Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 783
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

/generators/animated/wizard.asp]Niechaj Domki Zaczarowane - Zjawia Sie :loveu::loveu:Jak Malowane - Dla:Dog_run::iloveyou:zwiarzaczkow , ktore samotne :multi::loveu:Alleluja:loveu:Gonziu :calus::calus::iloveyou:[COLOR=RoyalBlue]Cioteczki nooo filmik strrrasssnyyy juhuuu:loveu::loveu:

Posted

Gonziak był dzisiaj z p ulą na spacerku
Pozwolili jej go zabrać wreszcie.
Taki jest obojetny już...
położył się w otwartej bramce i nie chcial się ruszyć :-(
dopiero z chwilę pani ula go dźwignęła i poszli.
Wyprzytulali się i posiedzieli na słoneczku
a jak wrócili to wetki jednak stwierdzily żeby go lepiej nie brać na spacery bo mu to nie służy :placz:
Biedny Gonziak... :placz::placz: on nie ma szans w tym schronisku :placz:
To musiałby być cud żeby ktoś przyszedł i go pokochał...
on chyba już traci powoli nadzieję... jest taki nieobecny i obojętny.... może już sam zwątpil w to wszystko... :placz::placz:

Posted

MajeczQa napisał(a):
Gonziak był dzisiaj z p ulą na spacerku
Pozwolili jej go zabrać wreszcie.
Taki jest obojetny już...
położył się w otwartej bramce i nie chcial się ruszyć :-(
dopiero z chwilę pani ula go dźwignęła i poszli.
Wyprzytulali się i posiedzieli na słoneczku
a jak wrócili to wetki jednak stwierdzily żeby go lepiej nie brać na spacery bo mu to nie służy :placz:
Biedny Gonziak... :placz::placz: on nie ma szans w tym schronisku :placz:
To musiałby być cud żeby ktoś przyszedł i go pokochał...
on chyba już traci powoli nadzieję... jest taki nieobecny i obojętny.... może już sam zwątpil w to wszystko... :placz::placz:


Nie możliwe żeby Gonziak zwątpił w swój lepszy los, psy zawsze mają nadzieję. To tylko my możemy myśleć,że on nie ma szans .... a to nie prawda ... zawsze jest na szansa :loveu::loveu::loveu:

Posted

Pani Ula siedziała znów na przerwie z Gonziakiem w budzie :)
Weszłam tam na chwile.. Gonziak oczywiście przeszczęsliwy ... ehhh szkda chłopaka...

Posted

Niestety nie, zapytałam tylko pracownicę "od suczek", co z Gonzalesem. Nie pytałam, dlaczego jest w szpitaliku, bo mi natychmiast uciekła. :p
Pewnie miał atak, nie wiem... Zapytałam, bo pomyślałam o czymś straszniejszym.

Jutro będę znów w schronie, postaram się dowiedzieć.

Posted

[quote name='silke']Niestety nie, zapytałam tylko pracownicę "od suczek", co z Gonzalesem. Nie pytałam, dlaczego jest w szpitaliku, bo mi natychmiast uciekła. :p
Pewnie miał atak, nie wiem... Zapytałam, bo pomyślałam o czymś straszniejszym.

Jutro będę znów w schronie, postaram się dowiedzieć.


czyli to jednak prawda....że ma te ataki przez nas :(
Pani Ula siedziała z nim wklatce całą przerwę :placz:

Posted

Asior napisał(a):
czyli to jednak prawda....że ma te ataki przez nas :(
Pani Ula siedziała z nim wklatce całą przerwę :placz:


Asia nie mozna tak do tego podchodzić, może i przez te odwiedziny ma te ataki , ale to potwierdza wersje , że gdybysmy miały szansę na znalezienie mu domu to byłaby szansa że te ataki w znacznym stopniu by sie zmniejszyły.
Wydaje ci sie że nie łatwo osobom zaangazowanym w jego los i dwiedzającym go w schronisku ( mówię tez o Tobie) nagle powiedzieć " sorry Gonzales ale dla twojego dobra siedź w tym boksie sam). Napewno mu Tym dobrze nie zrobimy, przecież on biedak nie będzie wiedział że to dla jego dobra. Wpadnie w depresje , wycofa sie i dopiero będzie z nim problem. Jedyne wyjście -dom !!!! Ruszmy kurcze z jakąś akcją , łącznie z oflagowniem się :lol:

Posted

Asior napisał(a):
czyli to jednak prawda....że ma te ataki przez nas :(
Pani Ula siedziała z nim wklatce całą przerwę :placz:


...nie przez Was Asiorku...nie przez Was! Przez chorobę i sytuację w jakiej się znajduje i do ,której musi wracać...przez samotność...

...nie możesz zabronić,żadnemu stworzeniu czuć...nawet jeśli to powoduje tęsknotę...:shake:...może te uczucia to najpiękniejsze co przydarzyło się Gonzikowi? Przecież on tak bardzo ich potrzebuje...tak bardzo o nie prosi:-(

Posted

Zuzliczkowa.. ale jak mamy do niego wchodzić, wiedząc ze przyblizam,y go do smierci :(
Każdy atak, to mikro uszkodzenia mózgu... kolejne... ehhhh ja już powoli wymiękam :(
Nie chcę go krzywdzić :placz:

Posted

Chyba lepiej żyć krócej ale być i czuć się kochanym i przytulanym i ważnym dla kogoś niż żyć jeszcze długo i samotnie (w boksie) - nie mogąć się do nikogo przytulić, nie mając z nikim kontaktu, patzrąc na wszystko i na wszystkich zza krat.
To chyba jest gorsze. Taka samotność i beznadzieja to jest dopiero krzywda dla Gonza. Bo po co miałby żyć jesliby nie mógł być kochanym i kochać Was wolontariuszy, którzy się nim zajmujecie.

Posted

Dogo07 napisał(a):
Chyba lepiej żyć krócej ale być i czuć się kochanym i przytulanym i ważnym dla kogoś niż żyć jeszcze długo i samotnie (w boksie) - nie mogąć się do nikogo przytulić, nie mając z nikim kontaktu, patzrąc na wszystko i na wszystkich zza krat.
To chyba jest gorsze. Taka samotność i beznadzieja to jest dopiero krzywda dla Gonza. Bo po co miałby żyć jesliby nie mógł być kochanym i kochać Was wolontariuszy, którzy się nim zajmujecie.

...też tak myślę!

Wiem Asiorku...ale gorsza jest śmierć emocjonalna i wieczna tęsknota za miłością, niż nawet rzeczywista w cieple miłości!!!
Gonzik ma ataki nie dlatego,że do niego przychodzicie,lecz dlatego,że...odchodzicie.:-(...podła ta rzeczywistość,oj podła!Ale to co mu dajecie to jest to czego jego istota potrzebuje...pokazuje to każdym swoim wtuleniem w kraty i w Was!Boże...niech znajdą się ludzie,którzy go pokochają i dadzą mu domek:modla::modla::modla:

Wystawiam znowu allegro...gumtree,kokosy,kupiepsa odnawiam.
Poproszę Ola la i kredeczkę o inne ogłoszenia ...może znajdą czas.

Posted

:-( No właśnie, on ma ataki pewnie dlatego, że się od niego ODCHODZI. Jak mu znaleźć dom??Nie mam żadnego dobrego znajomego z kawałkiem ogrodu...
Wczoraj byłam w schronisku koło 16. Dziś będę po 15 i zobaczę, czy Gonzio jest w boksie. Może ktoś mi coś powie.

Posted

kochanaaa [quote name='Ola la']Obiecuje porobić ogloszonka bidokowi Gonzikowi jak tylko wroce z działeczki :-DOlenkaaaa:multi::buzi::Dog_run::Dog_run:Misiaczku trzymaj sie:multi::multi::loveu:Oluniu serduchami dziekujemyyyyy:iloveyou:

Posted

Cudowny psiak.Widziałam już pieska z padaczką,nieprzyjemna choroba :-(Ale można z nią żyć.

W sobotę porobię ogłoszenia,bo teraz jeszcze sezon poprawek,podciągania się w ocenach...i już nie wyrabiam:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...