Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiem,ale...:-(...miej cierpliwość do gorącej starej łepki...

...Asieńko...
a jeśli...lekarze wiedzą, ze leki nie skuteczne, ale ponoć on na NIC nie idzie :roll:...to może wymaga jeszcze zdiagnozowania?

...na mój chłopski rozum...na coś musi reagować tylko tego jeszcze nie odkryto, albo...leczony jest nie na to,na co jest chory...:oops:, albo jeszcze coś się przyplątało i utrudnia lecznie,a tego jeszcze nie odkryto...

...będziesz mogła pogadać z wetami...:oops:


Głowa mi już gore...

  • Replies 783
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam dziś chwilkę u Gonzalesa. Przyszedł i przytulił się całym sobą do siatki. Żeby go tylko pogłaskać. I tak został :placz:. Straszne. Tak bardzo mi go żal.

Też usłyszałam, że ataki ma zwłaszcza po spacerach, jak go ludzie odwiedzają, a potem zostawiają.

I jak mu pomóc?!

Posted

ja już nie wiem...kombinuję...wymyślam i tylko mędzę...nie wiem!
A boję się,że sam domek nie pomoże:oops:...przecież jak będzie atak za atakiem to,ludzie go znowu wywalą:shake:

Co robić?

Posted

dla Gonzaleza jest potrzebny człowiek z haryzmą a w dzisiejszym świecie to taki rarytas , że prawie nie osiągalny, ale ja zawsze powtarzam jak czegos bardzo chcemy lub o czym bardzo marzymy to jest szansa na spełnienie tego.:loveu:

Posted

Nie ma się co oszukiwać - jemu pomoże tylko DT gdzie należy go jak najszybciej wyciągnąć i diagnostyka prowadzona z tego domu. Dopiero jak będzie wiadomo co, jak, kiedy i dlaczego, można się pokusić o DS...

Kto zna kogoś kto się podejmie DT dla niego ?

Trzeba zrobić banerek, z napisem o poszukiwaniu DT, w tytuł też można wrzucić.
Niech któraś się przeleci po wątkach chorobowych i spróbuje tu sciągnąć kogoś kto się zna na epilepsjach - może coś poradzą...

Posted

gameta napisał(a):
Nie ma się co oszukiwać - jemu pomoże tylko DT gdzie należy go jak najszybciej wyciągnąć i diagnostyka prowadzona z tego domu. Dopiero jak będzie wiadomo co, jak, kiedy i dlaczego, można się pokusić o DS...

Kto zna kogoś kto się podejmie DT dla niego ?

Trzeba zrobić banerek, z napisem o poszukiwaniu DT, w tytuł też można wrzucić.
Niech któraś się przeleci po wątkach chorobowych i spróbuje tu sciągnąć kogoś kto się zna na epilepsjach - może coś poradzą...


gameta , przede wszystkim potrzeba kasy , a tej nie ma i nie ma widoków na nią... to jest najwiekszy problem, gdyby było pieniądze mozna byłoby mysleć o wyciąganiu Gonzia ze schronu. :roll::roll:

Posted

[quote name='marysia55']gameta , przede wszystkim potrzeba kasy , a tej nie ma i nie ma widoków na nią... to jest najwiekszy problem, gdyby było pieniądze mozna byłoby mysleć o wyciąganiu Gonzia ze schronu. :roll::roll:


I dlatego jeszcze przed allegro zrobiłam bazarek dla min. Gonzia...gł na gonzia!allegro niech se leci,gumtree też będę odnawiać...cuda bywają więc i teraz taki się zdarzyć może,ale nie wystarczy czekać na cud...
To może ruszmy z tym zbieraniem forsy i szukaniem dobrego domku!???

Wiem,że to trudne,ale nie niemożliwe!:oops:

Posted

[quote name='zuzlikowa']ja już nie wiem...kombinuję...wymyślam i tylko mędzę...nie wiem!
A boję się,że sam domek nie pomoże:oops:...przecież jak będzie atak za atakiem to,ludzie go znowu wywalą:shake:

Co robić?
może być i tak, ale kiedyś, jak był program o Pani Ani w kundlu, mówiła P. Magda , zę Pani ania przygarnęła psiaka, który w schronisku miał atak za atakiem... nie dawali mu żadnych szans...... po przyjeździe do niej ataki bardzo się ograniczyły, a teraz nie ma ich właściwie wogóle....
Być moze on tak przeżywa te nasze wizyty i tak rozpacza po nich, że ma przez to atak....

Szukając DT, trzeba zaznaczyc, ze on nie toleruje innych psów :(
[quote name='zuzlikowa']I dlatego jeszcze przed allegro zrobiłam bazarek dla min. Gonzia...gł na gonzia!allegro niech se leci,gumtree też będę odnawiać...cuda bywają więc i teraz taki się zdarzyć może,ale nie wystarczy czekać na cud...
To może ruszmy z tym zbieraniem forsy i szukaniem dobrego domku!???

Wiem,że to trudne,ale nie niemożliwe!:oops:
ja już nawet nie podejmuje się zbierania kasy :placz:
Wyciągnęłam Brytana do Biafry i właściwie zostałam z tym sama.... ZERO zainteresowania na wątku.... krakuski poza marysią i Majka wcale nie odwiedzają go :placz::placz::placz:
Ja niewiem co to dalej będzie, kiedy miesięczny koszt karmy dla niego to 250 zł... plus leczenie tego zjedzonego ogona :placz:
NIEWIEM CO TO BĘDZIE DALEJ :placz::placz::placz:

CO DO BANERKA< to przecież mu zrobiłam, i mam go w podpisie....

Posted

:Dog_run:jestem dziewczynki i witam :multi::multi::loveu: Jak by bylo cudnie gdyby sie udalo umowic Gonzia na wizyte , ale to cioteczki trzeba w jakiejs super klinice , Asienko , w Krakowie moze jest jakas dobra klinika , gdzie mozna by Gonziuchne wybadac na wszystkie strony. Tylko najpierw trzeba zebys cioteczko zaczarowala kierownictwo schroniska ..zeby sie zgodzili na wydanie misiaczka . pieniazki potrzebne bardzoooo , ja mam odlozone dla Gonzia 50 zl , ale co to jest :shake:to nie jest duza suma , ale jak cioteczki , umowilybyscie misia na badania , to jeszcze troche dam rade wyskrobac , szkoda ze ja bez pracy , bez samochodu , bez bogatych znajomych...:shake:ech takie czasy , ale bede sie starac jeszcze jak tylko potrafiedla Gonzia:loveu::loveu::loveu::loveu: ach dziewczyny , zeby sie to wszystko jakos udalo , dziekuje wam kobitki :multi::multi::multi:

Posted

włąściwie to nie wiem.. :shake:
Pani Ula twierdzi, ze on tak bardziej z chęci zabawy.. ale nawet nie ma jak sprawdzić, zeby znów nie narażać go na stres :(

Posted

Gonziku...szukam...szukam!
Asiu...pozbieraj świeże wieści o stanie Gonza.Plisss

Dziewczyny,czy któraś mogłaby zrobić- zaprojektować,wydrukować...cegiełki dla Gonzia...zastanawiam się,czy nie zamienić aukcji allegro na poszukującej domek i pieniądze,czyli na aukcję cegiełkową.Jakby wyskoczyła jakaś okazja z domkiem tymczasowym...albo dobrym hotelikiem,to trzeba mieć mony!

A kto mógłby zbierać pieniążki do Gonziowej skarpety?

marysia55 to co będziemy lecieć po wątkach na zmianę ????? ...to nie zły pomysł!Jutro mam cały dzeń z głowy-jadę pomagać mamom w porządkach,ale pojutrze...mogę się włączyć!
Ewuś...jakbyś trochę czasu znalazła...to mogłabyś też pośpiewać:loveu: na innych wątkach,abo pw miłe podesłać z Gonzikowym wątkiem.

Posted

ja myśle, zę teraz ważniejsze poszukiwanie mu domku niż zbieranie kasy :(
Ponoć wetka w schronisku powiedziała P. Uli, zę w większosci za ataki odpowiada jes=dnak to, ze on siedzi w schronisku :(
Dzięki Tamb, w przyszłym tygodniu będzie w dzienniku :) :multi:

Posted

Widziałam, że jakieś niemieckie fundacje znajdują domy w Niemczech dla psów "nieadopcyjnych". Może, kiedy dojdziecie do wniosku, żr tu już nic się nie da zrobić, spróbować tamtej drogi?

Ja nie mam pomysłu. :(

Posted

okropnie mi żal tego piesa. Jest taki kochaniutki a jednocześnie choroba go dyskwalifikuje w oczach ludzi. Przecież to takie niesprawiedliwe. Mnie też się wydaje , że te jego ataki leżą właśnie po stronie tego , że jest w schronisku i na pewno przeżywa każde podejście człowieka do niego a później jeszcze bardziej jego odejście , które przyprawia go o te ataki:-(:-(

Posted

straszne tak patrzeć na niego, kiedy przywiera do krat i tak nieruchomo czeka na pieszczoty...
Mam nazwę jeszcze jednego lekarstwa dla niego.. tylko to już jest typowe lekarstwo, nie robione z kilku....
nazwya sie R10, muszę zapytać wetów, czy Gonziak to dostawał....

Kolejna sprawa P. Ula będzie po świętach rozmawiała z wetką która pracuje na piłsudzkiego ona ponoć specjalizuje się w padaczkach ... mają rozmawiać o dawce tamtego mocnego leku...

Posted

Asiu:loveu::lol: a czy p. Ula tez jest wolontariusza w waszym schronisku? Czy pracownikiem , bo gdyby byla Ulenka pracownikiem , to moglaby czegos wiecej sie dowiedziec , jaki lek do tej pory bral misiu i czy dziala , czy mial kilka razy zmieniany itd. Moze udalo by sie tak ze np wet schroniskowy pobral by krew na miejscu Gonziowi i jesli moglby dac karte misia i jego leczenia , to wtedy z tymi rzeczami mozna sprobowac do tej p. doktor na Pilsudskiego , pani doktor oceni jakie beda badania potrzebne , zeby ustalic leczenie ..no i wazne , zeby ta wetka mogla jechac zobaczyc Gonzia itd ! Asiu czy ta wetka ma swoj gabinet, czy moze to jest klinika? Bo jesli klinika to mozna cos pomyslec , jak Gonzia tam zawiesc na szczegolowe badania . Dziewczyny Zuzliczku , Asienko - moze wy byscie kochane zbieraly pieniazki dla misiczka? Asiu tys jest ciocia najblizej Gonzia , wiecmoze tiiii Asiu?:loveu::multi::multi::roll: Gonziku trzymaj sie nammmm:loveu::loveu::thumbs::painting:

Posted

Jakby była zgoda na wydanie Gonza na badanie poza schroniskiem (albo na przyjazd weta z zewnątrz; BTW weterynarze z Piłsudskiego uchodzą za bardzo dobrych), to dołożę się do wizyty ile tylko będę mogła.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...