Nutusia Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 [quote name='epe']Basia! Masz rację - przydała by się taka druga Nutusia! Taki człowiek tylko dla niego. :) Kto się podejmuje klonowania?... Bo ja jestem gotowa! Tośka nie ma mnie tylko dla siebie - musi się dzielić z dwoma psami i dwoma kotami (choć nie bardzo to lubi, a że obecnie jest największa... ma fory! :) Czasami też kieruję swój afekt na Synka (z doskoku, jak do domciu zawita) no i na Małża (ale to najrzadziej! :))) Dziewczyneczki, to co będzie z tymi ogłoszeniami? Ja nie umiem... musiałaby mnie ktoś [FONT=Arial]naumieć [/FONT]:( Quote
epe Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Może wykupić na bazarku serię ogłoszeń? Tylko tekst musiałby ktoś zdolny napisać,taki wzruszający,a jednocześnie ująć to jako szukanie DT z opcją zwrotu kosztów -tak jak ktoś wcześniej mądrze proponował.;) Quote
basia0607 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Było by super gdyby ktoś zrobił za nas Pachciowi ogłoszenie. My nie dajemy rady, na wszystko brak czasu. Poza tym co dnia jedziemy na interwencje w terenie. Czas urlopów, upały, kiedy to się skończy ? Quote
AgaiTheta Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Pachyder ma zrobionych dość sporo ogłoszeń. Treść jest taka jak w allegro: http://aukcje.nasza-klasa.pl/item1145879446.html Ja nie umiem zbyt łzawo, jeżeli ktoś by potrafił to przerobić... Dzisiaj Pachyder przywitał mnie czekając przy wejściu. Merdał ogonem i czekał na jedzonko. Weszłam postawiłam miskę, a on usiadł na swoim legowisku i patrzy na mnie zszokowany :) Przysiadłam się do niego, podałam miskę i trzymałam, a on zjadł wszystko do samego dna! Kilkakrotnie jak do niego zaglądałam kręcił się po izolatce, dzisiaj było za gorąco na długi spacer, ale jutro pojadę wcześniej, to zanim zrobi się ukrop pójdziemy sobie do lasu. Quote
epe Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 To widzę,że dostąpiłaś zaszczytu zostania główną karmicielką Pachyderka:evil_lol: Faceci zawsze znajdują sposoby,aby kobiety koło nich "skakały":diabloti: Quote
Ajula Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 AgaiTheta napisał(a): Dzisiaj Pachyder przywitał mnie czekając przy wejściu. Merdał ogonem i czekał na jedzonko. Weszłam postawiłam miskę, a on usiadł na swoim legowisku i patrzy na mnie zszokowany :) Przysiadłam się do niego, podałam miskę i trzymałam, a on zjadł wszystko do samego dna! . pięknie :) może te leki na serce go wzmocniły? Quote
basia0607 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Jest tak gorąco, że psy nie wytrzymują w boksach. Ciągle ktoś się gryzie, ciągle biegamy na ratunek, nie mamy ich gdzie przenosić. Jest bardzo ciężko, do domu wracamy wypompowane. Quote
Ajula Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 od jutra ma się schładzać, u nas w poznaniu już spadły pierwsze krople deszczu :multi: Quote
Nutusia Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 AgaiTheta napisał(a):Dzisiaj Pachyder przywitał mnie czekając przy wejściu. Merdał ogonem i czekał na jedzonko. Weszłam postawiłam miskę, a on usiadł na swoim legowisku i patrzy na mnie zszokowany :) Przysiadłam się do niego, podałam miskę i trzymałam, a on zjadł wszystko do samego dna! No cóż... ja też nie lubię jadać w samotności! W towarzystwie (szczególnie dobrym!) wszystko lepiej smakuje :) Quote
Nutusia Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Napisałam tekst. Czy jest łzawy - nie wiem (choć sama się poryczałam :)). Może będzie bazą wyjściową... Strasznie mi zapadł w serce ten biedny psiak. Tym bardziej gdy patrzę na naszą Tośkę i pomyślę co by z niej było, gdyby została w schronisku... [FONT=Arial]PACHYDER[/FONT][FONT=Arial] .. [/FONT][FONT=Arial] Takie oryginalne imię dostał psiak, który ponad rok temu został zabrany ze stodoły, w której prawdopodobnie spędził całe swoje życie – dzień za dniem.... 9 lat! [/FONT] [FONT=Arial]Jak długo musiał cierpieć? Czy kiedykolwiek doznał czegoś dobrego od człowieka? Tego nie wiemy i nigdy się nie dowiemy, ale mimo swego stanu, mimo doznanych krzywd, nie znienawidził człowieka – wręcz odwrotnie – ufa mu i rozpaczliwie potrzebuje jego towarzystwa.[/FONT] [FONT=Arial]W marcu 2009 trafił do schroniska w Elblągu. Paradoksalnie może, ale schronisko było dla niego wybawieniem! Tym bardziej, że nie jest to zwyczajne schronisko - pracują i pomagają w nim ludzie wyjątkowi! Niestety, mimo swej wyjątkowości, mając pod opieką ponad 200 psów, tyleż kotów i innych zwierząt w potrzebie, nawet gdyby doba miała 48, a nie 24 godziny, nie byliby oni w stanie zająć się każdym podopiecznym na tyle, na ile potrzebuje.[/FONT] [FONT=Arial]A Pachyder potrzeby ma niecodzienne! W schronisku przeszedł szereg badań i długie leczenie, gdyż zdiagnozowanie go było nie lada wyzwaniem. Jedne po drugich, wychodziły na jaw kolejne przypadłości: gronkowiec, zespół Cushinga, drożdżaki... Jedno biedne ciałko, a tyle cierpienia! Po latach zaniedbań, braku właściwego żywienia i leczenia, Pachcia najprawdopodobniej jeszcze długo będą nękały różne choroby. Być może nigdy nie wróci do pełnej formy... W tej chwili wymaga kontynuacji leczenia (w schronisku nie ma warunków, by sprostać wszystkim zaleceniom lekarza) i przede wszystkim troskliwej, domowej opieki. Tego, czego mu najbardziej potrzeba to spokój i bliskość człowieka.[/FONT] [FONT=Arial]W schronisku otrzymał dużo – leczenie, jedzenie, izolatkę, w której ma ciepło i bezpiecznie... Jednak stan Pachcia poprawia się niewiele – i ten fizyczny, a przede wszystkim psychiczny. Ostatnio okazało się, że Pachcio ma chore serduszko. Może z tym żyć, ale nie w schroniskowych warunkach... Gdyby miał choć mały kącik w czyimś domu, słyszałby na co dzień spokojny ludzi głos, a nie schroniskowy jazgot, z pewnością miałby szansę jako tako dojść do siebie i jeszcze chwilę pocieszyć się życiem, jakiego prawdopodobnie nigdy nie zaznał.[/FONT] [FONT=Arial]W pełni zdajemy sobie sprawę, że ludzie, którzy chcą przygarnąć psa szukają najczęściej tych młodych, zdrowych i pięknych. Pachyder nie spełnia ani jednego z tych warunków, ale czy to znaczy, że mamy o niego nie walczyć? Raz daliśmy mu nadzieję na odmianę losu, bądźmy więc konsekwentni![/FONT] [FONT=Arial]Cuda są po to, żeby się wydarzały, marzenia po to, by się spełniały![/FONT] [FONT=Arial]Pachyder jest bardzo mądrym i spokojnym psem. Jest cierpliwy – dzielnie znosi wszystkie zabiegi. Za wszelką cenę chce przy sobie utrzymać człowieka, do tego stopnia, że bez jego towarzystwa nie chce jeść! Jego oczy zdają się mówić, że w życiu pragnie już tylko swojego cichego kącika i kogoś, kto go pokocha takim, jaki jest. [/FONT] [FONT=Arial]Dlatego szukamy dla Pachcia domu – choćby o statusie tymczasowego – dożywotniej przystani, gdzie będzie mógł nacieszyć się podarowanym mu czasem, a potem odejść w spokoju i poczuciu, że był czyjś, że komuś na nim zależało, że ktoś po nim zapłacze i zachowa w życzliwej pamięci. [/FONT] [FONT=Arial]Jesteśmy gotowi zapewnić wszelką pomoc w jego utrzymaniu i pokrywaniu kosztów leczenia, byle tylko ktoś zapewnił mu domowe warunki.[/FONT] [FONT=Arial]Bardzo prosimy – otwórz serce przed tym skrzywdzonym stworzeniem i pokaż mu, że życie to nie tylko ból i samotność![/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] Quote
Rybc!a Posted July 23, 2010 Author Posted July 23, 2010 Według mnie tekst jest świetny- sama się zaryczałam :( Quote
wasabi81 Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Nutusiu, ten tekst o Pachyderku jest wspanialy... i bardzo lzawy (na mnie zadzialal!!!) Trzeba koniecznie znalesc mu DT... Quote
Nutusia Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 To do roboty, Ciotki Ogłoszeniówki! :) A Ciebie Wasabi, za tę boksię w podpisie... zamorduję! W którym ona jest schronie?... Quote
wasabi81 Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Nutusia napisał(a):To do roboty, Ciotki Ogłoszeniówki! :) A Ciebie Wasabi, za tę boksię w podpisie... zamorduję! W którym ona jest schronie?... Ja tego niestety nie wiem... powinny wiedziec dziewczyny z watku (Wega123 lub Iza i Avanti)- podpytam sie. Ja sama dwa dni temu trafilam przez przypadek na jej watek i nie moglam "przejsc" kolo niej obojetnie... bardzo ma smutne oczy:-( Quote
Nutusia Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Wypiszę się, kurza girka z tego dogo! :) W Kreskę mnie wmanewrowały Ciotki Fotografki jak tylko pisnęłam, że jamniki pokochiwam, bo jakby nie było poświęciłam im 26 lat z mojego życia! A boksie to moja miłość przenajwiększa i mam pewien plan życiowy, ale jeszcze nie na teraz... Od boksi właśnie się moja przygoda "forumowa" zaczęła, ale na boksiowym forum zaliczyłam tak po łapach za dobre chęci, że... wylądowałam na owczarkach i stąd mamy naszą Tosinkę :loveu: Quote
wasabi81 Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Ja sobie tez zawsze obiecuje, ze nie bede wchodzic na nowe watki, bo nie wyrobie z daklaracjami itd. Ale coz, na razie nie udaje mi sie dotrzymac tej obietnicy;-) Hajfa jest bardzo sliczna sunia, taka delikatna. Widac na zdjeciach, ze cierpi w schronisku... miejmy nadzieje ze niedlugo zobaczymy zdjecia wesolej Hajfy (a bokserki umieja sie slicznie usmiechac:-))... Przepraszam Pachyderku, juz nie bede "zasmiecac" twojego watku... Quote
feliksik Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 jakie namiary dać na Pachyderka do ogłoszeń, zrobię mu Onet i cafeanimal Quote
Asiaczek Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Prywatna Karmicielka:) Dobrze, że masz na tyle czasu dla Pachcia. Chociaż zdaję sobie sprawę, że karmienie Pachcia jest kosztem Twojej uwagi dla innej bidulki... Nadal apetyt dopisuje? Pzdr. Quote
AgaiTheta Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Nie mam teraz czasu, ale Pachcio zaakceptował Marlenkę, lubi jej słuchać, raz nawet się przesunął i miała miejsce obok niego na kocyku, zjada z jej dłoni wszystko. Ja na jakiś czas zniknę, ale postaram się, by informacje były na bieżąco. Quote
Nutusia Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Dziewczyneczki, może oprócz ogłoszeń, zmienić też tytuł wątku, żeby się znalazła w nim informacja, że poszukiwany jest domowy DT?... Quote
wasabi81 Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Zamowilam Pachciowi 50 ogloszen na bazarku:-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.