JoSi Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Piękna Barbi ma się lepiej psychicznie ku mojemu zdziwieniu. Codzienne noszenie jej do weta wydawało mi się dokładaniem jej stresu i pewnie tak jest trochę. Wczoraj po wecie była bardzo wystraszona, chowała się przedemną, dopiero po obiedzie jej przeszło zupełnie a już po kolacji zachowała się normalnie jak domowy piesek. Dzielę posiłki wszystkim psom na dwa mniejsze i stąd obiad i kolacja. Pierwszy raz podeszła i wspięła się na moje nogi, wieczorem przyszła do kuchni zjadając pokrojone jabłko obok reszty psów i prosiła o jeszcze. Merdała ogonkiem, przeciągała się z tyłeczkiem w górze ale dodatku nie dostała, wiem po Frotce jakby zadziałał. Siusia na podłogę tylko 3x dziennie, nie mogę zostawiać szmaty dłużej bo wczoraj kot Gabor rozłożył się na takiej wilgotnej przesiąkając zapachem. Koo raz dziennie, o dobrej do zbierania konsystencji. Infekcja jeszcze nie jest wyleczona, ale już lżej, mniej wycieka z noska, częściej oddycha samym. Dowiedziałam się dokładnie od wetek, jak zachowuje się pies gdy cierpi i na co zwracać uwagę. Takie wywiady są przykre chociaż konieczne. Co gorsza, wpadłam na mamuśkę z Barbi w torbie i nasłuchałam się jak zwykle. Do tej pory nie zauważyła cichej suczki w domu. Przedemną konfrontacja z synem i wysłuchiwanie bez końca... TZ telefonicznie powiedział, że nic mnie nie obchodzi. Ładne "nic". Quote
albiemu Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 JoSi nie smuć się ... Barbi szczęściem jesteś i wielką podporą i w jej imieniu dziękuję za ten wielki dar serca. Quote
sleepingbyday Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 jak zachowuje sie pies, gdy cierpi, JoSi, sprzedaj wiedzę, plisss. widzicie, mówiłam - kilka dni i od razu lepiej barbisiowi :multi:. Quote
mru Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 ostatnio był o tym artykuł w Moim Psie (tym najnowszym, z Rafim na okładce:loveu:) :fadein: Quote
JoSi Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 mru napisał(a):ostatnio był o tym artykuł w Moim Psie (tym najnowszym, z Rafim na okładce:loveu:) :fadein: Nie działa mi okno z szybką odpowiedzią, działa "cytuj". Mam nadzieję, że znów komputer się nie psuje. Wetki mówiły o pierwszym stadium bólu w postaci ciężkiego dyszenia u psa bez gorączki i bez bardzo wysokich temp. zewnętrzych. Następne stadium to popiskiwanie, ostatnie - wycie. Nie kupuję "Mojego psa", jeśli wiecie więcej - napiszcie. Barbi przeszła prawie 2 m. do bramy po powrocie od weta. Na trawie tylko siadła. W domu ucieszyła się, machała ogonem do witających nas psów i uciekła pod łóżko, skąd dobiega jej chrapanie. Jak zwykle zmęczyły ją emocje i głaskanie obcych ludzi. Pozwalam głaskać, niech wie, że człowiek nie gryzie. Wędrówki do i od weta przeciągają się przez ciekawość ludzką, stale kotoś zaczepia a najdziwniejsze, myślą że to Frotka. Tak zupełnie dwie różne sunie i nie poznają, Frotka w dodatku świetnie porusza się na wózku, jest noszona w torbie tylko na schodach. Żeby Barbi zaczęła chodzić !!! Jeszcze Frotka zostaje do wynoszenia i wnoszenia po schodach ale ogólnie jest z nią lżej. Jutro znów wet, nie wiadomo kiedy koniec. Quote
sleepingbyday Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 cytowanie nie działa, to nie twój komp. wkurza mnie to, bo spokojnie nie można odpowiadać... barbi robi małe kroczki do normalności - te dwa metry to symptom! stara, wyniszczona, schorowana sunia, a codziennie jakaś mała poprawa. tylko się cieszyć.... ale że pomylili frotkę z barbinką:crazyeye:??? Quote
mru Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 ludzie tak mają... u mnie też czy Atos czy Mojżesz czy Dymek lub Gacek to tam nie każdy obczaja ;) a ktoś myslał, że Lola to Gacek... a z mojego psa to wam zacytuję to i owo jak dotrę do domu ;) wieczorem :cool3: Quote
JoSi Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Może dogo walczy o palmę pierwszeństwa w konkursie na najgorszy serwer w Europie? No to niech już przestaną, mają jak w banku. Quote
halcia Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Potwierdzam,Barbi urodziła sie w schronie ,maluchy rodzeństwo zachorowały na parwo.Przeżyła jedyna najsłabsza z nich Barbi.Co sie stało z jej matka Kierownik nie pamięta.To było 10- 12 lat temu,tyle ile ma Barbi.Adoptowana nigdy nie była.Widocznie było jej pisane trzymać sie zycia ile sie da.I doczekała,opiekunki,starań nad schorowanym ciałkiem.Olbrzymim sukcesem jest to ,ze przeszła kilka kroków .Podziwiam i Ciebie i jej postępy. Quote
mru Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 wrzucę tu ten artykuł :) mam go, kupiłam - to mogę się podzielić! ;) no już mam (edit) http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/MP/pies1.jpg http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/MP/pies2.jpg Quote
JoSi Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 sleepingbyday napisał(a):dzięki very macz Ja też dziękuję, przydało się jeszcze Ryfce, która wczoraj dostała ataku niekontrolowanego lizania podłogi i byłyśmy u weta o 19-tej. Miała zatkane gruczoły okołoodbytowe i wyciśnięte. Guzek ma mieć wycinany bo bardzo szybko rośnie, jest to prawdopodobnie tłuszczak, który trzeba opanować operacyjnie, żeby nie wrósł między żebra. Nici z szybkiej interwencji chirurgicznej, dostaje antybiotyk. Barbi więcej siusia, wczoraj 5x, ale więcej porusza się po mieszkaniu, niestety gdy nie widzę tylko słyszę jej pazurki na podłodze. Dzisiaj zwiedzała dwa pokoje, nawet weszła do kuchni gdzie byli wszyscy, psy, koty i ja. Jeszcze musi się uspokoić do pozowania w normalnej pozycji, stojąc wyprostowana. Gdybyście nie wyciągnęły jej ze schronu, umierałaby w męczarniach i długo przy takim, prawie zdrowym sercu. Quote
mru Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 czyli Barbi właściwie otwiera się z każdym dniem :roll: ale się jej poszczęściło... rzeczy na bazarek idą idą i dojść nie mogą :shake: już w środę powinny być i ani widu ani słychu :angryy: spodziewam się dziś... Quote
JoSi Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Dzisiaj, wracając od weta, Barbi przeszła trzy kroki po trawie, siadła i wywróciła na plecy. Poznała naszą klatkę schodową i już na początku chodnika chciała wyjść z torby więc ją wypuściłam. Przeszła całe trzy metry pod bramę a po otwarciu weszła do środka, następnie bez przymusu, chociaż z wewnętrznymi oporami (dwa schody w górę, jeden w dół), po schodach na parter. Tu odwaga ją opuściła, siadła na czyjejś wycieraczce i dalej była już wniesiona w torbie na górę. W sumie wielki sukces i opłacalność mówienia prawdy, w jedną stronę "do weta", w drugą "do domu" i suczka wie co jest grane. Mamy całe dwa dni przerwy w chodzeniu na zastrzyki, dopiero w poniedziałek maszerujemy. Oby znów się nie pogorszyło. Z Ryfką całkiem dobrze. Quote
sleepingbyday Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 a widzisz, widzisz, nie mówiłam - jest coraz lepiej! odwagi barbi, świat umie być piekny, ciekawy i dobry! Quote
mru Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 o matko prawie się popłakałam czytając to... dobrze, kochana tak dalej Quote
elmira Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Ale Barbi dobrze u Ciebie Josi :) Ja ukrywałam i ukrywam obecność Chaplina przed rodzinką. Niestety moje gadatliwe dziecko musiało mnie "sprzedać" do mojej mamy ;) Ale o dziwo obyło się bez litanii:evil_lol: Quote
halcia Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 W tym wieku,znając do tej pory przez wiele lat tylko boks schroniskowy ,to i tak jest maleństwo odważne.My ze Szpilka,uczymy 2 psiaki poruszać sie poza schronem i w przyp.8 letniej zdrowej suni trwa to juz 3-ci m-c,młodsza lęk pokonała wcześniej.Też obie urodzone w schr.świata poza nim wcześniej nie widziały.Barbulek jest b. dzielny.A imę Barbi podobno nadano jej dlatego,ze młoda była b.pobobna do slicznego pudelka. Quote
AnnaB Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 Ja o Barbi cały czas pamiętam-moje odwiedziny początkiem listopada cały czas aktualne.Całej "rodzince"JoSi zdrowia życzę!!! Quote
mru Posted October 11, 2008 Author Posted October 11, 2008 rzeczy na bazarek nie doszły :angryy: &%#@*& beznadziejna ta nasza poczta no... przecież nie dojdą w weekend :shake: Quote
Hotel KADIF Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 Josi! Sorki za offa, ale nikt się nie pogniewa mam nadzieję: Zapraszam na nowy,świeżutki wątek psa z Halinowa:placz::placz::placz:: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=11037837#post11037837 Dzwoniłam dzisiaj do Ciebie, ale gdzieś latasz ze swoimi futrami!!! Masz ich co niemiara!!! :evil_lol: Zerknij na wątek Roni, są zdjęcia!!!! A z Rudym wszystko oki! Pa! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.