Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Najbardziej boli serce kiedy robią mu te wszystkie badania. On stoi ofiarnie i nawet nie drgnie. Jest mu wszystko jedno...
Dzisiaj miał robione bardzo długie EKG. W lewej komorze są bardzo poważne szmery, serce pracuje zdecydowanie za wolno i w dodatku ma drogi nadprzewodzenia, ale nimi na razie nie będziemy się zajmować. Dr po konsultacji z prof. Lechowskim (bo to jego uczeń) włączył na nowo Pachyderowi Vetoryl w mniejszej dawce. Dostał też leki na serce, oraz leki na obniżenie ciśnienia na noc, by Pachcio się spokojnie wysypiał. Miał robione również kompleksowe USG, kora nadnerczy jest czysta, nie ma tak nic nowotworowego. Serce natomiast i przy tym badaniu wyglądało źle. Serce pracuje tak wolno, że Pachyder nie ma siły żyć, jeść. Egzystuje sobie jedynie. Szmery w sercu wysłuchała nasza wet, dlatego zdecydowałam się pojechać z Pachciem do Gdańska na EKG, no i wypipczało nam... Jeść Pachyder ma to na co będzie miał ochotę. Dzisiaj pewnie doszła karma dla niego, nie było mnie dzisiaj cały dzień w schronisku. Jutro sprawdzimy jak mu będzie smakował RC. Pobrano też Pachciowi krew na powtórne badanie tarczycy.

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Jeśli serducho Pachcia pracuje tak wolno, to wiadomo skąd to wrażenie osowialości, nieobecności i mizerny apetycik....Aga, przytul Pachcia ode mnie.....Szkoda,że nie ma swojego domku....

Posted

feliksik napisał(a):
czy nie ma kikogo kto mógłby go wziąć na DT, może jest stan psychiczny chociażby się poprawił - to byłoby bardzo dużo dla niego

Gdyby taka osoba była Pachyder dawno już by był u niej. My pracownicy jestesmy zapsieni, zakoceni po uszy. Pozatym bierzemy na noce i wekendy do domów chore zwierzęta, ptaki, więc bardzo często bierzemy" pracę do domu" . Pachder musi mieć kogoś kto poświęci mu cały dzień, my tego mu nie zapewnimy.

Posted

niedobre wiadomości :(
nic dziwnego, że on taki chudy i sierść wolno odrasta, skoro krew krąży za wolno i nie dostarcza wszystkiego co potrzebne :(

Posted

Dzisiaj Pachyder nie chciał wstać, apetyt też marny, ale ma tak nafaszerowane jedzenie lekami, że mu się nie dziwię, że nie chce jeść, co kęs to pewnie trafia na tabletkę. Powiem szczerze, że teraz wiedząc jak ma chore serce boimy się go nawet kąpać...

zachary dziękuję za wszystko, wyprzytulałam... a że dzisiaj mieliśmy podły dzień, to sobie też popłakałam przy nim...

Posted

To może tabletek nie podawać w karmie, tylko w smakołykach? Jakieś szyneczki, czy coś tam? Bo tak w karmie to żadna przyjemność...

Posted

Tak, też dzisiaj o tym pomyślałam, jutro pojadę wcześniej, podam mu leki poza jedzeniem.
Marlenka nie ma teraz czasu stać przy nim. Przez upały wiele psów wymaga indywidualnej opieki. Do tego zawsze coś nowego. Gosia ma zasłużony urlop. Radzimy sobie jak umiemy.

Posted

Tak jest! Nasza Tośka w porywach brała kilkanaście tabletek na raz - w pasztecie lub w maśle wchodziły migusiem! :)
Dziewczyny, może trzeba jakąś akcję ogłoszeniową na szeroką skalę przeprowadzić? Taką skierowaną na poszukiwanie DT. Z zaznaczeniem, że osoba, która się podejmie domowej opieki nad Pachciem nie zostanie z problemem sama. Ja bym się w życiu nie podjęła opieki nad naszą Tośką (choć od razu proponowałam DT bezterminowy), gdyby nie zapewnienie, że nie zostanę bez pomocy (oczywiście głównie finansowej). Jeśli on siedzi w schronisku (nawet najlepszym z najlepszych) i wie o nim garstka zapsionych na maksa dogomaniaków, ciężko liczyć na odmianę jego losu...
Dodam jeszcze, że w przypadku Tośki zareagowałam na apel mówiący o tym, że poszukiwany jest dom, w którym sunia u kresu swej drogi odejdzie w spokoju i miłości, a nie zostanie rozszarpana przez silniejsze współtowarzyszki w boksie ogólnym. Byłam świadoma, że biorę psa tylko po to, żeby u mnie umarł. Na szczęście Tosinie się tak spodobało życie u mnie, że żyje sobie szczęśliwie już od blisko dwóch lat, choć wciąż pokutują lata zaniedbań i braku opieki lekarskiej :( Cieszymy się jednak z każdego darowanego jej dnia...

Posted

wasabi81 napisał(a):
Pasztet to naprawde dobry pomysl!! U naszego Spika zawsze funktionuje podawanie tabletek z pasztetem;-)

U mnie tez najlepiej tablety idą z pasztetem ;)

Posted

Pachyder dzisiaj nie chciał ruszyć jedzenia, nic a nic...
Usiadłam na przeciw niego, wzięłam miskę i tak rozmawiając sobie z nim o tym upale Pachcio zjadł wszystko... z ręki, z zaciekawieniem mnie słuchał i szamał... Tak więc nowe zadanie przed nami, Pachcio ma swojego karmicielo-zabawiacza.

Posted

Wzruszające! On jest jak dziecko,którego się karmi,opowiadając bajki!;)
Kochany,biedny Pachcio!
On tak już ciągle będzie karmiony?:evil_lol:

Posted

Bo on chce mieć kogoś tylko wyłącznie dla siebie. Ma dosyć opieki na czas, wedlug grafiku z etatu.
Jestem pewna, że gdyby mial kogoś blisko siebie 24 godz. na dobę jego stan by sie polepszył. On stracił chęć na życie. My mu tego nie zapewnimy, pracy jest tyle, że nigdy nie wychodzimy do domu po 8 godz.

Posted

Nutusia napisał(a):
Dziewczyny, może trzeba jakąś akcję ogłoszeniową na szeroką skalę przeprowadzić? Taką skierowaną na poszukiwanie DT. Z zaznaczeniem, że osoba, która się podejmie domowej opieki nad Pachciem nie zostanie z problemem sama. Ja bym się w życiu nie podjęła opieki nad naszą Tośką (choć od razu proponowałam DT bezterminowy), gdyby nie zapewnienie, że nie zostanę bez pomocy (oczywiście głównie finansowej). Jeśli on siedzi w schronisku (nawet najlepszym z najlepszych) i wie o nim garstka zapsionych na maksa dogomaniaków, ciężko liczyć na odmianę jego losu...

Mysle, ze Nutusia ma racje!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...