Jump to content
Dogomania

starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)


Recommended Posts

Posted

Powinnam wykąpać Barbi conajmniej jeszcze raz. 12-tu lat schronu nie da się zmyć jednorazowo. Futerko jest matowe, zapach trochę został jak i brud na rękach po głaskaniu się pojawia. Dam jej spokój na razie, nie chcę jej stresować. Fakt, ona jest pięknie umaszczona i MA śliczny pyszczek.
Dzisiaj odpadło z noska to, co wczoraj się zebrało z małą, bezbolesną pomocą z mojej strony.
Teraz codziennie wieczorem wchodzi mi na kolana przednimi łapkami, dokładając mordkę. Leży tak chwilę, przechodzi na drugą stronę i zasypia cała przytulona do nóg.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Barbi wreszcie zaznala milosci i spokoju wiec trudno zeby nie sprawdzila jak to jest na lozku,ktore cale jest jednym wieeelkim zapachem jej ukochanej Pani..przeciez najlepiej sie spi czujac jej zapach:diabloti:
kochana,sliczna sunieczka:loveu:

Posted

uwierzą, uwierzą, nie takie rzeczy widziano :razz:. ja bym ją dała do wątku metamorfozy, koniecznie! jednocześnie z tekstem, że barbi szuka DS. zawsze to miejsce oglądane przez róznych maniaków, którzy akurat na barbiowy wątek nie trafili...

Posted

becia66 napisał(a):
Skopiuje to zdjęcie i pokażę w schronie bo chyba nikt nie uwierzy jak tylko powiem....:multi:


Becia tam trzeba normalnie tablice korkową kupic :eviltong:
i przypinac tych szczęsliwców na kanapie coby inni wiedzieli jak moga wygladać te schroniskowe słonka w domu :loveu:

dla mnie bomba :multi: pozdrwiam serdecznie Pania Barbiczki i sama ksiezniczke Barbi i tego przeslicznego kota tez :lol:

Posted

Ten kot to zdewastowany Gabor. Brakuje mu kawałka mostka, co skutkuje wiotkością przepony. Jakaś wada genetyczna, dostałam go za darmo i jako jedyny z rodzeństwa przeżył. W nagrodę dołożyli mi Filipa, teoretycznie zdrowego.
Barbi bała się kotów na początku, teraz ma większe zaufanie do wszystkich zwierząt niż człowieka. Jej metamorfoza jest bardzo mała, ona dalej nie wie do końca, co się podziało z jej życiem, w którym dominowała samotność.
Już nawet królik, Gryzelda, nie wali tylnemi łapami na jej widok.
Potrafi się cieszyć i wita codziennie rano, dzisiaj podeszła do maleńkiej Tusi merdając ogonkiem.
Głównie przesypia dzień i noc, dalej chrapie, dalej leci jej z nosa, momentami charczy i się krztusi.
W poniedziałek idę do PKO osiedlowego, poproszę o wyciąg z ostatniego miesiąca i będę miała pieniądze na dalsze leczenie czyli wymazy z tego noska i co tam trzeba. Antybiotyk w pastylkach dostaje, resztę też.

Posted

jessssu Barbi pięknieje z dnia na dzien ...... :) a jakie ma wyborne towarzystwo:D trzymam z cała moja Ekipa moco kuciu zaBarbicze w jej postępach .. zarówno tych zdrowotnych jak i psychicznych .... bo idzie ku dobremu :D buzi Barbiczko :loveu:


:bluepaw:

Posted

SZPiLKA23 napisał(a):
Ten kot jest wielkosci Barbi :o


Trochę większy, tylko się złożył jak to koty.
Barbi bardzo prosi o zaniechanie spacerów. Tamten świat ją przeraża a nie ciekawi. Ona chce tu, w cieple i spokoju, spać wygodnie i bezpiecznie. Szczekanie psów jej nie przeszkadza, zawsze szczekały. Stara się siusiać tylko na ścierkę, wtedy jest chwalona, jak się zdarzy gdzie indziej nie jest, ale nikt na nią nie krzyczy. Te dziwne "psy", o innym zapachu i zachowaniu, przychodzą do niej i grzeją dodatkowo, jeden biały podchodzi ocierając się o jej pyszczek swoim.
Jedna suczka, ta ubrana, bardzo pilnuje swojej pani i nie wpuszcza do sypialni gdy ona w niej jest, powarkując ostrzegawczo. Gdy pani wyjdzie można już wchodzić i wskoczyć na łóżko.
Ludzie mają dziwne pomysły. Pani wzięła długą linkę na 3 m, myślała, że jak kawałek odejdzie to Barbi jednak za nią pójdzie i musiała chodzić robiąc duże kółka, gdzie w centrum leżała przerażona sunia.

Posted

ooh biedna biedna nie chce chodzić :shake:
ale no dobrze, dobrze, powlolutku
nie to nie
może potem :roll: kiedyś :roll:

i może jak ta pani odejdzie to Barbisia wstanie pójdzie za nią
może zainteresuje ją świat

a jak nie... a jak nie to ma swoją rodzinę i wygodne posłanko, ciepłe miejsce, koleżankę w skarpetach, kolegę większego od niej kocura i całą resztę :) jeżeli tylko ten świat jest jej już potrzebny
to dobrze, że go ma

chociaż jak sobie przypomnę (wyobrażę) tę scenę w aucie kiedy patrzyła przez szybę... :-(

Barbisiu, może jednak świat nie jest taki zły? :roll:

Posted

Ja bym chyba mimo wszystko próbowała, niedługo miną 2 lata odkąd mam Bismarcka i jak sobie przypomnę co on wyprawiał a jak teraz ładnie chodzi to przepaść jest wielka. Moja mama własnie wspominała pierwsze wyjścia, jak ja wyjeżdzałam, ona ciągnęła za przednie łapy, a brat zadek popychał, teraz to sam ją ciagnie w ulubione miejsca. Chyba bałabym się, że psina tak będzie dom ubóstwiała, że potem będzie jeszcze trudniej ją wyprowadzić
Ale i tak chylę czoło, zmiana wielka w Barbi:loveu:

Posted

jej jest dobrze tam gdzie jest, świat poza drzwiami ją przeraża ale też należy pamietać że od urodzenia przez całe życie Barbi światem była zimna, dziurawa szopa z klepiskiem na podłodze....:shake:

Posted

Nareszcie można zobaczyć Barbi nie skrzywioną całą. Jeszcze brakuje takiej z uszkami w górze, bardzo śmiesznie wygląda.
Chyba się już zestarzałam, złamałam prawo "pies nie śpi w łóżku".
Pozwoliłam Barbi zostać na noc, tylko przeniosłam w nogi łóżka. Najpierw myślałam, że nici ze spania tak Barbi chrapała, później prawie przestała.
Zaczynam ją czesać jako ostatnią w kolejce. Widzi jakie to bezinwazyjne, najpierw Frotka, Ryfka, któryś z kotów, na końcu sunia, Śpiąca Królewna.
Ona nie budzi się nawet podczas głaskania z włosem i pod włos. Taka słaba?

Posted

Jeszcze do jutra antybiotyk w pastylkach ale już bardziej leci z noska. Wymazy kilka dni po braniu antybiotyku.
Barbi śpi ze mną w nogach. Przy ostatnim perzebieraniu Frotki jest przy nas, później przenosi się na moje łóżko. Natychmiast zrozumiała gdzie jest jej miejsce. Już nie ma wzdętego brzuszka. Wszystkie moje psy po schronie (3) też miały ale i ..aczkę, ona na szczęście nie.
Mimo niepewności co do zachowania człowieka, zaczęła mnie pilnować i przemieszcza się za mną po domu, nawet usiłuje wejść do łazienki przez kocią dziurę w drzwiach.
Do tej pory nie wydała z siebie głosu, nie szczeka, nie piszczy mimo złych przykładów ze strony reszty stada.

Posted

Izzie1983 i Jej Mama.............................50 zł
Kamixx...............................................30 zł
AnnaB..............................................100 zł

Bardzo dziękujemy, Barbi i ja.

SBD, oczywiście trzeba domu szukać, Barbi ma u mnie tylko DT na tak długo, jak będzie trzeba czyli aż znajdzie się dom na zawsze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...