Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Klaudus__']Kochani cisza... Cisza, bo Mikuś uciekł nam ze świata ziemskiego za tęczowy most...
Brak słów...[/QUOTE]
Żartujesz :placz:

Miki, taki przystojniak uśmiechniety z Ciebie był, biegaj wesoło z innymi pieskami za TM.

[*]

Posted

[quote name='Klaudus__']Kochani cisza... Cisza, bo Mikuś uciekł nam ze świata ziemskiego za tęczowy most...
Brak słów...[/QUOTE]
JAk to??????????????????????????????Klauduś.....proszę....powiedz, ze mi sie to sni....:(:(:(;(..
Klauduś..kiedy....??Jak to sie stało????Ja wlasnie dzis powrocilam z "banicji"..a tu taka wieśc na początek????Nie wierze....;(

Posted

Przepraszam, że tak urywkami... Ale wogóle nie chciałam na ten wątek wchodzić... Jeszcze za dużo we mnie emocji... Cały czas ryczę. Serce mi ukradł i uciekł...

Mikulek już od dawna zaczął słabiutko chodzić... I tak chodził coraz mniej... i mniej... Strasznie się złościł,że łapusie chodzić nie chcą. Jak chciał spacerować to mnie wołał i wtedy chwytałam Go pod brzuszek i spacerowaliśmy.
Miałam nadzieję,że będzie coraz lepiej... Przecież gorsze dni przetrwaliśmy...
Pojechaliśmy do Pani doktor... Niestety nie powiedziała nic co by dodało mi optymizmu i sił...
Płucka zajęte nowotworem, zwyrodnienie kręgosłupa... Nie będzie już chodził.
Kiedyś MU obiecałam,że przy mnie nie będzie cierpiał. Że jak będę widziała,że jest źle to uwolnię Go od cierpienia.
Tego feralnego dnia Ikuś był słaby, wieczorem zaczął ciężko oddychać, słyszałam jak Mu furczy w płuckach. Zadzwoniłam do Jego Pani doktor... Powiedziała,że to już niewiele... Pojechałam po mojego weta, posłuchała, podumała... Potem to już tylko razem wszyscy płakaliśmy... Mikuś zasypiał u mnie na rękach, spokojnie...
Sarusia śpi w Jego łóżku,ale zostawia dla Niego miejsce... Jakby tam przy Niej leżał... Widać,że bardzo Jej ciężko...
Źle to znosi...

Jedne z moich ulubionych...






Mikusiu czekaj tam na mnie grzecznie... I pamiętaj jak bardzo Cię kocham...
Nie zapomnij o mnie...

Posted

I tak nie wierzę.....:(:(:(...KLauduś....trzymaj się...dziekujemy za wszystko, co dalas Mikusiowi, ze dałas nam Mikusia oglądac, cieszyc sie nim, patrzyc jak jest szczesliwy u Ciebie..z Toba...jak wygrzewa sie na sloneczku...tak chcialam, zeby i tej wiosenki doczekał...tegorocznego, wiosennego sloneczka.... nie udało się....tak bardzo mi przykro i źle...:(:(:(...Klauduś...kedy Mikuś odszedł...???DZisiaj..????:(:(:(
Mikusiu..Kochanie....nie wiem co napisac....serce krwawi..TY dla mnie byłeś..jestes jakby symbolem dogo....nie wiem jak to będzie bez Ciebie...:(:(

Posted

Klauduś przytulam ,powtórka : wyprzytulaj Sarunie , gorące mleko i do łóżka .
Bardzo Tobie dziękuję za Księciunia , jeszcze nie mogę się pogodzić i trudno uwierzyć .
Serce pęka .

Posted

Nie.nie..nie......proszę,powiedz,że to nieprawda... :-(
Nasz kochany Król???Nie żyje???

To niemożliwe!!!!!!!!!!!!

Tak bardzo czekałam na wiadomości,ale nie na takie!!! :-(

[*]....

Mikusiu,kochany,nie mogę...Płaczę...Tak miło było patrzeć na Twoją uśmiechniętą "buzię"...

Będzie mi Ciebie brakowało... :-(
Śpij spokojnie,malutki...

Klaudus,trzymaj się ...

Posted

Mikuś...oczy mnie szczypią....tak ciężko uwierzyc...:(..tak ciężko zrozumiec...:(...tak wierzylam, ze CI sie uda jeszcze przezyc wiosnę....zegna sie z TObą Krolu nasz....ale wierzę, ze juz biegasz i nic Cie nie boli......potrac noskiem moja Ciapulinke i Sarunię....tęsknię za Nimi bardzo...;(
Dobranoc Królu...
[*]
[*]
[*]

Posted

a ja myslałam, że jeszcze raz doczeka wiosennego słoneczka i zielonej trawki :(
bardzo bardzo mi przykro
tak lubiłam patrzeć na to jego jakby ludzkie oblicze i tą wspaniałą grzywę :(
szczęscie tylko, że mógł ten swój ostatni czas spędzić w dobrobycie i miłości u Klaudii

Posted

Jeszcze raz zajrzałem, bo wczoraj nie mogłem uwierzyć, że Mikusia już tutaj nie ma...
Niestety, to prawda...

A może jest, tylko teraz nie jesteśmy go w stanie zobaczyć??? Uśmiechnięty, przyglądający się i niesłychanie wdzięczny... I teraz wiedzący więcej niż my...

Posted

Ciągle zaglądam tu z nadzieją, ze to był sen...ciągle myśle, ze wejdę i przeczytam cos innego....i wciąż nie umiem sie pogodzic, ze Mikusia nie ma na dogo..i juz nigdy nie bedzie...:(
Dogo bez Mikusia...bardzo zubożało....nie ma Króla....:(:(:(...
Mikusiu....długo nie będe umiała powiedziec "umarł Król....niech......."......nie....nie umiem.....:(:(:(
[*]
[*]
[*]

Posted

Ja wciąż nie wierzę...Nie mogę...Ostatnimi czasy wchodziłam na Dogo w sumie przede wszystkim dla Króla...Jego uśmiech dodawał mi sił... :-(
Dla mnie On wciąż żyje...
Królu...Nie,nie umię się z tym pogodzić... :-(
[*]...

Posted

Klaudia dziękuję Ci za te wszystkie cudowne dni,tygodnie,miesiące które dałaś Mikusiowi.
Dzięki Wam mógł przeżyć ten czas bezpieczny,zadbany i kochany.
Nie zdążyłam Was odwiedzić.Za długo się wybierałam...
Bardzo mi przykro...

Mikusiu

  • Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...