Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

z drzwiami miałam to samo
Gromcio wydrapał i wygryzł całe zewnętrzne poszycie drzwi na ogródek prawie do wysokości klamki jak zostawał na 20 minut na ogródku zanim babcia nie odprowadziła małego do przedszkola. Kiedyś już nie pamiętam dlaczego zamknęłam go na chwilę w pokoju to oczywiście w ciągu 2 minut wydrapał lakier i już zaczął odgryzać plastikową listwę mocującą szybę.:crazyeye:
przeszło mu samo niestety dopiero po 2 miesiącach:shake:

Posted

dzwoniła Murka, jest bardzo źle...

pomóżcie mi przeszukać net w poszukiwaniu szkoleniowców/behawiorystów z Lublina i okolic.

mam też pytanie - czy osoby, które do tej pory wpłacały na Marcela są w stanie podtrzymać swoje deklaracje i pomóc w oplaceniu behawiorysty? będą to pewnie niemałe koszty....

czas się liczy, sprawa jest bardzo pilna.

Posted

W razie potrzeby mogę dołożyć swoją deklarację na listopad i 15 zl od Yorija, która przesłała swoją deklarację po adopcji Marcela i dała mi wolna rękę co do wyboru kolejnego psa - zaproponowałam inne biedaczka, ale chyba sensowniej wykorzystać te pieniądze zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem.

Dowiedzmy się może jednak najpierw ile potrzeba.

I jeszcze jedna sprawa:oops: Wolałabym już nie zajmować się zbiórką, mam za dużo ostatnio na głowie :oops: Lepiej nawet by one trafiały bezpośrednio do osoby, która się będzie rozliczać za porady/szkolenie.

Posted

Rozmawiałam z Martą, jutro zadzwonię do tego szkoleniowca, którego podała Murka - p. Dariusz Ornal, na stronie jest napisane że prowadzi także konsultacje jako behawiorysta...

ale Marcel potrzebuje wsparcia, kasa potrzebna!!!
bez porad behawiorysty nie da się nic zrobić, bo jest coraz gorzej, Marcel ugryzł dwa razy już męża Marty, bez najmniejszego powodu! Jest zazdrosny o dziecko, nawet na Martę już warczy. Zupełnie nie rozumiem jego zachowania. Obawiam się, że rady na telefon nie wystarczą.

Proszę o pomoc finansową! Marta na pewno nie będzie tu pisać o tym, ale przecież to młodzi ludzie, nie poradzą sobie z tym sami.

Poszukajcie jeszcze proszę osób z okolicy, może ktoś miał do czynienia z trudnymi przypadkami psimi, może ktoś podjedzie do nich i zobaczy co się dzieje.

Posted

Dzwoniłam do p. Dariusza Ornala - pierwsza wizyta kosztuje 70 zł :roll:
Tylko zaskoczyło mnie to, że trzeba z psem przyjechać do niego, a konkretnie do schroniska w Lublinie. Jutro przyjmuje od 10 do 16, potem dopiero w piątek od 10 do 14.

Posted

zadzwoń też do tych psich psychologów co ja ostatnio nr podawała, bo nie pamiętam skąd są a nóż widelec z Lublina. Może chciaż przez telefon coś poradzą. Jeden z nich mailowo też udziela porad, sama wiem po sobie:)

Posted

na odległość to tu raczej nikt nie pomoże, bo zarówno relacja Marty czy nasza dot. zachowania Marcela nie jest obiektywna. I osoba, która się na tym nie zna źle będzie odczytywać sygnały.

halo, niech ktoś pomoże jeszcze!
Ten p. Dariusz wydawał się ok, ale zadziwiło mnie to, że trzeba do niego przyjechać, a nie on przyjeżdża do domu. Ma ktoś w tym temacie doświadczenia? Albo inne propozycje?

Pomóżcie, bo inaczej Marcel trafi z powrotem nie wiadomo gdzie...i znalezienie mu domu będzie graniczyć z cudem.

Posted

Zbigniew Ende zamieszkały/a Jamnica Grebow e-mail: [email protected] tel.: 604194568

ten Pan jest niesamowicie skuteczny - a przy tym bardzo bardzo miły - ja rozmawiałam z nim rzez telefon - były to kilkakrotne rozmowy po dwie godziny - opisywałam zachowanie psa, on udzielał p0orad zadawał pytania. Moja schroniskowa Bianka pokazywała zęby na najmłodszego syna, dziabnęła g też w twarz. Znalazl przyczynę i udzielił skutecznych rad. Powiedzial jak postępować. Zaproponował, że można mu wysłać filmik, ale równiez on może przyjechać. Spróbujcie - warto.

Posted

[quote name='Basia1968']Zbigniew Ende zamieszkały/a Jamnica Grebow e-mail: [email protected] tel.: 604194568

ten Pan jest niesamowicie skuteczny - a przy tym bardzo bardzo miły - ja rozmawiałam z nim rzez telefon - były to kilkakrotne rozmowy po dwie godziny - opisywałam zachowanie psa, on udzielał p0orad zadawał pytania. Moja schroniskowa Bianka pokazywała zęby na najmłodszego syna, dziabnęła g też w twarz. Znalazl przyczynę i udzielił skutecznych rad. Powiedzial jak postępować. Zaproponował, że można mu wysłać filmik, ale równiez on może przyjechać. Spróbujcie - warto.

Basiu, czy to wszystko odbywało się telefonicznie? czy ten pan był u was?

Posted

tak Pan prosił abym opisała dokładnie co się dzieje, jak my się zachowujemy w domu, jak traktujemy psa, jak najmłodszy syn do psa podchodzi itp. IOpisywałam, on zadawał pytania. po czym udzielił krótkich porad i poprosił o telefon za dwa dni. Efekt był widoczny po jednym dniu - musielismy zmienić postepowanie. A szczególnie najmłodszy syn. Później instruował jak nalezy karmić sunię i wiele róznych różnych porad. Sopróbujcie zadzwonić.

Posted

Napisał ktoś do p. Jacka? Może wpadły by na wątek i coś poradził. Chociaż najlepsza byłaby rozmowa.Z marcelem trzeba szybko działać, bo będzie coraz bardziej przejmował inicjatywę w domu.

Posted

W sprawie behawiorystów nie wypowiadam się - zero doświadczenia.

Wpłacę swoją deklarację. Podeślijcie nr konta.

Cholera, w najczarniejszych snach bym tego nie wyśniła. Co to się porobiło?

Posted

jest jeszcze Pani która pomagała mi na wątku w sprawie mojego drugiego psiaka Toli, tylko Toli przypadek to z dziedziny "strachliwy i mocno wycofany". Kurcze mam nadzieje, że wszystko sie ułoży.

Posted

Rozmawiałam dziś z martą przez telefon
sprawa wygląda bardzo źle :shake:
Marcel staje się coraz bardziej agresywny nawet Marta zaczeła sie go bać
ale najgorsza jest obawa o dziecko
oni mają niewielką kawalerkę
marcel nie chce zostawać sam tylko chce być w tym pomieszczeniu co Marta jak jest sam w mieszkaniu niszczy wyposażenie
a jak są razem w pokoju nawet z drugiego końca pomieszczenia warczy na dziecko
sprawę zachowania Marcela badało już 2 behawiorystów
i obaj stwierdzili "ukrytą agresję" bardzo niebezpieczne zachowanie
obaj twierdzą że nie wiadomo czy ze względu na wiek psa możliwe będzie skuteczne rozwiązanie problemu.
Jest to na pewno długa i mozolna praca opiekunów z psem przez rok albo 1,5 i to bez gwarancji poprawy
ten drugi pan był u Marty wczoraj i dziś Marta wygadała z nim cały zapas minut powiedział że nawet jak Marta i Marcin zmienią swoje postępowanie względem Marcela to i tak cała ich praca pójdzie na marne ze względu na obecność w stadzie małego dziecka na którym Marcel będzie wyładowywał swoje frustracje. Nieprzewidywalne zachowanie takiego malucha zawsze będzie stanowiło zagrożenie pojawienia się agresywnych zachowań Marcela.:angryy: i niebezpieczeństwo dla dziecka.
Ta wiadomość rozerwała na strzępy serce Marty bo przecież nie może ryzykować jeśli chodzi o bezpieczeństwo maluszka.:placz:
powiedziała że dla pewności zasięgnie jeszcze 3 opinii
ale 2 dotychczasowe są zgodne pies ten nie nadaje się do mieszkania z małym dzieckiem
Najgorsze jest to że nie można było tego wcześniej przewidzieć bo zachowania agresywne pojawiły sie dopiero po tygodniu pobytu kiedy pies zaaklimatyzował się i zaczął po swojemu ustalać hierarchie w stadzie.

Murko jeśli możesz zadzwoń do Marty bo ona wyklepała zasób minut.

Posted

Ten drugi behawiorysta, która przez telefon stwierdził ukrytą agresję i wyładowywanie złości na dziecku to był właśnie pan Zbigniew Ende polecany przez Basię....
Nie wiem co o tym myśleć, bo powiedział że jeśli pies ma już 8 lat, to jego szanse są niewielkie. Nie wiem czy wiek ma coś tu wspólnego, nie przekonuje mnie to jakoś... :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...