zuzlikowa Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 __Lara napisał(a):To są napewno odpowiedzialni ludzie - Ci, u których był Marcel. Naprawdę, oby było takich więcej! ;) ...żałuję,ze nie potrafię się z tym zgodzić:oops: Quote
agata51 Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Biedny Marcelek... :-( zuzlikowa, podtrzymujesz swoją deklarację? Quote
madcat1981 Posted November 11, 2009 Author Posted November 11, 2009 agata51 napisał(a):. Cioteczki - reaktywacja wątku! Wieczorem zamelduję się na PW! Rozumiem, że nie powiadamiac powtórnie deklarujących osób? Może mnie nie być nawet do poniedziałku:oops: Quote
Jo37 Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Biedny Marcel . Strasznie dołuje mnie coraz dłuższa lista " zwrotów" z adopcji . Quote
LadyS Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Ciotki, które przejrzały już wszystkie 153 strony wątku Marcela - na których stronach są zdjęcia? Quote
zuzlikowa Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 [quote name='agata51']Biedny Marcelek... :-( zuzlikowa, podtrzymujesz swoją deklarację? ...biję się z tym od nocki...i liczę...liczę...marne 10zł,a nie mogę odpowiedzialnie się zadeklarować...:-( Jednak deklaruję,że na każdym bazarku z biżu,który wystawię,jedną parę kolczyków,będę robiła i wystawiała dla Marcelka ...od razu z informacją,że uzyskany zysk przeznaczony będzie dla niego... wstawiam już do obecnego bazarku parę koralowych kolczyków...jak skończę.wstawię tu linka... Marcelku...przepraszam,nie mogę inaczej:-( Quote
zachary Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 madcat1981, ja przywracam swoją deklarację na Marcelka.Zaraz przeleję kasę. Zuzlikowa, podpisuję się pod Twoją wypowiedzią obiema rękoma! Quote
Marczia Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Witam wszystkich! Rozumiem, ze jestescie zawiedzeni tym co sie stalo - czyli powrotem Marcela do hoteliku. Sama nie jestem w stanie w to uwierzyc - i po wyjsciu psa - rozpłakałam sie jak bóbr. Ja rozumiem, ze zdania Wasze sa podzielone. Moze nie zroblam wszystkiego, moze moglam z nim wspolpracowac... Otrzymalam dwie takie same informacje od szkoelniowców, dlatego tez moje zasugerowanie sie ich zdaniem nie bylo bezpodstawne. Sikanie w domu? To nie byl dla nas problem. Zostawanie w domu? Klatka rozwiazalaby ten problem. Ale... nie moglam narazac na warczenie mojego Malgo Kacpra. Tym bardziej, ze byl o mnie zazdrosny wobez mojego Marcina. Dwa razy BEZPODSTAWNIE ugryzl go w reke i w stope. Dla mnie byl psem naprawde wspanialym, ja za nim ogromnie tesknie i niegdy nie chcialabym, zeby wrocil z powrotem do hoteliku. Oczywiscie ja nie neguje warunków, które tam mm Kasia zapewnia, bo tam jest wspaniale, ale ja jemu i tylko jemu chaialam dac jak nawiecej milosci ile sie dalo... Wspominacie takze o tym, ze Marcel mogl sie czuc zle w malym mieszkaniu. Ja mu niestety nie bylam w stanie zapenwic domku z ogrodkiem i duzym wybiegiem. Jednak uwazalam, ze mimo wszystko dla niego bedzie najwazniejsze obcowanie z człowiekiem i uwaga mu poswiecona.. Jezeli ktos podjalby sie nakierowania Marcela w ta "dobra" strone ja oczywiscie poraz kolejny nie zrezygnowalabym z tego mojego przyjaciela. Ale... poraz drugi... Zapewnie mu takie same warunki - czyli mieszkanie w bloku. Co mi jeszcze pozostaje? Przeprosic Was wszystkich ze nie sprostalam oczekiwaniom. Starałam sie, i jesli chodzi o to... Nie wiem, czy moglabym dac od siebie jeszcze wiecej. Dlatego tez przepraszam Was jeszcze raz - Marta Quote
Murka Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Marcelek ma się dobrze, poznał teren i od razu poczuł się u siebie. Przywitał się ze mną bardzo radośnie. Chwilowo jest w domu, ale będzie musiał wrócić do boksów, bo w domu nie mamy już gdzie wetknąć szpilki... nasza Hania łazi między jego łapami ;) Jak się trochę wypogodzi to zrobimy ładne jesienne zdjęcia. Marcel na pewno znajdzie odpowiedni dom. Quote
zuzlikowa Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Marto,nie mnie oceniać i krytykować:shake:...ja chcę tylko wyciągać wnioski z zaistniałych sytuacji, po to by na przyszłość zmniejszać zagrożenie takimi sytuacjami...i dlatego po raz kolejny podkreślę,dwie sprawy: -pies wchodząc w rodzinę musi być chciany przez wszystkich członków tej rodziny...wszyscy muszą chcieć ustąpić mu trochę swojej przestrzeni...wszyscy muszą chcieć z nim obcować i pracować...wiem,że teraz zabrzmi to dla niektórych dziwnie,ale wszyscy w rodzinie muszą też nauczyć się ufać psu i wszyscy muszą pozwolić by pies im zaufał...słowo klucz-Wszyscy! -Marcela nie ma co prostować...Marcel odpowiedział swoim zachowaniem na sytuację,taką jak ją rozumiał... Jeśli można by mówić o skorygowaniu jego zachowań, to tylko bezpośrednio w domu,w którym jest i niestety wiązałoby się to z korygowaniem zachowań ludzi...i to byłoby najważniejsze...Marcel po prostu pogubił się,bo chyba nie do końca wiedział czego się od niego oczekuje...nie wszyscy od razu wiemy jak pies odbiera dawane przez nas sygnały...dlatego popełniamy wiele błędów,na które psy odpowiadają niechcianymi przez nas zachowaniami...ale często wystarczy świadoma korekta naszych zachowań i rozwiązuje się problem psa, i jego zachowania.. Wydaje mi się to bardzo ważne.wiec podsumuję- często wystarczy świadoma korekta naszych zachowań i rozwiązuje się problem psa i jego zachowania...ale do tego potrzeba chęci wszystkich domowników; chęci nauczenia się tego i współpracy wśród domowników. Wierzę,że Marcelek znajdzie odpowiedni dom.:loveu: Quote
lapo Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 [quote name='zuzlikowa']Marto,nie mnie oceniać i krytykować:shake:...ja chcę tylko wyciągać wnioski z zaistniałych sytuacji, po to by na przyszłość zmniejszać zagrożenie takimi sytuacjami...i dlatego po raz kolejny podkreślę,dwie sprawy: -pies wchodząc w rodzinę musi być chciany przez wszystkich członków tej rodziny...wszyscy muszą chcieć ustąpić mu trochę swojej przestrzeni...wszyscy muszą chcieć z nim obcować i pracować...wiem,że teraz zabrzmi to dla niektórych dziwnie,ale wszyscy w rodzinie muszą też nauczyć się ufać psu i wszyscy muszą pozwolić by pies im zaufał...słowo klucz-Wszyscy! -Marcela nie ma co prostować...Marcel odpowiedział swoim zachowaniem na sytuację,taką jak ją rozumiał... Jeśli można by mówić o skorygowaniu jego zachowań, to tylko bezpośrednio w domu,w którym jest i niestety wiązałoby się to z korygowaniem zachowań ludzi...i to byłoby najważniejsze...Marcel po prostu pogubił się,bo chyba nie do końca wiedział czego się od niego oczekuje...nie wszyscy od razu wiemy jak pies odbiera dawane przez nas sygnały...dlatego popełniamy wiele błędów,na które psy odpowiadają niechcianymi przez nas zachowaniami...ale często wystarczy świadoma korekta naszych zachowań i rozwiązuje się problem psa, i jego zachowania.. Wydaje mi się to bardzo ważne.wiec podsumuję- często wystarczy świadoma korekta naszych zachowań i rozwiązuje się problem psa i jego zachowania...ale do tego potrzeba chęci wszystkich domowników; chęci nauczenia się tego i współpracy wśród domowników. Wierzę,że Marcelek znajdzie odpowiedni dom.:loveu: Zuzlikowa z ust mi to wyjęłaś:lol: Podpisuję się pod Twoją wypowiedzią !!!! od siebie jeszcze dodam ,że pies nigdy nie robi czegoś bezpodstawnie, pies jest wolny od takich uczuć jak zazdrość , nienawiść itp. i to my ludzie powinnyśmy uczyć się od nich czystości serc !!! Marta, rozumiem Twój strach o dziecko- zrozumiałe i jasne !! Szkoda tylko,że nie daliście mi znać i dopiero z wątku dowiedziałam się że juz po sprawie! Pozdrawiam Marcelku, trzymaj się dzielnie i dużo wiary, na pewno znajdzie się ktoś kto da Ci szczęście!!! Quote
zuzlikowa Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 [quote name='zuzlikowa']...biję się z tym od nocki...i liczę...liczę...marne 10zł,a nie mogę odpowiedzialnie się zadeklarować...:-( Jednak deklaruję,że na każdym bazarku z biżu,który wystawię,jedną parę kolczyków,będę robiła i wystawiała dla Marcelka ...od razu z informacją,że uzyskany zysk przeznaczony będzie dla niego... wstawiam już do obecnego bazarku parę koralowych kolczyków...jak skończę.wstawię tu linka... Marcelku...przepraszam,nie mogę inaczej:-( Obiecałam i są...pozycja 51,to kolczyki dla Marcelka...tylko dla niego!!! MEGA BAZAR_od kolczyków zuzlika do piór,ubrań,zegaków_nie tylko na prezent_benie_16XI - Strona 3 - Dogomania Forum Zapraszam... Quote
agata51 Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 ladySwallow napisał(a):Ciotki, które przejrzały już wszystkie 153 strony wątku Marcela - na których stronach są zdjęcia? Str. 72-73; 87; 100; 108; 113; zuzlikowa, zachary, dziękujemy! Quote
LadyS Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Dzięki bardzo, będę próbowała się z tym uporać - postaram się dziś, ale jeśli mój internet mi nie pozwoli, to na pewno jutro. Quote
kluska z lublina Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Muszę wziąć Martę w obronę jest osobą bardzo kochającą zwierzęta i marzyła o psie w domu mimo skromnych warunków lokalowych chciała dać dom i ocean miłości dla psa stworzyć z nim jedna rodzinę chodzić z nim, mężem i małym na wspólne spacery nie podjęła tej decyzji pochopnie szukała w schroniskach wertowała ogłoszenia by znaleźć psa łagodnego w kontaktach z małymi dziećmi w marcelu zakochała się jak tylko znalzła jego ogłoszenie i jego zachowanie u Murki nie budziło żadnych zastrzeżeń Jednak w drodze do Lublina Marta zagadywała do Marcela i chciała go głaskać żeby umilić mu podróż a on warczał kilkakrotnie na jej wyciągniętą w przyjaznym geście dłoń:-o obie starałyśmy sie to zbagatelizować że on jest w stresie i dlatego warczy później jak pisała Marta przez kilka dni był uległy i przymilny a później dopiero zaczął się srożyć jak Marta poświęcała czas mężowi i dziecku wyglądało to jakby postanowił sobie zdobyć najważniejsze miejsce w rodzinie poświęcała mu całe dni i noce bo on chciał z nią spać w łóżku zamiast męża. Tak silnie poczuł sie panem tego mieszkania że nie chiał tolerować na "swoim" terytorium nikogo poza Martą A dziewczyna ma mężą i dziecko a do tego studia zaoczne czyli mnóstwo spraw na głowie jakby nie miała specyficznych warunków na pewno poświęciła by czas i energie żeby zmienić relacje z Marcelem ale jej życie po zmianie zachowania Marcela stało się koszmarem zachorowała musiała z gorączka iść na spacer zmężem i psem bo bez niej pies nie chce wyjść mąż zmęczony wraca z pracy pies szczeka warczy nie chce go wpuscić do mieszkania teściowa miłośniczka psów ,która przygarnęła bezdomną suczke , którą znalała Marta , jak przychodzi zaopiekować się małym jak marta jedzie na zajęcia nie może sie poruszać swobodnie po mieszkaniu bo pies na nią warczy Marta musi chodzić na zajęcia tego nie przeskoczy mogłaby wywozić małego do teściowej ale Marcel zostawiony w mieszkaniu nawet na krótko demomuje sprzęty wyładowując swoją złość i tak się dziwię że czekała tak długo z decyzją o oddaniu Marcelka podjęła ją dopiero jak specjaliści nie dali szans na poprawę zachowania Marcela w tych warunkach i w tej rodzinie nie wiadomo jaka była przeszłość Marcela przed schroniskiem dlaczego był taki zestresowany że po przybyciu długo nie dawał sobie zdjąć szelek teraz też szelki stały się przedmiotem jednej z sytuacji które bardzo wystraszyły Martę :crazyeye: jak malutki z ciekawości dotknął rączką szelek marcela ten zaczął szaleć a rączka małego uwięzła pod szelkami na szczeście Marcie udało sie ich rozdzielić ale zaufanie do psa prysło jak bańka mydlana to właśnie fakt że dziecko jest malutkie i jego działania sa nieprzewidywalne według specjalistów dyskwalifikowało rodzinę Marty jako rodzinę dla Marcela może małe mieszkanko w bloku przypomniało marcelowi jakieś przeżycia sprzed schroniska złe traktowanie samotność w małym mieszkaniu może marcel do szczęścia potrzebuje więcej swobody i przestrzeni nie wiadomo :shake: na pewno trzeba Marcie współczuć bo bardzo przywiązała się do tego psa i z ciężkim sercem musiała go oddać:placz: Marcel chociaż trudno się z tym pogodzić ma dwa oblicza na szczęśćie częściej prezentuje to pogodne ,które wszyscy kochamy:loveu: ale jest też ukryta jakaś mroczna część prawdobodobnie związana z jego przeszłością może coś złego spotkało go w poprzednim domu albo samo oddanie do schroniska zmąciło mu obraz świata i ludzi najważniejsze że u Murki jest szczęśliwy i w pełni akceptuje jej rodzinę Quote
julcia_bleble Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Witam, jestem tu nowa, wlasnie sie zalogowalam ale od dluzszego czasu sledze wszystkie watki biednych i porzuconych psiakow. Dziewczyny jestescie boskie ze tak pomagacie. Wlasnie przeczytalam iz nie wypalila adopcja terierka:( to strasznie smutne, gdybym mogla to przyagrnelabym jego i inne psiaki. Niestety od 9 miesiecy mam psiaka kundelka ,przygarnietego z autostrady, wczesniej mialam setera irlandzkiego , po jego stracie piesek sam spadl nam z nieba na autostradzie i teraz jest moim oczkiem w glowie. Dziewczyny... zrobcie wszystko co w Waszej mocy aby ten terierek znalazl dom!! bo kiedy mysle o psiakach w schronisku w taka pogode jak teraz albo w zime to serce mi peka Quote
anciaahk Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 To smutne, co się stało :(. Dlaczego tyle psiaków wraca z adopcji... Quote
__Lara Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Miejmy nadzieję, że jeszcze wyjdzie na prostą! Quote
zuzlikowa Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Marcelku...wpadam jak Filip z konopi,by się pochwalić i cioteczkę agatę51 wyściskać...uratowała mi sumienie i spokój duszy...kupiła kolczyki dla Marcelka!:multi::multi::multi: Dobrej nocy wszystkim!:loveu: Quote
agata51 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Oj, zuzlikowa, komiczka z ciebie Wysłałam PW do wszystkich stałych deklarowiczów. Mało! Trzeba się uśmiechnąć do "niestałych" ;) Quote
Ulka18 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 [quote name='Murka']Chwilowo jest w domu, ale będzie musiał wrócić do boksów, bo w domu nie mamy już gdzie wetknąć szpilki... nasza Hania łazi między jego łapami ;) Nie wiem czy to jest o tym samym psie, ktory warczal podczas glaskania w podrozy, warczal w domu i nie mozna sobie bylo dac z nim rady? Czy Murka pomylila watki i napisala o innym psie :???: Do adopcji psa trzeba sie przygotowac, nie trzeba przeczytac wszystkich ksiazek o zachowaniu psow, ale wystarczyloby obejrzec 1 odcinek programu 'Ja i moj pies' dla zwyklych obywateli na TVN Style, zeby znalezc rozwiazanie i odpowiednie podejscie do Marcela. mąż zmęczony wraca z pracy pies szczeka warczy nie chce go wpuscić do mieszkania Wystarczylo, zeby przekonal do siebie psa poprzez podanie super smakolyka na powitanie, i tak za kazdym razem, przy okazji. Tak samo tesciowa. To nietrudna metoda, zeby pies polubil nie tylko wybrana osobe. Nie mnie oceniac, ale chlodnym okiem z boku widac brak wspolpracy w rodzinie, ktora oddala Marcela. Szkoda, bo ta sytuacja zburzyla jaka taka baze bezpieczenstwa, jaka stworzyli Murkowie. I trzeba zaczynac wszystko od nowa. Quote
Ra_dunia Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Właśnie się dowiedziałam o zwrocie Marcela... i ręce mi opadły :( Znowu... znowu coś nie tak... Nie mi oceniać. Ja wierzę, że Marta bardzo chciała Marcela, ja wierzę, że się starała i że teraz strasznie to wszystko przeżywa... ale, tak jak napisała Zuzlikowa - gdy pies idzie do rodziny to nie może być on spełnieniem marzeń tylko jednej osoby ale właśnie całej rodziny. Quote
mru Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Ulka18 napisał(a): Do adopcji psa trzeba sie przygotowac, nie trzeba przeczytac wszystkich ksiazek o zachowaniu psow hihihi :eviltong: no ale ja się zgadzam. często TZci są tacy, że pies się do nich nie łasi to już jest beee i w ogóle "pies ważniejszy niż ja"... niestety bez współpracy to nie da rady... jak komuś w ego pies uderza też nie da :) nie można tylko wymagać od psa, trzeba budować współne relacje. potrzebujecie tylko deklaracji? nie chcecie jakiejś jednorazowej wpłaty? Quote
madcat1981 Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 Mruuuuuu:loveu: Jasne, że 1 razowo też potrzebujemy:placz: Cholera, u niego z kasą zawsze było ledwo ledwo - a teraz to już w ogóle... Quote
halcia Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Smutne to,ale tez odczuwałam brak akceptacji TZ:shake:samo potraktowanie telefonu...Pancia starała sie,ale to mało...:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.