu... Mysle, ze Nutusia ma racje!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.