Jump to content
Dogomania

Amstaff *LUIS* W schronie przez lata-wyszedł na moment-teraz znów schron potem.ma dom


Recommended Posts

  • Replies 912
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Super zdjęcia!
Podziękowania dla wszystkich, dzięki którym Luis ma wspaniały dom, bo z tego co czytam, to bardzo wiele osób się do tego przyczyniło. Może i chłopak miał wiele "przygód" w ostatnich tygodniach, ale za to ile teraz będzie mieć "wygód".

Agacia-x, pisz jak najwięcej jak Wam się wiedzie we wspólnym życiu.

A co z pozostałymi domkami dla Luisa (np. Konin z tego co pamiętam)? Czy Ci ludzie pomogli jakiejś innej bidzie ze schroniska?

Posted

Właśnie wróciliśmy ze spacerku:) Luis obsikał wszystkie kąty Żagańskiego osiedla :evil_lol:
Jak wracaliśmy to od razu wiedział w której klatce mieszkamy i pruł prosto pod drzwi naszego mieszkania:D Ogólnie Luis to super kochany psiak. Nie dziwię się Saint, że się do niego przywiązałeś.
Zdarza mu się zasnąć na siedząco jak go się drapie po tylnej nóżce hyhy
Chrapie straszebnie :eviltong:
Teraz właśnie śpi i my chyba tez weżmiemy z niego przykład :)

Posted

A co z pozostałymi domkami dla Luisa (np. Konin z tego co pamiętam)? Czy Ci ludzie pomogli jakiejś innej bidzie ze schroniska?


Z tego co wiem.. Pan z Konina miał zalogować się na dogomanii, aczkolwiek.. chyba nie znalazł na to czasu. Proponował, że Luis będzie mieszkał na dworze i zdaje się że nie był zbytnio zorientowany w rasie.. Pewnie wział sobie jakiegoś innego psa stóżującego.. :shake:

Posted

agaci-x napisał(a):

Jak wracaliśmy to od razu wiedział w której klatce mieszkamy i pruł prosto pod drzwi naszego mieszkania:D

o to to , doskonała pamięć ..... gdzie jest ciepłe łóżko :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Luisek ciągle chrapie. Nasz dom chyba traktuje jak jakieś SPA heheh pełna ragenaracja. 15 minut zabawy i godzina snu hehe
Kochany zwierzak. Wszystko pozwala robić wokół siebie. Można go głaskać, całować, czochrać itp, itd.....superowy Luisek.
A jak chrapie :crazyeye:
Teraz się obudził i chce się bawić hyhyh zaraz idę go wycałować :lol:
Jest bardzo grzeczny, podaje łapę i siada na komendę :D superowy!!!
Bardzo się cieszę że trafił do nas :) a na naszą fretkę nawet nie zwraca uwagi.
Całą noc przespał wzorowo a rano jak chciał wyjść to stał pod drzwiami. Nic nie gryzie oprócz pluszowych miśków hyhy





skromne foteczki z dzisiejszego spacerku :P

Posted

Po zdjęciach widzę, że Luisek nie odpuścił nowej smyczy :evil_lol: a taka była ładna... :evil_lol::eviltong:

Cieszę się, że dobrze się u Was aklimatyzuje..
zapewne śpi korzystając z rozkoszy domowego ciepła, ale nie martwcie się.. jeszcze się rozkręci ;):evil_lol:

Posted

Luisek właśnie chrapie hyhy
Biedak się dzisiaj naszczekał na sąsiadów hyhyhyhy
Jak ktoś chodzi po klatce schodowej to Luis wariuje-strasznie szczeka hyhy
Podstępny nicpoń z niego jest. Udaje, że śpi na swoim posłaniu a jak wyjdę do kuchni to już chyc na kanape hyhhyh potem jak go zganiam to robi maślane oczy i obrażony chodzi hyhy
Dzisiaj idziemy do weta i zobaczymy co powie. Wiem, że ma coś z prawą przednią łapką bo mu pazurek ropieje, katarek trzeba też wyleczyć no i sprawdzić co ma z tą prawą stroną bo zauważyłam, że jakby był lekko "sparaliżowany" z tej strony. Nawet jak ziewa to prawa strona zostaje nieruchoma i częściej mruga lewym oczkiem niż prawym. Aha i jeszcze ząbki bo Luigi kłów nie ma. Zobaczymy co wet powie. Pełną relację zdam dziś wieczorem.

Pozdrawiam :)

Posted

Luis nie ma kłów? :-o:-o

fakt faktem.. nawet to jedno oko bardziej 'mróży'.. Jedno ma zawsze otwarte szeroko - normalnie, a po drugiej stronie widoczny jest jakiś problem..

czekamy zatem na wieści.. ;)

Posted

Luis po wizycie u weta.
Prawa przednia łapka mu gnije i trzeba sie teraz skupić głównie na tym ( tak wet powiedział ). Ma jakieś porażenie ale nie wiadomo jeszcze od czego. Wet powiedział, że jeżeli to od zapalenia ucha czy od problemów z błędnikiem to mu to wyleczy ale jak od jakiegoś uderzenia (bo mogło przecież tak być) to może mu tak zostać. Dostał leki przeciwzapalne i antybiotyki. Ma je brać przez 2 tygodnie. Teraz tylko pozostaje go obserwować czy jest jakaś poprawa.
Na uszkach i na końcu ogonka ma już martwicę i też potrzeba trochę czasu żeby to wyleczyć.
Ogólnie to ma katar i jest lekko przeziębiony ale to powinno minąć na dniach.
Jeśli chodzi o zęby to wet się przestraszył. Zapytał mnie czy ja wiem do czego ten pies był kiedyś używany. Oczywiście tego nikt nie wie ale kły ma spiłowane :/ więc sami wiecie co się nasuwa na myśl. Wszyscy wiedzą na co się psu kły piłuje. Masakra ...
Biedny Luisek :(
Ale bardzo grzeczny był hyhy nawet nie drgnął jak zastrzyki dostawał :)
Pytałam o kastracje- za dwa tygodnie jak przyjdziemy na wizyte kontrolną to się okaże kiedy co i jak.
Ogólnie jest jeszcze słaby i chudy.
Aha i mimo swej chudości waży 29,5kg :niedowia::niedowia::niedowia::niedowia:

Posted

Psom wystawianym do walk piłuje się kły..

Agata - czytam, czytam i :crazyeye:
Nie wiem co powiedzieć.. biedny Luisek :-(
Nikt pojęcia nie miał, że jego stan zdrowia jest aż tak kiepski :-(
Ale z tego co mówisz - wszystkie niepokojące sprawy da się opanować i wyleczyć, tak?

:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...