Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 892
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

to ja mam zaszczyt,że mogłam choć w promilowym stopniu być świadkiem ratowania maluchów.
Oby tylko dobre domki miały :loveu:
A teraz Bianka odpocznie ,jak znam życie,parę dni :evil_lol:

Posted

Przeczytałam sobie jak to było na początku :cool3: Nie było łatwo . Daliśmy radę .:multi:
Z radości wypiłam lampke winka i idę w kimonko :loveu:
Jeszcze ratlerki .................................:roll:



ps. Gosiu odesłałam chetnych do Twojego szczeniaczka ;)

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Gratuluję :multi:...
Właśnie znalazłam temat, czytam go od początku i... już chciałam namawiać TZa na chociaż jednego malucha na DT, żebyś odpoczęła :evil_lol:...

Świetnie . Mam niby ratlerka . Może byc ?:lol: On jest grzeczny i malutki , tylko troche starawy :roll:

Posted

BIANKA jak starszy to odpada :evil_lol:... a na poważnie po prostu jak przeczytałam o 1 osobie mającej 8 szczeniaków to się aż przeraziłam :crazyeye:. Bo ja ogólnie nie mam dobrych warunków na DT [jedno szczenię - ludzkie, sama zrobiłam :diabloti:.. do tego ostra suka wielkości suki ONa], ale przy takim problemie chciałam chociaż troszkę pomóc... Za to ratlerek miałby u mnie przewidywalną długość życie 5-10 minut. Szczeniaki Birma akceptuje, łączenie jej z dorosłymi psami to problem. Wiem, bo pamiętam początki z Jagą [obecną tymczasowiczką, husky, ciut mniejsza od Birmy] - mogłam bilety na walki psów sprzedawać :evil_lol:.

Posted

[quote name='bonsai_88']BIANKA jak starszy to odpada :evil_lol:... a na poważnie po prostu jak przeczytałam o 1 osobie mającej 8 szczeniaków to się aż przeraziłam :crazyeye:. Bo ja ogólnie nie mam dobrych warunków na DT [jedno szczenię - ludzkie, sama zrobiłam :diabloti:.. do tego ostra suka wielkości suki ONa], ale przy takim problemie chciałam chociaż troszkę pomóc... Za to ratlerek miałby u mnie przewidywalną długość życie 5-10 minut. Szczeniaki Birma akceptuje, łączenie jej z dorosłymi psami to problem. Wiem, bo pamiętam początki z Jagą [obecną tymczasowiczką, husky, ciut mniejsza od Birmy] - mogłam bilety na walki psów sprzedawać :evil_lol:.
Mój Roki też nie toleruje psów , ani suk jesli siegają mu powyżej kostek Jak są wieksze , to zagryzie nawet szczeniaka . Jak sa malutkie , ale sie stawiaja , to maja odbity na karku jego zgryz . Jeśli sie podda , jest ok . Jeśli nie , to go upoluje , wytrzepie , rzuci ..................
Kociaki moge przynosic hurtowo , ale takie do 6 tygodni . Jedynie durnych persów nie tyka . Dlatego przygarnełam dorosłą persiczkę . Jak widział persy u weta , to zawsze je wąchał zadziwiony :evil_lol:
Jeśli chodzi o 8 szczeniąt , to już miałam taki zestaw 3 razy . Nigdy jednak na smoczku . To było straszne doświadczenie .Nie daj Boże nigdy więcej :shake:

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Mój To było straszne doświadczenie .Nie daj Boże nigdy więcej :shake:


Hmmmmmmmmmmmmmmmmm ;)
Bianko - jesteś wieeeeelka:loveu:. Wem, łatwo mówić, ale to prawda

Posted

Panduś wraca z adopcji :shake:
Powód ?
Kot go prowokuje i Pandus szaleje w nocy stulajac po panelach , co rodzi wściekłosc w kuzynce mieszkajacej na parterze :roll:
Pandus jest 10 min jazdy samochodem , ale ja dzisiaj nie mam samochodu :shake:Nie mam go jak odebrac,

Posted

co za ludzie :-( dywan mozna polozyc będzie ciszej, rodzielic psa z kotem, a nie ważne nic na siłe.
Bianka wczoraj pokazal się ten znajduś z Brzegu w Metrze i bylo ok 7 telefonow - metro idzie na całą Polske to nie wiem z jakich miast ludzie dzwonili do szwagierki , ale na 100% jeden telefon byl z Wrocławia jesli masz ochotę to zadzwon - moze to jakis akurat fajny domek :
0713611511, jeszcze ma te nr ale nie wiem czy to z Wrocławia lub okolic czy moze z innych miejscowasci, ale moze warto się dowiedziec : 697962568, 694310918

Posted

jejku Binanka jak to przeczytalam to się prawie kawą oblałam ze śmiechu , ok napiszę do niej zeby dobrze nr sprawdzila, bo ja kopiowalam to się pomylic nie mogłam , sorry za stowarzyszenie :oops:

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Panduś wraca z adopcji :shake:
Powód ?
Kot go prowokuje i Pandus szaleje w nocy stulajac po panelach , co rodzi wściekłosc w kuzynce mieszkajacej na parterze :roll:
Pandus jest 10 min jazdy samochodem , ale ja dzisiaj nie mam samochodu :shake:Nie mam go jak odebrac,


O nie....przykro mi bardzo

Posted

fizia napisał(a):
O nie....przykro mi bardzo

A mnie nie :cool3:
Wyściskałam zasrańca , wycałowałam .Synuś wrócił do domu :evil_lol:
Zrobił się wielki i zmienił kolor . Jest śliczny :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...