Kocurek Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Ja rowniez trzymam mocno kciukole za malenstwo Quote
Kaaasiaaa Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 tu jest bazarek, z ktorego pieniazki mozna przeznaczyc na cel jaki sie chce, czyli mozecie na Lilu. http://www.dogomania.pl/forum/f99/mix-bizu-ksiazki-plyty-kosmetyki-cel-wybierasz-sam-5-04-a-134501/ Ja tak zrobilam :loveu: wracaj do zdrowia mala!! Quote
bico Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Kochani, kolejna masakra, już miało mnie nic nie wzruszać ale mało nie padałam widząc te zdjęcia i czytając historię:-( POMOCY!:-( zdjęcia dla widzów o mocnych nerwach JAK BARDZO I JAK DŁUGO CIERPIAŁ? Wygłodzony, chory PACHYDER prosi o POMOC! Quote
bico Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Budrysku, wysłałam sumkę, taką, która się da równo podzielić dla Tuptusia, Lilu i kota Marleya;) Quote
BUDRYSEK Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 bico napisał(a):Dobrze, że wiadomo co to za paskudna choroba i czym ją leczyć:lol: Mała wygląda już znacznie lepiej:multi::multi: a w ogóle ile kaski udało się już zebrać?:cool3: moja paczka z rzeczami na bazarek powinna przyjść dziś lub jutro do Budryska:cool3: paczka dotarła dziękujemy!!!!:loveu: Quote
Soema Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 [LEFT]Kochana, przecież to nie Twoja wina! Maleństwa szaleją... :roll: Musisz wierzyc, że będzie dobrze. [/LEFT] Quote
BUDRYSEK Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 niestety nie mam dobrych wieści :-( wczoraj podczas zabawy Lilu z Gwiazdeczką a szalały jak torpedy po całym mieszkaniu Lilu wpadła na mnie-szłam dosyc szybko odbiła sie od mojej nogi,przekoziołkowała ale myslałam,ze nic sie nie stało Gwiazdeczka dalej zaczepiała do zabawy ale po chwili Lilu zaczęła sie dusić po kilku minutach przeszło potem znowu,wiec pojechalismy do weta rtg wykazało uraz kręgosłupa ma wysokości 3 i 4 kręgu szyjnego wetka nastawiła nas ,ze wszystko moze sie stac :-( dzisiaj rano zawiozłysmy mała do Czech,do neurochirurga tam rtg wykazało jednak,ze uraz/nacisk jest między 1 a 2 kręgiem Lilu jest hospitalizowana jutro będziemy dzwonic co dalej? czekamy az obrzek zejdzie dostaje specjalistyczne leki jutro powinna byc mielografia wet daje 40% szans nie moge uwierzyc w to co sie stało!:-( jeżeli z Lilu cos sie stanie-nigdy sobie tego nie wybaczę! Quote
AMIGA Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 BUDRYSEK napisał(a): nie moge uwierzyc w to co sie stało!:-( jeżeli z Lilu cos sie stanie-nigdy sobie tego nie wybaczę! Nie zarzucaj Sobie nic. Tak się mogło stać wszędzie i każdemu. Szczeniaczki przecież tak się zachowują i człowiek nie jest w stanie mieć oczu dookoła głowy. Teraz trzeba mieć tylko nadzieję, że wszystko się szczęśliwie zakończy. Trzymam za to kciuki i jak tylko mi przyjdzie kasa na konto, to coś na leczenie małej dorzucę Quote
Kaaasiaaa Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 3mamy kciuki !!! :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
iwi10 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Dokładnie nie możesz sobie zarzucać przecież to co się stało to nie było specjalnie. Poproszę numer konta bo tak jak obiecałam chciałabym wpłacić na małą. Quote
gibon301 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 trzymam kciuki, mam nadzieję że malutka i z tym da sobie radę. a wypadki niestety zawsze się zdarzają i nie zawsze można je przewidzieć czy im zapobiec :shake: Quote
Kaaasiaaa Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 pechowa cos ta Lilu, ale jak juz z tego wyjdzie bedzie pieknym i szczesliwym psiakiem :cool3: Quote
a-markofix Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 baaaaaaaardzo mocno trzymamy kciuki i życzymy szybkiego powrotu do zdrowia Quote
Energy Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 BUDRYSEK napisał(a):nie moge uwierzyc w to co sie stało!:-( jeżeli z Lilu cos sie stanie-nigdy sobie tego nie wybaczę! Budrysku to co się stało zdarzyć się mogło każdemu kto ma szczeniaczki:-( Jesteś wspaniałą osobą i można Cię tylko podziwiać za to co robisz dla psiaczków. Trzymam bardzo, bardzo mocno kciuki za malutką, mam nadzieję, że będzie zdrowa. Proszę pisz zaraz jak się czegoś dowiesz. Poproszę nr konta na pw. Lilu tyle osób trzyma za ciebie kciuki, zdrowiej szybciutko :thumbs: Quote
peate Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 u młodych zwierzaczków kości podobno jakoś tak łatwiej się regenerują ... trzymam kciuki z całych sił :kciuki: Quote
Asior Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Budrysku, a czemu czechy??? Czy tam sa jacyś specjaliści od kręgosłupa?? Czy ogólnie od kości?? Pytam, bo wyciągnełam ze schronu bardzo chorego psiaka, z dość dużą krzywicą i zwyrodnieniem stawów... Quote
kaskadaffik Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Budrysku kto inny pomyślałby o Czechach, kto by tam Psiaka zawiózł, kto by się tak martwił...TYLKO TY!Trzymaj się Kochana, mała jest bardzo dzielna juz nam nieraz pokazała;) Quote
_bubu_ Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Lilu to maleńki ale bardzo dzielny piesek. Tyle już przeszła. Tak łatwo się nie podda. Wierze że się uda. 40% to dużo. Jest w dobrych rękach. Lekarz był bardzo miły, profesjonalnie się nią zajął. Pocieszające jest to , że dzisiaj rano po lekach, czuła się trochę lepiej niż wczoraj. Ale nadal jest bardzo zle. A wybór padł na Czechy ponieważ tam polecono nam dobrego neurochirurga sugerując tez , że Czesi mają lepiej rozwiniętą weterynarię i większe doświadczenie. A to wynika też z podejścia społeczeństwa.. Tam ludzie chcą leczyć zwierzaki, często walczą do końca a w Polsce niestety częściej sie usypia. Więc polscy weci nie mają tyle okazji do zdobywania doświadczenia co Czesi. Poza tym do Ostravy miałyśmy bliżej niż do Wrocławia. A po ostatnich przygodach z Lolusiem gdzie termin wizyty odwlekano mi przez tydzien długo sie nie zastanawiałam. Tymbardziej ze wczoraj wieczorem termin wyznaczono nam na juz na rano nastepnego dnia. Quote
BUDRYSEK Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 Asior napisał(a):Budrysku, a czemu czechy??? Czy tam sa jacyś specjaliści od kręgosłupa?? Czy ogólnie od kości?? Pytam, bo wyciągnełam ze schronu bardzo chorego psiaka, z dość dużą krzywicą i zwyrodnieniem stawów... wet z Ostrawy został nam polecony gdyby potrzebna była operacja-oni maja juz w tym wprawę w porównaniu z naszymi wetami szkoda,ze nie wiedzielismy o nim wczesniej Lolus tez by tam pojechał Quote
Lidan Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Jejku... Biedny maluszek...Tak mi przykro :-( Budrysku, trzymam mocno kciuki za Lilu. Tak jak pozostali uważam, że nie możesz sobie nic zarzucić. Nikt by tego przecież nie przewidział. Quote
togaa Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Wielka szkoda co do Lolusia.. Miejmy nadzieje że Lilu bedzie miała wiecej szczęścia... Quote
peate Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 dobrze, że znieśli te granice ;) no to kciuki z całych sił zaciskam za malutką :thumbs: i Budrysku, głowa do góry :glaszcze: Quote
Energy Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 A może jednak Lolusia warto by było też im pokazać. Może jeszcze coś by poradzili? Malutka cały czas trzymam kciuki:p Budrysku pewnie więcej będzie wiadomo po jutrzejszych badaniach, ale te co były wykazały obrzęk rdzenia bez zmian kostnych? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.