Jump to content
Dogomania

Kielce - tragedia - Erki psy czekają na domki...Dinguś juz nie czeka [*][*][*]


Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dzisiaj Ewelinka miała być u Erki więc będzie relacja na gorąco :cool3:
a już niedługo mam nadzieję, będziemy się cieszyć z pierwszych kroków erko-oseska :p:evil_lol:

Posted

beka napisał(a):
A jak tam finanse stoją?


stan na 05.01.2009 wygladał tak: 2005 zł


doszły kolejne wpłaty
Teściowa Betel:loveu:
Kika22 (od siebie i za bazarki 15 zł):loveu:
Radek:loveu:
Asiaczek:loveu:

czyli mamy 2190 zł :multi::multi::multi::multi:

BARDZO DZIĘKUJEMY!!!!


z tego muszę uszczknąć na matę do klatki - którą zjadła Bera (klatka była pożyczona od Weszki) - Weszka ma wymierzyć klatkę - koszt od 60 - 90 zł bez przesyłki

o takie coś:

KARUSEK MATA DLA PSA





  • cena: od 60,00 do 90,00 zł
  • Kod produktu: kar mata

Płaskie, prostokątne legowisko ze sprężystej, tłumiącej drgania i nie chłonącej wody pianki (karimaty) i wytrzymałej tkaniny nylonowej (cordura) .Służy przede wszystkim do włożenia na dno kennel klatki, lub do bagażnika w samochodach kombi. Wyjmowany wkład piankowy umożliwia pranie pokrowca maty. Dostępne w czterech rozmiarach :
rozmiar 3 - 87 x 61 cm
rozmiar 4 - 99 x 60 cm
rozmiar 5 - 108 x 76 cm
rozmiar 6 - 120 x 76 cm


No i odezwała się Liryka w sprawie drzwi - podobno są juz zamówione - chyba inaczej było umówione...ale podałam jej telefon do Maji i niech sobie to uzgadniają między sobą

no to tyle z ostatnich wieści...


Posted

to ja kontrowersyjnie :diabloti:

Te kieleckie psy to chyba w genach mają uwielbienie do drzwi. Emma doszła do wniosku, że w drzwiach do łazienki musi być na dole wywietrznik i nawet zaczęła nad tym pracować (u rodziców nad progiem łazienkowym pracowała). Elmer w nowym domku też ponoć jakiś sentyment do drzwi czuje.
Ja bardzo proszę o zapytanie Erki, jak ona je szkoli na te drzwi :p

O zdrowie nie pytam, bo i tak za niedługo napiszecie :evil_lol:

Posted

Jesli chodzi o Erkę , to zdaje sie , że jest umordowana leżenim i tym,że nie jest pewna czy wszystko dobrze sie zrasta. 13 ma badanie . Zaciskajmy kciuki, by wszystko było ok. Oczywiście to i tak dopiero pierwszy etap leczenia i o normalnym chodzeniu dość długo jeszcze mowy nie będzie.

A co do drzwi , to mam nadzieje ,ze Majaa nie da sobie w kaszę dmuchać.

Posted

Majaa napisał(a):

Ten wątek uważam za szczególnie ważny, bo tutaj nie chodzi tylko o psy, chodzi tu także o pomoc dla osoby (także o Jej spokój w dochodzeniu do zdrowia, pamiętajmy o tym), która dla psów zrobiła o wiele więcej w swoim życiu, niż wielu z nas razem wziętych
Majaa


Między innymi dlatego, że ten wątek jest wyjątkowy (a wiem to nie tylko ja, ale pewnie i moja Saruśka;) , która tak bardzo dużo zawdzięcza Erce) zaglądam tutaj.
Chcę pomóc, staram się pomóc. Czasem jest mi przykro, że mogę pomóc tylko w tak niewielkim stopniu. Nie mam możliwości wziąć psiaka ze względu na to, że Sara raczej nienajlepiej dogaduje się z psami. Pomimo to próbuję zrobić coś dla psów Erki.
Proszę Was abyście nie traktowali tych słów jako usprawiedliwienia, raczej jako zapis myśli przychodzących podczas lektury wątku.
Pozdrawiam zaglądających i pomagających w jakikolwiek sposób
Radek

Posted

betel napisał(a):

A co do drzwi , to mam nadzieje ,ze Majaa nie da sobie w kaszę dmuchać.


:turn-l: Majaa by sobie miała dać ??? No nie żartujmy aż tak bardzo :roflt::roflt:

Posted

andzia69 napisał(a):

No i odezwała się Liryka w sprawie drzwi - podobno są juz zamówione - chyba inaczej było umówione...ale podałam jej telefon do Maji i niech sobie to uzgadniają między sobą


Chwileczkę ...... Czy ja nie dosyć jasno piszę ? A może jednak wyglądam na durnia? A może po prostu znane mi są zasady savoir vivre'u (a także te poznane z pogranicza chamstwa i bezczelnosci rozminęły się albo ze mną, albo z liryką)! Sama już nie wiem! Świat brnie do przodu .......
„Są już zamówione?” A kto je zamówił? Na jakiej podstawie? Bo w porozumieniu ze mną ..... nikt :( (mówię oczywiście o sytuacji dofinansowania lub finansowania całkowitego przeze mnie z deklaracją oczywiście publiczną – kto, co, za ile)
A na dodatek (nie obrażając jakiegokolwiek psa) „pies z kulawą nogą” do mnie nie dzwonił Ani przez ostatnie tygodnie, miesiące, ani przez ostatnie dni nawet !

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):
To ja już trzymam kciuki za wizytę Erki u lekarza 13.

Ja również! :loveu::loveu::loveu: Napewno wszystko jest ok.
Andzia69, a przy okazji zapytam odebrałaś dokumentację Erki ode mnie z firmy?

Od-Nowa napisał(a):
Liryka robi wszystko,żeby sprawy nie zakończyć pomyślnie...
beznadzieja totalna


Ehhhh...... szkoda słów nawet. Już mi dzisiaj trochę przeszło, ale wczoraj kiedy, zmęczona jak koń po westernie, zajrzałam na dogo o 3 w nocy, po przeliczeniu tysięcy cyfr:angryy:, to mnie zagotowało :mad::mad::mad: Starałam się być grzeczna pisząc tu posta, ale jakbym miała tel do liryki to o tej 3 wczoraj bym chyba nie pisała, tylko dzwoniła i wyrzutów bym raczej nie miała. Byłam taka wściekła :angryy: A dzisiaj, ponieważ mój telefon w sprawie cholernych drzwi nie milczy, ale zainteresowana również dzisiaj nie była łaskawa zadzwonić, to uważam, że nie warto już się denerwować !
I piszę to tylko dlatego, że nie chciałabym, żeby nie było niedomówień. Za drzwi zamówione bez mojej wiedzy, a za moje pieniądze (maszynki do ich produkcji nie mam:shake:, a szkoda:razz:), nie zapłacę!! I możecie mnie nazywać, jak chcecie. Obowiązują pewne zasady, a bezczelność należy tępić w zalążku! Takie jest moje zdanie. Jeśli uznacie dysponenci kasy tu zbieranej, że Wy się poddajecie takiemu postępowaniu, to proszę bardzo. Ja, jeśli jutro nie otrzymam tel. od liryki, przekażę kasę Andzi69 z nadzieją, że zostanie przeznaczona na utrzymanie psów kieleckich w hotelu choćby, a nie na zapłatę za drzwi kogoś, kogo postępowanie jest takie, jak każdy widzi. Ocenę i decyzję pozostawię każdemu z Was!

Posted

No to jeszcze ponadrabiam, jak mi największa wściekłość przeszła :cool3:

Dorothy napisał(a):
czy Erka juz wstaje? czytalam ostatnio ze sie przymierza! Byla u tych lekarzy na wizycie? Czy wiadomo ile biedula bedzie uziemiona??

Erka zaczęła się "pionizować" nie zawsze z najlepszym skutkiem, jeśli chodzi o ogólne samopoczucie.
Jeśli chodzi o zrastanie się kości, to raczej nie powinna się bardzo martwić! Wiem od ortopedy, który sprawę konsultował, że powinna być raczej spokojna, ale czeka Erkę dłuuuga i męcząca rehabilitacja :-(

Bazyliah napisał(a):
to ja kontrowersyjnie :diabloti:

Te kieleckie psy to chyba w genach mają uwielbienie do drzwi. Emma doszła do wniosku, że w drzwiach do łazienki musi być na dole wywietrznik i nawet zaczęła nad tym pracować (u rodziców nad progiem łazienkowym pracowała). Elmer w nowym domku też ponoć jakiś sentyment do drzwi czuje.
Ja bardzo proszę o zapytanie Erki, jak ona je szkoli na te drzwi :p


A wiesz, że zapytam i o :cool3: sztachety też :
http://www.dogomania.pl/forum/f28/cudowne-psiaki-dwojka-przyjaciol-bera-dingo-potrzebuja-wsponego-domu-z-ogrodkiem-127038/index19.html

Posted

Majaa napisał(a):

Andzia69, a przy okazji zapytam odebrałaś dokumentację Erki ode mnie z firmy?





nie zdążyłam:oops::oops::oops: odbiorę w poniedziałek i podrzucę Erce;)

Posted

andzia69 napisał(a):
nie zdążyłam:oops::oops::oops: odbiorę w poniedziałek i podrzucę Erce;)

Tylko nie zapomnij proszę !
Tak się zastanawiam, czy ktoś nie mógłby pomóc Erce w dostaniu się do przychodni na Stoku ? Choć może wybiegam w przyszłość, bo nie rozmawiałam z Erką na temat transportu - za daleko mieszkam :placz:

Posted

Śledze wątek drzwi od początku, i nie rozumiem postępowania Liryki... Wydawało się, że wszystko jest juz poustalane (Majaa - cześć Ci i chwała!), a tu się okazuje, ze nie wszystko... nie rozumiem...:niewiem:

Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Śledze wątek drzwi od początku, i nie rozumiem postępowania Liryki... Wydawało się, że wszystko jest juz poustalane (Majaa - cześć Ci i chwała!), a tu się okazuje, ze nie wszystko... nie rozumiem...:niewiem:

Pzdr.


Ja też wszystkiego nie rozumiem dlatego się nie wtrącam. Wszyscy tu z wielkim oddaniem zajęli sie psiakami Erki. Nikt nie przewidział niszczycielskich zdolności maleńkiej Bery no i stało się. Nie dziwię się flustracji Liryki. Jeżeli wynajmowała mieszkanie to musi je doprowadzić do stanu w jakim je wynajęła. Drzwi musi zakupić dokładnie takie jakie zostały zniszczone. Tak stanowi prawo i nie można sobie tego zmieniać. Jedynie właściciel mieszkania może wyrazić zgodę na inny rodzaj uszkodzonych drzwi. Tak czy inaczej Liryka ciężko zapłaciła za swoje dobre serce.

Posted

Pieski Erki do czasu Jej wypadku były chyba "wolnymi pieskami". Nie siedziały w zamknięciu, miały dużą swobodę i może dlatego teraz próbują wydostawać się z kojca, nicponie jedne i z innych pomieszczeń ograniczających ich wolność.
Śledzę ten wątek od samego początku. Niewiele więcej mogę zrobić, a nie lubię tak pisać bez sensu nie wiedząc czy kogoś bezpośrednio zainteresowanego nie wkurza takie nagłe wtargnięcie i "hopanie". Dobrze że Majaa napisała to małe sprostowanie ;)
Pozdrawiam serdecznie Erkę i wszystkich zaangażowanych w pomoc pieskom.

Posted

Dorothy napisał(a):
jak sie miewa Erka w ten piekny dzien sloneczny??
Nie potrzeba jej czegos??


Dorothy- moze u ciebie był słoneczny...u nas taki sobie:p

a co do drzwi....kilkanaście stron wcześniej było napisane, ze Liryka ma się kontaktowac w tej sprawie z Mają i uzgadniac szczegóły....wczoraj odezwała sie do mnie i zostałam...a właściwie Maja została postawiona przed faktem dokonanym - drzwi zamówione...mnie sie wydaje, ze to nie tak powinno wygladać...ale moze ja tak tylko uwazam - w końcu ktos chce dobrowolnie załatwic sprawę drzwi wiec uważam, ze wszystkie uzgodnienia co do tych nieszczęsnych drzwi powinny się odbyc zanim sie drzwi zamówi....bo byc moze ktoś ma możliwosć załatwienia drzwi taniej na przykład....


Koszt finansów pomniejszył się dzisiaj o 80 zł - tyle wysłałam Weszce za matę do klatki, którą Bercia zezarła:razz:

Posted

Okazuje sie ,że Erka do lekarza jednak "idzie" 15 nie 13 stycznia. Jest bardzo osłabiona i w kiepskiej kondycji ogólnej.
Jesli chodzi o drzwi popieram stanowisko, jakie ma Majaa. Liryka absolutnie nie chce współpracować , a wina jest także po jej stronie. Gdybym mieszkała w wynajętym mieszkaniu i wzięła psa do domu liczyłabym się z konsekwencjami. A gdybym do tego jeszcze miała drzwi Gerdy ( nie mam, bo nie stać mnie na takowe), to zamknęłabym psa przed wyjściem w łazience , gdzie drzwi są tańsze.
Moja propozycja jest taka, wyślijmy Liryce tą kwotę , która dotąd uzbirana została wyłacznie na drzwi i niech robi , co chce.( Majaa nie krzycz na mnie:roll:)

A jeśli chodzi o szkolenie kilecjkich psiaków w kierunku gryzienie drzwi:evil_lol:, to wypraszam sobie. Moje dwa burki z Kielc jadły wyłącznie zabawki, poduszki, ubrania, swoje legowiska - w każdym razie wszelkie szmaty.

Posted

Chyba się pogubiłam , czy w Kielcach jest bokser do adopcji ? Czy coś źle zapamiętałam ? Dzwoniła do mnie kobieta która znalazła jeszcze ogłoszenie Luny , jakby ktoś wiedział coś o bokserze do adopcji to proszę o kontakt - pani mieszkająca w Berlinie czasem w Poznaniu mam do niej nr tel .



A co do szkolenia w obżeraniu drzwi to Bianca również z Kielc i nie żarła nic - ani tego co trzeba :mad:ani tego co nie trzeba ;), więc nie wiem o jakim specjalnym szkoleniu mówicie :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...