Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

I co teraz?:( Jeżli Marcel wróci do Murki, to szykuje się mu długi pobyt, a nie mieliśmy aż tyle stałych deklaracji.... Do schronu wrócić nie może, bo chyba umrze z rozpaczy. Ale jak wyadoptować psa, który zachowuje się tak jak Marcel?:(:(:( Nie wiem co myśleć o jego zachowaniu ani co robić:(

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

analizując jego zachowanie, na myśli mi przychodzi tylko to że Marcel jest bardzo słaby psychicznie i chłopak sie pogubił. Najpierw był w schronie X czasu, później pojechał na jedna nockę do cioci Agatki, a potem na dłuższy czas do Murki, już było fajnie, zadomowił się i znowu siup nowy dom:( i chyba to przerosło jego głowę i serducho:( tak mi sie wydaje. A czu u Murki jest w razie czego miejsce aby mógł wrócic na stare śmieci??ja nie wiem czy to nie będzie jego dożywocie:( chyba że szukać typowo teraz domu z ogrodem, gdzie pies wyładuje swoje złe emocje.
Już sama nie wiem co myślec:( obawiam się że mimo wielkich i dobry chęci kariera Marcela w tym domu dobiega końca:( :placz::placz::placz:

Posted

Chyba serce mi pęknie, ale Marta nie powinna ryzykować, narażać swojego dziecka na ataki agresji Marcela. Cały czas myślę, co dalej. Na razie staram się nie słuchać głosu rozsądku.

Posted

Nie wiem co powiedzieć, naprawdę. Najbardziej mnie boli to, że przecież u Murki on miał kontakt z malutkim dzieckiem i wszystko było OK. Jeżeli na podstawie takich doświadczeń nic nie można o psie powiedzieć pewnego, to jaki jest w ogóle sens szukania im domów:placz:

Czy juz zadadły jakieś decyzje?

Posted

Nie będę się wypowiadała próbując doradzać jakiekolwiek działania,poza jednym-koniecznie musi być zabezpieczone dziecko!

Napisałam jednak do psiej trenerki z behawiorystycznymi umiejętnościami...trenerki z Lublina...z prośbą by szybko sama osobiście zobaczyła Marcela i jego zachowania w naturalnym srodowisku...jeśli odpowie,zaraz podam Wam informacje...

Posted

Ja nie wiem co z tym psem stało :shake:
coś musiało się wydarzyć, że Marcel się tak zachowuje.
Rozmawiałam dzisiaj z Martą i z Mariuszem od Murki - potwierdził że Marcel jednym z najpewniejszych psów w hoteliku!!!
NIGDY żadnej agresji do nikogo nie wykazał. Ciężko mi uwierzyć w te oceny szkoleniowców.... naprawdę cieżko.... :placz:

Marta dziś miała jeszcze skonsultować się z jakimś treserem ze Świdnika.

Posted

Nie chcę nikogo krytykować i moja wypowiedź nie taki ma cel.lecz sama pamiętam ile moich działań i zachowań po przyjęciu Bercika do siebie,z biegiem czasu sama klasyfikowałam jako błędne,jako niejasne dla psa...jak wiele jego normalnych zachowań odczytywałam sama błędnie przypisując im zupełnie niewłaściwe znaczenie i reagując na nie też niewłaściwie.Uczyło,to Bertka zachowań jakich wcześniej nie prezentował,ale to ja go nieświadomie tego nauczyłam...obawiam się,że tu może być bardzo podobna sytuacja,ale stwierdzić to można będąc na miejscu,w jego naturalnym środowisku...
zabezpieczając dziecko,dałabym szansę obejrzeć zachowanie psa trenerowi...może tu potrzeba jedynie korekty zachowania!...i psa,
i człowieka.

Posted

[quote name='zuzlikowa']Nie chcę nikogo krytykować i moja wypowiedź nie taki ma cel.lecz sama pamiętam ile moich działań i zachowań po przyjęciu Bercika do siebie,z biegiem czasu sama klasyfikowałam jako błędne,jako niejasne dla psa...jak wiele jego normalnych zachowań odczytywałam sama błędnie przypisując im zupełnie niewłaściwe znaczenie i reagując na nie też niewłaściwie.Uczyło,to Bertka zachowań jakich wcześniej nie prezentował,ale to ja go nieświadomie tego nauczyłam...obawiam się,że tu może być bardzo podobna sytuacja,ale stwierdzić to można będąc na miejscu,w jego naturalnym środowisku...
zabezpieczając dziecko,dałabym szansę obejrzeć zachowanie psa trenerowi...może tu potrzeba jedynie korekty zachowania!...i psa,
i człowieka.


święte słowa (odnośnie korekty zachowania)! jak wzięliśmy Maksia nie do końca potrafiliśmy właściwie zinterpretować jego zachowanie i oskarżaliśy go o zły charakter.:( na szczęście znalazł się trener, który nas właściwie pokierował.
I takie moje "osobiste" spostrzeżenie- behavioryzm to jednak specyficzna "odnoga" psychologii i moim zdaniem- nie zawsze najbardziej miarodajna.

Posted

Jutro TZ jedzie po Marcela.

Dla mnie to totalna zagadka. U nas nigdy nie wykazywal zadnych oznak dominacji ani agresji, byl raczej bardzo pokorny, ulegly, zastraszony.

Niestety psy sie czesto zmieniaja w domach, czesto wystarczy zmiana warunkow, inne podejscie ludzi itp. Poza tym co innego mieszkanie w boksie i kontakt z czlowiekiem kilka razy dziennie a co innego przebywanie z ludzmi caly czas w mieszkaniu. To samo sie tyczy dziecka.
Najbardziej miarodajne zachowanie psa wychodzi, gdy mamy go w domu, ale i wtedy nie zawsze wszystko jest tak samo gdy idzie do nowego domu, czasem sa np. problemy z zachowaniem czystosci choc u nas bylo ok.

Jestem bardzo ciekawa jak sie Marcel zachowa wobec TZa i jak sie bedzie zachowywal teraz u nas.

Posted

Murka napisał(a):
Jutro TZ jedzie po Marcela.

Dla mnie to totalna zagadka. U nas nigdy nie wykazywal zadnych oznak dominacji ani agresji, byl raczej bardzo pokorny, ulegly, zastraszony.

Niestety psy sie czesto zmieniaja w domach, czesto wystarczy zmiana warunkow, inne podejscie ludzi itp. Poza tym co innego mieszkanie w boksie i kontakt z czlowiekiem kilka razy dziennie a co innego przebywanie z ludzmi caly czas w mieszkaniu. To samo sie tyczy dziecka.
Najbardziej miarodajne zachowanie psa wychodzi, gdy mamy go w domu, ale i wtedy nie zawsze wszystko jest tak samo gdy idzie do nowego domu, czasem sa np. problemy z zachowaniem czystosci choc u nas bylo ok.

Jestem bardzo ciekawa jak sie Marcel zachowa wobec TZa i jak sie bedzie zachowywal teraz u nas.


Właśnie. Wystarczy inne podejście - macie rację dziewczyny. Zobaczymy jak Marcel będzie się teraz zachowywał u Murki.

Posted

U Mureczki też jest dziecko... coś z Marcelem niewątpliwie się stało u Marty...Może Marcel okrutnie tęskni za Murką i jej rodzinką, może stracił grunt pod łapami/ kolejny raz zmiana miejsca pobytu/???? Może...dobrze,że Murka go zabiera. Marcel to przypadek identyczny jak innego psa, niedawno wyadoptowanego z dogo-Zary.Tylko nie wiem jeszcze, jak jej historia się skończy???....Ona już nie ma dokąd wrócić...

Posted

[quote name='zuzlikowa']Nie chcę nikogo krytykować i moja wypowiedź nie taki ma cel.lecz sama pamiętam ile moich działań i zachowań po przyjęciu Bercika do siebie,z biegiem czasu sama klasyfikowałam jako błędne,jako niejasne dla psa...jak wiele jego normalnych zachowań odczytywałam sama błędnie przypisując im zupełnie niewłaściwe znaczenie i reagując na nie też niewłaściwie.Uczyło,to Bertka zachowań jakich wcześniej nie prezentował,ale to ja go nieświadomie tego nauczyłam...obawiam się,że tu może być bardzo podobna sytuacja,ale stwierdzić to można będąc na miejscu,w jego naturalnym środowisku...
zabezpieczając dziecko,dałabym szansę obejrzeć zachowanie psa trenerowi...może tu potrzeba jedynie korekty zachowania!...i psa,
i człowieka.



Tak jak wspomniałam pisałam do psiej trenerki...wyraziła zgodę na szybkie działanie w domku Marcela...chętnie zobaczyłaby psiaka i jego reakcje w domku...

JEŚLI JEST TAKA POTRZEBA,BO JESZCZE JEST SZANSA DLA MARCELKA W TYM DOMKU,DAJCIE PILNIE ZNAĆ-PODAM NA PW NR TELEFONU DO TRENERKI...

...bardzo proszę,zastanówcie się jeszcze nad oddawaniem Marcela...może to rzeczywiście wymaga tylko korekty zachowań i psa i Waszych...czekam na informację,czy podejmiecie próbę,jest osoba chętna do bezpośredniej pomocy!!!

Posted

Teraz nie bede dzwonic do Marty. Podalam telefon do niej zuzlikowej. Bedziemy sie kontaktowac jutro. Fajnie by bylo, jakby sie udalo jutro zalatwic ta wizyte, bo tu idzie o czas... tam naprawde sytuacja jest nieciekawa :-(
TZ wstepnie umowil sie na ok. poludnie na przyjazd, wiec mozna jeszcze wszystko przesunac.

Posted

Rozmawiałam z Asią-trenerką...podałam jej telefon do Marty...zadzwoni rano i umówi sie jeśli to będzie możliwe jeszcze na jutro...nie,na dziś w domu!
Chce zobaczyć Marcela- jego zachowanie w otoczeniu jego ludzi...
...nie wiem jaki bedzie wynik tego spotkania,ale myślę,że obu stronom należy się szansa-Marcelowi i domkowi!Tym bardziej,że rzeczą ludzką jest nie umieć wszystkiego,a psią nie być z natury agresywnym...

Posted

Marta, Marcin, próbuję sobie wyobrazić, co wy przeżywacie. To takie beznadziejne stwierdzenie, ale uwierzcie, że całym sercem jestem z wami. To takie niesprawiedliwe, że spotkało to właśnie was, ludzi, którzy gotowi byli Marcelowi nieba przychylić.

Oprócz tego, że ściska mnie w gardle, to jeszcze łeb mi pęka od myślenia.

Spróbowałabym z Asią-trenerką. Cholera, spróbowałabym wszystkiego, żeby dać mu szansę. Z samym diabłem bym paktowała. Cioteczki, no co ja zrobię, że czuję się za niego odpowiedzialna (w końcu go wyadoptowałam, nie?). Oprócz tego... e tam, za dużo tych "opróczów"...

Rozpamiętuję, minuta po minucie, te kilkanaście godzin Marcela u mnie.
Muszę przejrzeć wątek. Może znajdę coś, co powinno dać mi do myślenia. Ale, na miłość boską, potem był u Murki. Była kobieta, był mężczyzna, było małe dziecko. Czego Marcelowi zabrakło w nowym domu, bo przecież nie miłości? Psów (w schronisku, u mnie, nie był jedynym)? Przestrzeni? Może cierpi na klaustrofobię? To się zdarza u psów?

Dobranoc wszystkim. Jeśli w czymś mogę pomóc, jestem.

Posted

Asia-trenerka dzwoniła pod podany nr tuż po 8-ej.Odebrał mąż Marty.Kazał dzwonić do żony.Asia czeka teraz na nr do niej.:oops:

Agatko...miejmy nadzieję,że może wizyta Asi dojdzie do skutku i da odpowiedź i szansę Marcelkowi i domkowi...miejmy nadzieję!

Posted

ważne, że ktoś tam był i to widział
fajnie, że jeszcze 3 opinia będzie

ukryta gresja? to chyba rzadkość, ale skoro tak mówią to faktycznie bez sensu

chociaż nie wiem, ja się nie znam :(
można też zaryzykować i naprawdę z psem twardo pracować...

szkoda naprawdę by była :(
ale przecież Marceliniego nikt nie zostawi, nie? biedny, że też nie może sobie przestawić w głowie, że tu chodzi o ważne sprawy!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...