Nutusia Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Moja krew! Dla mnie też seler może nie istnieć! :) Baaardzo jest, że tak powiem... aromatyczny. Niestety, weci twierdzą, że nie da się ugotować tak dobrze zbilansowanego żarełka jak to jest w przypadku karmy, szczególnie leczniczej. No, ale skoro Książę Pachyder ma w nosie suche kuleczki - mówi się trudno i gotuje się bez selera! :) Quote
Ajula Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 chudy przeokropnie ten Tadek Niejadek :( może makaronu dokładać? makaron wszak tuczy, chyba bardziej niż ryż Quote
malawaszka Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 o biedak :( do tego co je gotowane dodajecie mu witaminy? powinien dostawać NNKT, omegi 3 i 6 - czyli to co w tranie, omeganie, efa-olie - coś tego dodawać do jedzonka, a to jest dodatkowo aromatyczne rybio więc może mu będzie smakowało? Quote
akucha Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Mam też takiego niejada w domu, z nużycą. Wszystko smakuje tylko 1 dzień, też chudzizna, z odruchem wymiotnym na żarcie. Mam nadzieje, że Parchyder zaskoczy. Na porastanie sierści podaję Gammolen i Biotynę (Dolfos) sprawdza sie rewelacyjnie. Obydwa środki odbudowały też piękną sierść Pyni, która straciła ja przy żółtaczce i chorej wątrobie. Skóra u obu idealna. Na początku miały łupież - tak ze 3 dni. Ale to podobno normalne, zrzucały chory naskórek. Może u Parchydra też by te suplementy diety zadziałały? Quote
natalia_aa Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Jak macie możliwość spytajcie swojego lekarza o Dermafit Dog, choć z doświadczenia wiem, że nie wiele wetów go zna,a tym bardziej poleca. Mi polecił go znajomy dla mojej suki podczas silnej alergii, sam stosował, gdy jego pies borykał się z nużycą i był prawie łysy. Można podawać do karmy lub smarować, z doświadczenia wiem, że tylko smarowanie przynosi efekty. Quote
AgaiTheta Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 [quote name='Ajula']chudy przeokropnie ten Tadek Niejadek :( może makaronu dokładać? makaron wszak tuczy, chyba bardziej niż ryż Makaronu nie lubi... wypada mu bokiem normalnie. Może być tylko ryż i to bardzo rozgotowany... Jak mu wcześniej gotowaliśmy (ponad dwa miesiące) to też nie przytył, ale był bardziej nawodniony. Jak jadł Hillsa, to też nie był taki chudy. On schudł ostatnio aż tak, jak zaczęliśmy podawać mu RC Intensinal. Któraś z podawanych wcześniej karm (nie pamiętam już która) była na bazie ryby, za grom tego nie chciał... więc nie wiem czy cokolwiek tranowego przejdzie. Dowiem się co będziemy dodawać mu do gotowanego jedzonka, mam nadzieję, że zacznie jeść to psisko... Dzisiaj byczył się na łonie natury: Quote
zachary Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Rozczulająco wygląda na tej kołderce na łonie natury....Pachyderku, ty wybredniku kulinarny...Co cioteczki mają ci serwować?....No chyba nie ciasteczka, torciki,czekoladki, lody z bitą śmietaną.... Quote
maja602 Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Obserwuję historię Pachyderka. Czy ktoś postawił ostateczną diagnozę? Była mowa i chorobie Cushinga. Przy tym schorzeniu leki bierze się cały czas. Co stwierdzili lekarze? Trafiona diagnoza to połowa sukcesu. Quote
AgaiTheta Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Stwierdzono Cushinga, brał Vetoryl, ale po ostatnim teście stymulacji ACTH prof. Lechowski powiedział, że mamy mu nic nie podawać. Mierzyć ile wypija wody i jak zwiększą się ilości to zrobić znowu test stymulacji ACTH. Pozostałe wyniki miał dobre i nie zalecił nam żadnych innych badań. Quote
natalia_aa Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Skoro Pachcio ma jeszcze jakieś skórne pasozyty, może taka niekonwencjonalna metoda jak kąpiele boraksowe podziałają, tylko piszą, że one działają rewelacyjnie przy nużycy, nie wiem, jak z resztą... Nie wiem jednak, czy jest sens teraz mieszać, jak już jakieś kąpiele ma chłopak zalecone. Ale może warto poczytać, w sumie pierwsze 3 posty wszystko dokładnie opisują... zadziałała w wielu przypadkach, gdy lekarze rozkładali ręce i wręcz eutanazję sugerowali. Tylko nie wiem, czy przy chorobie Pachcia to coś pomoże, aczkolwiek może... a podobno nie jest drogie... http://www.dogomania.pl/threads/124989-Niekonwencjonalne-wyleczenie-nu%C5%BCycy Quote
maja602 Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 [quote name='AgaiTheta']Stwierdzono Cushinga, brał Vetoryl, ale po ostatnim teście stymulacji ACTH prof. Lechowski powiedział, że mamy mu nic nie podawać. Mierzyć ile wypija wody i jak zwiększą się ilości to zrobić znowu test stymulacji ACTH. Pozostałe wyniki miał dobre i nie zalecił nam żadnych innych badań.[/QUOTE] Pisałam parę (naście) stron wcześniej, że pies mojej koleżanki ma Cushinga ale on Vetoryl ma brać do końca życia. Zminiają się tylko dawki. Piesek wyglada ślicznie ma gęstą sierść, dobre samopoczucie i umiarkowany apetyt. Ma 11 lat. Symptomy choroby cofnęły się. Zasugerujcie wetowi, ze może powinien brać Vetoryl (drogi lek) tylko w mniejszej dawce. Nie chcę się za bardzo wymądrzać, ale wydaje mi się że jakiś czas temu Pachcio wygladał lepiej i chyba też czuł się lepiej. Quote
Asiaczek Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 AgaiTheta - ja bym jednak postawiła na makaron, ale taki naprawde porządnie rozgotowany, taka paciaja... Tutaj Pachcio nie będzie miał mozliwości wyplucia makaronu, bo to jest packa... Może warto spróbować? I zgadzam się, że Omega w postaci tbl. dobrze działają. Sama biorę taka kapsułkę codziennie. No i moim baskom tez daję. Ostatnio na DGM był taki bazarek z olejem z ryb i sproszkowaną rybą. Kupiłam i moje wypiły i zjadły; co prawda bez jakichs specjalnych ochów i achów, ale zjadły. Obecnie biora te kapsułki tranowe. Jeżeli uważasz, że warto spróbować, to ja mogę ufundowac dla Pachcia takie kapsułki, aby przynajmniej przez miesiąc brał. Co Ty na to? pzr. Quote
AgaiTheta Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Spróbujemy z tym makaronem. Kapsułki Omega 3-6-9 już mu zamówiłam, myślę że lada moment będą w schronisku. Dziękuję Asiaczek! Quote
Asiaczek Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Najlepiej kupic dosyc drobny makaron i go rozgotowac. Albo taki dla psów - jest tańszy od ludzkiego. chociaz w Tesco sa naprawde bardzo tanie makarony... A tych kapsułek Omega, które juz masz, to starczy na miesiąc? pzdr. Quote
AgaiTheta Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 No i już nasza radość się zakończyła, Pachcio już gotowanego nie chce jeść... Jeszcze takie świeżo ugotowane to podłubie, ale odgrzane nie... Asiaczek, tak wystarczy. kapucynko może rusz tyłek i pomóż i teraz, skoro tak wiele Ci zawdzięczamy? Quote
gameta Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 [quote name='AgaiTheta']No i już nasza radość się zakończyła, Pachcio już gotowanego nie chce jeść... Jeszcze takie świeżo ugotowane to podłubie, ale odgrzane nie... [/QUOTE] Słuchajcie, a może go kroplówką dożywiać - na ostatnich zdjęciach jest już bardzo źle :( Takie psy się odbiera jako skrajnie zagłodzone, czyż nie ? Rozumiem, że na porcje surowego mięcha Pachcio nie może liczyć ? Nie wiem, pomysły mi się kończą :( Quote
malawaszka Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 [quote name='maja602']Pisałam parę (naście) stron wcześniej, że pies mojej koleżanki ma Cushinga ale on Vetoryl ma brać do końca życia. Zminiają się tylko dawki. Piesek wyglada ślicznie ma gęstą sierść, dobre samopoczucie i umiarkowany apetyt. Ma 11 lat. Symptomy choroby cofnęły się. Zasugerujcie wetowi, ze może powinien brać Vetoryl (drogi lek) tylko w mniejszej dawce. Nie chcę się za bardzo wymądrzać, ale wydaje mi się że jakiś czas temu Pachcio wygladał lepiej i chyba też czuł się lepiej.[/QUOTE] jednym z objawów Cushinga jest nadmierne otłuszczenie psa i duuży apetyt - u Pachydera to jak widac nie występuje :shake: jest wręcz odwrotnie naprawdę biednie wygląda chłopak :shake: przydałby nam się taki Dr House od psów :oops: [url]http://img69.imageshack.us/img69/1092/ssa45748.jpg[/url] a ten z tyłu czarny to kto? nie sznaucer przypadkiem???? :oops: Quote
AgaiTheta Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 Sznaucer i to ogromny, już szykujemy zgłoszenie do Ciebie malawaszko. Pachyder od jakiegoś czasu ma dwa razy dziennie kroplówki. Gotowanego już nie chce. Suchego nie. Surowe? Nie stać nas na takie coś. Quote
gameta Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 Normalnie nie mam pomysłu na brzydala :shake: Z dziwniejszych rzeczy to mi nutra drinki z apteki przychodzą do głowy - może by kupić jednego i sprawdzić? A może nie chce mu się jeść przez te upały i jak się zrobi chłodniej to wróci do normy ? Quote
alka6 Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 Jak bardzo chory pies nie mogł wcale jeść to dawałam surowe żółtko . Najpierw przez strzykawkę, a potem już sam z miski lizał. Maksimum wartości odżywczej w minimum ilości. Quote
AgaiTheta Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 alka6 podajemy mu żółtko codziennie od dwóch tygodni. Jajka wyprodukowane przez kury naszej wet, więc zdrowe i pełnowartościowe. Żółtka zajada, choć tyle... Jadę do schroniska. Quote
Ajula Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 jak on ma wyzdrowieć skoro nie chce jeść :( niektóre antydepresanty jako skutek uboczny mają zwiększenie masy ciała - może coś takiego? Quote
basia0607 Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 Wedlug mnie Pachcio ma wszystkiego dosyć. Jest jak materiał doświadczalny. Żadnego kontaktu z innym psami, sterylna izolatka, broń Boże kość. Myślę, że u kobiety na wsi, która wylewała mu jedzenie na ziemię bo nie miał miski, był szczęliwszy. Dopada go depresja a z tym jest ciężko walczyć i często się przegrywa. Quote
Izabela124. Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 Pachyder wygląda na prawdę źle. Myślę, że prawdziwy dom by mu pomógł. Wiadomo, że w schronisku dbają o niego, ale to nie to samo jakby miał swego człowieka, który poświęcałby mu maksimum czasu Quote
Asiaczek Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 A co do diety to juz nic mi nie przychodzi do głowy, oprócz słoiczków Gerbera dla dzieci... Ale to kosztuje i tez nie ma pewności, czy będa mu smakowac... pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.