Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bico napisał(a):
Dobrze, że wiadomo co to za paskudna choroba i czym ją leczyć:lol:
Mała wygląda już znacznie lepiej:multi::multi:

a w ogóle ile kaski udało się już zebrać?:cool3:

moja paczka z rzeczami na bazarek powinna przyjść dziś lub jutro do Budryska:cool3:



paczka dotarła dziękujemy!!!!:loveu:

Posted

niestety nie mam dobrych wieści :-(
wczoraj podczas zabawy Lilu z Gwiazdeczką
a szalały jak torpedy po całym mieszkaniu
Lilu wpadła na mnie-szłam dosyc szybko
odbiła sie od mojej nogi,przekoziołkowała
ale myslałam,ze nic sie nie stało
Gwiazdeczka dalej zaczepiała do zabawy
ale po chwili Lilu zaczęła sie dusić
po kilku minutach przeszło
potem znowu,wiec pojechalismy do weta
rtg wykazało uraz kręgosłupa ma wysokości 3 i 4 kręgu szyjnego
wetka nastawiła nas ,ze wszystko moze sie stac :-(
dzisiaj rano zawiozłysmy mała do Czech,do neurochirurga
tam rtg wykazało jednak,ze uraz/nacisk jest między 1 a 2 kręgiem
Lilu jest hospitalizowana
jutro będziemy dzwonic co dalej?
czekamy az obrzek zejdzie
dostaje specjalistyczne leki
jutro powinna byc mielografia
wet daje 40% szans

nie moge uwierzyc w to co sie stało!:-(
jeżeli z Lilu cos sie stanie-nigdy sobie tego nie wybaczę!

Posted

BUDRYSEK napisał(a):

nie moge uwierzyc w to co sie stało!:-(
jeżeli z Lilu cos sie stanie-nigdy sobie tego nie wybaczę!



Nie zarzucaj Sobie nic. Tak się mogło stać wszędzie i każdemu. Szczeniaczki przecież tak się zachowują i człowiek nie jest w stanie mieć oczu dookoła głowy.
Teraz trzeba mieć tylko nadzieję, że wszystko się szczęśliwie zakończy. Trzymam za to kciuki i jak tylko mi przyjdzie kasa na konto, to coś na leczenie małej dorzucę

Posted

Dokładnie nie możesz sobie zarzucać przecież to co się stało to nie było specjalnie. Poproszę numer konta bo tak jak obiecałam chciałabym wpłacić na małą.

Posted

trzymam kciuki, mam nadzieję że malutka i z tym da sobie radę. a wypadki niestety zawsze się zdarzają i nie zawsze można je przewidzieć czy im zapobiec :shake:

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
nie moge uwierzyc w to co sie stało!:-(
jeżeli z Lilu cos sie stanie-nigdy sobie tego nie wybaczę!


Budrysku to co się stało zdarzyć się mogło każdemu kto ma szczeniaczki:-(
Jesteś wspaniałą osobą i można Cię tylko podziwiać za to co robisz dla psiaczków. Trzymam bardzo, bardzo mocno kciuki za malutką, mam nadzieję, że będzie zdrowa. Proszę pisz zaraz jak się czegoś dowiesz. Poproszę nr konta na pw.
Lilu tyle osób trzyma za ciebie kciuki, zdrowiej szybciutko :thumbs:

Posted

Budrysku, a czemu czechy??? Czy tam sa jacyś specjaliści od kręgosłupa?? Czy ogólnie od kości??
Pytam, bo wyciągnełam ze schronu bardzo chorego psiaka, z dość dużą krzywicą i zwyrodnieniem stawów...

Posted

Lilu to maleńki ale bardzo dzielny piesek. Tyle już przeszła. Tak łatwo się nie podda. Wierze że się uda. 40% to dużo. Jest w dobrych rękach. Lekarz był bardzo miły, profesjonalnie się nią zajął. Pocieszające jest to , że dzisiaj rano po lekach, czuła się trochę lepiej niż wczoraj. Ale nadal jest bardzo zle.
A wybór padł na Czechy ponieważ tam polecono nam dobrego neurochirurga sugerując tez , że Czesi mają lepiej rozwiniętą weterynarię i większe doświadczenie. A to wynika też z podejścia społeczeństwa.. Tam ludzie chcą leczyć zwierzaki, często walczą do końca a w Polsce niestety częściej sie usypia. Więc polscy weci nie mają tyle okazji do zdobywania doświadczenia co Czesi. Poza tym do Ostravy miałyśmy bliżej niż do Wrocławia. A po ostatnich przygodach z Lolusiem gdzie termin wizyty odwlekano mi przez tydzien długo sie nie zastanawiałam. Tymbardziej ze wczoraj wieczorem termin wyznaczono nam na juz na rano nastepnego dnia.

Posted

Asior napisał(a):
Budrysku, a czemu czechy??? Czy tam sa jacyś specjaliści od kręgosłupa?? Czy ogólnie od kości??
Pytam, bo wyciągnełam ze schronu bardzo chorego psiaka, z dość dużą krzywicą i zwyrodnieniem stawów...


wet z Ostrawy został nam polecony
gdyby potrzebna była operacja-oni maja juz w tym wprawę
w porównaniu z naszymi wetami
szkoda,ze nie wiedzielismy o nim wczesniej
Lolus tez by tam pojechał

Posted

Jejku... Biedny maluszek...Tak mi przykro :-( Budrysku, trzymam mocno kciuki za Lilu. Tak jak pozostali uważam, że nie możesz sobie nic zarzucić. Nikt by tego przecież nie przewidział.

Posted

A może jednak Lolusia warto by było też im pokazać. Może jeszcze coś by poradzili?
Malutka cały czas trzymam kciuki:p
Budrysku pewnie więcej będzie wiadomo po jutrzejszych badaniach, ale te co były wykazały obrzęk rdzenia bez zmian kostnych?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...